Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Chanel, No 19 EDP

Chanel, No 19 EDP

Średnia ocena użytkowników: 3,9 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 50 ml
Cena 230,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

W 1970 roku projektant Henri Robert stworzył perfumy `Chanel No.19` które miały uczcić dzień urodzin Coco Chanel - 19 sierpnia. Ich zapach ma obrazować dwa przeciwieństwa - duszę kobiety i mężczyzny, połączone w perfekcyjnie wyważonej kompozycji. Ten nieoczekiwany mariaż został wysoko oceniony przez panie, stając się jednym z wzorcowych zapachów w świecie perfum.

Nuty zapachowe:
nuta głowy: neroli z Grasse, galdabanum z Persji.
nuta serca: róża majowa, irys florencki, narcyz francuski
nuta bazy: drzewo cedrowe z Wirginii, drzewo gwajakowe z Paragwaju, wetiwer z Haiti

Cena: ok. 230zł / 50ml

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 47

Średnia ocena użytkowników: 3,9 /5
Trwałość:
Zapach:
Flakon:
Więcej ocen Schowaj

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Piknik na trawie i wieczorowe wyjście :)

Bardzo elegancki, ziołowy, ostry i soczysto cierpki zapach. Pięknie czuć galbanum, irys, wetywerię i neroli. Zapach ten utrzymuje się kilka godzin. Dopiero pod koniec No19 staje się mydlane, pudrowo-kwiatowe: róża i narcyz tam są i uzupełnia je drzewo sandałowe, cedr
Fantastyczny zapach na lato gdy potrzebujemy czegoś świeżego i eleganckiego. Perfumy te fantastycznie sprawdzały mi się na popołudniowe przyjęcia ale i też dopołudniowe długie śniadania, kawy na tarasie, by mieć je dla siebie. By czuć się piękną, świeżą.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

W kolorze zieleni

Zapach jak najbardziej w typie Chanel, wyraźnie czuć perfumeryjny sznyt tej marki. Kompozycja jakże klasyczna, stonowana i budząca respekt. Pełna niespodzianek.
Otwiera się szyprowo, ziemiście, intensywnie ziołowo. Zioła na początku są nieco gorzkie i cierpkie, początek podoba mi się najbardziej ze względu na mroczny klimat. Następnie do głosu dochodzą kwiaty i da się wyczuć delikatny, mydlany, przejrzysty aromat. Tutaj też czuć tchnienie bergamotki początkowo przygaszonej przez zioła. I tak w mydlano-aldehydowym wydźwięku trwają do samego końca.
Jestem tym zapachem zauroczona, to synonim dobrego smaku i gustu. Początek przepiękny, naturalny, dobrze wyważony. Zapach nie zwykle kobiecy, buduarowy z mroczną, głęboką nutą zieloną.

Używam tego produktu od: Nie dawno
Ilość zużytych opakowań: W trakcie pierwszego

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

W zielone gramy

Nie wiem jak to jest, ale przede mną klasyki Chanel zawsze ukazują cięższe nuty na początku, a dopiero potem wypełniają otoczenie słodyczą i kwiatową świeżością. Początek był więc pełen dymu i skóry. Tuż przed kwiatową fazą przyszedł jednak czas na lekko pikantną, ale zarazem mydlano-zieloną przygodę bardzo podobną do tej przy obcowaniu z Habanitą. Na końcu zaś obsypano mnie kwiatami. Bardzo cenię sobie zmienność tych perfum. Jak dla mnie mogłyby być trochę mocniejsze, ale ogólnie są dość trwałe.

Używam tego produktu od: 1mc
Ilość zużytych opakowań: 50ml

Wyjątkowy pokaz Chanel na jesień-zimę 2015/16 w luksusowym kasynie!

