Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Eon Productions, James Bond 007 EDT

Eon Productions, James Bond 007 EDT

Średnia ocena użytkowników: 1 /5

Kategoria
Pojemność 50 ml
Cena 100,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Nowy zapach poświęcony legendzie angielskiego wywiadu to wetiwer połączony z drzewem sandałowym i nutami Fougere, oraz subtelne jabłko, dodające kompozycji świeżości. Zapach stworzony został w 2012 r. z okazji 50. rocznicy powstania pierwszego filmu o Jamesie Bondzie.

Nuty zapachowe:
nuta głowy: geranium, bergamotka, jabłko.
nuta serca: kardamon, lawenda, róża.
nuta bazy: mech dębowy, wetyweria, paczula, drewno sandałowe.

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 1

Średnia ocena użytkowników: 1 /5
Trwałość:
Zapach:
Flakon:
Więcej ocen Schowaj

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Szpieg z pistoletem na wodę, czyli licencja na zanudzanie

Gdyby Ian Fleming żył i wiedział czym rzekomo ma pachnieć bohater jego powieści szpiegowskich, z pewnością z bólem jęknąłby w swoim grobie.
Królowa zapewne również popadłaby w jakiegoś rodzaju apopleksję.

Firma, która wyprodukowała ów zapach stanęła na głowie aby wykreować wizerunek perfum. Woń agenta Jej Królewskiej Mości ma być aromatem pewnego siebie i charyzmatycznego mężczyzny, który łączy w sobie siłę i delikatność za razem.
To woń "nowoczesnego, tajemniczego dżentelmena", przed którym pewnie w omdleniu mają padać wszystkie panie w zasięgu 1 km. Cóż..panie owszem mogą paść, ale ze śmiechu czy ze śmiertelnego znużenia.

Gdzie te strzelaniny, wybuchy, szaleńcze pościgi z bronią w ręku?
Zapach James Bond to nic innego jak kolejny "Adidasek", wtórny i banalny do udławienia zapach, który czuć od połowy globu (druga połowa używa podróby 1 Million). W zasadzie jestem pewna, że gdyby spryskać kilka papierowych pasków Bondziakiem, Adidasem, Str8-tem i Rexoną, większość osób nie umiałaby ich odróżnić.

Producent wypisuje farmazony na temat paproci, mchu dębowego, lawendy, czy jabłka w piramidzie zapachowej. Wszystko to, to jakieś syntetyczne zamienniki. Zapach trąci chemią i pierwszym lepszym męskim żelem pod prysznic.
Jest bezpłciowy, pospolity i płaski jak autostrada. Po czasie wytrąca się z niego jakiś gryzący alkoholowy łoskot.

Z pewnością gimbusy i inne ofiary marketingu z pędem pobiegną do najbliższego Rossmana, zamroczeni ułudną reklamą. Rozsądni fani Dżejmsa podsumują tylko sprawę pustym śmiechem.

Buteleczka zaprojektowana została tak, aby przyciągać wzrok. Grube, chropowate szkło...ależ to ma być odniesienie do rękojeści magnum, którym to nasz agent bez skrupułów traktuje każdego wroga! Cóż, jeśli w przypadku tego zapachu w ogóle można mówić o jakiejś broni (bo bardzie pasuje lizak), to chyba tylko o pukawce na wodę dla brzdąców.

Myślę, że Sean Connery, czy Roger Moore prędzej przebraliby się w strój baletnicy, niźli spryskali tą miernotą.

"Absolutny must have dla Bonda 21. wieku"???
Jeśli przyjmiemy, że Agenta 007 miałby zagrać np. Zac Efron, to chyba rzeczywiście trzeba się zgodzić.

Jeśli tak ma pachnieć legendarny szpieg, to chyba czas umierać.


Używam tego produktu od: nie używam
Ilość zużytych opakowań: testy

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    4
    produktów

    27
    recenzji

    269
    pochwał

    10,00

  2. 2

    15
    produktów

    37
    recenzji

    237
    pochwał

    9,54

  3. 3

    19
    produktów

    21
    recenzji

    206
    pochwał

    7,80

Zobacz cały ranking