Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Natura Siberica, Professional, Rokitnikowy kompleks olei do włosów zniszczonych

Natura Siberica, Professional, Rokitnikowy kompleks olei do włosów zniszczonych

Średnia ocena użytkowników: 2,3 /5

Pojemność 50 ml
Cena 26,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Rokitnikowy kompleks olei do włosów zniszczonych - odbudowuje strukturę uszkodzonych włosów, usuwa kruchość i przyczyny rozdwajania się końcówek. Nadaje się do regeneracji włosów po chemicznej ondulacji, osłabionych, farbowanych, po zabiegach balayage (pasemka). Kompleks przywraca włosom gładkość i blask.
Olej rokitnika ałtajskiego sprzyja wykształceniu keratyny, nadającej włosom trwałość i elastyczność.
Olej arganowy głęboko odżywia i natychmiast regeneruje strukturę włosów.
Oleje cedrowy i z kiełków pszenicy, wzbogacają składnikami mineralnymi i witaminami, normalizują stan cebulek włosowych, wzmacniają kruche i rozdwajające się włosy.
Sposób użycia: rozcieramy na dłoniach kilka kropli oleju, nanosimy na czyste wilgotne włosy na całej długości, zwracając szczególną uwagę na końcówki. Nie zmywamy. Przystępujemy do układania włosów.

Recenzje 7

Średnia ocena użytkowników: 2,3 /5

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

dziwaczny produkt

Kupiłam ten olejek do zabezpieczania końcówek (żeby stosować jak "jedwab").

Niestety nie sprawdził się w tej roli. W ogóle jest to jakiś dziwny produkt.
Konsystencja bardzo wodnita, wylewa się z ręki. Nałożony na końcówki, nie daje tego charakterystycznego 'poślizgu' i ochrony na włosach. No niby jak ma to robić, skoro ma tak rzadką konsystencję?

Produkt sprawuje się jako tako, o ile się go nałoży na bardzo mokre włosy. Jak już osuszymy włosy i nałożymy na wilgotne włosy, to robi na głowie siano, wręcz przesusza te końcówki.

Niestety w żaden sposób nie wpływa na poprawę włosów- ani nie daje fizycznej ochrony, dodatkowo puszy włosy.

Na szczęscie kupiłam go za połowę ceny na przecenie i nawet tych pieniędzy nie jest wart.

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

TRAGEDIA!!!

Zacznijmy od tego, że długo BYŁAM FANKĄ całej serii z rokitnikiem i brałam te produkty w ciemno. To moje trzecie opakowanie tych olei, więc byłam naprawdę zadowolona z efektów. Do teraz.
Potrzebowałam olei, by troszkę podreperować włosy po lecie. Były w całkiem niezłym stanie, bo praktycznie całe wakacje nosiłam je związane (taka praca), więc odpoczęły od wiatru i stylizacji. Kupiłam więc sprawdzony produkt i zaczęłam stosować na końcówki i do olejowania na noc.
No i się zaczęło. Takiego filcu to już dawno nie miałam na głowie. To było tak splątane (co z resztą widać na zdjęciach), że tangle teezer nie dawał sobie rady. Nakładałam więc troszkę tego olejku, żeby pomóc sobie, potem olejowałam znów na noc, a po następnym myciu sytuacja się tylko pogarszała.
Dobiegały mnie słuchy ostatnio, że marki rosyjskie mocno się psują ( i Siberica i Babuszka Agafia), więc weszłam na wizaż poczytać opinie. Jedna z dziewczyn napisała, że ona dostała opakowanie, na którym skład nie bardzo się zgadzał z opisem na stronie internetowej i te "oleje" to przede wszystkim były różne rodzaje silikonu. Ja swoje kartonikowe opakowanie (na nim jest skład) wyrzuciłam od razu, no bo po co mi skład produktu, który zakupiłam po raz trzeci. Podejrzewam jednak, że dostałam to samo, czyli silikony, których moje cienkie i delikatne włosy cudem doprowadzone do tej wytrzymałości, którą teraz mają, po prostu nie tolerują. Gdyby ta sytuacja zdarzyła się 1,5 roku temu, kiedy to moje włosy były dużo słabsze, to podejrzewam, że wykruszyły by mi się gdzieś 2 cm końcówek od tego, co zrobiła ta mieszanka.
Skąd moje przekonanie o silikonach?
Mimo że od 4 lat używam tylko delikatnych szamponów ekologicznych (po drogeryjnych włosy mi się puszą, elektryzują i przesuszają), by sprawdzić winowajcę odstawiłam olej NS i użyłam szamponu z SLES. Jak widzicie po jednym umyciu ilość filcu na głowie spadła gdzieś o 75% i było już dużo łatwiej to rozczesać.
Tak więc płacąc 30 zł za znany mi produkt otrzymałam kupę silikonów, przez którą będę musiała pewnie zainwestować w keratynowe prostowanie, żeby zreperować trochę moje włosy. Uważam, że to bardzo nieuczciwa polityka, gdyż nawet nie została zmieniona szata graficzna, więc nawet się nie spodziewałam, że coś może pójść nie tak.
* Zdjęcia były robione w odstępie dwóch dni, po umyciu, przed nałożeniem olejów/odżywki bez spłukiwania/jedwabiu. Oleje NS stosowałam około 2 tygodni, co drugi dzień myjąc głowę, wcierając go w końcówki i dzień wcześniej olejując włosy przez całą noc.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

