18.URODZINY Klub Recenzentki Kody rabatowe Konkursy i testy
Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Lancome, Miracle Cushion, Coussin de Teint Fluide [Liquid Cushion Compact] (Płynny kompaktowy podkład w poduszce)

Lancome, Miracle Cushion, Coussin de Teint Fluide [Liquid Cushion Compact] (Płynny kompaktowy podkład w poduszce)

Średnia ocena użytkowników: 1,9 /5

Sprawdź ceny produktu

Zobacz hity sprzedażowe

Kategoria
Marka
Pojemność 14 g
Cena 199,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Miracle Cushion to produkt o konsystencji - łączy zalety płynnego podkładu i wygody opakowania kompaktu. Jedwabista konsystencja Miracle Cushion zaprojektowana tak, aby łączyć w sobie efekty makijażu i pielęgnacji, zawiera dobrane składniki, między innymi Symwhite i adenozynę oraz rozjaśniający przebarwienia ekstrakt z igieł sosny. Połączenie olejów estrowych oraz gliceryny zapewnia 4-godzinne działanie nawilżające. Polimer otula skórę, by nadać jej miękkość oraz komfort noszenia przez cały dzień. Przed promieniami słonecznymi chroni filtr SPF23/PA++. Połączenie lekkiej poduszeczki, płynnej formuły lekkiego jak woda fluidu i delikatnego aplikatora z poliuretanu pozwala na nałożenie cienkiej warstwy, pomaga substancjom lotnym wyparować, obniżając temperaturę skóry o 2,3°C. Twarz staje się odświeżona, pory są mniej widoczne, a skóra promienieje blaskiem.
Opakowanie z lusterkiem wielokrotnego użycia.
Dostępny w 4 odcieniach: 01-Pure Porcelane, 02-Beige Rosé, 03-Beige Peche, 04-Beige Miel.

Cechy produktu

Rodzaj
fluidy, kompakty
Właściwości
nawilżające, kryjące, ochronne
Krycie
lekkie
Opakowanie
w słoiczku
Pokaż wszystkie Schowaj

Składniki

Pokaż wszystkie Schowaj

Recenzje 7

Średnia ocena użytkowników: 1,9 /5
Wydajność:
Zgodność z opisem producenta:
Trwałość:
Stosunek jakości do ceny:
Opakowanie:
Więcej ocen Schowaj

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: jedno opakowanie

Bubel nad buble

-żal mnie ściska, że wydałam na coś takiego tyle pieniędzy, masakra jakaś,
-zerowe krycie,
-ja mam niezłą cerę, czasem drobne krosteczki, delikatnie rozszerzone pory i kilka przebarwień, niestety podkład ich nie zakrywa wcale,
-wchodzi w pory, jak do tej pory wlazł mi tylko ten i Vichy Dermablend 3D,
-sposób nakładania podkładu w taki sposób nie jest chyba zbyt fajny, w ogóle teraz jest taka moda na produkty Cushion, czyli w poduszeczce, nawet widziałam, że jest taki eyeliner, moim zdaniem to się kompletnie nie sprawdza,
-przy robieniu demakijażu zorientowałam się, że tego podkładu nie ma, wacik jest czysty, więc chyba nie jest zbyt trwały,
-widać tutaj jak słabo działa, tak "subtelnie" nazwijmy to wygląda na skórze, że nawet się nie zorientowałam, że zniknął,
-teraz najlepsze - podkład wystarczył mi na 3 tygodnie, lol!
-dodatkowym minusem jest to, że nie widać ile go jeszcze zostało i nagle oto zostajemy bez podkładu,

+wygląd jest przepiękny, luksusowy, jak to u Lancome,
+ultra leciutkie opakowanie,
+używa się tego bardzo miło, aż chce się po to sięgać,
+przepięknie pachnie, tak delikatne, ale elegancko,
+wykończenie ładne, satynowe, ale po co używać drogiego badziewia, można dr Ireny Eris Provoke i efekt ten sam,
+najjaśniejszy kolor odpowiedni dla bledziochów

Porażka firmy, nie mam pojęcia jaki był zamysł producenta.

