18.URODZINY Klub Recenzentki Kody rabatowe Konkursy i testy
Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Narciso Rodriguez, Narciso EDP

Narciso Rodriguez, Narciso EDP

Średnia ocena użytkowników: 4,1 /5

Kategoria
Pojemność 50 ml
Cena 339,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

`Narciso` marki Narciso Rodriguez to nowe perfumy dla kobiet, wydane w 2014 roku. Mleczny kolor płynu ma odzwierciedlać biel kamyka, znalezionego przez projektanta na cypryjskim wybrzeżu, w miejscu uznawanym za miejsce narodzin Afrodyty.

Nuty zapachowe:
nuta głowy: gardenia, biała róża
nuta serca: piżmo
nuta bazy: wetyweria, ekstrakt białego cedru, cedr

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 19

Średnia ocena użytkowników: 4,1 /5
Trwałość:
Zapach:
Flakon:
Więcej ocen Schowaj
100% jesień/zima 0% wiosna/lato

5 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: próbka

Wykorzystała: jedna próbka

Perfumy dla spokojnej, dojrzałej kobiety

Nie jestem zwolenniczką pudrowych zapachów, ale ten jest wyjątkowo przyjemny. Czuć piżmo, które mi nie przeszkadza, zapach rozwija się i po kwadransie ostre nuty ulatniają się. Zapach na jesień i zimę - przyjemnie otula. Polecam go dojrzałym kobietom, trochę zbyt pudrowy dla energicznej 20- latki.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Najpiękniejsze piżmo na świecie! ♥

Jakie jest Narciso? Przepiękne ♥ Ten zapach jest niczym alabastrowa skóra, która przylega do Ciebie i z Tobą oddycha. Symboliczna jak biała koszula na nagich ramionach, pieszcząca Twoje ciało czyniąc z niego małe 'bóstwo'.
Ktoś może powiedzieć, że ten zapach jest monotonny, przewidywalny, nudny ale nie ja ♥ Bo u mnie przez cały czas od jego nałożenia czuję piękne piżmo: piżmo które oblepia ciało, zakrywa każdy jego centymetr i emanuje takim spokojem, ciepłem dając przy tym takie poczucie zmysłowości, że ogarnia mnie szok! Jest finezyjnie i ze smakiem, zmysłowo i cieleśnie. To piżmo daje swobodę, daje wolność i pozwala Ci chłonąć Twój świat. Jasne gdzieś w tle brzmią jakieś kwiaty, dają podmuch swojego aromatu ale w całej tej otoczce to właśnie piżmo, białe i czyste gra główną rolę. To jego koncert, który zawsze jest skrojony na Twoją miarę.
Jest przytulnie i ciepło, jest komfortowo a właśnie tak powinnaś czuć się 'jako Ty'. Ten zapach jest jak utkany puszysty koc, pachnący czystością w której pragniesz się zanurzyć. Nie zmącony żadnym brudem, niewinny, pozbawiony skaz, przetykany tylko delikatną srebrną nicią kwiatów.

Kocham ten zapach, za tą krystaliczność, czyste piżmo (mało mnie obchodzi czy syntetyczne czy nie) które mnie uspokaja, otula i jest niczym druga skóra. Może na mojej skórze nie dzieje się z nim zbyt wiele, może czuję tylko (albo aż) dominującą nutę ale to najpiękniejsze co ten zapach może oferować. Czystość, słodycz, - białe szaleństwo na skórze! ♥
Na uznanie zasługuje również trwałość - u mnie to jakieś 9 godzin.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Dla mnie piekny zapach

