Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Miraculum, Pani Walewska Noir EDP

Miraculum, Pani Walewska Noir EDP

Średnia ocena użytkowników: 4,8 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 30 ml
Cena 30,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Subtelna kompozycja zamknięta w `Pani Walewska Noir` to propozycja dla wyjątkowej kobiety, doskonała na każdą okazję. To intensywna i świeża kompozycja, łącząca nuty soczystych cytrusów z uwodzicielską różą i zmysłowym piżmem. Szykowna propozycja dla kobiet namiętnych i pewnych siebie. Elegancki i klasyczny zapach `Noir`, to doskonała uzupełnienie wieczorowej kreacji dla każdej kobiety ceniącej wytworny i wysublimowany styl.

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 12

Średnia ocena użytkowników: 4,8 /5
Trwałość:
Zapach:
Flakon:
Więcej ocen Schowaj
100% jesień/zima 0% wiosna/lato

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Randka w ciemno

Kupiłam je dla samego napisu NOIR. Wszystkie perfumy, które mają w nazwie noir, nuit, muszą się znaleźć w mojej kolekcji a przynajmniej muszę je powąchać! Tu akurat nie miałam możliwości bo nie było testera a i opakowanie zamknięte, zafoliowane. A że nie lubię otwierać czegoś czego nie kupię, to kupiłam nie otwierając :) I tak oto znalazłam zapach mojego życia! (zaraz obok Kenzo Jungle L'Élephant, YSL Opium, Thierry Mugler Angel i paru innych ;) )
Używam go na każdą okazję - i na urodziny mamy, i na wesele koleżanki, i do pracy i na wakacjach.
Początkowe cytrusy szybko znikają za różą, i to jaką! Słodką, orientalną różą z 1001 nocy! A to wszystko za jedyne 17 zł w promocji w Naturze. No i jak tu nie pokochać w ciemno...

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Ja pierdykam, toż to jest przepiękne!!!

Zainspirowana jedną z recenzji (maladaga, wariatko, to przez Ciebie! ) postanowiłam i ja przypomnieć sobie, jak pachnie czarna Walewska (bo miałam ją w swych zbiorach od dawna, leżała sobie zakurzona, bidna, w moim domu rodzinnym).
Pozbierałam więc swe zgrabne cztery litery i przywiozłam ją tutaj. I pryskam, i chodzę otulona moją własną Noir i zbieram komplementy, jak rolnik siano w sierpniu :D.
Powiem tak: toż to rzeczywiście jest majstersztyk!

Kosz cytrusów stoi w ogrodzie, w którym kwitną róże - róże majestatyczne, o mięsistych płatkach i pąsowej barwie. Owoce w koszu są jędrne i mocno dojrzałe, po obraniu ich ze skórki w powietrzu unosi się ich aromat - intensywny, rześki, lekko podszczypujący w nos. Ten właśnie zapach miesza się w z zapachem róż, setek róż, tysięcy róż - tworzą razem niesamowitą woń, kuszącą, elegancką, wieczorową rzekłabym. Wisienką na torcie jest tutaj piżmo - ciepłe, nieco szorstkie, otulające. Zmysłowe. Drogie i luksusowe. Oplatające szyję niczym jedwabny szal, ciągnące metrowy ogon, naznaczając swą wonią wszystko wokół.

Noir jest kobietą przez duże K - lubi szpilki (choć czasami przekornie zakłada je nawet do dziurawych jeansów), lubi sukienki (małych czarnych ma wiele, bo jedna jej nie wystarcza), a czerwona szminka to niemal jej znak rozpoznawczy. Włosy nosi rozpuszczone, bo wie, że są jej atutem. Tak samo jak promienny uśmiech, który niemal nie znika z jej twarzy.
Mężczyźni odwracają się za nią na ulicy, a gdzie się nie pojawi, to od razu skupia na sobie uwagę wszystkich.
Nie chodzi roznegliżowana, nie jest głośna ani wulgarna, ale ma w sobie to coś, co sprawia, że ludzie ją podziwiają. Piękna, pewna siebie, a jednocześnie ma w sobie nutkę tajemnicy. Seksowna - tak, jest seksowna, ale nie epatuje tą seksualnością na prawo i lewo, tylko dawkuje ją umiarkowanie.
Dumna i twardo stąpająca po ziemi. Szykowna, ale nie staroświecka.
Po prostu kobieta, woda z ogniem, głód i żar, parafrazując Lady Pank.

