Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Sonia Rykiel, Original

Sonia Rykiel, Original

Średnia ocena użytkowników: 4,2 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 200 ml
Cena 300,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Zostały wypuszczone na rynek w 1998 roku.
Ciepłe, zmysłowe, niezwykłe... rozpoczynają się soczystymi nutami ananasa i pomarańczowej mandarynki.
Z każdą chwilą stają się coraz bardziej zmysłowe i smakowite dzięki kardamonowi, słodkiej wanilii, kapryfolium, cyklamenowi, fiołkowi, róży, bursztynowi, nutom piżmowym oraz karmelowi.
Zapach zmysłowy i smakowity.

Cena: ok. 300 zł / 200 ml

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 30

Średnia ocena użytkowników: 4,2 /5
Trwałość:
Zapach:
Flakon:
Więcej ocen Schowaj

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

kupiłam, przetestowałam i lecę dalej

Ciągle oceniając perfumy porównuję je do innych - są to albo porównania stricte zapachowe, albo emocjonalne, o ile zapach wywołuje jakieś szczególne emocje.
Sonia mnie nie powaliła i raczej porównam ją tylko zapachowo.
Pierwsze 2-3 razy przypominała mi so elixir - czyli czułam jakieś nutki Angelowe. Teraz już ich nie czuję, są raczej lekko drzewne, takie w rodzaju Theoremy Fendi tylko bez cynamonu.
Na mnie niestety nietrwałe, więc gwiazdki odejmuję.
Spośród zapachów Soni wolę raczej not for men, czy Belle.

Używam tego produktu od: dwóch tygodni
Ilość zużytych opakowań: miniatura 7,5ml

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Cudowny

Przyjemny słodki zapach, przełamany cytrusowymi nutami. Zapach z ogonem.
Używając tych perfum nie raz dostałam komplement, że ładnie pachnę.
Bardzo trwały.
Jedne z moich ulubionych, szkoda, że ciężko je dostać.

Używam tego produktu od: 6 lat
Ilość zużytych opakowań: 1 opakowanie

5 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Wspaniały, aromatyczny

No i wreszcie kupiłam! Nie lubię nowości, kurcze wszystkie są na jedno kopyto, nie ma to jak stare dobre zapachy. Trochę przeraziły mnie te składniki, że będzie ulepkowato słodko, ale nie składniki zgrabnie zmiksowane, zapach nie za słodki . Wyczuwam owoce, kwiaty, karmel, paczulę. Mam w sumie 3 zapachy Soni i wszystkie bardzo lubię. Brawo Sonia!!

Używam tego produktu od: niedawna
Ilość zużytych opakowań: rozpoczęta 30ml

Quality Missala Jak dobierać perfumy

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

pomarańczka

Bardzo podobne do Angel Mugler\'a, jednak tu wyczuwam nutą pomarańczową. Rozwija się trochę staroświecko. Wyczuwam tu pudrową mdłą nutę jak w SR Woman. Nawet przyjemne, ale na dłuższą metę męczące.

Używam tego produktu od: test
Ilość zużytych opakowań: próbka

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

EDP - podróż sentymentalna

Przeczytałam w którejś z opinii poniżej pytanie, czy jest dostępna wersja EDP. Nie wiem czy jest - wiem, że była.
Mam od roku kolejną, malutką EDP, dawkowaną z aptekarską precyzją. Poprzednia, wielgachna setka "poszła" już dawno. Mam wrażenie, że była trwalsza. Towarzyszyła mi już 11 czy 12 lat temu, w różnych chwilach - bardzo długo szłyśmy ze sobą :) Uwielbiam ten zapach, może bardziej z sentymentu niż dla jego urody.
Jeden z niewielu owocowo-pieprzowych zapachów, który tak niezmiennie lubię. Chyba przez ten bardzo mocny, przepiękny rozmaryn, którego leśny aromat kocham. To dzięki niemu zapach nie jest typowym, owocowo-słodkim "zamulaczem".
EDP jest esencjonalna, ciężkawa, podduszająca. Mocno pieprzowa lecz słodka, z wyraźną, kandyzowaną skórką pomarańczową, karmelem, wielgachną różą, miodnym heliotropem, wanilią, pudrowym b. tonka, drzewem sandałowym i bardzo silną, benzoinowo-terpentynową nutką w podbiciu (ponownie kłania się żywiczny rozmaryn). Trwała i ogoniasta.
Czy kupię ponownie? Kto wie, czy znów się uda...
A ładna acz bledziutka EDT, to już nie to samo...

Słowo dla "polujących" - być może gdzieś jeszcze można wypatrzyć limitowane buteleczki EDP; na buteleczce jest napis "Sonia Rykiel" ułożony z małych brylancików. Nie wszystkie EDP taki miały - to była limitowana edycja. Wtedy - brać w ciemno! :)
Kolor EDP zawsze był ciemno-słomkowy.

