18.URODZINY Klub Recenzentki Kody rabatowe Konkursy i testy
Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Oriflame, So Fever for Her EDP

Oriflame, So Fever for Her EDP

Średnia ocena użytkowników: 3,9 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 50 ml
Cena 99,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Prowokacyjny zapach orientalno - drzewny z nutą wanilii, który rozpala zmysły ogniem namiętności. Kwiat imbiru kusi obietnicą gorących nocy...
Uwodzicielski zapach który intryguje i zniewala. Za soczystym uderzeniem czarnej porzeczki podąża słodkie ukojenie drzewa sandałowego , by na koniec pobudzić zmysły do granic możliwości ognistą nuta kwiatu imbiru. Przygotuj się na intensywność doznań, która przejdzie Twoje najśmielsze oczekiwania.

Kategoria: orientalno - drzewna

Nuty zapachowe: kwiat imbiru, drzewo sandałowe, czarna porzeczka.

Cechy produktu

Rekomendacja
na dzień, na wieczór
Pojemność
50 - 100ml
Pokaż wszystkie Schowaj

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 10

Średnia ocena użytkowników: 3,9 /5
Trwałość:
Zapach:
Flakon:
Więcej ocen Schowaj
67% jesień/zima 33% wiosna/lato

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: jedno opakowanie

Slodko ciezko - czas na diete

Kupilam je w tamtym chyba roku za 29.99 lub 39.99
Wiec. BEz,astonowienia!
Podobala mi sie butelka, zapach "kartki i cena.
Kompozycja jest bardzo ciekawa ale potrafi sie znudzic. Tak byll w moim przypadku. Po jakims czasie wymienilam sie z kolezanka. Uzywalsm go okolo 3 miesiecy i bardzo lubilam. Slodko i cieplo ale nie duszaco. Trwalosc jak najbardzjdj om za taka cene. piekne szklo powodowalo mega przyjemnosc z uzytkowania.
Jednak z nadejsciem wiosny zapach za bardzo mnie przygniotl. Ta slodycz....ten ywar namietnosci juz mi nie pasowal. Rozstalismy.... i teraz w okresie jesienno zimowym zac,ynam zanim tesknic. Zzpach mimo slodkosci pasowal na kazdy dzien. Ladnie otulal, przytulal i umilal czas. !adnie sie rozchodzil i byl przyjaznym obcym noskom

5 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

fajne

Pasuje do nich określenie orientalno-kwiatowe. Zapach ciepły, raczej na zimowe i jesienne wieczory. Mają też jedną z ciekawszych butelek jakie Oriflame do tej pory wypuściło. Dość trwałe.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

intensywny zapach

Perfumy bardzo przypadły mi do gustu, brałam je troszkę w ciemno, bo w katalogu słabo czułam zapach ale ryzyko się opłacało. Perfumy pachną intensywnie, czuje je cały czas na sobie.Trwałość tych perfum jest naprawdę wysoka. Dodatkowo buteleczka ma śliczny kształt. Jak na niską półkę to perfumy są po prostu świetne.

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

"To tak podniecające, jak noc spędzona samotnie w wiktoriańskim grobowcu"

Jestem fanką cięższych kompozycji, mocno drzewnych, z domieszką orientalnych akordów. Biorąc to pod uwagę, ten zapach powinien mi się spodobać, ale coś z nim jest nie tak, jakoś nie potrafię się w nim zakochać.

Kiedy otworzyłam niebrzydki skądinąd flakon So Fever początkowo zapach nawet przypadł mi do gustu. Z każdym kolejnym podejście mój entuzjazm jednak malał.

Producent twierdzi, że w nucie głowy powinnyśmy wyczuć czarną porzeczkę. Niestety, mój nos zupełnie nie potrafi jej uchwycić, a szkoda, być może świeżo-kwaskowaty akord poprawiłby ogólne wrażenie.

