Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Estee Lauder, Elighten, Even Effect Skintone Corrector SPF 30 (Tonujący ochronny EE krem - korektor)

Estee Lauder, Elighten, Even Effect Skintone Corrector SPF 30 (Tonujący ochronny EE krem - korektor)

Średnia ocena użytkowników: 4 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 30 ml
Cena 169,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Krem - korektor Enlighten Even Effect Skintone Corrector SPF 30 zapewnia codzienną ochronę przeciwko promieniom UV, działającym podrażniająco zanieczyszczeniom oraz wolnym rodnikom. Ten krem to najwierniejszy sprzymierzeniec w walce z powstającymi w ciągu dnia uszkodzeniami skóry. Ultraczysty, niezwykle skuteczny ekstrakt z rośliny Scutellaria Baicalensis o nazwie bajkalina redukuje wywołane zanieczyszczeniem środowiska podrażnienia, które mogą prowadzić do wzmożonej produkcji pigmentu, a w konsekwencji do pojawiania się przebarwień. W celu intensyfikacji efektu cery o jednolitym kolorycie, ta płynna formuła o gładkiej konsystencji zawiera pigmenty korygujące kolor, które wyrównują koloryt cery, oraz mieszankę drobnych elementów optycznych, dodających jej natychmiastowego blasku. Dostępny w dwóch odcieniach dostosowanych do różnych typów karnacji.
Bajkalina - czysta i niezwykle intensywna bajkalina (Scutellaria Baicalensis) jest naturalnym ekstraktem z tarczycy bajkalskiej znanej ze swoich wyjątkowych właściwości łagodzących. Pomaga łagodzić podrażnienia wywołane zanieczyszczeniem powietrza, które powodować mogą powstawanie przebarwień.
Pigmenty poprawiające koloryt - czyste, wyrównujące kolor pigmenty natychmiast poprawiają koloryt cery, a połączenie elementów optycznych błyskawicznie nadaje twarzy naturalnie promienny wygląd.

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 4

Średnia ocena użytkowników: 4 /5
Wydajność:
Zgodność z opisem producenta:
Trwałość:
Stosunek jakości do ceny:
Opakowanie:
Więcej ocen Schowaj

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: jedno opakowanie

Skóra muśnięta słońcem ...

Krem zakupiłam w drogerii internetowej w bardzo atrakcyjnej cenie w innym przypadku na pewno bym się na niego nie skusiła.
Ma fajną konsystencje , dobrze się rozprowadza na skórze.
Skóra po jego użyciu jest rozświetlona i sprawia wrażenie opalonej , muśniętej słońcem. Buzia wygląda na zdrową i wypoczętą.
Kolorystycznie ładnie stapia się ze skórą nie pozostawiając smug i plam ,dopasowuje się do karnacji.
Jest bardzo lekki i prawie nie widoczny na twarzy ,nie tworzy maski
nie błyszczy się a daje rozświetlenie.
.

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Nie jest niezbędny.

Mam mieszane odczucia co do tego produktu. Kupiłam go skuszona bardzo dużą w stosunku do regularnej ceny promocją w jednej z drogerii internetowych - głównie ze względu na markę.
Spodziewałam się bardziej czegoś w stylu kremu BB. Po wyciśnięciu wygląda jak typowy podkład/BB, ale po nałożeniu na twarz nie nadaje kolorytu takiego jak te kosmetyki.
Przez pewien czas traktowałam go jako taką bazę pod makijaż i faktycznie cera nieco lepiej wyglądała. Ale zdecydowanie lepszy efekt rozświetlający w makijażu nadaje według mnie Strobe Cream z MAC. Dodatkowo używam go w czasie upałów, gdy muszę wyjść na krótko z mieszkania i nie mam ochoty się malować, ale nie chce wychodzić mimo wszystko z gołą buzią - zdecydowanie lepiej wyglądam z nim niż bez niego.

Podsumowując - nie jest to niezbędny produkt, bardziej ciekawostka do przetestowania. Nie polecam kupować go w regularnej cenie i lepiej zainwestować te pieniążki w lepszy podkład (chociażby z rodziny Estee Lauder, bo ich podkłady akurat są świetne).

5 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: jedno opakowanie

Promienna skóra w tubce

Moje pierwsze podejście do tego produktu nie skończyło się dobrze. Otrzymałam próbkę w sephorze/douglasie, wykorzystałam - pomyślałam sobie "nic specjalnego".

Dosłownie tydzień później mijałam się z moją współkatorką w drzwiach i jej skóra wyglądała tak pięknie, że bez namysłu zapytałam co daje jej taki efekt. Pokazała mi ten krem i powiedziała, że oczywiście mogę go wypróbować.

Następnego dnia zastosowałam go tak jak zasugerowała mi owa koleżanka - po aplikacji kremu, przed nałożeniem podkładu. Faktycznie zauważyłam, że ten produkt daje niesamowity efekt "glow" na skórze. Nie umiem go porównać do niczego innego - po prostu wydobywa blask z cery, skóra staje się żywsza, zdrowsza, promienna.

Czasami używałam go i bez podkładu, gdy moja cera wyglądała przyzwoicie (bez wyprysków, zaczerwienień) i też sprawdzał się świetnie.

Konsystencja kremu, wchłania się i nie pozostawia lepkiej warstwy, przyjemnie pachnie.

Mały minut za opakowanie - tubka jest co prawda miękka, jednak to dalej tubka i uważam, że przy produktach o takiej cenie producent zawsze powinien inwestować w opakowania typu airless.

Cena faktycznie wysoka, jednak jest to trochę produkt "multitask", bowiem może być taktowany jako lekki nawilżający krem koloryzujący (bo jednak do podkładu mu daleko). Jeśli chodzi o stosowanie go jako filtr, tu jest mały zgrzyt...