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

I tak i nie

Ja również bardzo lubie zapachy do Chanel, przez lata używałam klasycznej 5, ktora krolowa perfum jest i kropka ;) O ile jednak 5 tworzy na mnie pudrowo-słodki woal, 19 jest bardziej poważna, smutniejsza,pudrowo-naftalinowo-aldehydowo-ziołowa. Pasująca do Audrey Hepburn w Śniadaniu czy do leciwej damy z złotym pierścionkiem na każdym palcu i z długa fifka gdzies w hotelu z lat 30, gdzie otwiera sie drzwi limuzyny przed wejściem. ewentualnie , w wersji nowoczesniejszej, gdzies na promenadzie w Monaco. do takiej damy i tak sie blisko nikt nie przysiada :) 19 to w żaden sposob nie jest natomiast zapach dla grupki rozchichotanych nastolatek w ciuchach z Bershki przed McDonaldsem. Wymaga szacunku, to bedzie i szanował ,,nosicielke", w przeciwnym razie zadusi pudrem i zielskiem i czymś jeszcze, co znajduje sie w tej butelce.

19 szanuje i polecam wszystkim, ktorzy chcą pachnieć dostojnie i poważnie. Piekne jest oczywiscie to, ze czuc je po 1,2,3 a nawet 5 godzinach (bo rozmaitych Escad czy innych Signorin nie czuje juz po godzinie).



Używam tego produktu od: Kilka dni
Ilość zużytych opakowań: Probka

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

piękne wytrawne

lubię wszystkie Chanel. 19-stkę dorwałam jako ostatnią i za pierwszym razem mnie odrzuciło. za drugim razem dostałam po nosie siekanymi pokrzywami i liśćmi dębu. za trzecim razem oczarowały mnie te perfumy. uwielbiam. są piękne, czyste, spokojne, wytrawne, bez cukru, nie są wilgotne, nie są starodawne. to klasyka. aldehydy czuć tylko na samym początku przez kilka sekund, później sama zieloność. nie umiem wyróżnić poszczególnych zapachów, ale czuję pieprz, mnóstwo pieprzu, dym, bluszcz, jakąś gorycz. jest tam też składnik, który kojarzy mi się z Nebliną YR. po jakimś czasie znika moc zielonych liści i pojawia się spokojny wytrawny puder. bardzo elegancki. tak, jak w opisie, te perfumy to doskonałe połączenie męskości i kobiecości. zgadzam się z tym. mocne i ciężkie. 19 nie ma nic wspólnego z odświeżaczem. jak dla mnie - cudo.

Używam tego produktu od: odlewki
Ilość zużytych opakowań: 2 x 5 ml

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Moje największe rozczarowanie.

Ile ja się naczytałam i nasłuchałam o słynnej dziewiętnastce...

A tu... zamknięty w prostym flakonie świeżak z nutą retro. Bez mocy, subtelny, delikatny.

No jest oryginalny, nie można mu tego odmówić, ale naprawdę spodziewałam się czegoś większego.
Na mnie wrażenia nie robi.
Przyjemny, ciekawa kompozycja i tyle.
Niestety...

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

klasa

Nigdy nie powinno się wydawać oceny perfum po jednym psiknięciu na papierek. Nigdy. To właśnie zrobiłam testując dziewiętnastkę. Były to chyba jedyne perfumy Chanel, których nie przetestowałam więc będąc w Sephorze rzuciłam się do tego flakonika, psiknęłam na papierek i.. i tutaj trzeba powiedzieć, iż te perfumy mogą w pierwszym momencie odrzucić, gdyż pachną one dość specyficznie - ja poczułam mech, las, roślinność. Z racji, że nie przypadło mi to do gustu szybko zostawiłam je w spokoju i poszłam dalej szukać czegoś bardziej przyziemnego. Na moje szczęście na drugi dzień nie wiedzieć czemu coś podkusiło mnie, aby psiknąć 19 raz jeszcze, tyle, że tym razem na nadgarstek, aby miały szansę pokazać swoje prawdziwe oblicze. I tym razem mech na moim nadgarstku pachniał już zupełnie inaczej, wręcz otulająco. Ale najlepsze miało dopiero nadejść. Po jakiejś godzinie siedząc w tramwaju powąchałam mój nadgarstek raz jeszcze i... oniemiałam. Poczułam przecudowny zapach.. taki różany taki ciepły, lekko słodkawy. Zakochałam się w nich. Jeszcze żadne perfumy nie zrobiły na mnie takiego wrażenia. Arcydzieło i klasa sama w sobie!
Z pewnością nie są to perfumy dla każdego. Ale to i lepiej - zachowują dzięki temu swoją oryginalność i wyjątkowość, a używając ich możemy mieć pewność, że w pracy czy na uczelni co druga dziewczyna pachnieć nimi nie będzie ;)
+ ogromny plus za trwałość, i za to jak zapach się rozwija

