18.URODZINY Klub Recenzentki Kody rabatowe Konkursy i testy
Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Too Faced, Chocolate Bar, Eyeshadow Palette (Paleta cieni do oczu o zapachu pudru kakaowego)

Too Faced, Chocolate Bar, Eyeshadow Palette (Paleta cieni do oczu o zapachu pudru kakaowego)

Średnia ocena użytkowników: 4,3 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 20 g
Cena 200,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Niezwykle pachnąca paletka cieni z domieszką pudru kakaowego. 100% składników naturalnych.
16 cieni w odcieniach brązu i fioletu.
Odcienie cieni w paletce: Gilded Ganache, White Chocolate, Milk Chocolate, Black Forest Truffle, Triple Fudge, Salted Caramel, Marzipan, Semi-Sweet, Strawberry Bon Bon, Candied Violet, Amaretto Hazelnut, Creme Brulee, Haute Chocolate, Cherry Cordial, Champagne Truffle

Cechy produktu

Opakowanie
paletki cieni
Rodzaj
prasowane
Formuła
bez parabenów
Pokaż wszystkie Schowaj

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 51

Średnia ocena użytkowników: 4,3 /5
Wydajność:
Zgodność z opisem producenta:
Trwałość:
Stosunek jakości do ceny:
Opakowanie:
Więcej ocen Schowaj

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Trudna miłość :)

Początkowo w ogóle nie umiałam się dotrzeć z tą paletą, bo kolory mają różną pigmentację - jedne się lepiej zachowują, innych lepiej nie używać... Ale po jej okiełznaniu naprawdę z wielką przyjemnością po nią sięgam, bo idealnie się nadaje do codziennych, jak i mocniejszych makijaży, chociaż i tak czasem zdarzają się dni, że nie do końca udaje nam się dobrze współpracować. Ogromny plus za jakość cieni błyszczących. Dużym atutem jest porządne opakowanie, zabierając ją w podróż nie trzeba się o nic martwić. Cienie są też bardzo wydajne, a te dwa kolory, których używa się najczęściej, mają największą pojemność - to dla mnie genialne rozwiązanie :)

5 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Uniwersalna, dobra jakość

Odkąd kupiłam tę paletkę, czyli jakieś dwa lata temu, nie kupowałam już innych cieni. Dobra pigmantacja optymalny dobór kolorów do makijaży dziennych i wieczorowych, solidne opakowanie, które wiele razy ze mną podróżowało. Raczej nie zbyt często kupuję kolorowe kosmetyki z tzw. wyższej półki, wolę inwestować w pielęgnację, ale akurat w tym przypadku nie żałuję, że zainwestowałam.

5 /5 HIT!

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Najlepsze cienie jakie miałam :)

Aż nie wiadomo od czego zacząć - paletka jest niesamowita.
Cienie idealnie nadają się na codzień jak i na wieczór - jest bardzo uniwersalna.
Kolory napigmenowane, ładnie się blendują. Nie robi plam.
Nie używam tylko dwóch kolorów fiolet i zieleń - jakoś mi nie podpasowały. Można by było je czymś zastąpić.
Duuużyyy plus że dwa najczęściej używane kolory są największe :)
Cielisty w innych paletach już dawno zdenkował :)
Paletę mam już 2 lata i dalej mi się nie znudziła.
Opakowanie jest bardzo porządne, wytrzymuje podróże. Jak ją kieedyś zużyję to zakupię nową! I ten zapach czekolady!

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Dla amatorki hit!

Nie miałam wcześniej dużego doświadczenia z cieniami. Próbowałam Bell, jakieś dziwne trojkolorowe palet z rossmanowych szaf, jakoś się uczyłam. Kiedy zdecydowałam się kupić coś lepszego wybrałam tę paletę i jestem zachwycona.

Podsumowując: według mnie idealna dla osoby która zaczyna.

Od ponad pół roku nie używam żadnych innych cieni.