Dostalam probke zapachu kupujac w drogerii Gucci Bamboo, bodajze i od razu sobie pomyslalam, ze to dobrze, ze sa probki, zeby czlowiek wiedzial, jakich perfum na pewno nigdy nie kupi. Pomyslalam wtedy, ze jest to zdecydowanie zapach nie dla mnie. Ale poniewaz mialam te probke, to co jakis czas sobie ja wachalam, reklama zapachu z muzyka mahlera w tle tez podzialala na moja wyobraznie. Zaczelam uswiadamiac sobie, ze jest w tym zapachu cos bardzo intrygujacego, co sprawia, ze chce go ciagle miec blisko. Ktoregos dnia zaryzykowalam i psiknelam sie nim do pracy. Pewien mlody kolega jakos tak dziwnie blisko stanal obok mnie... Innego razu moja siostra, ktora zazwyczaj nie lubi moich wyborow zapachowych, zapytala, czym tak ladnie pachne. Zaczelam czuc, ze po prostu bardzo dobrze pachne. Probka sie skonczyla, ale wciaz nie wyrzucalam fiolki. Powoli dojrzala do mnie mysl, ze po prostu musze sobie kupic te perfumy. Trwalo to jakies pol roku lub dluzej, od skrajnego odrzucenia do uzaleznienia od tych perfum. Jesli mialabym je jakos okreslic jednym slowem, to powiedzialabym, ze sa bardzo seksowne. Jesli dwoma, to ze robia wrazenie na otoczeniu, lecz sa dosyc oryginalne i pewnie nie kazdemu sie beda pomagac. Ladnie sie rozwijaja, na poczatku maja w sobie cos jakby kwasnego, lekko swidrujacego w nosie - to to mnie tak draznilo na poczatku, teraz uwazam to za najbardziej intrygujacy moment, potem robia sie kremowe i glebokie i juz takie pozostaja do konca. Dla mnie jest to zapach idealny, calkowicie sie z nim utozsamiam. Nie drazni mnie, moge go uzywac caly czas, w lecie, w zimie, w domu, w pracy. A Gucci na poczatku mnie zauroczyl a po pewnym czasie zaczal zwyczajnie meczyc.
O drobiazgach typu flakon nie bede mowic, minimalizm zawsze byl elegancki.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: jedno opakowanie

Nr 1 na jesienne i zimowowe dni

Intensywny zapach, długo utrzymujący się na skórze i ubraniach. Nie można przejść obok niego obojętnie. Butelkę mam już drugi rok (przy używaniu kilku innych perfum). Używam go zawsze późną jesienią i zimą. Na każdej skórze pachnie trochę inaczej. Z moją współgra idealnie. Gdziekolwiek nie pojawię się ubrana w ten zapach zawsze ktoś pyta mnie jakich perfum używam. Dla mnie to hit.

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: kilka próbek

Troszkę za ciężkie

Nie jestem zachwycona, perfumy mnie przytłaczają, a tak coś czułam, że ta biała butelka jest złowieszcza, tak samo jak lakier do paznokci, taki mocno biały zawsze jest problematyczny.

Niby są kwiatowe, niby ok, ale ja czuję w nich mocne, piżmowe nuty, nie są one takie oczywiste, ale po krótkiej już chwili czuć, że subtelny i kobiecy zapach to to nie jest. Czuję do tego dziwne kredowo-wapniowe aromaty.

Czytam sobie skład kompozycji i zastanawiam się, co tak bardzo wpływa na kompozycję, czemu te wszystkie kwiaty są takie schowane, ukryte, przepadły gdzieś?

Czuję piżmo, kredę, wapno, gardenię, cedr i słabe kwiaty.

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: próbka

Wykorzystała: jedna próbka

NIE dla PIŻMA!

Co ja najlepszego uczyniłam..? Pomyliłam się i kupiłam nie tego Narciso co chciałam :( próbkę tylko na szczęście.
Przez kilka godzin cierpiałam katusze czując olbrzymie ilości piżma.
Nie cierpię piżma! Unikam jak mogę. W nielicznych przypadkach nie przeszkadza mi jego obecność.
Kojarzy mi się ze starością: pokój starej osoby, stara szafa, mocno starsza pani umalowana czerwoną szminką upudrowana i pachnąca..no właśnie..

Nie jestem w stanie znieść tego zapachu. Nie pojmuję, jak można lubić to paskudztwo...

Nigdy więcej!

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Krem z cedrowymi igiełkami

Czysto, balsamicznie i biało robi się już od samego początku obcowania z Narciso. Nie czuję jakiegoś szczególnego ataku kwiatów na moją skórę (a już na pewno nie czuję róży): jest delikatnie i przyskórnie, mlecznie.
Później zaś na pierwszy plan wybija się duża ilość piżma. Ta faza jest nieco "łóżkowa", w dodatku nabiera mocy i projekcji.
Na końcu Rodriguez częstuje nas aromatem cedru. W oddali pachnie jak balsam wymieszany z igiełkami, przy skórze zaś czuć lekko ususzoną gardenię tańczącą z piżmem. W tej ostatniej fazie projekcja zmienia się jak w kalejdoskopie.
Podoba mi się zabieg wzmocnienia i rozszerzenia początkowo przyskórnej projekcji, motyw "ususzenia" kwiatów oraz trwałość perfum. Na pewno bardzo ciekawy zapach dla miłośników cedru i piżma.