Używam tego produktu od: 3 mieięcy
Ilość zużytych opakowań: w trakcie

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wrrrr..

Jest oryginalny. Jest mocny i trwały. Jest zimny i drzewny. Jak dla mnie ohydny. Znam wiele osób, które kupiły tylko dlatego, że to Chanel, a takiego postępowania nie rozumiem. Były potem tak samo rozczarowane jak ja. No 19 jest ciekawy i inny, tego nie można mu odebrać. Mnie jednak nie zachwycił, w sumie przykro, bo do samej Coco mam wielki szacunek, do jej zapachów także, a ten okazał się wielkim rozczarowaniem. Sprzedałam znajomej, po 4 miesiącach używania (użyłam dwa razy).

Używam tego produktu od: 4 miesiące
Ilość zużytych opakowań: Jedno, 50ml

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Tak pachnie kobieta

To jest zapach, który będzie mi towarzyszył całe życie. Mój absolutny perfumowy numer jeden: lubię wiele zapachów, ale tylko No. 19 mnie zmiażdżyło, całkowicie odurzyło, zaczarowało... a zaczęło się tak niewinnie. Moja pierwsza styczność z No. 19 to próbka. Próbowałam się jakoś przeprowadzić z nieco już zbyt swojskiego Eternity Moment CK na coś bardziej zmysłowego, a przy tym nie słodkiego i absolutnie nie kokieteryjnego w taki oczywisty sposób. Rozpyliłam No. 19 na nadgarstek i pożaliłam się przyjaciółce: "Koszmar. Czuję tu teren bagienny i ogon krokodyla!". Moim ideałem była wówczas piątka Chanel.

Następnego dnia powąchałam dla odmiany rękaw bluzki. Bagno? Nie, chyba nie. A jeśli bagno, to chciałabym się w nim teraz zanurzyć po czubek głowy! I tak wracałam przez tydzień, z każdym dniem coraz bardziej zaintrygowana, bo ten zapach mąci i nie pozwala o sobie zapomnieć. Uznałam w końcu, że stety-niestety muszę go posiąść - jak mi się nie spodoba ostatecznie, to trudno, nie umrę. Obleciałam wszystkie perfumerie w mieście, w końcu w jednej gdzieś na obrzeżach wyciągnęli mi ostatnią setkę z szuflady - wszędzie mieli jedynie testery, gdyż "prawie nikt ich nie kupuje, więc nie trzymamy dużych zapasów". To była najmądrzejsza decyzja perfumowa mojego życia.

Plusy:
+ jeśli napisałabym, że to jest zapach zielony, to byłoby to spore nieporozumienie, bo zapachy zielone kojarzą się soczyście, świeżo, lekko - No. 19 taki nie jest i nikogo nie będę oszukiwać, że jest. No. 19 jest znacznie lepszy! Faktycznie określiłabym go kolorem zielonym, ale byłaby to zieleń mchu;
+ bardzo elegancki, zupełnie nie odbiega od hitów Chanel pod tym względem, Coco oraz No. 5, jest za to nieco mniej buduarowy niż te dwa wyżej wspomniane;
+ lekki, ale trwały - jeśli zapach jest kontrowersyjny plus dodatkowo ciężki, to mamy problem, całe szczęście No. 19 uniknął tego połączenia - owszem, może drażnić lub intrygować, ale przy tym nie robi tego nachalnie i nie "siedzi" cały czas pod nosem. Atakuje znienacka;
+ jeśli tylko ktoś nie biega całymi dniami w traperach po lesie, powiedziałabym, że przy odpowiednim nastawieniu jest to zapach mogący kobiecie towarzyszyć non stop - dniami i wieczorami, w pracy i na wakacjach, podczas gorących randek i spotkań biznesowych;
+ niewielka szansa, że połowa biura będzie ten zapach dzielić;
+ piękne opakowanie - lubię tę klasyczną elegancję Chanel;
+ kiedy mam na sobie No. 19 czuję się wyjątkowa: piękniejsza, elegantsza, szykowniejsza, a nade wszystko bardziej pewna siebie i nieskrępowana swoją kobiecością.

