18.URODZINY Klub Recenzentki Kody rabatowe Konkursy i testy
Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Iceberg, White EDT

Iceberg, White EDT

Średnia ocena użytkowników: 3,8 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 100 ml
Cena 139,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Zapach, którego premiera odbyła się w 2013 roku. Twórcą kompozycji zapachowej jest Alexandra Carlin. Nutami głowy są bergamotka, grejpfrut i gruszka; nutami serca są malina, piwonia i fiołek; nutami bazy są piżmo, białe drzewa i wetyweria bourbon.

Kategoria: kwiatowo - owocowa

Nuty zapachowe:
nuta głowy: gruszka, bergamota, grejpfrut
nuta serca: piwonia, fiołek, malina
nuta bazy: wetyweria, piżmo, nuty drzewne

Cechy produktu

Pojemność
50 - 100ml
Pokaż wszystkie Schowaj

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 8

Średnia ocena użytkowników: 3,8 /5
Trwałość:
Zapach:
Flakon:
Więcej ocen Schowaj
0% jesień/zima 100% wiosna/lato

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Delikatność w bieli

Poznałam ten zapach całkiem niedawno gdy dostałam go w prezencie. Piękny biały flakon w bardzo nowoczesnym stylu, który od razu mi się spodobał. Ogólnie wydaje mi się, że Iceberg jest firmą bardzo nie docenioną, choć moim zdaniem ich propozycje są godne uwagi. Tym razem jest podobnie gdyż całość produktu jest bardzo spójna. Flakon, nazwa i zapach doskonale do siebie pasują. To cytrusowy i słodki aromat z kwiatami i drewnem w tle. Pięknie się układa na skórze i rozwija w miarę upływu czasu. Najpierw czuć cytrusy i soczystą gruszke. Następnie do głosu dochodzą piwonia i fiołek by ostatecznie ułożyć się na ciele piżmowo drzewnym całunem.
Dla mnie to zapach bieli, delikatności i kojącej słodyczy. Bardzo się cieszę że go mam. Nikomu nie oddam. Mój ci on.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Miłość od drugiego wejrzenia

Do dziś pamiętam pierwsze spotkanie z tym zapachem. Błądziłam po drogerii szukając nowych perfum, dojrzałam na półce White Iceberga- flakon wyglądał zachęcająco (to skojarzenie - 'white': elegancja, czystość, wyrafinowanie). Rzuciłam się więc na tester i spryskałam nadgarstek, pełna wielkich oczekiwań.

Po chwili uciekałam z drogerii złorzecząc kręcąc nosem jak prychający kot. Zapach wydał mi się okropny i tylko marzyłam, żeby go z siebie zmyć. Skojarzył mi się z czymś tandetnym, topornie prostym i banalnie kwiatowym, coś jak pierwsze perfumy, które za śmieszne pieniądze kupi sobie nastolatka. No, koszmarek.

Zmyłam z ciała dość konkretnie, zapomniałam.
I oto ku mojemu zdziwieniu po pewnym czasie poczułam na nadgarstku piękny, subtelnie piżmowy, elegancki zapach.
Pół dnia chodziłam z nosem przy nadgarstku (na którym najwyraźniej zmycie perfum nie poskutkowało), po czym następnego dnia wróciłam po perfumy, już całkowicie do nich przekonana.

Do dziś nie wiem, co było powodem mojej niechęci do pierwszych nut tego zapachu. Teraz nic takiego nie wyczuwam. Myślę, że może po prostu tester (jako że był na wykończeniu) jakoś niefortunnie zafałszował to pierwsze wrażenie.

Może więc trochę o tym, jak perfumy oceniam teraz, po bliższym poznaniu.
Są jednymi z moich nr 1 - uwielbiam perfumy z piżmową bazą, te właśnie takie są. Początkowo wyczuwalna jest bergamota, coś mocno świeżego, czystego - faktycznie kojarzy się biało, nieco lodowo, czysto. Sama głębia zaś jest kusząca, piżmowa, lekko kwiatowa (ciężko mi rozpracować - ale wewnątrz stają się intymnie kobiece). Żadne z nich słodkie perfumki, choć mają pewną dozę słodyczy, ale taką właśnie elegancką, nie mdlącą i nie przesadzoną.
Noszą się świetnie, są jednocześnie świeże i kobiece, mają coś rześkiego na początku i sensualnego w swoim finale.

Flakon - wielki plus tych perfum, jest tak ładny, że nie mam ochoty go nigdzie chować. Prostota i minimalizm, złota nakrętka - wygląda jak jakiś minimalistyczny element dekoracyjny. Stoi dumnie na toaletce :)

Jedyny minus to słaba wyczuwalność po czasie - nie do końca jednak jestem przekonana, że chodzi o trwałość perfum (tester jednak trzymał się bardzo uparcie). To raczej chyba kwestia tak dobrego zgrania ze mną zapachu, że przestaje on być dla mnie wyczuwalny. Zdarzało mi się tak ze szczególnie lubianymi perfumami, nad czym mocno boleję :(

Zdecydowanie jest to jeden z moich ulubionych zapachów. Zawsze do mnie pasuje, zawsze mam na niego ochotę. Nie jest banalny - nie udało mi się jak dotąd znaleźć nic podobnego. Dobrze, że nie dałam się zwieść pierwszemu wrażeniu :)

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

oki

Nuty kwiatowo-owocowe- czyli to,co lubię najbardziej,Połączenie grejpfruta,malin,gruszki z piwonia i fiolkiem, coś cudownego ,
jak na wodę toaletowa, to jest nawet trwała , polecam wypróbować!