Dla przypomnienia: aby SPF 30 chronił naszą twarz z siłą 30 powinnyśmy go nałożyć od 1,5-1,85 ml. Czego ja w przypadku tego produktu sobie nie wyobrażam - raz ze względu na konsystencję, na pewno by się wchłonął, jednak skóra mogłaby się czuć ciężka, a dwa cenę - przy takim używaniu produkt starcza na max. 20 użyć. Dlatego wg mnie akurat "fakt wysokiego faktoru" nie jest plusem tego produktu.

Ogólnie uważam produkt za fantastyczny. Raczej do niego nie powrócę, ponieważ wolałabym przetestować inne produkty, wyspecjalizowane w nadawaniu cerze efektu "glow", a jego cena, nie kusi mnie na tyle, żeby go po prostu mieć w kosmetyczce. Jednak jeśli dostałabym go w prezencie, na pewno bym się ucieszyła i z przyjemnością z niego korzystała.

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

bardzo dobry

Jak zobaczyłam w Douglasie nową serię od EL już wiedziałam- jakiś kosmetyk wróci ze mną do domu. Zdecydowałam się na krem tonujący zwany uwaga- kremem EE... Drodzy marketingowcy kiedy znudzi wam się dopisywanie alfabetu do nazw kosmetyków? Mamy już odżywki do włosów BB Kremy AA, BB, CC, XYZ zaczyna to być śmieszne. Żeby nie powiedzieć głupie.

Krem EE to używając języka polskiego krem tonujący.
Sama dzielę kremy tonujące na trzy rodzaje:
-pielęgnujące (czyli takie które są treściwe i posiadają składniki pielęgnujące np krem bb od AnneMarie Borlind)
- takie które zachowują się jak lekki podkład (czyli ze względu na lekką konsystencję z powodzeniem można nałożyć je na treściwy filtr np krem bb od Pupy albo takie które wedlug produecnta zastępują krem ale nie posiadają zadnych składników pielęgnujących ani filtrów ale producent twierdzi że jest to krem.... )
-azjatyckie kremy bb, które mają wysokie filtry ale moim zdaniem nieskuteczne (uznaję tylko europejskie fotostabilne filtry) oraz zawierają składniki pielęgnacyjne ale też dużo silikonów i wymagają bardzo dokładnego oczyszczania skóry

Recenzowany krem zaliczam do kosmetyków pielęgnujacych. Stosowałam go tylko na serum. Krem jest gęsty, treściwy, wydaje się być mokry pod palcami jakby wilgotny... nie wyobrażam sobie nosić go na filtrze. Stosowany samodzielnie nawilża skórę na cały dzień, pielęgnuje ją. Jest to odczuwalne kiedy zmywam makijaż- cera jest bardzo ładna i gładka.
Posiadam odcień jaśniejszy i chociaż po wyciśnięciu z tubki nie jest on bardzo jasny to dopasował się do mojej (bladej!) cery idealnie. Jestem zachwycona dopasowaniem się koloru do odcienia skóry ponieważ większość podkładów jest dla mnie zbyt ciemna. Większość marek nie posiada w ofercie podkładów dla bladych osób... niestety. Dodam, że moja znajoma również stosuje ten krem w jaśniejszej wersji u niej kolor też nie odróżnia się od szyi a ma ciemniejszą ode mnie cerę.
Krycie kosmetyku oceniam jako dosyć mocne (chociaż fanki Revlona CS mogą być niezadowolone) ale bardzo naturalne. Krem nie robi maski- cera po jego użyciu jest idealnie gładka, koloryt skóry jest wyrównany, cera wygląda na zdrową i promienną. Efekt końcowy zależy oczywiśce od stanu skóry ale jesli ktoś ma wyraźne niedoskonałości zawsze może wspomóc się korektorem.
Wykończenie kremu nie jest matowe. Cera po jego nałożeniu ma taki zdrowy błysk (nie jest to nieestetyczne świecenie). Ja wykańczam krem jeszcze pudrem (najczęsciej bambusowym z BU) i cieszę się zdrowo wyglądająca, satynową skórą przez długie godziny. Potem muszę ponownie przypudrować strefę T.

Podsumowując:
-krem nawilża i pielęgnuje skórę (można nim zastąpić duet krem/filtr+podkład)
-pięknie wygląda na skórze daje efekt zdrowej, promiennej skóry
-ładnie kryje ale nie zakrywa skóry, nie tworzy maski
-spf 30
-nie powoduje nadmiernego błyszczenia skóry w ciągu dnia
-jaśniejszy kolor dopasowuje się do skóry
-bardzo polubiłam jego "mokrą"formułę
ale
krem ma też minus:
-podejrzewam go o zapychanie porów. W trakcie stosowania kosmetyku zauważyłam, że mam więcej zaskórników na nosie a także zrobiły mi się zaskórniki na brodzie. W obawie o powstanie niedoskonałości przestałam stosować krem codziennie i używam go w dni kiedy nie mam ochoty nakładać filtru a potem jeszcze bb od Pupy. Nie będę eksperymentować i sprawdzać czy codzienne stosowanie tego kremu spowoduje krostki bo wiadomo ile czasu zajmuje ich zejście ze skóry.

Krem bardzo polecam ale warto zwrócić uwagę czy krem nie przyczynia się do zapychania porów.

Używam tego produktu od: 2 miesiące
Ilość zużytych opakowań: w trakcie 1 opakowania

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    4
    produktów

    27
    recenzji

    266
    pochwał

    10,00

  2. 2

    15
    produktów

    37
    recenzji

    234
    pochwał

    9,54

  3. 3

    19
    produktów

    21
    recenzji

    198
    pochwał

    7,62

Zobacz cały ranking