Używam tego produktu od: 1m-c
Ilość zużytych opakowań: 50ml

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

rasowy elegant

Kompozycje sygnowane nazwiskiem Rodrigueza darzę szczególną estymą - wszystkie kolejne, począwszy od For Her EDT, to popis klasy i dowód na to, że nawet w dzisiejszych, nieprzychylnych dla sztuki perfumeryjnej czasach, warto omijać drogę na skróty.
Narciso, pomimo że syntetyczny (nie łudźmy się, że na półkach Sephory/Douglas\'a znajdziemy flakoniki z naturalnymi składnikami - ale o tym to już zapewne każdy wie), stwarza wrażenie czegoś niebywale naturalnego i znajomego, jest jak powrót do domu po długiej tułaczce, wstąpienie do strefy komfortu i bezpieczeństwa. Właśnie tak mi się przede wszystkim kojarzy. I z bezpieczeństwem. Oraz pogodzeniem się z losem - ale nie z rezygnacją, raczej z dojrzałym zrozumieniem, że to co tu i teraz też jest piękne, że jest darem losu, który należy przyjąć z wdzięcznością. Że przez życie należy iść z podniesioną głową i z godnością. Mogłabym tak długo... :)
Dziwne, ale jeśli chodzi o ten konkretny zapach, to nawet nie chcę rozkładać go na czynniki pierwsze. Destylowanie poszczególnych nut jest tu dla mnie zbędne, a nawet wydaje mi się niestosowne. Ponieważ to dla mnie kompozycja totalna, dzieło które należy podziwiać z pewnej perspektywy, a nie przez mikroskop.
Zapach oszałamia i ekscytuje, a jednocześnie koi. Dziwne to uczucie, ale chcę tych sprzecznych emocji więcej i więcej... aż do wywąchania ostatniej jego molekuły z nadgarstka.
Beż i biel, przełamane czernią. Niewinność i czystość wybita z rytmu przez drobną niedoskonałość, rysę, która sprawia, że anielski Narciso zyskuje pierwiastek ludzki.
Chłód i żar, zimny perfekcjonizm przełamany nieśmiałym uśmiechem, bezruch i falowanie przestrzeni, zaduma i szept. No kocham go!

Narciso jest trwały, jak kot przytula się i łasi do mojej skóry. Czasem uśnie i wydaje mi się, że nic już nie czuję, by nagle wyprężyć się i na chwilę pokazać pazurki. Czasem przestrzenny, a czasem przyczajony. I nigdy nie chce zdradzić, jaki będzie tym razem.
Polecam testy :)

Używam tego produktu od: 1 rok
Ilość zużytych opakowań: 1 - 30 ml, 2 - 90 ml (w trakcie)

5 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

idealny na zimę

Aż trudno uwierzyć, że tego zapachu nie stworzył Francis Kurkdjian, ponieważ składnikami przypomina For Her. Widocznie użyta baza, jest charakterystyczna dla marki.
Zapach jest piękny, idealny na zimę. Niby ciepły, ale z zachowanym dystansem. Otulający i puszysty. Jak miękki szalik. Drzewny, ale też piżmowy.Przy czym piżmo jest tu mało zwierzęce, w swojej najlepszej odsłonie. Odrobina kwiatów tylko dopełnia zapach, który jest głównie piżmowo-drzewny, wręcz kremowy. Na liście marzeń.

Używam tego produktu od: próbka
Ilość zużytych opakowań: próbka

3 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

ani hit ani kit ,biały na pewno

Jest to z jednej strony bezpieczny zapach, z drugiej piękny i biały. Kolor dobrze tu sugeruje, czego można się spodziewać.
Kremowa gardenia, nie mocna, nie obezwładniająca, ale jest i zaznacza swoją obecność. Łagodnieje po około 30-40 minutach w towarzystwie delikatnego piżma. Momentami jest mydlany. Róży prawie nie wyczuwam, ale to nie szkodzi. Nie wiem czy jeszcze kupię, ale nie zapomnę. Nie zniknie w tłumie nowości.

Używam tego produktu od: 5 miesiecy
Ilość zużytych opakowań: 2 ml edp

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Bonne bourgeois, czyli......nuda, nuda, nuda

Miniaturę tych perfum, o dość sporej pojemności, otrzymałam jako jeden z wielu giftów przy okazji przedostatnich Sephorowych zakupów. Niestety, nawet nie udało mi się zużyć jej do końca i po kilku dniach dałam sobie z tym zapachem luz i oddałam dalej.