SUPER

Według mnie super produkt. Tylko ja nie smaruję końcówek tylko całe włosy. Włosy nie są wcale ciężkie tylko wyglądają pięknie. Wsmarowuję również w skórę głowy, w końcu to olej rokitnikowy i wzmacnia cebulki. Włosy nawet po ciąży tak nie wypadają jak wypadały. Jestem z niego zadowolona.

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

i tak, i nie :-/

Przyznam, że początkowo byłam typ produktem oczarowana. Nie przeciążał moich włosów (oczywiście nakładam od połowy), ładnie je wygładzał i nie puszyły się po jego zastosowaniu. To co jest fenomenalne w tym produkcie - to, to, że ułatwia rozczesywanie! Ja mam ogromny z tym problem. Dzięki temu olejkowi nie miałam żadnych trudności.
Pytanie dlaczego i tak i nie... odnoszę wrażenie, że z czasem on wysuszył mi włosy. To dziwne, ale po pewnym czasie jego używania zauważyłam, że włosy tracą kondycję i wyglądają źle. Odstawiłam go na jakiś czas i włosy odżyły.
Jego wina? Chyba jednak tak...

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

nie polecam

Dla mnie bardzo słaby. Jedyne plusy to ułatwienie w rozczesaniu końcówek (i to tylko na mokrych włosach, bo po wyschnięciu znów mam problem), ładny zapach i wydajność. Włosy nie stały się bardziej odżywione, wręcz przeciwnie - były bardzie wysuszone. Myślałam, że zużyję całe opakowanie, poddałam się po 4 miesiącach. Pieniądze wyrzucone w błoto.

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Ani nie pomaga ani nie szkodzi.

Nawet po zużyciu całego opakowania trudno mi jest ocenić ten produkt. Trudno ocenić coś co tak na prawdę ani nie pomaga ani nie szkodzi...
+ na pewno produkt jest wydajny i ma dosyć przemyślane opakowanie, dobra konsystencja, zapach ok (choć czasami mnie trochę drażnił ale bardzo szybko się ulatniał)

... i na tym chyba kończą się jego plusy.

Na moich suchych i rozjaśnianych włosach nie robił praktycznie nic, oprócz chwilowego wygładzenia końcówek - chwilowego, bo wygładzał je tylko doraźnie.
Nie jestem zadowolona i produkt oceniam na obojętny. Nie polecam, bo uważam że są lepsze produkty do włosów na rynku w tej samej cenie lub niższej.

Używam tego produktu od: kilku miesięcy
Ilość zużytych opakowań: jedno opakowanie

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Niszczy włosy.