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Dobry na lato albo gdy nie ma niedoskonałości

To był mój pierwszy podkład, na który się zdecydowałam w tej formie. Konsystencja jest lekka. Wyrównuje koloryt, ale nie radzi sobie z zaskórnikami i większymi niedoskonałościami. Na lato jest fajny bo lekki, ale nie trzyma się cały dzień. Wymaga poprawek. Mnie wystarczył na dwa miesiące. Po prostu nie miałam potrzeby nakładania go w dużej ilości. Całkiem ładny zapach. Ale czy go chcę jeszcze raz użyć? Raczej nie....

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Bardzo nietrafiony

Dostałam go w prezencie i bardzo się z tego cieszę, bo cena powaliła mnie od razu. Użyłam go kilka razy na całą twarz, a później korzystałam z niego jako bronzera. Bardzo utleniał mi się na twarzy, ciemniał po kilkunastu minutach. Na kości policzkowe - idealny, gorzej z cerą.

Plusy:
-ładne opakowanie
-oddzielne miejsce na gąbeczkę
-konsystencja musu

Minusy:
-zero krycia
-utlenia się i ciemnieje
-cena
-zapycha pory
-nie jest wydajny

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Kpina, produkt na dwa tygodnie

To podkład o najgorszej wydajności, jaką kiedykolwiek spotkałam. Kupiłam go jak tylko pojawił się w sklepie, czytałam o nim i bardzo chciałam spróbować - niestety, bardzo się rozczarowałam. Opakowanie ekskluzywne, bardzo ładne, chociaż trochę za grube i za duże jak na tak malutko produktu. W środku znajduje się puszek, który dociskamy do gąbeczki i nakładamy produkt na twarz. Szału nie ma, to słaby podkład, chyba, że dla idealnej cery. Bardziej jak krem tonujący, krycie zerowe i dodatkowo mocno wchodzi w pory, co mi się nie zdarzyło przy żadnym innym podkładzie. Samo wykończenie bardzo mi się podoba, aksamitno-satynowe, gładkie, luksusowe, ale co z tego, kiedy za krótką chwilę już tego podkładu nie ma? Przy wieczornym zmywaniu makijażu mój wacik był czysty, a więc ani grama podkładu nie zostało.
Podkładu użyłam 10 razy i została go resztka. Naprawdę, za tę cenę?

Minusy:
-bardzo wchodzi w pory,
-nie wiadomo ile go zostało,
-bardzo, ale to bardzo niewydajny,
-zerowe krycie,
-tylko dla idealnej cery,
-cena,
-krótko się trzyma, po kilku godzinach nie ma po nim śladu.

Cechy neutralne:
-ciekawy sposób nakładania podkładu.

Plusy:
-piękne wykończenie,
-luksusowe opakowanie,
-pięknie pachnie.

Używam tego produktu od: kiedy tylko pojawił się w sklepie, niecałe 2 tygodnie
Ilość zużytych opakowań: 1 całe opakowanie

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

dla bezproblemowej cery

Do zakupu namówił mnie konsultant Sephory, do którego trafiłam na makijaż Lancome. Od lat wiernie używam Teint Idole Ultra 24H, który jednak-wg pana- na lato jest dla mnie za ciężki. Wymalował mnie właśnie Miracle Cushion nr 02. Nałożył jakąs super bazę, przyprószył pudrem strefę T, a pod oczy i na skrzydełka nosa dodał korektor. Plus super smokey eyes i szminkę nude. Efekt był powalający do końca dnia, więc - niesiona entuzjazmem- postanowaiłam nabyć po raz pierwszy w życiu podkład w poduszce. Cena regularna-199 zł, w necie znalazłam za 140. I niestety, zostałam ukarana za własną głupotę. Podkład- po kilku próbach- nauczyłam się nakładać dołączoną gabeczką, trzeba to robić "stempelkowo", a potem jeszcze delikatnie rozetrzeć, miejsca problematyczne trzeba potraktowac dodatkową porcją. Daje to efekt bardzo naturalny, lekko błyszczący , co jest fajne, ale przy naprawde idealnej /normalnej cerze. Niestety, na mojej twarzy normalnej z tendencjami do tłustej po godzinie zaczyna się nieestetycznie świecić , trzeba matowić bibiłką lub pudrem. No i wydaje mi sie, że szybko wyparowuje, pod koniec dnia praktycznie go nie widać. Nie wiem, jak z wydajnością, używam dopiero od dwóch tygodni, ale obawiam się, że nie powala. ogólnie- produkt ciekawostka, bardziej BB lub CC. Na lato ujdzie, bo ma wysokie filtry i daje leciutkie uczucie chłodzenia. Na wieczorne wyjście na pewno się nie sprawdzi. Na pewno nie kupię go ponownie i z podkulonym ogonem jesienią wrócę do starego, dobrego Teint Idole.