Zapach należy do gatunku tzw. "bezpiecznych" a to w perfumiarstwie nie jest komplement. Takich perfum może użyć każda kobieta, w każdej sytuacji a zapach może jest przyjemny ale w pamięci raczej nie zostanie. Obojętny, nijaki.

W sumie zawartość flakona odpowiada jego designowi- jest mleczny, bardzo łagodny. Najprzyjemniejsze w tych perfumach jest otwarcie- do białych kwiatów dołącza jakaś lekko wibrująca nutka piżma, ale to miłe wrażenie "ulatnia się" po kilku chwilach. Dalej pozostają już tylko białe kwiaty- łagodne ale nudne i nijakie. I w tym stanie perfumy "trwają" na naszej skórze. Osobiście wyczuwam przede wszystkim gardenię i jakieś popiskujące nutki róży. Zadnych nut drzewnych, jak sugeruje skład (cedr), niestety-nie. Zapach jest linearny, nie zmienia się aż do ostatniego tchnienia.

Trwałość też nie powala. Jest to EDP, ale dosłownie po pół godzinie zapach osiada bardzo blisko skóry a po półtorej godziny jest praktycznie niewyczuwalny. Nie lubię perfum, które duszną chmurą zapowiadają nadejście ich nosiciela, ale lubię, by perfumy były wyczuwalne dla mnie i dla otoczenia w sposób zdecydowany (nie mylić z duszną nachalnością). A te po prostu znikają po bardzo krótkim czasie.

Dla mnie ten zapach jest przeznaczony dla bardzo młodych dziewczyn lub takich bardziej wycofanych pań, nie za bardzo kreatywnych i nie lubiących "wystawać przed szereg" podobnych kobiet. Po prostu: otwarcie, potem wibrująca nutka znika, jeszcze potem białe kwiaty gdzieś tam blisko skóry popiskują a później już nic. Nuda, nuda, nuda. Jak żona po 15 latach spokojnego, udanego, mieszczańskiego małżeństwa. Owszem, dość przyjemna, ale niczym już w związku nie zaskoczy partnera. Prochu też nie wymyśli natomiast uwielbia ckliwe harlequiny i pastelowe sukienki z kołnierzykiem pod szyją.

Zalety: ładny, klasyczny flakon. No i perfumy nie męczą i nie duszą.

Używam tego produktu od: kilka dni
Ilość zużytych opakowań: miniatura

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

znajoma mieszanka z lat 90-tych

Muszę przyznać, że czytając poniższe recenzje byłam tak zafascynowana ta biało-mleczną fiolką, że oczami wyobraźni już widziałam ją na swojej toaletce. Biały, anielski zapach z przodującą gardenią i białą różą to przecież pewniak! Uwielbiam białe kwiaty w perfumach. Vanitas, Noa, Romance to moje ulubione perfumy z białymi kwiatami w składzie. Narciso dorwałam wreszcie w perfumerii jakiś czas temu i potem kolejny raz i.... O rety znam to! Tak pachniała moja polonistka w podstawówce. Idealnie tak to zapamiętałam, widocznie tak pachnie połączenie gardenii z biała różą bo nic innego nie wyczuwam. I tak euforia opadła. Szkoda bo zapach nie jest zły, gdyby np moja Mama miała takie perfumy to z przyjemnością bym je na niej wąchała. Ale sama nie chciałabym tak pachnieć, zapach jest na tyle dojrzały, że buduje dystans, jest elegancki, ale niedostępny taki lodowy. Trwałość ok 4 godzin i nie pozostaje nawet cień zapachu na skórze. Kolejne testy wypadły podobnie, zapach jest intensywny na początku ale szybko słabnie. Fajny flakonik nie będzie jednak zdobił mojej toaletki. Polecam dla mam i cioć na wszelkie okazje.

Używam tego produktu od: kilka psiknięć z pełnowymiarowego opakowania
Ilość zużytych opakowań: kilka ml

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    72
    produktów

    199
    recenzji

    36
    pochwał

    10,00

  2. 2

    114
    produktów

    166
    recenzji

    23
    pochwał

    8,52

  3. 3

    78
    produktów

    149
    recenzji

    51
    pochwał

    8,34

Zobacz cały ranking