Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Etja, Olej z nasion malin

Etja, Olej z nasion malin

Średnia ocena użytkowników: 4,6 /5

Pojemność 50 ml
Cena 24,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Olej pozyskiwany jest w wyniku tłoczenia na zimno nasion malin. Bogaty w niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe omega 3,6, witaminy A i E oraz kwas elagowy mający właściwości przeciwbakteryjne i przeciwwirusowe. Olej działa przeciwalergicznie, pobudza regenerację nabłonków i tkanki łącznej, dzięki temu przyspiesza gojenie się ran, oparzeń i odmrożeń. Wspomaga wytworzenie kolagenu i elastyny, zwiększając elastyczność i jędrność skóry oraz redukcję zmarszczek.Dodatkowo olej z malin pełni funkcję naturalnego filtra przeciwsłonecznego, który absorbuje promieniowanie z zakresu UVB i UVA. Olej z pestek malin szybko się wchłania, jest lekki nie pozostawia tłustego filmu. Przeznaczony dla skóry suchej, wrażliwej i trądzikowej.
UWAGA! Prosimy o ocenianie i recenzowanie właściwości wyłącznie jako samodzielnego kosmetyku, a nie składnika innych kosmetyków lub suplementu diety!

Cechy produktu

Opakowanie
z pompką
Struktura
lekkie
Konsystencja
olejek
Pojemność
50 – 100ml
Rodzaj
olejki
Pokaż wszystkie Schowaj

Składniki

  • Rubus Laeus (Raspberry) Seed Oil
Pokaż wszystkie Schowaj

Recenzje 8

Średnia ocena użytkowników: 4,6 /5
Wydajność:
Zgodność z opisem producenta:
Stosunek jakości do ceny:
Opakowanie:
Zapach:
Więcej ocen Schowaj

4 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

dobry

Zużyłam wszystkie swoje oleje i przyszła pora na ten. Nie mogłam się doczekać, bo czytałam zachwyty na temat olejów z pestek malin.

Cena to coś ok.14 zł i dostałam go w sklepie zielarskim.

Zawsze wybieram oleje z Etja, ponieważ lubię ich opakowanie z pompką.

Olej ma delikatny zapach krzewu malin a nie samych owoców.

Olej jak to olej tłusty, ale nie jest ciężki. Na mojej mieszane cerze fajnie się sprawdza jako nawilżenie nawet zamiast kremu. Także dobrze wygładza skórę.

Fenomenalnie łagodzi podrażnienia. Zawsze jak używam plastrów do depilacji twarz, to później mam czerwone placki na skórze, które przez noc znikają.
Starłam wosk tym olejem ze skóry i zero jakichkolwiek zaczerwień! Także wow.

Nie zauważyłam by jakoś oczyszczał cerę. W tej kwestii mam swojego faworyta, którym jest olej z krokosza.

Oleju z pestek malin używam też na włosy i dobrze je dociąża i wygładza, chociaż nie ma takiego efektu wow jak po niektórych olejach.

Generalnie dobry produkt. Nie zapycha mojej cery skłonnej do zapychania. Dobrze nawilża i wygładza i świetni łagodzi podrażnienia. Jednak nie jest to dla mnie jakiś mega hit i super odkrycie, więc nie rozumiem tych zachwytów.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: kilka opakowań

Najlepszy z olejów

Do pielęgnacji olejami dotychczas pochodziłam sceptycznie - eksperymenty z olejem arganowym i olejem kokosowym przyniosły opłakane efekty. Mam cerę naczynkową. Olej z nasion malin dorzuciłam przy okazji większych zakupów, kosztował grosze. Używam go na noce. Jestem bardzo zadowolona! Produkt nie powoduje zapychania. Szybko się wchłania i nie pozostawia tłustej warstwy. Sprawia, że skóra jest gładka, miękka, bez niespodzianek w postaci krostek i zaskórników. Dobrze sprawdza się zarówno "saute", jak i pod krem lub serum. Wygodne opakowanie z pompką pozwala na rozsądne dawkowanie oleju. Jest bardzo wydajny. Mały minus należy się tylko za niezbyt estetyczne opakowanie.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

naturalne wspomaganie

jedne z ukochanych olejków. Wygodne opakowanie, bardzo dobrze się wchłania, regeneruję skórę na buzi. Bardzo dobry do masażu i "pod" serum, zwłaszcza na noc. Stosuję głównie latem, ale zimą nie stronię od niego. Niezbędnik w każdej kosmetyczce.

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Przyzwoity olej do pielęgnacji skóry mieszanej i tłustej

To mój pierwszy olej z nasion malin do twarzy.

Mam mieszaną cerę, ze skłonnością do przesuszania, jestem po 30 i dbam o odżywianie skóry, a każdy dodatkowy faktor w kosmetykach jest na plus :)

Zastosowanie: zazwyczaj mieszam go z hydrolatem, maceratem lub kremem nawilżającym, zawsze nakładam go na wilgotną skórę, samo stosowanie olejku może na dłuższą metę przesuszyć skórę.

Na noc nakładam go większą ilość, na dzień tylko odrobinę.

Początkowo nadaje skórze lekko "opalony" kolor, który zanika po kilkunastu minutach. Regularnie stosowany odżywia skórę, utrzymuję w niej wilgoć i rozjaśnia cerę.

