Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Chanel, No 5 EDP

Chanel, No 5 EDP

Średnia ocena użytkowników: 3,1 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 50 ml
Cena 300,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Zapach kultowy - bogata kwiatowa kompozycja, w której skład wchodzą między innymi róża, jaśmin, ylang-ylang. Ta mikstura w 1922 roku zrewolucjonizowała rynek perfum, a dziś pomimo upływu wielu lat, wciąż pozostaje synonimem stylu, piękna, elegancji oraz szyku.
Coco Chanel chciała "damskiego zapachu, który pachnie jak kobieta". Kiedy kreator perfum Ernest Beaux zaprezentował jej jego piątą kompozycję, wybór wydawał się prosty i oczywisty. Perfumy zostały nazwane No. 5 - `piątka` była szczęśliwą liczbą Coco.
Zapach dostępny w wersji EDP i EDT a także skoncentrowanych perfum.

Nuty zapachowe:
nuta głowy: aldehydy, bergamotka, cytryna, neroli
nuta serca: jaśmin, róża, lilia
nuta bazy: wetiwer, wanilia, ambra, drzewo sandałowe

Cena: EDP ok. 300zł / 50ml; EDT ok. 200zł / 50ml

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 283

Średnia ocena użytkowników: 3,1 /5
Trwałość:
Zapach:
Flakon:
Więcej ocen Schowaj
75% jesień/zima 25% wiosna/lato

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Zakochałam się w nich :).

Dostałam te perfumy od mojej babci w prezencie ponieważ ona sama ich używa i bardzo mi się one spodobały. No wręcz zakochałam się :) w tym zapachu. Wyczuwam tu głównie jaśmin, wanilia, lilia oraz drzewo sandałowe.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: próbka

Wykorzystała: jedna próbka

Czystość mydełka Bobas

To moje pierwsze skojarzenie kiedy lata temu powąchałam Chanel 5. To najlepiej jak mogę opisać te perfumy - czy mydełko Bobas przypomina kwiaty, leśne zapachy lub przyprawy? - Nie, po prostu ma mydlaną świeżość. Tu oczywiście w intensywnym i trwałym wydaniu perfum. Zdecydowanie na specjalne okazje typu gale, wyjścia do opery i wszędzie tam, gdzie wymagane są długie suknie i smokingi - na jesień i zimę ze względu na tę mydlaną pudrowość zapachu.

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: próbka

Wykorzystała: kilka próbek

MYDEŁKOOO FAAA

Każdy ma inny gust. Można lubić słodkie, świeże, orientalne zapachy, ale nie potrafię zrozumieć tego, że komuś podoba się zapach zwykłego mydła. Nie należę do osób, co lubią ostre, orientalne zapachy typu opium czy kenzo jungle. O ile te zapachy, mają zapach perfum, tak chanel to zwykła mydlarnia. Czasem mam wrażenie, że kobiety go kupują, tylko ze względu na markę i żeby móc powiedzieć, że perfumują się CHANEL NO. 5.
Dawałam mu szansę, próbowałam coś znaleźć w perfumach, których nie lubię. Tutaj nie znalazłam nic. MYDŁO- i to bardzo drogie :)

Wyjątkowy pokaz Chanel na jesień-zimę 2015/16 w luksusowym kasynie!

5 /5 HIT!

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Niezły

Dostałam w prezencie przez pomyłke zamiast nowej wersji l'eau. Szczerze- w oczach miałam przerażenie-niemalże czułam już zapach klęski, starego futra i naftaliny przemieszanej z panią Walewską......otworzyłam....i jak duże było moje zaskoczenie.....poczułam kwiaty na solidnej bazie....zero starych koronek.
Zapach, ładny i nietuzinkowy.....na mojej skórze nie trzyma zbyt długo....delikatnie otula,nie strzela po nosie, projekcja raczej bliska ciała.

buteleczka-cudo!

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: próbka

Wykorzystała: jedna próbka

Jak to brzydko pachnie!

Okropny, mdły, duszący zapach. Idealny dla starszej pani do kościoła. Po tych wszystkich zachwytach spodziewałam się naprawdę czegoś pięknego, a ten zapach dla mnie jest wręcz nie do zniesienia. Kojarzy mi się z zapachem chińskiej podróbki. Koszmar.

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Rozczarowanie

Tak pachnie rozczarowanie... zapach dla babki do kościoła. Tyle pozytywnych opinii i zachwytów zupełnie nie wiem dlaczego. Okropienstwo.. mimo kilku prób każda kończyła się tak samo-, smutna mina, obrzydzenie i wrzucenie na dno szuflady... na szczęście się ich pozbyłam. nigdy więcej nie chce ich wąchać i mam nadzieje, ze nie będę musiała. Trwałość przeciętna, flakon zwykły klasyk bez szału, nie wygląda jak drogi ekskluzywny zapach tylko zwykła zlewka.

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Tak bardzo nie....!

Dostałam te perfumy w prezencie i byłam przeszczęśliwa! Taki klasyk dla maniaczki perfum i kosmetyków, jaką jestem, to prawdziwa gratka. Spryskałam się perfumami następnego dnia i czar prysł - W OGÓLE mi się nie podobały... Powtórzyłam próbę jeszcze kilkakrotnie w odstępie kilku tygodni, bo nie mogłam uwierzyć, że ten kultowy i klasyczny zapach tak brzydko pachnie, ale niestety, to po prostu zapach totalnie nie dla mnie. Ostatecznie oddałam ledwo napoczęty flakon 50ml mojej siostrze :(

Czym pachnie Chanel No.5? Myślałam, że klasą i elegancją, ale pachnie jak stara nauczycielka albo jakaś paniusia w futrze w kościele. Nieprzyjemny, pudrowy zapach dla starej baby! ;( Mydlany, ciężki i mdlący.