Taka jest Walewska Noir w moim towarzystwie, jeśli chcecie, by uchyliła przed Wami rąbka tajemnicy, musicie ją koniecznie poznać, a gwarantuję, że nie zawiedziecie się.

Aha, flakon ładny (typowy dla marki Miraculum), w kolorze intensywnej czerni, z porządny atomizerem. Cena - bajkowa, 29 zł za perfumy(!) - drogie panie, grzech nie kupić. Projekcja i trwałość godne pozazdroszczenia, u mnie spokojnie trwają przez 8-9 h, wyczuwalne przez otoczenie.

Miraculum, stworzyliście coś, co zapisze się w perfumiarskiej historii Waszej marki (i nie tylko, mam nadzieję). Pokochałam Noir bardziej, niż wspomnianą Diorowską truciznę - jest zdecydowanie bliższa memu sercu :)

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: tydzień

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

A mi on coś przypomina ...

Kupiłam po przeczytaniu recenzji maladaga , która strasznie mi sie podobała i postanowiłam ,że sobię kupię tę Walewską w końcu to nie 300 zł a tylko 30 zł..:) Pomyślałam,że jak nie będę mogła jej "nosić " to oddam mamie albo teściowej..;) Jak psiknęłam pierwszy raz w drogerii to poczułam tylko alkohol i mnie odrzuciło..nie kupiłam. Potem pożałowałam, stwierdziłąm,że dam jej szansę i wróciłam . Mam . Zapach jest mocny. Rzeczywiście w początkowej fazie czuć ten alkohol, ale potem to mija i zostaje zapach..taki trochę mroczny ,wieczorowy. Nie potrafię tak łądnie opisać ..., ale zapach jest przyjemny dla mnie i mojej skóry. Jest też niesamowicie długotrwały.. na koniec dopiero po prawie całym dniu czuję lekką wanilię..nawet nie wiem czy jest w skłądzie tych perfum. Zastanawiałam się co mi przypominają....i już wiem..:) Może to tylko moje wrażenie..ale przypominają mi trochę Dior Adict....

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

a ja szok :D

Niech Bóg błogosławi moją babcię ! Nie tylko dlatego że mnie kocha bezwarunkowo i że nigdy nie jestem w stanie jej przekonać , że nie jestem głodna :D U babuni własnej osobistej wyczułam Tą piękną czarną damę i pytam ''Babciu kupiłaś sobie Midnight Poison , bo czuje identyczną różę(!)'' usłyszałam '' a gdzie tam to czarna Walewska'' i potem padły najpieknięjsze słowa świata(tzn poza tym gdy mój syn pierwszy raz powiedział mama) '' Tobie też kupiłam'' :D I niech tylko ktoś zakwestionuje życiową mądrość , że babcie nie są najkochańsze na świecie - to go znajdę :D

W tej niepozornej ale urokliwej czarnej butli znajduje się przepiękna uwodzicielska mikstura no istna petarda !

Co prawda pierwszy niuch jest dość ostry ale trwa to moment i dalej dzieje się magia- aromat rześkich cytrusów , ale takich prawdziwych bez krzty plastiku plus główna gwiazda zapachu róża. Róża przez naprawdę wielkie R. Róża zamszowa ! Upajająca. Wyniosła , lekko chłodna i niesamowicie kremowa. No jak w mor..to znaczy w płatek strzelił róża z Diorowskiej trucizny !!! Szok , szał , amok. Ta piękna dama spoczywa w objęciach syczącego , lepkiego aż lekko gryzącego piżma

Jakże to pięknie , sensualne , wyniosłe i prawdziwe to nie jest zapach to jest Nadzapach ( umówmy się że takie słowo istnieje- na potrzebe chwili )

Walewska to urocza dama w małej czarnej , na niebotycznych szpilkach. Z czerwoną szminką na ustach i cienką cygaretkach w ustach. Taka co jak jej chłop w barze powie , że może za nią zapłacić to mu z torebki rachunek za prąd wyciągnie- GIRL RULE :)

Trwała ta Walewska u mnie 9 godzin z potężnym ogonem. Naprawdę warto ją poznać

* jak już będę wyluzowaną babcią może bez liftingu i sztucznych ust ale za to na szpilkach i z tatuażami- to chce tym pachnieć gdy mnie wnuki odwiedzą ( oczywiście na obiad nie po rente :D)

Wtedy popijając mrożoną naleweczkę z malin powiem twoje zdrowie Walewska wariatko pozytywna

