Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Avon, Christian Lacroix, Ambre EDP

Avon, Christian Lacroix, Ambre EDP

Średnia ocena użytkowników: 4,2 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 50 ml
Cena 149,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Christian Lacroix` Ambre` to perfumy pobudzające wyobraźnię i zmysły, intensywne, cielesne i pożądane, należące do kategorii zapachów szyprowo-gourmandowych. Otwierają się aromatem olejku z mandarynki oraz soczystych jagód, które w sercu uzupełnia absolut róży, jaśmin oraz drzewo różane, prowadząc ku bazie z karmelu i żywicy bursztynowej.

Kategoria: szyprowo - gourmand

Nuty zapachowe:
nuta głowy: mandarynka, czerwone jagody
nuta serca : róża, drzewo różane, jaśmin
nuta bazy: żywica bursztynowa, karmel

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 16

Średnia ocena użytkowników: 4,2 /5
Trwałość:
Zapach:
Flakon:
Więcej ocen Schowaj
100% jesień/zima 0% wiosna/lato

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: tydzień

Wykorzystała: jedna próbka

Nic specjalnego

Jedynym plusem, jaki tutaj widzę, to fakt, że w tych perfumach nie wyczujemy charakterystycznej nuty Avon'u.
Próbkę tego zapachu zakupiłam z rok temu, kiedy zaczynałam uczyć się więcej o perfumach i szukałam czegoś, co będzie pasowało do mojego charakteru i stylu. Na co dzień wolę zdecydowane zapachy, eleganckie, cięższe i lekko słodkie. Biorąc pod uwagę opis produktu, myślałam, że zapach będzie idealny na jesień/zimę.

Kilka dni temu przy okazji otrzymania nowego pudełka z próbkami, znalazłam kilka, które kiedyś zamawiałam z Avonu. Ambre było wśród nich i niestety nie wywarło na mnie aż tak pozytywnego wrażenia.
Na samym początku aplikacji jest wyczuwalny zapach alkoholu, jednak trwa to z kilka sekund. Nie powiem, że zapach ten jest aż tak tragiczny. Na pewno nie jest tak irytujący i drażniący, jak niektóre perfumy, które są w ofercie Avon'u. Jednak jak na perfumy, które są podpisywane nazwiskiem projektanta, na pewno spodziewałabym się o wiele więcej.

Perfumy te według mnie nie mają charakteru. Nie ma w nich nic specjalnego i nie mają żadnej głębi. W opisie przeczytamy, że są to perfumy intensywne i pobudzające wyobraźnię. W rzeczywistości są one bez wyrazu i maksymalnie rozwodnione. Po przeczytaniu niektórych recenzji, rzeczywiście muszę się zgodzić, że pachną jak herbata.

Znajdziemy tutaj lekki zapach karmelu, masę róż, lilie wodne (nie ma ich w składzie), kilka kropli mandarynki i bardzo lekki zapach drzewny (który dodaje trochę ostrości i wyrazu całości, jednak trwa to tylko kilkanaście minut). Wszystko to wyczuwam w tym samym czasie. Zapach przez cały czas pozostaje niezmienny, jedynie słabnie jego intensywność. Jeśli chodzi o trwałość, Avon też nie ma czym się pochwalić.

Zdecydowanie polecam najpierw zakupić próbkę, bo można się rozczarować posługując się tylko opisem i wyglądem butelki przy decyzji kupna. Zupełnie nie tego się spodziewałam. Jako herbata nie pachnie aż tak źle, ale żeby nosić ten zapach na sobie, to już sobie tego nie wyobrażam. A zapowiadało się ciekawie.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Piękny i trwały zapach

Kiedyś próbkowo psiknięto mi tym zapachem na rękę i przepadłam, zakochałam się. Długo czekałam na promocję aż doczekałam się. Kupiłam ze trzy butelki i czar prysł - zapach był kompletnie inny niż ten co pamiętam. Byłam wtedy w ciąży. Po Ambre sięgnęłam po ciąży i miłość odżyła, więc myślę, że ten zapach potrzebuje czasu i kilku, jak nie kilkunastu dni, by o nim cokolwiek powiedzieć.
Ambre mają trochę toporny flakonik, ale przyjemny dla oka. Same w sobie na mnie trzymają się długo, na ubraniach jeszcze dłużej. Zapach jest elegancki, trochę tajemniczy, nie narzucający się. W ciągu dnia się zmienia. Jeden z moich ulubionych.