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Średnia jakość jak za tę cenę. Na szczęscie jej następczynie- Semi sweet i Sweet peach są lepsze

Pierwsza czekoladka zdecydowanie nie podbiła mego serca tak jak następne paletki Too faced (Semi sweet i Sweet peach)- to są niestety cienie zupełnie innej jakości. Kolorystyka jest bardziej jednolita- cienie są aż nazbyt podobne do siebie. Formuła matów jest gorsza niż w przypadku Semi sweet- w tej palecie cienie są zauważalnie bardziej suche, a w Semi sweet bardziej jedwabiste, dzięki czemu lepiej się nimi pracuje i nie osypują się. Te maty przez swoją suchość niestety osypują się znacznie jak za tę cenę. Na plus zaliczam to, że mimo wszystko jest to lepsza jakość niż droższe paletki Naked od Urban Decay (one są totalnie przereklamowanymi bublami- bo nie da się ich blendować- wszystkie kolory zlewają się w plamę jednego koloru, nie da się zbudować gradientu). Słyszałam, że nowe serie tej palety mają już tak dopracowaną formułę jak Semi sweet- czyli że maty są bardziej jedwabiste, jeśli tak to może warto ją nabyć, choć Semi sweet ma bardziej zróżnicowane kolory. Jedyne osoby, ktorym bym ją poleciła to te, które bardzo chcą mieć jakąś czekoladkę, ale mają chłodny typ urody- kolorystyka tej palety jest chłodniejsza niż jej następczyń.
Moja ocena to 3,5/5

5 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Czekoladowa codzienność

Zacznę od tego że jestem fanką czekolady i wszystkiego co z nią związane... więc dla mnie zapach tej paletki jest po prostu cudowny i aż się uśmiecham za każdym razem gdy po nią sięgam.
Paletkę dostałam na poprzednie urodziny więc stosuję ją już prawie okrągły rok.. I jest to jedyna paleta cieni jaką posiadam, co za tym idzie używam jej codziennie, a jedynym cieniem w którym widzę dno jest jasnobeżowy mat -white chocolate.
Moimi ulubionymi cieniami są marzipan który daje na oku oszałamiający efekt oraz amaretto który jest cieniem totalnie zaskakującym gdyż na oku wygląda zupełnie inaczej niż w opakowaniu.
Jak dla mnie paleta jest uniwersalna, można wykonać nią makijaż dzienny i wieczorowy.

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

nie za tyle pieniędzy

Dobre, lecz nieidealne jak za taką cenę cienie do powiek. Płacąc 200 zł oczekiwałam ideału. Dziś już wiem, że płacę za markę, reklamę itp. Cienie nie są złe, lecz taka sytuacja kiedy się osypują i "prószą" w palecie jest niedopuszczalna.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Wspaniała

To najlepsze cienie, jakie do tej pory używałam. Jestem porażona ich pigmentacją i trwałością (dodam, że na mojej głęboko osadzonej, a przez to wiecznie tłustawej powiece jest to nie lada wyczyn). Do tego pięknie pachną, mają piękne opakowanie, to niby drobnostki, ale od razu humor człowiekowi od rana się poprawia.

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

NIE WARTA SWOJEJ CENY

PLUSY:
+ dobry pigment
+ ładna kolorystyka (raczej dzienna)
+ solidne, przepiękne opakowanie
+ zapach czekolady
+ lusterko

MINUSY:
- za ponad 200 zł dostajemy zbyt mało zróżnicowanych kolorów, nie ma w tej paletce nic nadzwyczajnego (poza opakowaniem). Zdecydowanie bardziej polecam propozycje paletek z Makeup Revolution
- cena
- dostępność

4 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Dobra, ale są lepsze na rynku

Wstępnie:
Pięknie pachnąca i zapakowana paleta z 16 cieniami matowymi i błyszczącymi. Obowiązkowa pozycja dla każdego wielbiciela makijażu.

Opakowanie
Paleta jest w solidnym, metalowym opakowaniu imitującym tabliczkę czekolady. Zamykana magnetycznie. W środku małe lusterko (mogłoby być trochę większe). Przy zakupie paleta zapakowana w papierowy kartonik z przepięknym designem - co jest charakterystyczne dla marki TooFaced.

Zawartość
16 cieni - 14 cieni 1 cmx1,5 cm oraz dwa większe 1cmx3cm. 6 cieni w macie, 10 błyszczących. Ranga kolorystyczna ciekawa, choć trochę monotonna - mamy trzy brązy w macie i trzy brzy błyszczące, jeden beżowy cień bzowy, jeden bazowy jasnoróżowy rozświetlający, jeden mat jasny róż, jeden klasyczny róż błyszczący oraz nie wiadomo czemu - brokatowy fiolet.
Najgorzej napigmentowny cień różowy mat - strawberry bon bon - prawie go nie widać na powiece. Cienie po aplikacji mają troszkę inny kolor niż w palecie. Mnie zaskoczyły odcień amaretto i hazelnut, ponieważ okazały się bardzo napigmentowane i ciemniejsze niż się wydaje w opakowaniu. Kolor black forest truffle w opakowaniu ma przepiękne błyszczące drobinki złota, których niestety nie widać na oku. Mój ulubiony kolor z całej palety - marzipan - piękny róż na codzień w połączeniu z creme brulee prezentuje się niesamowicie.

