Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Collistar, Talasso Scrub Anti-Acqua (Drenujący peeling solno-cukrowy do ciała)

Collistar, Talasso Scrub Anti-Acqua (Drenujący peeling solno-cukrowy do ciała)

Średnia ocena użytkowników: 4,5 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 700 g
Cena 193,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Peeling, który w zaciszu domowej łazienki zapewnia magiczną atmosferę rodem z tureckiej łaźni hammam. Koktajl soli morskich, cukru trzcinowego, olejków esencjonalnych i przypraw gwarantuje wyjątkowo przyjemne przeżycie wykorzystujące zalety talassoterapii i aromaterapii. Mieszanka roślinnych ekstraktów pobudza drenaż i ma działanie lipolityczne. Efekt? Niesamowicie wygładzona i skutecznie wzmocniona skóra, zmniejszone obrzęki, sylwetka wymodelowana oraz wrażenie lekkości i uczucie dobrego samopoczucia gwarantowane.

Cechy produktu

Formuła
zapachowa
Opakowanie
w słoiku
Pojemność
>250ml
Pokaż wszystkie Schowaj

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 11

Średnia ocena użytkowników: 4,5 /5
Wydajność:
Zgodność z opisem producenta:
Stosunek jakości do ceny:
Opakowanie:
Zapach:
Więcej ocen Schowaj

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Dobry peeling

Jeden z lepszych peelingów jakie miałam. Bardzo dobrze "zdziera", skóra po peelingu jest dobrze ukrwiona, a to dla mnie podstawa. Dobrze się trzyma na skórze i zostawia przyjemny film. Jedyny minus jest taki, że po pewnym czasie używania część olejowa się zużywa i peeling robi się za suchy (musiałam dodać oliwy). W peelingu za tę cenę wolałabym żeby miał cały czas idealną konsystencję.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: kilka opakowań

Bardzo lubię

Kosmetyk, który uwielbiam i dlatego zawsze wyczekuje promocji, aby zakupić. Nie oszukujmy się cena jest wysoka. Udało mi się go upolować za jedyne 70 zł, okazja przecudowna. Uwielbiam go za zapach, konsystencje, ale przede wszystkim za to jaka moja skór jest po jego użyciu. Miękka, gładka, dobrze oczyszczona, super nawilżona nie muszę później stosować już balsamu, pięknie pachnie. Regularne stosowania u mnie 2 razy w tygodniu zapewnia mi niesamowity komfort i miękką, gładką w dotyku skórę. Być może młode dziewczyny tego nie zrozumieją, ale kobiety po 30 na pewno. Zapach nie każdemu może przypaść do gustu, Ja jednak czuje się jak bym była w SPA. Cena jest wysoka, polecam polować na okazje.
Opakowanie solidne, dołączona szpatułka ułatwia aplikacje, chociaż ja bym wolała coś w rodzaju małej łyżeczki zamiast nożyka. Peeling wydajny jeśli nauczymy się go racjonalnie stosować.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Nie umiem bez niego żyć!

Mam obsesję na punkcie gładkiej skóry. Jedne kobiety za punkt obsesji wybierają włosy, inne opaleniznę, jeszcze inne paznokcie. Ja wybrałam skórę bez skazy.

Przy rogowaceniu okołomieszkowym, wrastających włoskach i alergii od czasu do czasu utrzymanie naprawdę gładkiej skóry jest ogromnym wyzwaniem. Wypróbowałam chyba wszystkie dostępne pilingi na rynku, łącznie z rękawicami, myjkami, gąbkami i innymi badziewniami, które można co najwyżej w wychodku na gwoździu zawiesić.

Dwa lata temu fundnęłam sobie na spróbunek zestaw dwóch pilingów Collistar o pojemności 150ml każdy. Jakiś czas stały dla ozdoby w łazience i służyły do wąchania. A potem spróbowałam i przepadłam.

Jestem przyzwyczajona do mocnych zdzieraków. Do naprawdę mocnych. I o dziwo mimo skrajnie suchej skóry nie robią mi one żadnej krzywdy. W pewnym momencie życia zdzierałam skórę gruboziarnistą solą bez żadnych dodatków, więc piling Collistar mnie nie przeraził. A nawet bym powiedziała, że zdziwił odrobinę, bo jak to możliwe, żeby tak drobna sól tak dobrze zdzierała i tak wygładzała?!

