18.URODZINY Klub Recenzentki Kody rabatowe Konkursy i testy
Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Robert Piguet, Bois Noir EDP

Robert Piguet, Bois Noir EDP

Średnia ocena użytkowników: 4,8 /5

Kategoria
Pojemność 100 ml
Cena 615,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Mrok szlachetnych gatunków drzew, dymne, balsamiczne ciepło, słodycz ambry...
Z `Bois Noir` Robert Piguet wprowadza awangardowy eliksir drzewny do swojej kolekcji. Zapach ten łączy kultową elegancję z nowoczesnym wyrafinowaniem, oferując wykwintny zapach dla tych, którzy nie boją się stylowych zestawień.
Kompozycja opiera się na szlachetnych drzewach i balsamicznym cieple, dając uczucie elegancji podanej w kremowej oprawie. Drzewo sandałowe i paczula tworzą serce kompozycji, gwajak i nuty dymne otaczają to gorzkie serce. Warstwa cedru zmiękcza, łagodzi i oswaja mroczność `Bois Noir`, pozostawiając zapach w objęciach ambry i piżma aż do końca jego projekcji na skórze.

Nuty zapachowe: drzewo gwajakowe, cedr, drzewo sandałowe, paczula, nuty balsamiczne, czystek, ambra, piżmo.

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 4

Średnia ocena użytkowników: 4,8 /5
Trwałość:
Zapach:
Flakon:
Więcej ocen Schowaj
100% jesień/zima 0% wiosna/lato

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

To mój zapach

Pokochałam te perfumy. Ciepły drzewny zapach towarzyszy mi przez cały dzień, projekcja cudowna i głęboka. Cedr, drzewo gwajkowe, sandałowe i paczuli tworzą niezwykle piękny zapach, który na długo zapamiętujemy.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

W życia wędrówce, na połowie czasu...

(...) straciwszy z oczu szlak niemylnej drogi"...
Każdy wie, co dalej jest u Dantego. A kto nie wie, ten znajdzie w sieci. Ciemny Las. I siedem kręgów piekła. Otwierając czarny flakon nie można uniknąć wrażenia natychmiastowej, brutalnej teleportacji do...nie, nie do piekła. Do izby w chacie na skraju ciemnego lasu. Nie będę tym razem pisać o archetypie lasu, o pradawnych puszczach, o Lesie Driad, bo wyobraźnia podsuwa mi gotowy, mroczny konkret. Konkret porywający swoją głęboką, drzewą urodą, konkret piękny jak Bois Noir, konkret doskonale odpowiadający charakterowi pachnidła- syberyjską tajgę.

Na grubym, suchym drewnianym blacie ciężkiej ławy, pastowanym staroświecką, żywiczną pastą, ktoś gwałtownym gestem rozsypał parę ziaren gorzkiej kawy, o ziemistym, głębokim zapachu paczuli. Ogień, palący się w kominku lekko dymi, tak, że nie bardzo widać pomieszczenie, poza źródłem ognia pozbawione światła. Można tylko poczuć, jak przeskakują płomienie w palenisku, usłyszeć, jak rozsychają się masywne, surowe meble z cedru syberyjskiego, zobaczyć zarysy figurek z drzewa sandałowego, a za oknami dostrzec mglisty rysunek czarnych cedrowych kolosów. Zimnymi , ale zaczynającymi już tajać palcami rozpinam płaszcz. Czapki uszatki, kupionej po drodze w Archangielsku nie ściągam, bo w ogóle jej nie zakładałam- nie było takiej potrzeby, jeszcze nie zima. Dzięki ogniowi jest coraz cieplej i jaśniej, zaś zapach jest doskonale wysycony nutami drzewnymi, ciemnymi drzewami, gorzkawymi żywicami... Olfaktoryczna czerń idealna. Byłabym tak pogrążała się w mojej ulubionej czerni i w ulubionym luksusie samotności, ale...skrzypnęły i uchyliły się drzwi...

Wejdź. Czekałam na Ciebie.

No i przyszedł- moja największa perfumeryjna miłość. Oud udający, że go tu nie ma, pojawia się z niezwykłą delikatnością, podobną do tej, którą wykazuje w Fortis Eau Dela. Nie wierzę, że go tu nie ma, chociaż lista nut milczy w tej sprawie (ale wiecie, jak to jest z miłością- wszędzie widzicie twarz ukochanego). Pojawia się na krótko, lecz nie jest sam. Towarzyszy mu gwajak, który przynosi falę drzewnej, lekko waniliowej w wydźwięku, dymnej słodyczy. Oud wychodzi, zostawiając ze mną swojego uwodzicielskiego przyjaciela. Słodycz ambrowego, słonawego i cielistego labdanum, połączona ze słodyczą dymnego gwajaku i żywicznymi akcentami tworzą całą bazę. Od początku do końca przepiękną i zmysłową, w fascynujący sposób złamaną zapachem futra- czuję wyraźnie ślad zwierzęcego piżma.

