18.URODZINY Klub Recenzentki Kody rabatowe Konkursy i testy
Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Vera Wang, Pink Princess EDT

Vera Wang, Pink Princess EDT

Średnia ocena użytkowników: 1,5 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 50 ml
Cena 150,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

`Pink Princess` marki Vera Wang to kwiatowo - owocowe perfumy dla kobiet z 2013 roku. Nutami głowy są różowy grejpfrut i malina; nutami serca są hibiskus i wiciokrzew; nutami bazy są pianka marshmallow i biała ambra.

Kategoria: kwiatowo - owocowa

Nuty zapachowe:
nuta głowy: różowy grejpfrut, malina
nuta serca: hibiskus, wiciokrzew
nuta bazy: pianki marshmallow, biała ambra

Cechy produktu

Pojemność
50 - 100ml
Pokaż wszystkie Schowaj

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 2

Średnia ocena użytkowników: 1,5 /5
Trwałość:
Zapach:
Flakon:
Więcej ocen Schowaj

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Ech!

Jestem fanką oryginalnej, fioletowej Księżniczki i przyznam, że wszelkie jej odmiany wprowadzane przez Verę Wang wnoszą tylko zamęt i daleko im do Princess. Nie to, żebym była uprzedzona; w końcu nie liczę na to, że wszystkie księżniczki będą pachnieć tak samo ;) Po prostu Princess z 2006 roku jest zapachem niebanalnym, naprawdę ciekawym; a każda młodsza edycja zdaje się być kierowana do coraz... młodszych. W sumie nie ma w tym nic złego, ale im bardziej wymyślna buteleczka kolejnej princeski tym mniej elegancki zapach. Jeszcze bym to przęłknęła, gdyby były conajmniej tak wymyślne, oryginalne, barwne jak ich buteleczki.

Posiadam próbkę, już od zeszłego roku i dzisiaj przypomniałam sobie dlaczego leży na dnie kuferka. Pierwsze testy skończyły się poirytowaniem i bólem głowy i miały zostać na długo zapomniane. Dlaczego? Bo pierwsze akordy zapachu to soczysta eksplozja, która kojarzy mi się z kwaśną gumą do żucia (pakowane pojedyńczo, pewnie każdy je żuł w dzieciństwie^^). I mogę porównać Pink Princess do tej właśnie gumy o słodkokwaśnym smaku, wykręcającej język. Tylko, że w tym wypadku soczysty, intensywny zapach wykręca nos ;) Szczerze mówiąc, nic przyjemnego, ale ok, czekam dalej. I tu wybijają się kwiaty, tzn. naprawdę wyczuwalny, nawet ładny hibiskus. Ten egzotyczny kwiatuszek dobrze mi się kojarzy, jest fajną alternatywą dla wszechobecnych w moich zapachach białych kwiatów. Jednak po bardzo krótkim czasie na skórze nie czuję nic, na ubraniach dogorywający, więdnący hibiskus. :( I tu znowu metafora gumy: z każdą minutą żucia jej smak ulatuje (malina, wiciokrzew i grejpfrut to już w ogóle się rozpuściły, nie wyczuwam ich), aż w końcu staje się szarą, bezsmakową masą, którą chce się po prostu wypluć.

Ogólnie to mam wrażenie, że nuty, które rzekomo mają tworzyć ten zapach są jakoś źle wyważone. Pianki to i owszem, zapewne są w początkowej fazie kwaśnej słodyczy, ale teoretycznie powinny być w bazie. Trwałość zapachu to tragedia i szczęście w nieszczęściu, bo znika ze skóry, a na ubraniu wyczuwa się "coś", co pachnie jak dezodorant. Przyznaję dwie gwiazdki za hibiskusa, który jest piękny, ale mógłby trwać dłużej!

Dramat, w dodatku dziwny zapach, chaotyczny. To edycja z 2013 roku i widzę, że nie jest hitem i pewnie nie będzie. Nie polecam, bo może przynieść rozczarowanie. Nie podarowałabym go dużym ani małym księżniczkom. Już lepiej kupić gumę...

Używam tego produktu od: próbki
Ilość zużytych opakowań: próbki

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Mambę owocową każdy z nas ma!

Jeśli jesteście małymi dziewczynkami i lubicie słodkości, ten zapach będzie dla was w sam raz. Jeżeli jesteście dużymi dziewczynkami i chcecie cofnąć się wehikułem do czasów emisji Czarodziejki z księżyca, czy Roszpunki – Pink Princess również was nie zawiedzie!

Fuksjowe brokatowe serducho, korek w kształcie korony, zwisający medalik w kształcie pikawki. Toż to marzenie każdej księżniczki, zarówno tej, która chce mieszkać w domku dla lalek, jak i tej trochę większej, która dostaje histerii, gdy nie ma rozmiaru jej wymarzonych pantofelków w sklepie.

Brokatowy flakonik, który wywołałby niezłe zamieszki i walki wręcz gdyby został wrzucony w tłum chciwych podlotków, skrywa coś nad zwyczaj mało zaskakującego. Coś, co maglowano już miliony razy. Sweet, hanky-panky pinky sugar.

Pink Princess wita nas koszami bardzo dojrzałych malin. Niestety nie są to naturalne i nienawożone swojskie maliny w których często może trafić się robal, z działki Pani Krysi, lecz sfabrykowana malinocha z rożowej Mamby.
Ciumkamy więc tą gumę rozpuszczalną, czuć zaczątki próchnicy, ale brniemy w to dalej.
Teraz przyszedł czas na pianki Marshmallow, deszcz bardzo kolorowych pachnących sztucznymi barwnikami pianek. Już dawno mamy dość tych słodkości (nawet te największe łakomczuchy), ale poziom cukru we krwi wciąż rożnie i rośnie.

Jeśli ktoś zechce spytać co oprócz malin z Mamby i mdlących pianek jest jeszcze w tym zapachu, odpowiem, że niewiele.
Grejpfruta nie wyczuwam. Jeśli mówić o hibiskusie, to takim w formie herbatki w różowym kubeczku z trzymadełkiem, gdzie ktoś przesadził i zamiast dwóch kostek cukru, wrzucił 15.
Biała ambra? Śmiechu warte. Jeśli nawet z początku była, to została przygnieciona toną napompowanych Marshmallowsów.

Trwałość kiepska, że hej. Zapach krótko trzyma się na skórze, po blisko pół godziny zostaje nam na ciele tylko jakaś namiastka padlinowatej glukozy.

Pink Princess być może jest dla księżniczek, ale chyba nie takich jakie pamięta się z bajek.
Ja widzę Kopciuszka, który cierpi na bulimię, Arielkę wszczepiającą silikon w rybi ogon, Dżasminę uzależnioną od amfy i Śnieżkę pijącą na umór w jakiejś taniej mordowni.

Nie bardzo wiem po co Vera Wang wciąż brnie w te „Princessy”.
Chyba już wystarczy…
Ileż można?


Używam tego produktu od: kilka dni
Ilość zużytych opakowań: próbka 1,2ml

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    13
    produktów

    60
    recenzji

    437
    pochwał

    10,00

  2. 2

    49
    produktów

    147
    recenzji

    266
    pochwał

    9,41

  3. 3

    17
    produktów

    28
    recenzji

    408
    pochwał

    8,57

Zobacz cały ranking