Klub Recenzentki Kody rabatowe Konkursy i testy
Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Origins, Clear Improvement, Active Charcoal Mask To Clear Pores (Maseczka oczyszczająca pory z aktywnym węglem)

Origins, Clear Improvement, Active Charcoal Mask To Clear Pores (Maseczka oczyszczająca pory z aktywnym węglem)

Średnia ocena użytkowników: 4,1 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 100 ml
Cena 110,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Maseczka oczyszczająca pory z aktywnym węglem. Działa jak magnes. Dzięki chińskiej białej glince absorbuje toksyny.

Cechy produktu

Rodzaj
klasyczne
Właściwości
oczyszczające
Opakowanie
w tubie
Pojemność
50 – 100ml
Pokaż wszystkie Schowaj

Składniki

Pokaż wszystkie Schowaj

Recenzje 16

Średnia ocena użytkowników: 4,1 /5
Wydajność:
Zgodność z opisem producenta:
Stosunek jakości do ceny:
Opakowanie:
Zapach:
Więcej ocen Schowaj

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: jedno opakowanie

Może być

Była to moja pierwsza maska z węglem.
Jest naprawdę ok, oczyszcza, zwęża pory, ale nie robi tego jakoś fenomenalnie. Nie ma takiego efektu wow!
Jak dla mnie niestety najgorsza maska orgins'a, i gdzie cała resztę kocham!
Na dużej promocji warto kupić i samemu przetestować, bo może przy innym rodzaju cery (mam suchą) sprawdzi się dużo lepeij.

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Bardzo dobra

Bardzo fajna maseczka oczyszczająca. W kilkanaście minut skóra jest odświeżona, pory ściągnięte. Zastosowana wieczorem sprawia, że rano skóra jest jednolita i czysta. Położona punktowo na stany zapalne przyspiesza gojenie. Przy dłuższym stosowaniu wyraźnie poprawia stan skóry, zmniejsza się ilość zaskórników i niespodzianek.

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: jedno opakowanie

To nie to

Nie jestem wielką fanką Origins, nie zwariowałam na punkcie tej słynnej maski. Nie zauważyłam nic spektakularnego w jej działaniu na mojej twarzy, pory jakie były takie są. Maska jak tysiąc innych bez rewelacji. Cena zaporowa ale jak to na koncern EL przystało musi być sztos. Nie polubiłam się z tą metodą maski, bardzo trudno było mi ją zmyć jak zaschła. Wolę maski na noc. Opakowanie i zapach ok.

azjatycka pielęgnacja

5 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Bardzo dobra.

Mam skórę sucha, lecz czasem pojawiają się na niej jakieś niespodzianki i wtedy ta maska nałożona w problematyczne strefy ratuje mnie z opresji.
Ze względu na typ cery, nie mogę jej uzywać na całą twarz, jednak w strefę T, gdzie miewam czasami niespodzianki, sprawdza się idealnie.
Skóra po niej jest oczyszczona, a pory zdecydowanie zwężone. Zastosowana poprzedniego dnia wieczorem sprawia, że rankiem następnego dnia wypryski są radykalnie zmniejszone.
Jeśli ktoś ma skórę problematyczną, to serdecznie polecam. Na skórę suchą polecam stosować "plackami" tak jak ja to robię.
Czyni cuda. :)

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Ulubieniec maseczkowy!

Zdecydowanie jest to mój HIT!
Od dobrych kilku tygodni nie mogę się uporać z wyskakującymi niespodziankami. Dopiero ta maseczka zaczęła ratować sytuację.

Stosuję ją regularnie 2 razy w tygodniu od miesiąca, widzę zdecydowaną poprawę cery. Odpukać, nic mi już nie wyskakuje, jedynie przed okresem. Używam całej gamy maseczek Origins, jednak po maskę z węglem sięgam najczęściej i najchętniej, dlatego to jej przypisuję te zasługi :)

Jak ją stosuję?
Nakładam na oczyszczoną twarz (jeśli mam czas, to wcześniej robię peeling). Zostawiam na minimum 10 minut. Daję cieniutką warstwę, maska nie zasycha do postaci 'skorupy'. Wystarczy ją później nawilżać ciepłą wodą, aby łatwo ją zmyć. Należy uważać, żeby nie pobrudzić całej umywalki :)

Jak już wyżej pisałam, działanie dla mnie jest zaskakująco dobre! Skóra jest napięta, nawilżona, rozświetlona, po prostu piękna. Mogłabym stosować maseczkę codziennie :p

Natomiast jeśli chodzi o cenę... produkt jest bardzo wydajny. Opakowanie jest przezroczyste, także widać ile maski zostało. Wiadomo, 100 zł za 100 ml to dość dużo, ale jeśli ktoś ma problemy z cerą, to warto zainwestować. Przynajmniej ja nie żałuję i polecam!

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Glinkowy klasyk tylko z trochę lepszym składem

Tak, jak w tytule- typowa maseczka z glinką, nie robi nic więcej niż np. ta z Sephory. Jedynie ma lepszy, bardziej naturalny, jak wszystkie kosmetyki od Origins- skład, dlatego to ona weszła na moją łazienkową półkę. Ogólnie polecam, nie wyobrażam sobie życia bez maseczki z glinką przy cerze mieszanej, problematycznej, uważam, że to właśnie te maski uratowały mnie od okropnych, podskórnych wyprysków.

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Skuteczna przy regularnym stosowaniu

Mam cerę mieszaną w kierunku suchej, wrażliwą i nadreaktywną. Od lat walczę z rozszerzonymi porami, zwłaszcza na policzkach. Nie dokuczają mi specjalne niedoskonałości, ale coś tam czasami wyskoczy. Ostatnio jednak moja cera zaczęła strasznie kaprysić i skusiłam się na maskę z nadzieją na oczyszczenie cery, uregulowanie przetłuszczania i przynajmniej minimalne zmniejszenie widoczności porów.