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: jedno opakowanie

Domowo

Nuta mandarynki, olejek różany i płynny karmelowy bursztyn. Wszystko to stworzyło kompozycję, która kojarzy się z domowym zaciszem, ciepłem i jesienią.

Zapach jest bardzo zbliżony do elegancji i wyrafinowania, ale przede wszystkim z mocną prywatnością. Nie wiem czemu, ale kojarzy mi się z karmelem na ciepło i herbatą w liściach. Nie każdy jest w stanie polubić ten zapach, bo nie jest on mocny oraz z pazurem tylko przytulny, otulający i ciepły. Mandarynka dodaje słodkości, olejek różany wybija się w tle, a przede wszystkim bursztyn tutaj daje mnóstwo ciepła i energii w tym zapachu. Myślę, że idealnie wkomponuje się on w jesienne dni, kiedy to dni są coraz krótsze, a z dnia na dzień jest coraz chłodniej. W takich dokładnie sytuacjach bursztyn tutaj odgrywa największą rolę. Nie mogę trochę przeboleć faktu, że nie zauważyłam, żeby kompozycja rozwijała się, a jeśli to robi to naprawdę prawie niezauważalnie. Niestety trwałość według mnie jest bardzo średnia i nie ma znaczenia czy używam tego zapachu bezpośrednio na skórze czy na ubraniach. Zapach utrzymywał się zawsze może do 5 godzin i trzeba było często sięgać po flakonik. Ze względu na taką trwałość to i wydajność traci, a cena staje się coraz mniej zachęcająca, żeby tę kompozycję kupić. Flakon wygląda trochę topornie, ale jest to element, który działa na nasze oko - kolor kojarzący się z owym ciepłem, które jest zamknięte w środku, elegancja i wyrafinowanie.

Ambre na pewno tutaj wybija się na tle innych zapachów tym, że kojarzy się z ciepłem domowym. Wyobrażam sobie wtedy kobietę, która prowadzi dom, stara się najlepiej jak potrafi i idzie parkiem, a w ręce trzyma świeżo zebrane jesienne liście. Jeśli chodzi o zapachy jesienno-zimowe to tutaj ten zapach wygrał. Jednak nie wiem czy kupię go ponownie, ponieważ nie czuję jakiegoś wewnętrznego przywiązania do niego, a przy okazji ze względu na trwałość.

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Uwielbiam

Idealny zapach na co dzień, wiele koleżanek zwraca uwagę na niego. Nie utrzymuję się całego dnia ale spokojnie 7-8godzin na mojej skórze się utrzymuje. Jest to ciepły przyjemny zapach. Bardzo kobiecy.

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Herbaciane!

Gdyby popularna firma herbat butelkowych, tych na zimno, wypuściła serię kwiatową - ta herbata tak by właśnie pachniała. Jestem tego pewna. Ambre kojarzy mi się z brzoskwiniową albo może własnie mandarynkową wersją tego znanego napoju. Perfumy są PIJALNE - mogłabym wlac je do filiżanki :D Pachną smakowicie, ale własnie pijalnie, a nie jadalnie. Karmelu w nich nie czuję, są żywe, wibrujące i wesołe, jaśmin, róża i chyba ta żywica zapewniają za to nieco mydlaną nutę bazową, na której tanczy skąpana w herbacie mandarynka - i jest okej. To ciepły i milutki zapach. Otulający. Niemniej - spodziewałam się cięższych i bardziej duszących perfum, a nie herbaty, nawet najpiękniej pachnącej.
Jednak - gdyby nie nie najlepsza trwałość (leci gwiazdka.) kupiłabym je ponownie. Tak.. nie wiem. Zastanowie się. Ale na pewno są ciekawe.

Używam tego produktu od: rok
Ilość zużytych opakowań: kończę pierwsze

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Karmelkowy szalik.

Ambre to ciepły, otulający zapach idealny wtedy gdy za oknem zima i krajobrazy wyglądają jak z pocztówki bożonarodzeniowej. Są idealne do płaszczy, swetrów i szalików, są jak otulający i ogrzewający woal. Sama nie wyobrażam sobie bez niego mojego grubego, puchatego szalika-potraktowany kilkoma kroplami Ambre jest moim osobistym pocieszycielem-wystarczy, że wtulę w niego swój nos, aby poprawić sobie humor i uspokoić moje zszargane nerwy. :)

Ambre to zapach karmelu-ciepłego, ciągnącego się karmelu smażonego w miedzianym garnuszku w rozgrzanej kuchni. Na palniku obok kolejny rondelek-tam się rozgrzewa domowa konfitura różana, słodka, robiona z ręcznie zebranych płatków róż, których krzaki rosną obficie pod oknami. Do tego mamy mandarynki-słodkie mandarynki i zapach Świąt, który unosi się w powietrzu gdy obiera się te owoce ze skórki. Jest i bukiet delikatnego, ale ciepłego i słodkiego jaśminu.
Wszystko to na ambrowej bazie, która nadaje całości tego ciepłego, nieco fizjologicznego charakteru. Jednak nie jest to fizjologia dosłowna. ;) To zapach rozgrzanej kobiecej skóry, jej ciepłej i zadbanej cielesności, jej objęć i czułego uścisku.