Skład podany w KWC jest nieprawdziwy. W rzeczywistości olej ten, to po prostu silikony z domieszką oleju arganowego i innych dobroczynnych substancji w śladowych ilościach. Moją buteleczkę nabyłam jakoś równo z pojawieniem się produktu w katalogu i na opakowaniu olej arganowy mam dopiero na szóstym miejscu w składzie INCI. Podawałam tę informację do wiadomości moderatorów KWC, jednakże do dzisiaj, a minął przeszło miesiąc nie zrobiono z tym nic, nie wymoderowano błędnego składu. Kupowałam przez internet, sklep podawał na stronie dokładnie taki sam skład, jaki mamy tutaj na wizażu. To chyba mówi samo przez się, nie kopiuj niczego, jeśli nie masz 100% pewności, że to zaufana strona. Gdy zobaczyłam "prawdę" na opakowaniu, moje rozczarowanie sięgnęło zenitu:-(

Opakowanie nieprzeciętne, naprawdę zdobi półeczkę, wygląda, jak misterna praca grafików. Buteleczka szklana z pipetką, dość wygodną w obsłudze, ale zakrętka jest lakierowana jakąś powłoką i trochę ciężko chodzi, trze o gwint będąc jednocześnie z wierzchu bardzo śliską. Olejek jest bardzo rzadki, żółty i trochę dziwnie pachnie, jak dla mnie porzeczkami zbełtanymi w oleju arganowym.

Pomyślałam, że produkt nie powinien w działaniu zbytnio odbiegać od rozsławionego serum do koncówek Green Pharmacy, który moje włosy bardzo lubiły, mimo wszystko zamawiając Naturę Sibericę liczyłam na naturalniejszy skład.

Niestety, rozczarowanie samym działaniem przyszło bardzo szybko, bo już po pierwszym użyciu. Zabezpieczyłam nim końcówki i wysuszyłam włosy, potem jeszcze odrobinkę dołożyłam, włosy były cudownie błyszczące i dociążone, gładziutkie i miękkie, łatwe w rozczesaniu, tak, jak trzeba. Przy moich porowatych włosach jest to efekt niezmiernie porządany. Olejek nie przyspieszył przetłuszczania. No bajka...

Niestety, trwała ona bardzo krótko, bo "aż" do kolejnego umycia włosów, zamieniając się w horror. Po umyciu i spłukaniu odżywki nastały chwilę grozy. Grzebień prawie zlamałam na kołtunie który mi się zrobił. Nigdy nie miałam tak wysuszonych końcówek, koszmarnie szorstkich sianowatych, elektryzujących się nawet, gdy były jeszcze mokre. Dramat! W pierwszej chwili nie skojarzyłam, że to może być wina olejku, ale kolejne użycia potwierdziły fakt, że odkąd go stosuję, mam po umyciu bardzo suche włosy, jak nigdy, z ktorych rozplątaniem nie radzą sobie moje ulubione odżywki i maski i szampony.

Nie polecam. Olejek ten niszczy włosy. Uzależnia je od siebie, bo żeby były po nim piękne, trzeba go ponownie nałożyć, wtedy niweluje spustoszenie jakie sam poczynia. Włosy miałam w dobrej kondycji, ponieważ o nie dbam naturalną pielęgnacją, szukałam czegoś co je zabezpieczy przed zimowym mrozem i c.o. Tymczasem spotkało je zniszczenie, a wszystko przez błąd sklepu internetowego, ktorego wlaścicielka nie poczuwa się do odpowiedzialności. (nazwę sklepu mogę podać do wiadomości na pw).

Z rokitnikowej serii NS mam jeszcze odżywkę w sprayu kondycjonująco-układającą i o dziwo z niej jestem bardzo zadowolona, naprawdę świetna, chociaz skład również ma zupełnie inny od podanego na stronie sklepu.

Na ten olejek oraz ogólnie na podawane w internecie składy radzę uważać i przestrzegam wszystkie osoby, które czytają składy, bo jest to dla nich ważne.

Używam tego produktu od: ponad miesiąca
Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    7
    produktów

    30
    recenzji

    306
    pochwał

    10,00

  2. 2

    21
    produktów

    40
    recenzji

    272
    pochwał

    9,56

  3. 3

    19
    produktów

    24
    recenzji

    234
    pochwał

    7,79

Zobacz cały ranking