3 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Kremowa świeżość poprysznicowa z nutą pudrowego cukru.

White'a dostałam w prezencie, sama z pewnościa nie sięgnełabym po taki typ zapachowy, bo nie jest to raczej moja bajka. Nigdy jednak nie skreślam perfum tylko dlatego, że nie komponują się z moim gustem zapachowym.
Zapach z kręgu tych bezpiecznych (dobry na prezent, bo spodoba się zarówno młodej dziewczynie, jak i dojrzałej kobiecie). Otwarcie przypomina mi połączenie kremu Nivea otulonego jakąś lekko cukrową zasłoną. W tle majączą gdzieś fiołki i irysy, ale bardzo dyskretnie i subtelnie. Wyczuwam tutaj także leciutkie naleciałości wanilii.
Po czasie zapach łagodnieje, cukrowe nuty schodzą gdzieś na dalszy plan, pozostaje kremowa świeżość, która ładnie stapia się ze skórą. Może i jest prosto, banalnie, ale w tego typu kompozycjach trzeba po prostu umieć dostrzec wewnętrzny czar. A White go ma, wystarczy podarować mu tylko szansę i poświęcić trochę więcej czasu (pospieczny psik na nadgarstek z pewnością nie odkryje przed nami "wnętrza" tej kompozycji zapachowej).
White to dobry wybór dla tych, krzórzy nie chcą nokautować swojego otoczenia killerami, które rażą po nosach i przyprawiają o bezdech. To kompozycja dla nieśmiałych i ceniących sobie sub telność. Dla tych, którzy lubią zapachy dyskretne, nieinwazyjne, kobiece i kremowo-pudrowe.
White to idealny wybór na codzień, kiedy chce sie odpocząć od cięższych i bardziej skomplikowanych kompozycji.
Trwałość - niestety bez rewelacji, choć jak na EDT nie ma tragedii; jest raczej bliskoskórnie.

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: 2 tygodnie

Wykorzystała: kilka próbek

Przeciętnie, ale ładnie zarazem

Iceberg White EDT to nic, czego by już nie było wcześniej. Szczerze powiedziawszy, jestem bardzo zawiedziona tymi perfumami, bo odnoszę wrażenie, że co druga mijana przeze mnie pani pachnie właśnie nimi albo czymś na wzór. Kompozycja rodem z kiosku i nic szlachetnego w niej nie ma - wielki zawód.

W ogóle nie mogę się zgodzić ze składem podanym przez producenta, nijak nie czuję żadnych owoców, kwiaty? Może w ilości śladowej. Niestety, dominuje rzadki bourbon, trochę gorzkiego i wyschniętego grapefruita, piwonia i fiołek na zmianę mogą reprezentować kwiaty, zbyt intensywne i mdłe, do tego wetyweria, jakieś tam nuty drzewne i na koniec gwóźdź do trumny, czyli piżmo w ilości zatrważającej.

Czemu te perfumy są białe? Nie wiem. Czemu reklamuje je modelka reprezentująca styl minimalistyczny? Nie wiem. Są nieładne, lekko wpadające w estetykę męską, na dzień za mocne, na wieczór bez wyrazu.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Bardzo przyjmne

Perfumy dostałam w prezencie. Zdziwiła mnie tak niska nota tego zapachu,więc postanowiłam napisać recenzję.

Bardzo podoba mi się flakon, jest bardzo elegancki, a do tego zgrabny. Mieści się do torebki.

Zapach nie jest nadzwyczajny,ale ma to "coś". Jest bardzo kobiecy, świeży i elegancki. Nieduszący.

Świetny na wiosnę i lato, chociaż ja używam go i teraz w październiku. Szczególnie jak nie ma słońca, wyczuwam subtelny zapach w ciągu dnia i od razu czuję się lepiej. Dobry, dzienny zapach. Zasługuje na solidne 4+.

Perfumy skomponowała Alexandra Carlin, która jest twórczynią perfum Victoria\\\'s Secret dream angels blush. Pracowała również dla Benettona, Ferrari czy Oriflame.

Używam tego produktu od: 3 miesięcy
Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Nic się nie dzieje

Coś dla tych co chcą pachnieć ale nie za bardzo, nie za mocno i w ogóle to taki zapach z kategorii "mnie tu nie ma".

Owszem nie wykręca nosa na drugą stronę, jest dość przyjemny (choć przyjemny to może zbyt mocne słowo - ujdzie będzie lepsze) ale po prostu nudny i niezbyt ciekawy.

Iceberg White to mieszanka cytrusów, choć może właściwie bardziej wyczuwam tu grejpfruta, odrobiny maliny na piżmowo-piwoniowym tle. Owoce dają słodko-kwaśny akcent, reszta jest kremowo-mydlana.
Tak mógłby pachnieć jakiś antyperspirant albo żel pod prysznic.

Projekcja bardzo słaba, delikatna.
Trwałość ok 3 godzinna.

Używam tego produktu od: kilka razy
Ilość zużytych opakowań: próbka

4 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Kobietą być...

Zapach z gatunku kwiatowo-owocowych. Lekki, świeży, odrobinę słodki, a przy tym niezwykle kobiecy. Idealny na każdą porę roku i okazję. Flakon prosty, aczkolwiek cieszący oko.

Używam tego produktu od: 2014 roku
Ilość zużytych opakowań: 1 próbka z atomizerem o pojemności 1,2 ml

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    13
    produktów

    60
    recenzji

    430
    pochwał

    10,00

  2. 2

    49
    produktów

    147
    recenzji

    268
    pochwał

    9,57

  3. 3

    17
    produktów

    28
    recenzji

    413
    pochwał

    8,78

Zobacz cały ranking