Najsilniej wyczuwam w nim aldehydy, bergamotkę i neroli. Gdzieś dalej przebija się moc pudru, cytryna i jaśmin, a na końcu jeszcze ciężka ambra i róża. Efekt końcowy - tragiczny!

Plus za super trwałość (tylko, że ja wcale nie chciałam tym pachnieć!) i przepiękny prosty flakon. Nadal nie mogę uwierzyć, że mit padł i że ten legendarny zapach okazał się takim rozczarowaniem. Był mdły i super mocny, aż robiło mi się niedobrze... Na pewno do niego nie wrócę i nikomu go nie polecę. No chyba że jakiejś babci...

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Wykorzystała: jedna próbka

Piękny

Uwielbiam ten zapach, spodobał mi się od razu od pierwszego psiknięcia. Jest ciekawy, intensywny, czasem bardziej czuję mydlany zapach, a czasem kwiatowy, jednak kompozycja jest piękna i cały czas się rozwija. Cena niestety trochę odstrasza, ale na taki zapach warto trochę wydać.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: jedna próbka

hmmm....

Przy zakupie kilku kosmetykow Chanel dostalam w gratisie probke perfum Chanel no5. Hmmmm wlasnie dokladnie nie wiem co napisac na ich temat zaczne od tego ze jest to zapach kultowy i nie dla kazdego.
Po pierwszym uzyciu doznalam szoku i stwierdzilam ze az tak stara ( zeby ich uzywac ) nie jestem hihihi..... Odlozylam na krotka chwilke na toaletce i spotkalam swego meza i tu zdziwienie patrzyl na mnie i ciagle pytal czym tak pachne? A ja ze No5 , stwierdzil ze to najpiekniejszy zapach ( mnie zalatywal mydlem szarym ) stwierdzilam ze to moj maz wiec wszystko Mu sie podoba we mnie ;) Jednak po wyjsciu do sklepu prawie kazdy facet sie za mna ogladal , hmmmmm serioooooo????? To az tak dziala??
Przeprosilam Chanel No5 i na randki z mezem uzywam i co najlepsze mysle nad kupnem calej butelki.
Dziewczyny ten zapach uwodzi i uzaleznia ... majac 35 lat chyba dojrzalam zeby stwierdzic , ze kocham Chanel No5 i rozumiem w zupelnosci Merlin :)

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: próbka

Wykorzystała: jedna próbka

Kultowa Chanelka, ale...

Wszyscy polecali mi kultowe perfumy Chanel no 5.Zakupiłam próbkę, żeby się przekonać na własnej skórze. Po otwarciu pierwsze wrażanie: ale piękny, kwiatowy zapach. Po użyciu już było gorzej, pachniał na mnie starą ciotką. Zapach ładny, bogaty, ale nie dla mnie. Ostatecznie oddałam teściowej. Mimo wszystko warto spróbować.

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Nie, nie i jeszcze raz nie.

Nie mam pojęcia ( i ciągle zachodzę w głowę) jakim cudem te perfumy dalej istnieją na rynku. Owszem, na początku lat 20 królowały zupeeeełnie inne zapachy, ale teraz, to .... nie rozumiem tego fenomenu i istnienia tego czegoś w perfumeriach. Miałam kilkanaście podejść do tego zapachu, ale nie mogłam za każdym razem ścierpić jego odoru, bo to jest dosłownie odór.
Ciężki, gryzący, śmierdzący i przyprawiający niemalże natychmiast o ból głowy sprawia, że niejednokrotnie jestem zaskakiwana jego fenomenem i tym, że są jakiekolwiek amatorki tego zapachu, ale jak rzecze przysłowie: "każda potwora...".

Ja rozumiem, że były kiedyś inne czasy, ja rozumiem, że wówczas innych zapachów się używało, innych komponentów, składników, inne były perfumy "na topie", ale to, że ta dusząca kompozycja przetrwała do dnia dzisiejszego to dla mnie kompletne nieporozumienie i mimo upływu wielu lat, nadal są dla mnie okropne i serio nie wiem, jakiemu mężczyźnie mogłyby się spodobać?

Jedyny plus daję za buteleczkę i sentyment do tej marki.

Używam tego produktu od: nigdy, never ever
Ilość zużytych opakowań: żadnego

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Tragedia

Przykro mi, ale dla mnie ten zapach nie jest do przełknięcia. Ba, dla mnie to nawet nie jest zapach! Dostałam go w prezencie i... przekazałam dalej, bo nie byłam w stanie. Mocny, wręcz jak mocne męskie perfumy. Czuję w nim... mydło. Może jestem dziwna, ale nie mogę dostrzec tej klasy i elegancji.
Zapach jest gorzki, alkoholowy, a la whisky, czuć wetiwer i sandałowca. Czego nie czuć? Wanilii, róży, lilii i cytryny. Niestety.
Ta jedna gwiazdka to tylko za trwałość, gdyby się jednak komuś podobał.

Używam tego produktu od: miesiąc
Ilość zużytych opakowań: 1 nieskończone opakowanie

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    87
    produktów

    149
    recenzji

    3
    pochwał

    10,00

  2. 2

    3
    produktów

    147
    recenzji

    3
    pochwał

    9,03

  3. 3

    11
    produktów

    127
    recenzji

    0
    pochwał

    7,78

Zobacz cały ranking