Jakość
Cienie są trwałe, jeśli chodzi o pigmentację - różnie. Niektóre bardzo blade (strawberry bon bon), triple fudge bardzo ciemny (najciemniejszy kolor w palecie). Nie do końca jestem zadowolona z pigmentacji tej palety.

Zapach
Przepiękny zapach czekolady. Ślinka leci z ust ;).

Dostępność
Na pewno można ją kupić w Sephora.

OCENA OGÓLNA
Za 16 cieni w cenie 189 zł (ponieważ tyle kosztowała swego czasu w Sephora, teraz kosztuje ponad 200 zł) - gdzie za jeden cień płaci się niewiele pond 10 zł - jest ok. Ranga kolorystyczna nie porywa, ale dla wielbicieli makijażu to pozycja obowiązkowa. Można jednak kupić palety fajniejsze w podobnej cenie.

3 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: tydzień

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

przyzwoita

długo szukałam palety o takiej kolorystyce i zdecydowałam sie na nia. mimo swojej ceny nie żałuję zakupu. najwiekszą zaletą wg mnie są cienie perłowe i drobinkowe. są dobrze napigmentowane i połyskują w unikatowy sposób. maty jednak dosc plamiscie sie rozcieraja i zajmuje mi to wiecej czasu niz np przy matach zoevy. prawie sie nie osypują. opakowanie wydaje sie byc solidne, cienie rzeczywiscie pachną czekoladą ;)
mysle ze warta wyprobowania, choc nie jest idealna

3 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Troche rozczarowuje

Dlugo napalalam sie na ta palete, teraz sie zastanawiam czy kupilabym ja drugi raz i chyba jednak nie...
Opakowanie bardzo na plus, urocze i solidne.
Zapach jest, ale slabiej wyczuwalny niz w Sweet Peach i pachnie czekoladopodobnie, a nie czekolada, wiec to bylo pierwsze rozczarowanie.
Kolory sa fajne, ale takich brazow to mam mnostwo juz. Sa tez odcienie, z ktorych nie korzystam, jak Strawberry Bon Bon. Odcienie satynowe sa bardzo eleganckie, Amaretto jest moim ulubionym. Pigmentacja jest zadowalajaca, ale nie sa to najbardziej napigmentowane cienie jakie mialam w reku. Wiekszy pigment maja cienie Melkior i The Balm.
Praca z ta paletka jest prosta i przyjemna, cienie fajnie sie lacza, bezproblemowo rozcieraja. Sa bardzo maselkowate, przyjemne w konsystencji.
Najwiekszym minusem dla mnie jest jednak trwalosc, co pewnie wlasnie wynika z formuly. Niestety cienie te zbieraja mi sie w zalamaniach po ok 6 godzinach. Musze powiedziec ze jestem bardzo zawiedziona, bo liczylam na lepsza trwalosc. Cienie z MUR trzymaja mi sie lepiej.
Uzywalam roznych baz, ani matowa baza z Zoevy niczego nie zmienila, ani moja druga z Milani. Z korektorem podobnie. Dopiero klej z Glam Shopu sprawil, ze cienie trzymaja sie nalezycie powieki. Niestety kosztem eleganckiego wykonczenia, bo podbija zbyt mocno jak na moj gust blysk satynowych cieni, no ale coz.
Ogolnie ciesze sie, ze mam ja w swoich zbiorach, ale jakos rzadko po nia siegam. Kolorystyka jednak wydaje mi sie troche nudna na dluzsza mete. Wole Sweet Peach, ktora zreszta zakupilam jako pierwsza. Jako podstawowa paletka, z szerokim wyborem odcieni brazowych jak najbardziej ok.

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    38
    produktów

    106
    recenzji

    205
    pochwał

    10,00

  2. 2

    0
    produktów

    42
    recenzji

    308
    pochwał

    9,93

  3. 3

    26
    produktów

    104
    recenzji

    136
    pochwał

    7,99

Zobacz cały ranking