Co nieco o pilingu:

Do wyboru jest kilka propozycji. Są mieszaknki solno-cukrowe oraz solne (samych cukrowych chyba nie ma albo ja takowego nie miałam, więc nie wiem) o różnych wariantach zapachowych i podobnym działaniu. Ja najbardziej upodobałam sobie drenujący i przeciwstarzeniowy. W skład każdego wchodzą najprawdziwsze olejki pielęgnacyjne oraz eteryczne, które każdemu pilingowi nadają unikatowy, zniewalający zapach. Zmieni on każdą łazienkę w prawdziwe SPA. Podstawowa gramatura to 700g. Można go również upolować w pojemności 150 ml oraz 300 ml (widywałam takowe na ebayu). Cena na pierwszy rzut oka jest zawrotna, ale gdy spojrzeć na jego wagę i działanie przestaje być wygórowana. Poza tym, od czego są internety. Tam wszystko można znaleźć taniej.

Działanie:

Jest to najbardziej wygładzający piling z jakim zetknął mnie los. Nie straszne mu rogowacenie, wypryski, czy wrastające włoski. W połączeniu z przemyślaną pielęgnacją u mnie pozbywa się wszystkich problemów do zera. Sprawia, że skóra jest gładka, zdrowa i błyszcząca. Czasem stosuję go na sucho a czasem na mokro. Na mokrą skórę jest nieco delikatniejszy w działaniu, na suchą polecam go używać jedynie weterankom, wprawionym w boju z mocnymi pilingami. Używam go zawsze po dokładnym oczyszczeniu skóry. Warto zwrócić uwagę, iż jest to olejowy piling, więc nie ma żadnych właściwości myjących. Dlatego lepiej stosować go po oczyszczeniu a nie przed, nie tracimy wtedy nawilżającego filmu. O filmie mowa. Wspomniałam, że piling genialnie nawilża? Prawie mogłabym odpuścić sobie balsam, gdyby nie to, że jego używanie jest zakodowane we mnie na amen. Jego właściwości nawilżająco-natłuszczające są niesamowite jak na zwykły piling. Zapewnia o wiele lepsze uczucie ulgi niż niejeden olejek. Regularne stosowanie pomaga zachować jędrną i gładką skórę. Po ponad dwóch latach użytkowania zauważyłam, że skóra na biuście i ramionach zrobiła się bardziej zwarta. Oczywiście nie jest to zasługa jedynie pilingu a również odpowiedniego balsamu. Co jeszcze wyróżnia ten produkt spośród innych? Zapach. Wiadomo, że ładnie pachnący kosmetyk umila jego stosowanie. Tutaj producent przeszedł samego siebie. Collistar pachnie nieziemsko! Drenujący piling pachniał kamforowo-korzennie. Uwielbiałam ten zapach ale ten drugi... Bomba cytrusowa. I to nie taka sztuczna jak aromat kostki do wc, nie. To najprawdziwsze pomarańcze. Zmiksowane i polane jeszcze większą ilością pomarańczy. No i jak tu go nie kochać?

Wydajność jest kwestią indywidualną, bo zależy od ilości zużywanego produktu. Stosuję go tam, gdzie skóra najbardziej tego potrzebuje (ramiona, dekolt, biust, łydki). Z resztą ciała jakoś radzi sobie rękawica. U mnie największe opakowanie ostaje się do 6 miesięcy. Za jakiś miesiąc dobiję do dna. Z niecierpliwością czekam, by wypróbować wiśniową wersję.

Podsumowanie:

Jest drogi, owszem. Niektórzy patrzą na kupno drogich kosmetyków jak na takie snobistyczne ciągotki. Szkoda tylko, że nie pomyślą, że po prostu takie są skuteczniejsze. A Collistar bije wszystkie inne zdzieraki na głowę. Próbowałam nawet pilingów typu diy, bo przecież Collistar to trochę soli i oleju. Ciekawe, że samoróbka nawet w połowie nie działa tak cudownie. Zatem to nie tylko trochę soli i oleju. Co w nim takiego magicznego - nie wnikam, grunt, że działa.

