Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Nina Ricci, L`Air EDP

Nina Ricci, L`Air EDP

Średnia ocena użytkowników: 4,3 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 100 ml
Cena 170,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Nina Ricci `L `Air` to następca niezwykle lubianej linii `L`Air du Temps`.
Pierwowzór, pochodzący z 1948 roku, doczekał się wielu wersji flakonu, które prezentowane są do dziś. Nina Ricci oferuje zapach nieco bardziej romantyczny i delikatniejszy.
Flakon został zaprojektowany na wzór klasycznej edycji natomiast korek zdobią całujące się gołębie.

Nuty zapachowe: jaśmin, wiciokrzew, fiołek, magnolia

Cechy produktu

Rekomendacja
na dzień, na wieczór
Pojemność
50 - 100ml
Nuty
kwiatowe
Pokaż wszystkie Schowaj

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 4

Średnia ocena użytkowników: 4,3 /5
Trwałość:
Zapach:
Flakon:
Więcej ocen Schowaj
0% jesień/zima 100% wiosna/lato

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka próbek

Romantyczna słodycz

Wszędzie czytam o tym, że jest to zapach typowo kwiatowy, z resztą nuty też na to wskazują. Tymczasem dla mnie to perfumy kwiatowo-pudrowo-słodkawe i kwiaty jako takie wcale nie dominują. Tym bardziej, że nie lubię typowo kwiatowych zapachów, na widok takiego Anais Anais uciekam gdzie pieprz rośnie, a L'Air podoba mi się bardzo. Może to irys, wiciokrzew i paczula w nutach nadają perfumom nieco szorstko-słodkiego charakteru? Dla mnie to zapach romantyczny, dziewczęcy, trochę retro, ale na szczęście nie w takim stylu jak staroświeckie, aldehydowe L'Air du Temps - tutaj retro łączy się z nowoczesnością i puszcza do odbiorcy oko. Trwałość dobra.

Byłaby czwórka, ale po zastanowieniu dodaję gwiazdkę, zupełnie nieobiektywnie - używałam tych perfum kiedyś podczas urlopu w pięknym, słonecznym miejscu i mam miłe wspomnienia. :)

5 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Ładny, delikatny zapach

Sam zapach bardzo mi się podoba, jednak o ile na początku stosowania czułam go dość długo (kilka godzin) to teraz nie czuję go w ogóle. Może to kwestia przyzwyczajenia nosa, a może słabego produktu, nie wiem. Uważam, że perfumy są uniwersalne - nadają się na różne okazje, na zimę i lato. Raczej na dzień, chociaż ja używam ich też na wieczór. Flakon jest śliczny, byłby wręcz idealny gdyby zakrętka była mniejsza. Fajnie, że nie są bardzo popularne.

Używam tego produktu od: ponad rok
Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

kwiatki z nutą retro

Od samego początku zapach jest "głośny"- od pierwszych nut wyraźnie daje po nosie. Zaczyna się zdecydowanym akordem kwiatowo-zielonym, by po chwili rozbrzmieć zdecydowanym forte całą gamą najróżniejszej kwiecistości. Dla mnie jest to zapach typowo kwiatowo-kwiatowy, a słowo L\\\'air w ogóle powinno zniknąć z nazwy perfum, ponieważ nie ma w nim grama przestrzeni.
Wyczuwam w nim niedzisiejszość, nutkę retro. Są dość ładne, ale jak na mój gust zbyt dosłownie i kompletnie nie dające miejsca na chwilę oddechu. Skomponowane nie we współczesnym stylu.
Pasują do romantycznych dusz i... kobiet w wieku 60+.

Używam tego produktu od: krótko
Ilość zużytych opakowań: testy z firmowej próbki

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Smukła kusicielka w kapeluszu

Pachnidło Nina Ricci L \'Air zasługuje na pochwałę. Dalczego? Dlatego, że nie powiela utartych schematów, nie nudzi nozdrzy kolejnym "kopiuj/wklej" w świecie perfum.
Wśród tych wszystkich sztampowych kompozycji na rynku, które wyznają zasadę \'ultracukiernica\', lub \'kwiatowy nokaut\', L \'Air mogą spokojnie zasalutować "ja mam swój własny styl i gwiżdżę na rutynę".
Zapachy takie jak ten pozostają w pamięci, wyróżniają się i nie mają nic wspólnego z nudą, obok której przechodzi się z obojętnością.
Zapach jest gęsty, słodko-piżmowy, ale nie do przesady. To nie są landryny, ani mdłe kwiatki od których dostaje się wysypki. Jest to słodycz przełamana drzewno-pieprznymi akcentami, na pewno nie grzeczna i ujarzmiona, lecz uwodzicielska i momentami wręcz drapieżna.
L \' Air są niby delikatniejsze i bardziej romantyczne niż klasyczne L \'Air du Temps. Jednak z pewnością nie jest to romantyzm w pojęciu Zosi z "Pana Tadeusza", która chadzała boso i uprawiała ogródek . Bardziej pasuje do femme fatale granych przez Bette Davis, lub Rite Hayworth.
Słodycz nie zdominowała zapachu i to jest wielki plus. Na początku jest wyraźna, lecz szybko schodzi na drugi plan, ustępując miejsca głębokiej, drzewno-kwiatowej symfonii. Od tej pory, nie tańczy kankana tuż przed nosem, lecz kusząco pląsa w tle.
Ten aromat nie jest dodatkiem do stroju, lecz stanowi strój sam w sobie. Ubiera w szyk i elektryzujący czar.
Pasuje do kobiet, które mają własny styl i cenią gustowną elegancję z ikrą. Z pewnością zapach "wyblakłby" w zderzeniu z nonszalancką nastką w podartych rurkach i czapce beanie. On pasuje do określonego typu kobiet, więc w zależności od tego na kim będzie leżał - albo podkreśli czar, albo zatańczy taniec groteski.
Trwałość - bardzo dobra. Zapach na skórze trwa przez wiele godzin, Na ubraniach kilka dni.
Buteleczka rzeczywiście sugerować może słodki i romantyczny koktajlik dla mass w typie Lancome, La Vie Est Belle (do tego całujące się gołębie - nieźle pretensjonalna zagrywka), ja widziałabym bardziej smukły flakon w odcieniach czerni i czerwieni, ale cóż. Zawartość z pewnością nie jest adekwatna do pudrowej "cukierkowatości" butelki - jest zaskakująca i...potrafi uwieść.

Używam tego produktu od: tydzień
Ilość zużytych opakowań: w trakcie 5 ml

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    6
    produktów

    30
    recenzji

    289
    pochwał

    10,00

  2. 2

    18
    produktów

    38
    recenzji

    261
    pochwał

    9,61

  3. 3

    19
    produktów

    24
    recenzji

    225
    pochwał

    7,92

Zobacz cały ranking