Po impresjach uwaga techniczna: cedr, który pojawia się w Bois Noir to wg mnie czerwony cedr. Ma mniej mniej "ołówkowy" niż inne cedry charakter i jest zdecydowanie bardziej inwazyjny. Na Syberii go nie ma, rośnie m.in. w Kanadzie, która też ma tajgę, ale... jakoś mi Kanada do historii nie pasowała.

I druga uwaga techniczna- Bois Noir w pierwszej fazie rozwoju ma gigantyczny ogon i jest ewidentnie drzewny, w drugiej, kiedy staje się zapachem drzewno-kadzidlanym, kiedy do głosu dochodzą żywice, przypomina bazę Black CdG i trzyma się dość blisko skóry.

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Żywica i słodkie drewno

Bois Noir został mi polecony przez panią w sklepie Douglas jako zapach kadzidlany. Teraz wiem na pewno, że owa pani pomyliła recenzowane przeze mnie perfumy z Casbah.

Trwałość na mojej skórze wynosi ok. 8 h, projekcja jest umiarkowanie słaba.

Robert Piguet to marka, a właściwie jedna z tych marek, gdzie sugerowanie się składem nie ma sensu. Bowiem czuję tu nuty nie zawarte w składzie, takie jak fasola tonka i wanilia. Tak, Bois Noir jest na mojej skórze słodki. Co prawda za słodkość może odpowiadać drewno gwajakowe, ale wątpię, by znajdowało się ono tutaj aż w takiej ilości. Ponadto czuję też cedr i drzewo sandałowe.

Na portalach angielskojęzycznych pisze się o cechach wspólnych Bois Noir z Casbah. Oprócz faktu, że są dziełami tego samego perfumiarza, łączy je coś więcej. Obydwa mają bardzo charakterystyczną dla marki, nie do pomylenia z żadną inną, drzewną nutę. Być może to znak charakterystyczny dla Aureliena Guicharda, jeżeli tak, to stosuje go tylko w perfumach marki Robert Piguet.

Bois Noir jest ciekawy. Myślę, że jeszcze go do końca nie odkryłem, tak więc za jakiś czas z chęcią ponowię testy.

Używam tego produktu od: Miesiąc
Ilość zużytych opakowań: Kilka testów globalnych

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Komnata alchemika

Drewno i dym - to jedno z najpiękniejszych połączeń, jakie znam.
W Bois Noir drewno jest bardzo stare. Otwarcie to wejście do komnaty starego alchemika. Jest noc, otacza nas mrok. W powietrzu czuć zapach bardzo starych drewnianych mebli. Sam alchemik siedzi za ogromnym, masywnym stołem i przy słabym świetle dymiącej świecy stara się zgłębić tajemnice kamienia filozoficznego z zakurzonych pergaminów. Sam alchemik jest już wiekowym starcem, chudym i wyschniętym niczym suche meble w jego komnacie. Wokół panuje cisza przerywana tylko skrzypieniem stołu, kiedy mężczyzna opiera na nim swoje dłonie.
To niebezpieczne zajęcie, Święta Inkwizycja surowo każe za takie praktyki, dlatego nasz bohater pracuje nocą, w ciszy i ciemnościach. Dlatego Bois Noir jest taki przyczajony do skóry, trzeba zblizyć nos do nadgarstka, żeby go poczuć.
Ta historia nie kończy się dobrze. Nasz owładnięty żądzą odkryć alchemik poświęcił całe życie na poszukiwania, poświęcił miłość i rodzinę, ale nigdy nie znalazł tego, czego szukał. Bois Noir nie eksploduje nowymi nutami, nie zmienia się w jasny happy end. Zamiast tego po 5-6 godzinach cicho przygasa na skórze, niczym płomień wypalonej świecy, przy której alchemik zakończył swój długi żywot.
Zapach suchy, mroczny i smutny.


Używam tego produktu od: 2 dni
Ilość zużytych opakowań: odlewka 5ml

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    13
    produktów

    60
    recenzji

    331
    pochwał

    10,00

  2. 2

    17
    produktów

    27
    recenzji

    375
    pochwał

    9,89

  3. 3

    45
    produktów

    122
    recenzji

    125
    pochwał

    7,53

Zobacz cały ranking