Jestem mu wierna od dwóch lat. I będę mu wierna dopóki będzie w sprzedaży. Zajmuje bardzo specjalne miejsce w mojej łazience i w moim sercu. Jest to produkt genialny. Z całą pewnością zasługuje na miano KWC.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Jeden z lepszych peelingów

Wprawdzie dobrych peelingów miałam dużo, i jest w czym wybierać na rynku. To jest produkt z górnej półki o czym świadczy cena (200 zł / 700g.) Jednak jest to też inna jakość produktu, którą się czuje. Przede wszystkim zapach, który się utrzymuje na ciele. Konsystencja jest zbita, ale peeling nie sypie się w trakcie nakładania, ładnie się aplikuje na ciało i rozciera. Jest dość mocny, ale ja takie lubię. Mieszanka soli i cukru pięknie ściera naskórek, pozostawiając skórę idealnie gładką i lekko natłuszczoną. Nie trzeba nakładać balsamu. Produkt jest bardzo wydajny. Wystarczył mi na prawie 6 miesięcy (stosowałam raz w tygodniu lub rzadziej, bo naprawdę dobrze peelinguje).

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: 2 tygodnie

Wykorzystała: jedna próbka

jestem oczarowana tym peelingiem <3

Próbkę produktu (jeśli mogę nazwać to próbką) o gramaturze 60g dostałam do BOXa ze strony internetowej Douglasa. Taka gramatura wystarczyła spokojnie na dwukrotną aplikację na całe ciało.

Pierwsze co mnie urzekło w tym produkcie to zapach.. bardzo świeży, solno-morski, w moim odczuciu bardzo odprężający. Nie bez powodu producent wspomina w opisie o aromaterapii :)

Konsystencja peelingu jest bardzo zbita, tak jakby kryształki soli były nasączone aromatem, są lekko suche, ale nie są sypkie i nie wypadają z rąk. Ciekawa, nietypowa konsystencja.

To bardzo mocny ścierak, nawet przy lekkim rozprowadzaniu czuć porządne ścieranie naskórka. Zbyt intensywne pocieranie mogłoby być nawet nieco bolesne.

Sól pięknie rozpuszcza martwy naskórek, to wiadomo nie od dziś. Po spłukaniu peelingu z ciała skóra była wow, wow, wow :) wygładzona, lekko ujędrniona, wymasowana, pachnąca, świetnie przygotowana do przyjęcia balsamu nawilżającego.

Popełniłam jednak drobny błąd i raz przypadkowo zaaplikowałam peeling na nieco podrażnioną skórę.. Tak, piekło.. mocno.. Nie popełniajcie tego błędu co ja i używajcie go wyłącznie na skórę w dobrym stanie.

Ktoś, kto szuka porządnego peelingu gruboziarnistego i lubi intensywne ścieranie - polecam, ja jestem zachwycona jakością tego produktu. Marzy mi się wersja pełnowymiarowa, ale cena trochę wyrywa z butów.. 200zł za 700g.. gramatura wielka i na pewno wystarczy na długo bo jak wspomniałam wcześniej 60g wystarczyło mi na 2 zastosowania. Może kiedyś przy jakimś zastrzyku gotówki lub jakiejś super promocji sprawię sobie taki, bo sprawdził się. Polecam!

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

podstawa pielęgnacji ciała

wg mnie najlepszy z peeling ów collistar a. pierwszy z tej firmy po kturystyka sięgnęła i pierwszy droższy niż 50 zł☺Długo nie mogłam przyzwyczaić się do tego zapachu, ale zawsze miałam w pamięci tą niesamowitą skórę po użyciu. Używam go głównie na obszarze uda, bioder i pośladków. Skóra po użyciu jest natłuszczona i napięta, nie trzeba używać balsamu. Raz tylko mi go brakło i czekałam na promocję w Douglas ie i od tej pory mam 1 w zapasie. Inne peelingi z tej firmy testuję, do tego zawsze wracam i nawet udało mi się pokochać ten zapach. Produkt ma 1 minus-za szybko się kończy

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

jeden z hitów

Peeling nabyłam przez sklep Douglas, wygrałam go w konkursie świątecznym, kilka razy myślałam nad jego kupnem, niestety przerażała mnie cena. Nic bardziej mylnego, jak tylko skończę te potężne opakowanie 700 g pędzę po kolejne!

Co mnie w nim urzekło? Przede wszystkim to najlepszy zdzierak z jakim miałam do czynienia. Już na sam początek dostajemy eleganckie opakowanie, które chronione jest folią i dołączoną do peelingu szpatułkę, którą mieszamy olejki z peelingiem. Po odklejeniu folii używamy przezroczystego wieczka jako dodatkowe zabezpieczenie przez wylaniem.
Sam peeling jest bardzo aromatyczny, zapach pobudza i relaksuje jednocześnie, jest specyficzny, kwestia gustu. Kojarzy się z olejkami eterycznymi używanymi w saunach- mi osobiście zapach BARDZO odpowiada. Olejki dodają miękkości a sam zapach utrzymuje się na skórze i za to kolejny plus.