Maskę nakładam na twarz po pilingu enzymatycznym. Produkt ma fajną konsystencję - gładko się rozprowadza, ale na pewno nie spłynie. Pachnie tak… glinkowo. Dla mnie to dość neutralny zapach. Mimo że mam raczej wrażliwą cerę, nie odczuwam jakichś specjalnych nieprzyjemności typu pieczenie. W miarę schnięcia maski, czuję ściganie, ale nie przeszkadza mi to specjalnie. Zmywam maskę po około kwadransie. Wbrew pierwszym obawom, zbywanie nie jest problematyczne - maska schodzi łatwo, nie brudzi umywalki jak niektóre ciemne maski. Cera nie jest ściągnięta czy przesuszona.

No i do rzeczy - efekt. Po pierwszych paru aplikacjach wyskakiwały mi jakieś pojedyncze zaczerwienienia w dziwnych miejscach. Nie było efektu wow, w stylu zupełnie nowej cery po pierwszym zastosowaniu. Natomiast przy regularnym stosowaniu maski, tj. 3x w tygodniu, po blisko miesiącu widzę poprawę. Przesadne wydzielanie sebum na nosie i czole zdecydowanie się ograniczyło, a poza maską i wodą lawendową zamiast toniku nie zmieniłam znacząco pielęgnacji. Widzę też poprawę jeśli chodzi o pory, zwłaszcza na nosie i czole, chociaż taka już specyfika mojej cery, że chyba nigdy nie będą zupełnie drobniutkie.

Lubię eksperymenty z kosmetykami, więc nie wiem, czy maska Origins na stałe zagości na mojej półce… Z czystym sumieniem mogę ją jednak polecić, ponieważ to produkt, który po prostu działa i przy regularnym, konsekwentnym stosowaniu spełnia obietnice. Polubiłam ją też za to, że nie robi krzywdy mojej nadreaktywnej cerze, ba, zostawia ją wyciszoną.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: tydzień

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Najlepsza pod słońcem

Zdecydowanie najlepsza maseczka, jaką miałam!
PLUSY
-działanie (skóra od razu jest w o niebo lepszej kondycji po całym dniu noszenia kryjącego makijażu). Oczyszcza, wycisza, matuje. Cudowne działanie, do tego bardzo intensywne i widoczne gołym okiem
-wydajność
-wygodne opakowanie
-skład
-dostępność

MINUSY
-cena

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Mistrz oczyszczenia!

Maska ma konsystencję budyniu. Zasycha na skórze w zależności od grubości warstwy jaką nałożymy.

Nie mam poważnych problemów z niedoskonałościami skóry, zaskórnikami czy pryszczami. Owszem, czasami wyskakuje mi jakiś nieprzyjaciel tu i ówdzie. Zauważyłam, że przy regularnym używaniu tej maski (1, 2 razy tygodniowo), podczas "kobiecych" dni nie wyskakuje mi żaden pryszcz czy inna niedoskonałość.

Ma duża pojemność, bardzo wygodne opakowanie - nie lubię tradycyjnych masek w saszetkach, bo ciężko wydobyć cały produkt na raz z saszetki, a gdy robię to stopniowo zdążę się cała ubrudzić, razem z saszetką.

Może faktycznie jest droga, ale w Sephorze, gdzie jest dostępna, regularnie można ją kupić podczas promocji -20 proc. Według mnie warta swojej ceny.

3 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: 2 tygodnie

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

to samo co Ziaja z glinką

Jest to moje pierwsze spotkanie z marką Origins i zawsze chwalono ją za piękne zapachy a tu niestety maseczka nie pachnie wcale. a szkoda.
Jest to dobra maseczka, faktycznie zwęża pory, co jest widoczne już po pierwszym użyciu, ale no cóż... maseczka z glinka z Ziaji robi to samo i chyba nie muszę mówić, że jest sporo tańsza...

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: jedna próbka

Jak dla mnie dobra

faktycznie oczyszcza, ściaga pory - efekt jest widoczny gołym okiem. Minusem jest, że dośc trudno się zmywa, ale to kwestia dodatkowej minuty pod wodą względem innych maseczek. Myślę, że mogłabym do niej wrócić. Bez zapachu.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: kilka opakowań

Ulubiona

Z maseczkami z węglem aktywny nie miałam nigdy do czynienia. Moja skora mimo, że okres dojrzewania ma daleko za sobą - skłonna jest do zapychana i pojawiania się od czasu do czasu różnego rodzaju grudek, pojedynczych wyprysków, czy też wągrów. Zachęcona pozytywny opiniami na temat tej maseczki - postanowiłam ją wypróbować. Od tamtej pory zawsze muszę mieć jej zapas.
- Świetnie oczyszcza, wygładza, a nawet rozjaśnia skórę;
- Przyspiesza znikanie rożnych nieprzyjaznych zmian na skórze;
- Zwęża pory - wyraźnie są mniej widoczne;
- Skóra napięta, świeża,
-Zmywanie maski jest dość uciążliwe i brudzące, ale efekt, który widzę w lustrze po jej użyciu - zdecydowanie wynagradza mi ten cały bałagan po jej użyciu
-cena nie należy do najniższych, ale często można ją upolować z rabatem -20%

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    23
    produktów

    142
    recenzji

    218
    pochwał

    10,00

  2. 2

    27
    produktów

    169
    recenzji

    81
    pochwał

    7,81

  3. 3

    26
    produktów

    83
    recenzji

    157
    pochwał

    6,59

Zobacz cały ranking