Dodaję: znalazłam na "zagranicznym serwisie aukcyjnym" ;) 50-tkę EDP za 175 $ a 30-stkę za 120 $. Kochani, nie żartujmy sobie... A jeśli ktoś jest fanatycznym kolekcjonerem flakonów - "brylanciki" odpadają z tego starocia jak szalone :)

Używam tego produktu od: ponad 10 lat
Ilość zużytych opakowań: w trakcie 2-go

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

sosnowy boa dusiciel

Opakowanie: ** Zapach: ***

Gdy zobaczylam ta buteleczke u mamy w garderobie pomyslalam ze kupila jakies bazarowe perfumy.Estetyka opakowania jest straszna i doprawdy nie zapowiada elegancji, niczym nie rozni sie od podrobkowej buteleczki. W koncu..liczy sie zawartosc i tam tez nie jest dobrze. Kazdy ma inny gust i wierze ze ten zapach moze sie podobac, chociaz bardziej przypomina mi bardzo ostra wode kolonska dla mezczyzn niz damski zapach. Jak dla mnie zaczyna sie.. igliwiem. Nie czuje tutaj zadnych nut owocowych a jezeli juz to tylko tych sfermentowanych i baaardzo przytlaczajacych :/Uwazam ze porownania do Angela sa niezwykle krzywdzace! Angel to klasyka zapachu a to cos to smrodek odswiezacza do toalet. Gdy uleca pierwsze nuty ktore tak tragicznie penetruja moj nos pojawia sie ogon.. i jest on wypisz wymaluj jak Kylie Monogue Sweet Darling! Tylko ze te sa strasznie nachalne i nieziemsko intensywne a te sweet darling bardzo mi sie podobaja. Zniechecilam sie do zapachu doszczetnie po wielu probach. Na lato jest na nic bo mozna zadusic nim ludzi w komunikacji miejskiej, na zime jeszcze gorszy chyba ze ktos chce skonczyc zajecia przed czasem i ewakuowac cala szkole z budynku. Ze 3 dni temu psiknelam sie tym cudem i zalozylam gruby welniany golf... wytrzymalam tak pol godizny po czym wrocilam sie do domu i wskoczylam do wanny :/ Dodam jeszcze ze zapach jest grymasny i trzeba go dobrac indywidualnie. Na mnie jest bardzo slodki, na mojej mamie kwasny i okropny :/

Zaletami zapachu jest niezwykla wrecz trwalosc i wydajnosc - 1 psikniecie i jest sie doslownie zalanym zapachem.
Używam tego produktu od: pol roku
Ilość zużytych opakowań: kilkanascie testow

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

****

Zgadzam się z opiniami które podkreślają podobieństwo do Angela. Faktycznie jest duże :-) Nie wiem dlaczego pomija się to milczeniem. A Sonia nie dość że podobna to jeszcze znacznie ładniejsza i bardziej wielowymiarowa :)
Zaczyna się owocowo, kwaskowato i pikantnie, co potem ciekawie zmienia się w angelową słodycz.
Bardzo interesujący zapach, nieoklepany, rozsiewający iskierki radości i młodości.
Może to i dobrze, że mało w Polsce znany i popularny.

Używam tego produktu od: 3 lat
Ilość zużytych opakowań: pierwsze 100 ml

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Fikuśny

Miałam kiedyś setkę tego zapachu. A wcześniej znałam go z miniaturki. Jest radosny, owocowy, słodki, bardzo zwariowany. Mimo, że jest słodko owocowy jest niepowtarzalny i dzisiejszym słodziakom wiele do niego brakuje. Sonia ma klasę. Raczej na codzień, i na niezobowiązujące okazje. Poprawiacz humoru. Trwałość- na mnie średnia. Może, go kiedyś nabędę ale narazie mam komplet na półce.

Używam tego produktu od:pare lat temu
Ilość zużytych opakowań:100 ml

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

ścisła trójka

Nareszcie... Już myślałam że nie wybiorę z tego świata swoich ulubionych= powtarzalnych w zakupach perfum... i po 2 latach testów i powiększania kolekcji wybrałam sonię z jej ananasem posypanych kardamonem. Zarzuty mam co do urody flakonu, owszem "oryginal" ale taki niechlujny... Choć zapach nie jest mega elegancki, wręcz powiedziałabym prosty, wyrazisty i albo się te ananasy lubi, albo nie. Ja tak... i nie tylko ja... 3 pozycja w ścisłej trójce

a Angela nie trawię, więc w szczegółach tkwi tajemnica mojego Sonią zachwytu

Używam tego produktu od: testy od roku
Ilość zużytych opakowań: drugie w drodze

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Koktajl słodkości i świeżości