Polecam jak najbardziej i po zużyciu swojego peelingu lecę po następną wersję- ciekawa jestem czy coś przebije tą !

Używam tego produktu od: 4 miesiące
Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

gładkie ciało

Zdzierak pierwsza klasa! Ciało pozostawia gładziuchne i porządnie nawilżóne, dzięki zawartym w nim olejkom .
Efekt jest naprawdę niesamowity.
Niestety z uwagi na zbyt wysoką cenę oraz zapach mocno ziołowy, który pozostaje na skórze jakiś czas, nie zakupię ponownie.
Wydajność przeciętna, opakowanie jednak bardzo duże, więc ogólnie starcza na długo.

Używam tego produktu od: 4 miesiące
Ilość zużytych opakowań: jedno

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Porządny zdzierak

Stosowalam bardzo dużo peelingów, i musze przyznać że ten jest naprawde dobry. Jest ogromny - jesli chodzi o pojemność wiec bedzie pewnie służył pare miesięcy na zmiane z innymi cudami, po wyrobieniu peelingu za pomocą dolaczonej szpatułki, uzyskujemy bardzo dobra konsystencje - nie leje się, jest w miare zwarta wiec wszystko nie laduje w wannie czy na podlodze. Peeling porzadnie zdziera, wiec na pewno nie nadaje sie dla osób o bardzo delikatnej skórze, a efekt? Po zmyciu peelingu skóra wygląda jak tafla wody dzieki zawartemu olejkowi, po przspanej nocy efekt ten znika.
Ogólnie jestem na tak !

Używam tego produktu od: miesiac
Ilość zużytych opakowań: 1 opakowanie

4 /5 HIT!

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Dobry zdzierak

Peeling ten to naprawdę super zdzierak i pozostawia bardzo fajna oleista powłokę na skórze. Skóra po nim jest gładzitka, u mnie lekko zaczerwieniona. Minusem na pewno jest cena oraz zapach który niestety mi kompletnie nie odpowiada. Własnie zapach powoduje że raczej już nie kupię ponownie tego produktu. Zapach jest taki kamforowy i kojarzy mi się z czymś starym.

Używam tego produktu od: 1 misiąca
Ilość zużytych opakowań: 3 próbki

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

drogi średniak

Piling ma dobre recenzje w necie, ale mnie nie zachwycił. Jest za drogi, lecz nawet w tańszej wersji - i tak nie byłby ponownie kupiony :) Lata doświadczeń nauczyły mnie, ze nie jest to kosmetyk wymagający dużych nakładów.
Scruby do ciała - solidne, cukrowe lub solne - stosuje raz w tygodniu, razem z rękawica Kesha dla poprawy efektu.
Drogi absurdalnie, jak na mieszaninę cukru, soli i olejków. Zapach specyficzny, apteczny, cos jak syrop na kaszel - nie podoba mi się. Słoik jest zabezpieczony folia, ale brakuje dodatkowej nakładki - po otwarciu olejki maja tendencje do wylewania się mimo szczelnego zakręcenia słoika, a zapach przenika torbe...Zdecydowanie do trzymania w jednym miejscu, nie noszenia na basen - co jest dla mnie spora wadą ;)
Postać - trochę sypka, ze stojącymi olejkami. Z rękawicy, mimo mieszania - trochę się osypuje, czyli albo mam spore straty, albo go zbieram z posadzki. Sciera dobrze ( ale z rękawicą wiekszosć dobrze ściera), dobrze się spłukuje, zostawia lekki, przyjemny film. Nie podrażnia. Wrażenia jego stosowania sa pozytywne, lecz osypywanie, przeciekanie, zapach i cena - jak dla mnie go dyskwalifikują. Wole kupic równie dobrze scierający scrub Fennela o rozkosznym zapachu..

Używam tego produktu od: ponad miesiąc
Ilość zużytych opakowań: w trakcie 1

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    8
    produktów

    35
    recenzji

    370
    pochwał

    10,00

  2. 2

    23
    produktów

    44
    recenzji

    335
    pochwał

    9,58

  3. 3

    19
    produktów

    24
    recenzji

    258
    pochwał

    7,04

Zobacz cały ranking