Ambre to zapach, który otula, który pasuje tej ciepłej, opiekuńczej kobiecej naturze-czując ten zapach widzę puchaty sweter, czule obejmujące ramiona, święta i spokój. No i zimę-perfumy są zdecydowanie na zimne dni, do ciepłych ubrań, okryć i dodatków.
Testowałam je też latem i wtedy dla mnie nie miały tego klimatu, tego ciepła, były ładne i słodkie, ale bez tego czegoś. To coś objawiło się zimą, po spryskaniu nim szalika.

Trwałość naprawdę dobra-na skórze wytrzymuje pół dnia, na ubraniach, płaszczach i szaliku-calutki dzień. Projekcja też przyzwoita-choć zapach jest bardziej otulający i bliskoskórny, to otoczenie je wyczuwa i komplementuje.

Ambre to śliczny, słodko-otulający zapach dobry na co dzień(zimową porą) dla kobiety ciepłej, romantycznej, wręcz sentymentalnej. :)
Flakon-ciężki, ozdobny i piękny, taki dostojny.

Używam tego produktu od: pół roku
Ilość zużytych opakowań: próbki, ale na pewno dorobię się własnego flakonu

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Ładny ale bez tego czegoś :)

Zapach mi się podoba. Ale do Absynthe, który kochałam niestety się nie umywa:) Zapach jest zupełnie inny od Absynthe, słodki ale bez przesady, idealny na zimę, będzie doskonale pasował do czapki i kurtki :) Jedyne co mogę zarzucić, to mam wrażenie że się za bardzo nie rozwija. Wciąż pachne tak samo.
Szkoda że Avon wycofał Absynthe, to był najfajniejszy zapach z całej serii Lacroix :)

Używam tego produktu od: miesiąca
Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

śliczne;)

Zapach jest cudowny i zmysłowy.

Moim zdaniem najładniejszy z całej rodziny CHRISTIAN LACROIX .

Sprawdza się na codzień jak i na wieczorne wyjście,nie przytłacza ale ma ogon;)

Polecam wszystkim kobietkom ;)

Używam tego produktu od: miesiąca
Ilość zużytych opakowań: 1 w trakcie

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Trwały, ale nie tak szlachetny...

Zapach jest trwały, otulający. Raczej z tych "cięższych" niż letnie świeżaki.

Używałam bez entuzjazmu, ale nie bez przyjemności.

Niestety dostrzegam dwie wady. Pierwsza, którą wystarczy opisać krócej jest to, że pod koniec już trudno wydobyć perfumy, trzeba się sporo namachać i pokombinować.

Drugą wadą jest sam zapach. Nie, nie to że brzydki, czy że męczący w miare noszenia. Tą wadą jest to, że zapach zupełnie się nie rozwija. Takim, jakim spryskamy się, pozostaje cały czas (rzecz jasna nieco się ulatnia, ale wciąż to ten sam, tylko mniej intensywny zapach). To jedne z najdroższych perfum w ofercie Avonu, a wg mnie powinny kosztować kilkadziesiąt złotych mniej w cenie normalnej, a najwyżej 40-45 zł w promocji. Flakon jest piękny, zapach trwały, ale nie mamy tu żadnej tajemnicy, ani też niespodzianki, ani tym bardziej zaskoczenia.

Być może jeszcze kupię, ale najwcześniej za kilka ładnych lat...

Używam tego produktu od: stycznia 2015
Ilość zużytych opakowań: jedno skończone

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Zapach ładny,ale mogłyby być trwalsze.