LOVE LOVE THIS

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Piękny zapach

Testowałam ten zapach od kilku miesięcy, podobał mi się coraz bardziej, aż ostatnio kupiłam w Naturze za 16,99 zł. Perfumy są niejednoznaczne, wielowymiarowe, a nuty zapachowe zmieniają się w miarę upływu czasu. Normalnie szok za taką niską cenę. Takiej projekcji nie uświadczy się w zapach Avon-owskich lub innych katalogowych firm. Polska marka Miraculum potrafi stworzyć istne cuda zapachowe. Zaczyna się ostro- cytrusowo-orientalnie, dość ciężko, po ok. kilkunastu minutach zaczyna dominować słodki zapach róży i piżma. Na mnie przez kilka godzin utrzymuje się taki słodko- różano- pudrowo- piżmowy aromat, który jest wytworny, elegancki, na pewno nie tandetny i tani.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Powyżej swojej półki cenowej

Perfumy mają nieco słodki, ciężkawy zapach, który lubię. Moim zdaniem dla dojrzałych kobiet sprawdzą się zarówno jako całodzienne (ale w bardzo rozsądnej ilości), jak i wieczorne perfumy, ale dla młodych dziewczyn na dzień są nieco zbyt ciężkie, raczej nadadzą się na wieczorną randkę. Jestem pozytywnie zaskoczona trwałością - dorównują, a nawet przewyższają o wiele droższe wody ekskluzywnych marek. Oczywistym jest, że znajdziemy wiele bardziej wyrafinowanych zapachów, które subtelniej uwalniają swoje nuty, ale tamte produkty są kilkanaście (albo i więcej) razy droższe. W swojej klasie Pani Walewska Noir jest doskonała. Jakością znacznie przewyższa produkty ze swojej półki cenowej. Ze względu na świetny stosunek jakości do ceny, ma u mnie mocną piątkę!

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Femme fatale

Ten rodzaj Pani Walewskiej potrafi złapać za serce. Złapał i mnie. Ujął mnie swoim mocnym zapachem, który skojarzył mi się z prawdziwą kobietą z klasą. Taką biznes woman, która zna swoją wartość, odnosi sukcesy, przebiera w mężczyznach jak w ulęgałkach. Myślę, że ten zapach jest zapachem którego albo się pokocha bezgranicznie, albo się go znienawidzi i dodatkowo ta granica jest bardzo cienka i często się zaciera. Nie można producentowi zarzucić, że wyprodukował bubel. Perfumy są trwałe, intensywne, pachną korzennie (chyba piżmem) i do tego wyraziste jak mało które. Wpływa to na ich wydajność - mimo małej buteleczki są wydajne. Myślę, że ten zapach bardziej się sprawdzi na wieczór w bardziej chłodne pory roku.

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: próbka

Wykorzystała: kilka próbek

Może się podobać

Nie czuję, aby to było Noir. Raczej Gray. Na początku zapach jest mocny, nieco nawet dla mojego nosa zbyt oldschoolowy, bo czuję aldehydy w zbyt dużej dawce i tak to trwa dobre 15min, by do głosu wreszcie doszło nieco mydlane piżmo i majestatyczna czerwona róża. Żałuję, że ja tu nie wychwytuję ani kszty czerni, gotyku, mroku, bo to moje klimaty. Czarna Walewska nie jest dla mnie, choć chciałam się przekonać, czuję się w nim źle, zbyt poważnie jakbym przebrała się w coś rodem z szafy babci i uparcie wmawiała sobie, że wyglądam dobrze. Doceniam jak najbardziej, to dobry zapach bez wątpienia tyle, że nie dla mnie.Żałuję, ale nie odnalazłam tu ani odrobiny konfiturowej róży...

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Elegancja

Jest to mój ulubiony zapach "Pani Walewskiej". Mocny, elegancki, zmysłowy dla pewnej siebie kobiety. Zapach bardzo długo utrzymuje się na ciele i dorównuje perfumom z o wiele wyższej półki cenowej. Nie nadaje się na co dzień, lecz na specjalne okazje.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Rewelacja!

Od zawsze lubiłam mocne zapachy, takie, które są wyraziste, nawet bym powiedziała lekko duszące jak Bottega Veneta, Chamade Guerlain... gdzie nie ma ani śladu po "zielonych" i świeżych dodatkach :)

Robiąc zakupy w drogerii Jasmin natknęłam się na półkę z całą serią Pani Walewskiej. Wzrok przykuła czarna butelka. Zachęcona pięknym opakowaniem psiknęłam zapach na nadgarstek i... odpłynęłam. Coś niesamowitego co się dzieje na początku! Złapałam za telefon, szybko wchodzę w KWC gdzie okazuje się, że zapach jest trwały (dzięki Dziewczyny) i prędko do kasy żeby zapach był już mój.