Moim skromnym zdaniem pomarańczowy Sweterek prezentuje bardzo udaną równowagę pod względem słodkości i świeżości. Początek jest dosyć ostry, bo wibrują w nim zarówno nuty pomarańczy, cytrusów jak i mocniejszych przypraw. Ja także nie wyczuwam wspominanego wczesniej pieprzu, bo dla mnie pieprzne są Couture Moschino czy Hot Couture EdP, Rykielka przy tamtych to raczej taki wybuchowy i wesoły koktajlik, nie zatykająca nosa suchością i ostrością (jak Couture choćby). Więc najpierw mamy ten owocowy wybuch, który potem ślicznie przechodzi w pysznego ananaska. Od tego momentu perfumy stają się prześliczne. Potem coraz mocniej ulegają słodyczy, karmelowi. Wanilii nie czuję specjalnie, ale skojarzenia z Angelem (recenzja poniżej) nie są tak całkiem bezzasadne, zapewne niektórzy przyznają rację, że coś w sobie z Angela Sonia ma. Te ostatnie fazy to anannas przeplatany słodkościami, a w tle ciągle jeszcze czuć pierwsze akordy pomarańczy (czy tam mandarynek). Piszę o wersji EdT, ale nie jestem pewna czy nie wąchałam kiedyś także EdP (jeśli w ogóle taka istnieje?) i dopiero tamte były czarodziejskie i nasycone! Muszę poszperać po necie czy EdP w ogóle są :D
Generalnie określiłabym te perfumy jako uniwersalne. Jak mało które pasują na zdecydowaną większość okazji, a także zarówno dzień/wieczór, zimę/lato, do pracy, na imprezy, na wycieczkę czy do opery. Co kto chce. Pod tym względem Rykielka nie zawodzi! ;)
Ja sięgam po nie jak nie mogę się na nic zdecydować, albo jak nie wiem co by do danego dnia/stroju/okazji pasowało. I w 9 przypadkach na 10 okazuje się, że wybór Sweterka był trafny.
Lubię te buteleczki w kształcie literki "T", miły odróżnik od pozostałych, bardziej znormowanych flakonów. No i bardzo fajny kolorek wody! Od razu robi się człowiekowi milej na duszy...



Używam tego produktu od: grudzień 2007
Ilość zużytych opakowań: w trakcie 1

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Pomarańczowy Angel

Nie zgadzam się z opiniami poprzedniczek,że te perfumy są zbyt pieprzne, nawet nie ma pieprzu w składzie! Ja tam wcale go zresztą nie czuję, wedlug mnie są to przyprawy w stylu kardamonu. Faktycznie pierwsze psikniecie uwalnia z butelki cytrusową i lekko przyprawową kompozycję, ktora dla niektorych moze byc za ostra. Jak dla mnie jest po prostu mocno energetyzująca, taki przyslowiowy kopniak. Potem zaczyna sie ewoluacja w strone miękkich i głębszych składników, to moja ulubiona cześć bazy. Jak dla mnie Sonia ma wiele wspólnego z Angelem, z tym że byłaby to wersja bardziej owocowa (cytrusy, pomarancze), optymistyczna i lżejsza. Jednak coś tam na spodzie angelowato mi pobrzmiewa! :D Pewnie to karmel.
Bardzo udany zapach, taki można by rzec "paryski szyk" młodej Francuzeczki ;) Do tego ciekawy, niebanalny i raczej dosyć oryginalny.
Trwałość oceniłabym na czwórkę, wytrzyma 4-6 godzin, a potem ciągle jeszcze pobrzmiewa na skórze.

Używam tego produktu od: roku
Ilość zużytych opakowań: w trakcie ogromnej 100!

3 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

pieprzny

Sweterek przywędrował do mnie wymiany, miałam okazję trochę go ponosić...niestety nie jest to moja zapachowa bajka. Zapach można określić jednym słowem: pieprzny. Głównie wyczuwam w nim pieprz, który trwa niezmiennie aż do wygaśnięcia zapachu. Akompaniamentem do pieprzu są owocowe nuty - pomarańcza i ananas, ale nie są to soczyste, dojrzałe i słodkie owoce - raczej lekko zielone, bez siły przebicia. Raczej nie skuszę się na zakup.

Nie dziwi mnie, iż zapach ma wiele fanek - jest dość specyficzny i charakterny :)

Używam tego produktu od: 2 mies
Ilość zużytych opakowań: 1

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    9
    produktów

    52
    recenzji

    137
    pochwał

    10,00

  2. 2

    10
    produktów

    87
    recenzji

    53
    pochwał

    8,56

  3. 3

    0
    produktów

    66
    recenzji

    57
    pochwał

    7,18

Zobacz cały ranking