Zakupiłam ten zapach kompletnie w ciemno, po przeczytaniu dobrych opinii skusiłam się na zakup (cena była zachęcająca).
Zapach kojarzy mi się z jakimiś perfumami i od miesiąca mnie to męczy, ponieważ nie jestem w stanie przypomnieć sobie z jakimi konkretnie perfumami mi się kojarzy.
Muszę przyznać, że perfumy pachną naprawdę pięknie. Są bardzo ciepłe, kobiece i przypadły do gustu mojemu mężowi ;-) Flakonik prezentuje się bardzo dobrze, podoba mi się.
Kiepsko jest natomiast z trwałością. Perfumy w standardowej ofercie nie należą do tanich, więc wymagałabym od nich nieco więcej. Zapach dobrze utrzymuje się na ubraniach (głównie czuję go na szaliku), jednak ze skóry schodzi dość szybko. Znam jednak mniej trwałe zapachy Avonu, które miałam nieprzyjemność zakupić, więc Ambre nie są takie najgorsze pod tym względem. Przyznaję jednak, że zużyłam je zbyt szybko, bo w około miesiąc.
Póki co zainwestowałam w inny zapach, który chciałabym przetestować, od Ambre odpocznę, gdyż bardzo szybko zaczęły mnie nudzić i już nie mam na nie ochoty (nie wykluczam jednak,że jeszcze kiedyś do nich wrócę).

Używam tego produktu od: ok. miesiąca
Ilość zużytych opakowań: na wykończeniu 1. op.

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Kropla miodu:)z odrobina wina:(

Co raz częściej Avon zaskakuje mnie bardzo pozytywnie.Perfumy są piękne lecz spokojne-dla mnie to wielka kropla miodu.zapach ciepły, otulający, czuć mandarynkę skąpaną w czymś słodko-mięciutkim.faktycznie zapach domku, kominka, bez pazura, ogon też się za nimi nie ciągnie..Pyszny-aż się chce go pić-może to karmel tak działa na moją wyobrażnię zapach poprawia humor i uspakaja jak balsam dla duszy.Warto przetestować.Na szczęście nie ma w nim typowych nut avonowskich.To już wyższa pólka-zapach z klasą, taki szlachetny.Zapach bezpieczny dla zadbanej domatorki:)Flakon piękny.Odejmuję gwiazdkę za trwałość.Cena katalogowa zbyt wysoka, ja kupiłam na Allegro za 40 zł.Przy NUIT zapach blednie całkowicie-nie umywa się do fioletowego kuzyna.To jak ogień i woda(ten jest tą spokojną wodą;)Minęło pół roku od kupna i zapach po pierwsze ma dziwne nuty czegoś skisłego-wina?, po drugie trwałość jest tragiczna.Nie jest wart swojej ceny.Ja zostaje wierna jego fioletowemu kuzynowi, gdzie gra wszystko-zapach i trwałość.Ja ogólnie nie polecam!!!

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

ładny i bardzo trwały

4 i pół gwiazdki, nie 5 tylko dlatego ze to nie mój rodzaj zapachowy.
Z serii Christian Lacroix - Rouge kojarzy mi sie z woda kolońską bardzo męską, Absynthe wogóle mi pasuje- takie kadzidełko. Mam Nuit - jest piękny, bardzo długo wyczuwalny.

Ambre najpierw miałam próbke, zachęciła mnie do zakupu ale trwałośc próbki nie była za duża więc się wahałam. Mysląc o trwałości Niut zdecydowałam się jednak kupić i Ambre - nie załuję :)

Zapach jest bardzo długo wyczuwalny zarówno na skórze jak i na ubraniach. Nie jest to zapach z mojej bajki , ale czasami lubię popsikać się czymś innym niż zwykle. Psiknięcie Amre to jakbym wsadziła nos do kuchennej szuflady z przyprawami :) czuje i goździki i cynamon i liście laurowe i miód i...wszystko co się trzyma w takiej szufladzie i pomieszany aromat tych rożności wyłania sie po otwarciu szufladki. Zapach intensywny , zwykle tego rodzaje zapachy są bardzo slodkie ale nie ten- w szufladzie popmiędzy przyprawami rozyspane sa skórki mandarynki - dodaje to kwaskowatości zabierając mdłowatośc aromatom przypraw.

To naprawde bardzo ciekawe perfumy, raczej na okres jesienno- zimowy, dla osób lubiących zapachy mocne, intensywne , z ogonkiem. Jednak jest to zapach, który nie każdemu przypadnie do gustu- przed zakupem radzę spróbować. w przypadku próbek proszę pamiętać , ze są mniej trwałe niż perfumy.

Używam tego produktu od: 2 tygodni
Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    7
    produktów

    31
    recenzji

    312
    pochwał

    10,00

  2. 2

    21
    produktów

    40
    recenzji

    284
    pochwał

    9,69

  3. 3

    19
    produktów

    24
    recenzji

    237
    pochwał

    7,71

Zobacz cały ranking