Chciałabym do minusów wrzucić cenę (regularnie ok. 450 zł za 100 ml), ale po prostu nie potrafię. Moim zdaniem ten zapach wart jest akurat każdej ceny i wolę sobie darować dwie nowe pary butów albo wyjazd zagraniczny, byle kupić nowe opakowanie, jeśli stare się skończy. A kończy się bardzo powoli, bo jedno-dwa psiknięcia wystarczają na wiele godzin zmysłowego unoszenia się parę milimetrów nad skórą i drżenia przy każdym poruszeniu powietrza. Mój absolutny faworyt, perfumy wszech czasów!

Używam tego produktu od: dwóch lat
Ilość zużytych opakowań: 2 x 100 ml

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Zakochana <3

Od zawsze kojarzyłam Coco Chanel z klasą - już jako mała dziewczynka. A kiedy kiedyś oglądając film - chyba dokumentalny - o M. Monroe usłyszałam, że używała Chanel no 5, zapragnęłam ich niewyobrażalnie.

Ostatnio stwierdziłam, że zbrzydła mi większa część wypróbowanych już zapachów... Czytałam wiele na wizażu, aż natrafiłam na wątek nt tego zapachu. Od tamtego czasu korciło mnie, by je kupić.

Jako, że mój nos jest jednak wybredny, a finansowo wiecznie stoję źle, postanowiłam zamówić sobie odlewkę.

Niedawno do mnie trafiła - i dostąpiłam olśnienia. To TEGO ZAPACHU szukałam. Jest mój, mój, mój.

Wyraźnie zielony, ale jednocześnie nie jest mocno wytrawny, robi się w którymś momencie ciepły, kobiecy. Wyczuwam też lekko skórzane nuty.

Od pierwszego użycia pragnę więcej. Póki co spryskuje nim nadgarstek, nim położę się do łóżka i zasypiam tak - z nosem przy nadgarstku ;)

Używam tego produktu od: 2 dni
Ilość zużytych opakowań: odlewka 2ml

5 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Dzieło sztuki. Po prostu rzuca na kolana.

Zdaje się, że to pierwsze prawdziwe perfumy, jakie powąchałam w życiu. Jako dziewczynka w wieku wczesnoszkolnym po prostu nie mogłam nie powąchać buteleczki z Chanelką (i wiem, że nie była to 5tka, tylko właśnie inny numerek, najmocniej obstawiam właśnie 19stkę) - prosto z Francji zresztą - stojącej w szafce w łazience u Babci. Moje ówczesne wrażenia? &quot;Ale brzydkie! Niby słynne Chanel, a taki okropny zapach&quot;. Nie pojmowałam, jak można psikać się czymś takim.

Minęły lata, co najmniej 15 lat od mojego pierwszego spotkania z 19stką. Zostałam perfumoholiczką. Przeczytałam na kilku blogach perfumowych o 19stce, że niby taka wyjątkowa, itp. itd. Pewnego dnia, gdy jak zwykle przechodząc obok drogerii na S., wstąpiłam na testy, nie omieszkałam zapoznać się z tym zapachem. Dopiero po psiknięciu na nadgarstek uświadomiłam sobie, że to ten zapach (tak mi się przynajmniej wydaje), który miała Babcia! Jakże inne wrażenie teraz na mnie zrobił. Na początku przeraził swoją mocą. Gdy nuta głowy odeszła, zapach mnie po prostu zniewolił - mimo, że miałam go tylko na obu nadgarstkach. Poczułam się w nim silniejsza, taka kompetentna (bardzo fajnie mi się w nim tego popołudnia prowadziło zajęcia - występowało przed ludźmi).