Zapach jest mocno słodki, ciężki. Od razu da się wyczuć nadmiar drzewa sandałowego. Imbir pobrzmiewa gdzieś pod powłoką. Perfumy są mocno kadzidlane, niestety, ale kojarzą mi się kościelnie.
Skóra spryskana jednokrotnie szybko traci aromat, gdyż trwałość tego produktu jest raczej znikoma. Za to spryskana w nadmiarze trąca szafą prababci, do której nikt od pokoleń nie zaglądał. Nie ma mowy, by używać tego zapachu latem, gdyż mogłybyśmy zadusić osoby w najbliższym otoczeniu (o sobie nie wspominając).

Zapach nie ewoluuje z czasem, niewyczuwalne jest przejście między nutami głowy, serca i głębi. Jaki jest na początku, taki pozostaje do momentu ulotnienia się. To już kolejne perfumy od Oriflame, które posiadają tę samą wadę. Mam wrażenie, że płaskość kompozycji od tej marki jest jej domeną.

Na domiar złego ten zapach kojarzy mi się z chińskimi dyskontami w stylu "wszystko za 5 zł", w której pali się kadzidełka. Za nic w świecie nie potrafię się wyzbyć tego wrażenia, może też dlatego zupełnie nie potrafię używać tych perfum.

Mam wrażenie, że producentowi przyświecała idea stworzenia ciężkiej kompozycji, która będzie powiewać za wytwornym damami po operowych korytarzach. Zamiast zupełnie nie udany, nie wyobrażam sobie wypsikać się kadzidłem na ważne i eleganckie wyjście.

Co więcej, katalog twierdzi, że jest to zapach seksowny, niczym zapowiedź upojnej nocy. Dałam go do powąchania mojemu partnerowi z myślą, że on najlepiej oceni, czy jest to aromat podniecający. Myślę, że jego komentarz mówi wszystko: "To tak podniecające, jak noc spędzona samotnie w wiktoriańskim grobowcu". No cóż, dość powiedzieć, że więcej tego zapachu nie użyłam ;)

Muszę przyznać, że cena So Fever bardzo mnie zaskoczyła. W okolicach 100zł można zdobyć naprawdę ciekawe, trwałe kompozycje, które nie są inspirowane mszą żałobną.

Jako osoba, która w swojej kolekcji posiada głównie perfumy z dominującą nutą drzewną, za nic w świecie nie potrafię powiedzieć o So Fever, że jest to zapach udany. Daję mu 2 gwiazdki za pierwsze wrażenie, spowodowane zapewne zaćmieniem umysłu przez ten zapach.

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

bida...

Te perfumy pojawiły się u mnie jako towar przechodni, w sumie nie dziwię się dlaczego...

Przez pierwszą minutę pachną niczego sobie. Nie w moim stylu, ale typowo bazarowy zapach przełamany jest ostrzejszą nutą. Niestety, po minucie ta nuta wietrzeje i zostaje już tylko bazar...zapach jakich milion, trwałość jest dramatyczna. Dziwią mnie opinie o super trwałości, u mnie to maksymalnie pół godziny. Zapach znika niczym spray do odświeżania toalet.

Jestem rozczarowana. Miałam kilka zapachów z Oriflame i zdecydowanie były lepsze pod względem trwałości. O zapachu nie wspomnę.

Czas puścić dalej w świat :-)

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: 2 tygodnie

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Miłość i słodycz

Wspaniałe perfumki.Zakochalam sie od pierwszego użycia,flakonik przyciąga wzrok.Zapach utrzymuje się bardzo długo i nie trzeba poprawiac w ciągu dnia :).Jest to numer jeden na liście moich ulubionych zapachów :)

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Uwielbiam

Dostałam je w prezencie. Od pierwszego użycie zakochałam sie w tym zapachu. Jedne z moich ulubionych perfum. Zapach utrzymuje się dość długo co jest wielką zaleta. Buteleczka bardzo ładna. Same pozytywy :)

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

rewelacja !