Godzinę po użyciu tego typu produktów zawsze zbieram ich nadmiar bibułką matującą, wchłonęło się tyle ile miało, reszta co pozostała stworzy tylko niepotrzebnie tłusty film na skórze.

Jest dobry dla mieszanej lub tłustej cery, ponieważ nie jest za bardzo "treściwy", nie wiem jak sprawdza się przy suchej skórze.

Niestety zlikwidowali mi sklep, w którym go kupowałam i zamawiam przez Internet inne oleje z nasion/pestek malin ze stron z naturalnymi kosmetykami, mam wrażenie, że ten był najlepszy i mam zamiar do niego wrócić.

Nie stosowałam go na włosy, zdaje mi się za mało intensywny na ten cel, do włosów wolę olejek arganowy lub lniany.

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Może być

Olejek kupiłam, ponieważ ma on działać jako naturalny filtr UV. Stosowałam go na twarz - kilka kropli pod krem z filtrem i na włosy - kroplę po myciu. Ciężko mi ocenić czy rzeczywiście chroni skórę i włosy przed słońcem, lecz zauważyłam, że nawilża i natłuszcza skórę, jest przy tym lekki i nie zapycha porów. Czasem wzbogacałam nim maski lub odżywki do włosów, dzięki temu włosy były bardziej dociążone i nawilżone niż po masce stosowanej solo. Opakowanie posiada bardzo wygodną i higieniczną pompkę, niestety zapach nie jest zbyt przyjemny, olejek na pewno nie pachnie malinami. Cena jest standardowa jak na olejek, za to jest on bardzo wydajny, wystarczył ma na cały sezon letni. Podsumowując olejek jest bardzo przyjemny, być może kupię go ponownie, ale nie dla jego rzekomej ochrony UV, ale dla właściwości pielęgnujących.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Idealny zamiast kremu

O oleju z nasion malin dowiedziałam się z bloga Alinarose. Kiedy przeczytałam, że jest idealny dla cery trądzikowej, to wiedziałam, że muszę go wypróbować. Kiedy wypróbowałam go od razu, to byłam w szoku. Olej pięknie i szybko się wchłonął, nie zostawiając tłustej warstwy na mojej twarzy. Postanowiłam pójść krok dalej i zastąpić krem właśnie tym olejem. To był strzał w 10! Nic mnie nie zapycha, makijaż ładnie się trzyma a moja strefa T nie świeci się tak jak zawsze. Polecam go wszystkim, którzy tak jak ja szukają kremu który nie zapycha i stawiają na naturalność. Do tego ta wydajność!

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: 2 tygodnie

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Uniwersalny nawilżacz.

Jestem w fazie odkrywania tajemnic i zastosowań tego produktu, ale już jestem w stanie powiedzieć, że odmienił on moją pielęgnację codzienną, a sądziłam że już ją jako tako poukładałam.

Używam tego olejku oczywiście na noc zamiast kremu, ale o dziwo nadaje się on także na dzień pod makijaż, a mam bardzo tłustą cerę, używam matujących podkładów i silnie matującego pudru. Nic się nie waży, twarz się nie świeci, a cera jest nawilżona i gładka. Dodatkowo widzę dużą poprawę w wyglądzie skóry, zmniejszyła się ilość wyprysków zarówno na twarzy jak i na dekolcie (mam z tym problem niestety), najprawdopodobniej w wyniku silnego nawilżenia skóra się regeneruje i leczy.

Plusik za butelkę z pompką, która bardzo ułatwia aplikację, nie wylejemy cennego olejku za dużo na rękę i nic się nie zmarnuje. Zapachu niestety nie czuję.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Dobry :)

W ciemnej, szklanej buteleczce znajduje się przezroczysty olej. Do dyspozycji mamy jego 50ml, co na prawdę jest dużą ilością. Zapach jego przypomina mi maliny, jednak jest troszkę bardziej intensywny. Pozostawiony na ciele szybko się wchłania i nie pozostawia tłustego filmu. Dlatego bez problemu można go stosować na cerę. Wmasowuję kilka kropel w skórę twarzy, która po ok.30 sekundowym masażu staje się delikatna i miękka w dotyku. Dodatkowo rewelacyjnie matuję strefę "T" mojej twarzy i reguluje wydzielanie sebum. Polecany jest do każdego typu skóry- od wrażliwej, którą ukoi i nawilży, po mieszaną czy tłustą,którą stopniowo znormalizuje.
Czytałam także,że jest świetną alternatywą olejków do opalania, ponieważ chroni przed promieniowaniem UV i przed uszkodzeniami skóry i rumieniem posłonecznym. Olej z pestek malin lubię dodawać do glinek oraz jako składnik maseczek. Dla suchych, spękanych czy spierzchniętych ust także będzie ukojeniem. Mieszam 2-3 krople oleju z balsamem do ust czy innym kremem ( np. Bambino) i smaruję usta. Po ok.15 minutach widzimy różnicę,a po kilku dniach codziennego stosowania usta wyglądają zrowiej,a suche skórki znikają. Rewelacja:)


Używam tego produktu od: 1 miesiąc
Ilość zużytych opakowań: 1 opakowanie

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    4
    produktów

    25
    recenzji

    250
    pochwał

    10,00

  2. 2

    15
    produktów

    36
    recenzji

    217
    pochwał

    9,52

  3. 3

    8
    produktów

    134
    recenzji

    13
    pochwał

    7,49

Zobacz cały ranking