Kolejne testy w perfumeriach i wiedziałam już, że pragnę 19stki. Udało mi się kupić używaną, jeszcze sprzed reformulacji (która prawdopodobnie miała miejsce w 2011 roku - teraz 19stki mają bardziej zielonkawy kolor, przedtem były bardziej w stronę żółci, coś prawie jak 5tka, ale nie do końca).

Ten zapach to po prostu dzieło sztuki, kwintesencja perfum, w najpiękniejszym stylu retro. Tak, zdecydowanie najpiękniejszym nie według obecnych kanonów pseudopiękna, ale właśnie takiej cudownej retro-elegancji. Ta elegancja nie jest jednak wymuszona, zapach nie wymaga przebierania się w masę wyjściowych ciuchów i idealnego makijażu. Wystarczy nieco bardziej elegancka koszula... Dla mnie to właśnie taki idealnie &quot;koszulowy&quot; zapach.

19stka jest niesamowicie złożona, wwąchując się w spryskane nią ciało wyczuwamy ziemię, paproć, mech, różany ogród, las. Wszystkie składniki są tak idealnie połączone, splecione w przeharmonijną całość, a zarazem wybrzmiewające każdy z osobna, że po prostu nie mogę wyjść z podziwu dla Twórcy zapachu!

19stka jest:
zielona, ale nie jak perfumowe &quot;świeżaki&quot;, czy przygniatające zielskiem dusiciele;
elegancka, ale nie nadęta - ma w sobie mnóstwo swobody;
spokojna, ale z pazurem;
nie słodka, ale urzekająca;
skromna, ale pewna siebie.

Nie jest nachalna czy emanująca na siłę erotyzmem. Jest indywidualistką, chodzącą własnymi drogami, bardzo naturalną (ta cała jej elegancja to raczej gracja - taka naturalnie wrodzona, a nie sztucznie uczyniona za pomocą wizualnej oprawy).

Dla mnie ideał na ważniejsze wyjścia, a zarazem świetny confidence booster - sprawia, że czuję się bardziej kompetentnie.

Używam tego produktu od: pół roku
Ilość zużytych opakowań: w trakcie 50ml

Edycja - marzec 2013 - sprzedałam moją używaną 19stkę, bo uważam, że perfumy mają duszę, a ja nie chcę przejmować duszy kogoś innego, nie czułam się komfortowo z używanym flakonem. Za to już za parę tygodni - na wiosnę, sprawię sobie nowiutką i świeżą 19stkę - tylko moją.

Edycja - maj 2013 - a jednak chyba 19stka jest trochę za sztywna i za chłodna - na pewno nie na codzień dla mnie, więc póki co nie kupuję. To chyba dzieło bardziej do podziwiania, a nie noszenia, w moim przypadku. Taka miłość platoniczna... ale kto wie, co będzie dalej?

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Elegancja

Elegancja- to pierwsze skojarzenie jakie nasuwa mi się, kiedy delektuje się zapachem Chanel No 19.
Dla mnie to zapach tajemniczy, wyrafinowany i intrygujący.
Tak jak zostało tu już napisane, &quot;to trudny zapach&quot; , mnie jednak urzekła ta pudrowa, lekko dusząca woń i z przyjemnością stwierdzam że to mój zapach.
Flakon piękny, elegancki.

Używam tego produktu od: kilka miesięcy
Ilość zużytych opakowań: w trakcie 1

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    9
    produktów

    52
    recenzji

    138
    pochwał

    10,00

  2. 2

    10
    produktów

    91
    recenzji

    54
    pochwał

    8,84

  3. 3

    0
    produktów

    68
    recenzji

    65
    pochwał

    7,65

Zobacz cały ranking