Przepięknie się rozwija. Jest intensywny, mocny. Silnie przebija się tu piżmo. W dodatku cały dzień utrzymuje się na ciele. Zapach dla kobiety zdecydowanej, kobiety sukcesu, zarazem bardzo tajemniczej i zmysłowej. Idealny na zimę do eleganckiego czarnego płaszcza i wysokich obcasów.

Ta perełka stoi dumnie na mojej perfumiarskiej półce i w niczym nie ustępuje zapachom droższym o jedno zero w cenie :)

Moje odkrycie 2015 w zapachach. Pani Walewska Noir to MÓJ zapach. Za grosze.

Polecam.

Używam tego produktu od: tydzień
Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego i nie ostatniego

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

mistyczny i elegancki

Zapach nietuzinkowy, wyjątkowy.
Przeczytałam gdzieś, że nie jest to zapach dla każdej kobiety- że nie można go tak po prostu "założyć" czy to do biura, czy na zakupy- i zgadzam się w 100% z tym stwierdzeniem. To nie jest zapach na każdą okazję- jest wyrafinowany i elegancki, wymagający, bardzo wieczorowy, ale zarazem pudrowy i pół-wytrawny. Mocny i nieco drażniący aldehydowy podmuch dość szybko ustępuje tutaj nutom słodkości, ALE, bardziej przypomina to słodkość gorzkiej wytrawnej czekolady niż słodkiego cukierka.
Myślę, że jest to zapach z gatunku: kochaj mnie, albo mnie nienawidź. I dziwię się szczerzse kobietom, ktore z rezerwą podchodzą do "babcinego"zapachu Pani Walewskiej- on babciny nie jest w ogóle! wręcz powiedziałabym, że tylko nadzwyczaj elegancka kobieta w sytuacji oficjalnej może nosić go z pełną gracją - i wtedy tez zapach ten sprawuje się zapewne najlepiej. Warto dać mu szansę- bardzo nie lubię porównań, ale mnie osobiście jego woalka kojarzy się mocno z hołubionym Chanel 5, zapachem równie tajemniczym i klasycznym- i może spokojnie aspirować do miana "klasyki polskiego gatunku".

Zaskoczyła mnie trwałość- był bardzo dobrze wyczuwalny na ubraniach przez jeden dzień, cień, "duszę" zapachu wyczuwałam jeszcze przez kilka następnych dni. Za tak niską cenę nigdy nie spotkałam równie inspirującego ale też wymagającego zapachu- myślę więc, ze przed zakupem warto użyć testera- czy to na ubraniu, czy na blotterze, żeby w pełni prześledzić ewolucję tego zapachu, bo późniejsze jego nuty mogą nie przypaść do gustu równie mocno jak jego początkowy akord.

Używam tego produktu od: 2 miesięcy
Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Czarna Dama

Czarna Dama sprawiła mi ogromną niespodzianę. Podstępnie skusiła mnie swoją nieprzeniknioną czernią i złotem. Natychmiast była moja, nawet nie czekałam na dalsze nuty...
Zaczyna się cytrynowo aldehydowym podmuchem, podszytym czymś naprawdę mroczym i "noir" - tym mnie kupiła. Trochę aptecznie i gotycko, szkoda że ten etap czarnej woalki nie trwa dłużej.
Póżniej równoważy się zgrabnie dość stonowaną, dojrzałą różą i grzecznym, czystym piżmem, tworząc kompozycję niezwykle przyjemną, klasyczną i na poziomie, nie pozbawioną pewnego nowoczesnego posmaku.
"Noir" nie jest zapachem skomplikowanym, ale ma w sobie coś, co mnie wciąga i odurza.
Trwałość około 6 godzin, projekcja średnia, początki bardzo ogoniaste, co bardzo mi się podoba.
Butelka piękna, atomizer bardzo solidny, miło się całości używa :P

Klasyczna granatowa Pani Walewska jest dla mnie nie do przebrnięcia. Czarna wersja jest rewelacyjna i przerasta wiele wszechobecnych drogich markowych popłuczyn bez charakteru. Must try!

Używam tego produktu od: 1 miesiąc
Ilość zużytych opakowań: 1 - 30 ml

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    7
    produktów

    31
    recenzji

    312
    pochwał

    10,00

  2. 2

    21
    produktów

    40
    recenzji

    284
    pochwał

    9,69

  3. 3

    19
    produktów

    24
    recenzji

    237
    pochwał

    7,71

Zobacz cały ranking