18.URODZINY Klub Recenzentki Kody rabatowe Konkursy i testy
Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Sephora, Velvet Eyeshadow (Kremowe cienie do powiek)

Sephora, Velvet Eyeshadow (Kremowe cienie do powiek)

Średnia ocena użytkowników: 4,3 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 5 ml
Cena 32,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Kremowe cienie do powiek. Są wodoodporne a ich zadaniem jest wytrwanie na powiece 16 godzin; intensywność koloru można stopniować. Można je stosować samodzielnie ale dzięki kremowej formule dobrze współpracują też z innymi cieniami i sprawdzają się jako baza.

Recenzje 3

Średnia ocena użytkowników: 4,3 /5

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

I tak i nie

Kupiłam dwa słoiczki na poświątecznych promocjach w Sephorze, zapłaciłam chyba 1/3 ceny. Mam odcień szampański i niebieski (nazywa się turkusowe fale, czy jakoś tak). Oba kolory przepiękne. Zwłaszcza szampański, z racji na uniwersalność (leciutki, świetlisty, gdyby nie to, że mi już zgęstniał, wspaniale nadawałby się na rozświetlacz), bardzo dobrze mi służy. Niebieskiego używam jako eyelinera (często dodatkowego, tuż nad lub pod czarną kreską), w tej roli świetnie się sprawdza.
Formuła, początkowo bardzo przyjemna, kremowa, szybko mi zgęstniała. Nadal mogę nimi malować, ale jest to już trudniejsze, na powiekach mogą tworzyć się grudy kosmetyku.
Kolor trzyma ładnie i długo, choć z czasem blednie, jest mniej wyrazisty.
Słoiczek utrudnia trochę aplikację. Jeżeli palcem - to małym i krótko obciętym, jeśli aplikatorem - to twardym, mocnym - z racji gęstej, coraz bardziej gumowej konsystencji.
Polubiłam te cienie, choć, jak widać, nie są bez wad. Niewykluczone, że kiedyś znów zakupię kolor szampański.

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

dobry produkt o wielu zastosowaniach

Póki co, przy okazji jednej z ostatnich akcji Dni Vip, kupiłam tylko jeden odcień, na próbę - Pink Feather. Odcień pokazany na stronie Sephory jest mylący - w rzeczywistości to bardzo blady (o wiele bardziej niż to można wnioskować po zdjęciach na stronie), szampański róż z mnóstwem błyszczących drobinek.

Ogólnie nie przepadałam za kosmetykami o takiej konsystencji, jednak zaczynam się przekonywać. Choćby ze względu na trwałość - produkt świetnie nadaje się jako baza i faktycznie jest trwały. Nawet bardziej niż sephorowa kredka jumbo, którą tak ostatnio chwaliłam. Użyty samodzielnie z czasem nieco ciemnieje. Daje efekt rozświetlonego, wypoczętego oka. Podkreślam - nie daje koloru "baby pink" jaki widać na stronie.

Mimo zalet ma też wady, za które odjęłam w sumie całą gwiazdkę. Pół za to, że oferta w sklepach nie pokrywa się z ofertą internetową. Wielu cieni, które są na stronie nie można kupić w stacjonarnie. Do wyboru mamy zaledwie 6 czy 8 cieni, o ile akurat jest to większy powierzchniowo sklep. W dodatku kiedy "pomaca się" cienie stacjonarnie okazuje się, że dają zupełnie inny efekt, niż to, co widoczne jest na stronie.

Drugie pół odjęłam za to, że cień może uczulać. Mam skórę dość odporną na wszelkie podrażnienia, więc jakakolwiek reakcja jest dla mnie mocno widoczna i odczuwalna. W przypadku tego produktu, po aplikacji i roztarciu pędzelkiem zaczynam czuć ciepło na powiece. Tak jakby cień się rozgrzewał przy kontakcie ze skórą. Nie jestem do końca pewna, czy tak powinno być. Stąd moje ostrzeżenie dla osób z bardziej wrażliwą skórą. To uczucie z czasem mija i nic dalej złego się nie dzieje.

Nie wiem jak wygląda kwestia wysychania całości w słoiczku - mam go niecałe 2 m-ce, jednak nie używam codziennie ze względu na dziwny efekt, o którym pisałam powyżej.

Ogólnie polecam, choć niekoniecznie w cenie regularnej, czyli 59zł. Warto polować na Dni Vip, albo akcje typu 3 za 2.

Używam tego produktu od: dwa miesiące
Ilość zużytych opakowań: jedno

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Świetny jako baza

Cienie Velvet Eyeshadow przypominają mi nieco Color Tattoo Maybelline. Mają podobną, kremową konsystencję, można je nakłądać palcem lub pędzlkiem, nadają się jako baza lub samodzielny cień.


W ofercie jest 12 cieni w różnych kolorach, od neutralnego beżu i brązu po dość jaskrawą zieleń. Ja ma odcień 03 - Sweet Champagne (inna nazwa to Beige Rosé, ta druga nazwa myląca, bo różu to raczej nie ma jest to właśnie ciepły, szampańsko-złoty kolor który świetnie sprawdza się jako baza/element naturalnego makijażu oka, a podejrzewam, ze mogłby też dobrze sprawdzić się jako rozświetlacz.

Konsystencja jest bardzo miła, cień jest łatwy w obsłudze, dobrze się nakłada i rozprowadza. Używam go od 3 miesięcy i nie wygląda na to, żeby wysychał.

Jedynym małym mankamentem jest słoiczek- przy dłuższych paznokciach trudniej z niego korzystać jeśli cień nakładamy palcami, nie stanowi to jednak problemu, jeśli używamy pędzelka.

Cena w zależności od odcienia waha się od 22 do prawie 60 złotych.

Używam tego produktu od: 3 miesięcy
Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    13
    produktów

    60
    recenzji

    430
    pochwał

    10,00

  2. 2

    49
    produktów

    147
    recenzji

    268
    pochwał

    9,57

  3. 3

    17
    produktów

    28
    recenzji

    414
    pochwał

    8,80

Zobacz cały ranking