Te perfumy są piękne. Czuję w nich zmysłową ciepłą wanilie. To najtrwalsze perfumy jakie używałam z tańszej pułki. Psiknęłam się nimi rano, a o godz. 18 koleżanka zapytała się mnie czym tak ładnie pachnę. Na ubraniu czuć je parę dni! Bardzo ładny flakon. Nie spodziewałam się tego że to właśnie zapach z oriflame zostanie jednym z moich ulubionych . :)

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Miłość do pierwszego wąchnięcia <3

Z reguły lubię perfumy słodkawe, ale nie cukierkowe, tylko bardziej ciepłe ale też czymś lekko przełamane. Wtedy zapach jest dla mnie idealny. Kiedy powąchałam te perfumy w katalogu wydawały mi się za ostre, ale kiedy dostałam próbkę i nałozyłam je na nadgarstek okazało się że są wspaniałe i zapach przepięknie się rozwija...

Zaraz po psiknięciu czuć ostrą woń imbirową aby po chwili zaczęła się stopniowo rozwijać słodycz. Ja wyraźnie czuję wanilię ale też owoce, chyba porzeczkę i to wszystko lekko zgaszone imbirem. Cudowne <3

Zapach jest jak dla mnie idealny, zużyłam już 2 buteleczki i prędko się z nim nie rozstanę. Zapach jest kobiecy, ciepły, otulający, ciekawy. Wiele osób mnie &quot;obwąchuje&quot; i pyta czym pachnę.

Trwałość jest rewelacyjna. Z resztą na opakowaniu wyraźnie było napisane, że zawiera aż 80% akoholu więc baza pod trwałość jest solidna. Psikam się nim rano, a potem pod wieczór jeszcze czuję jak pachną mi nadgarstki, a później w szafie ubrania i okrycia wierzchnie.

Warto dodać, że perfumy te nie są zrobione przez Oriflame. Oriflame tylko je sprzedaje, a twórcą zapachu jest perfumiarz Vincent Schaller, który jest znany z perfum min. Showtime od Kylie Minoque czy MaxMara. Zatem SoFever nie są zrobione przez byle kogo ;)

Ja się tam cieszę, że mogę mieć porządny zapach za naprawdę niewielkie pieniądze. Chociaz jak wiadomo, zapach to kwestia indywidualna. Natomiast jeśli lubisz słodycz bardziej &quot;kobiecą&quot; to polecam.



Używam tego produktu od: kilka miesięcy
Ilość zużytych opakowań: 2 całe

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

nic specjalnego

Kupiłam w promocji, bo moja konsultantka to złota kobieta i dzieli się ofertami biznesowymi z klientkami i tak oto stałam się posiadaczką So Fever za niecałe 35zł.

Butelka to oczywiście mega zżynka z Hypnose, choć kolor perfum inny.

Sam zapach jest ciepły, mega słodki i otulający, choć w pierwszej chwili czuć jedną wielką słodycz porzeczki.

Potem wyłania się ciepły imbir i te pół godziny, do godziny to najprzyjemniejszy moment tego zapachu. Potem niestety jest coraz gorzej, zaczyna dominować coś kwaśnego, na nutę cytryny, ale jej przecież nie ma w składzie. Kwaskowatości w perfumach nie znoszę, więc nie spodobało mi się to.

Zapach jest w moim odczuciu mocno pospolity, tak pachnie większość oriflamowsko-avonowskich słodkich ulepków.

Nie przeczę, że był potencjał, gdyby tylko ten imbir tak szybko nie wietrzał, można byłoby coś pokombinować.

Trwałość słaba, po dwóch, trzech godzinach czuć go ledwo, ledwo, ale nie ma co oczekiwać fajerwerków po zapachu za 60zł.

Ja akurat lubię perfumy selektywne, ale chętnie testuję nowości, kilka perełek w ofertach katalogowych też się trafiło.

Oriflame reklamuje ten zapach jako mega seksowny, &quot;obietnica namiętnych nocy&quot;- niestety mnie nie porwał, ani nie urzekł, choć na pewno na żywo pachnie ciekawiej, niż z katalogowej kartki.


Używam tego produktu od: 2 dni
Ilość zużytych opakowań: w trakcie 1

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    0
    produktów

    147
    recenzji

    222
    pochwał

    10,00

  2. 2

    93
    produktów

    214
    recenzji

    58
    pochwał

    9,09

  3. 3

    126
    produktów

    203
    recenzji

    31
    pochwał

    8,29

Zobacz cały ranking