Edit.

Odejmuje 2 gwiazdki, ponieważ:
- fatalna wydajność, zwłaszcza za tę cenę - po 2 miesiącach używania się skończył, mimo sugerowanego w instukcji przełożenia gąbki.

- podczas sierpniowych upałów nie sprawdził się w ogóle - spływał dosłownie po kwadransie.

Używam tego produktu od: 2 tygodnie
Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego

4 /5 HIT!

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

świetny, ale drogi

Zacznę od tego, że nigdy nie używałam podkładu typu "cushion" z półek azjatyckich. Wierzę przedmówczyni i skoro ten mnie zachwycił, a jest tandetą w porównaniu do koreańskich "poduszek", spróbuję być może- być może, dlatego że nie są latwo dostępne, a zakupy kosmetyczne via net są wspaniałe, kiedy nie dotycza kolorówki.
Mam 42 lata- cerę normalną (była mieszana ze strefą T, ale retinol od paru miesięcy i podeschła sobie). Mam parę zmarszczek mimicznych na czole, z którymi walczę bezbotoksowo. Karnacja tak zwana oliwkowa.Lubię podkłady transparentne, moim ulubionym był dotąd Face Fabric od GA czyli krycie w wersji lajt. Odkąd zapanowały BB i CC, oczywiście próbowałam, ale tylko gęste i ciężkie konsystencje wpadły mi w ręce.
Lancomowska poduszka mnie powaliła- nie wiedziałam, że istnieje coś takiego. Coś takiego czyli co? Kompletnie płynny podkład, nie podkład, w kompakcie, pod poduszką, z dodatkiem gąbeczki. Naciskam poduszkę gąbką, robię szybkie wklepywanko w lico i już. Fluidopodkład wtapia się i znika- jakby go nie było. Na bazie wygląda to jeszcze lepiej, ale bazy używam kiedy mam więcej niż 5 minut na make up czyli nieczęsto. Są tylko cztery odcienie, wybrałam w sephorze nr 04- wydaje się bardzo ciemny w opakowaniu, a na skórze idealny- żadnych poprawek szyjnych, wtapia się i znika, jakby dostosowując do odcienie skóry. Na opakowaniu napisali: liquid cushion compact, fresh dewy hydration, absolute weightlessness and glow i to wszystko prawda- na mojej skórze oczywiście. Że ma filtr spf23, to mam to w głębokim, bo i tak używam filtra. Nie mam przebarwień, więc dla mnie to jest średnie krycie, dla kogoś, kto lub Double Wear- poduszka będzia miała krycie...zerowe. To jest upiększacz i wyrównywacz cery, a nie pokrywacz. Nie zbiera się w mimicznych, trwa sobie parę godzin na skórze przygotowanej serum+nawilżacz+ filtr. Można stopniować, nakładać warstwami, wtedy krycie jest zupełne ( dla mnie!!!), a i tak nie widać ani grama makeupu na twarzy. Byłby absolutnym ideałem, detronizującym ukochanego Armaniego, gdyby nie cena.
Czyli:
Na plus: konsystencja, łatwość nakładania, po demakijazu skóra wygląda dobrze i ten EFEKT- no make up w wydaniu 2015 roku:) plus wygoda noszenia w torebce (poprawki ewentualne)
Minus: to jest cena za 15 ml!
horror! a kiedy po kupieniu Lancome zaczęła się dokształcać poduszkowo, zobaczyłam, że bardzo chwalony, niestety w Polsce niedostępny, Amore Pacific CC Cushion kosztuje owszem 60 dolarów, ale z 15 ml zapasem, czyli normalna pojemność.
Dlatego spróbuję kupić jednak Amore- niestety już dwa razy dopadły mnie służby celne:) i kazały zapłacić VAT za zakupy na truskawce.
Minus nr 2 : kompletnie nie wiem, kiedy się skończy.
Ale patentem poduszkowym jestem powalona:)

Używam tego produktu od: ponad miesiąc, codziennie
Ilość zużytych opakowań: niecałe pierwsze

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Mierny produkt za wygorowana cene

Porownalam ten poduszkowy kompakt do popularnych koreanskich poduszkowych podkladow i wypadl bardzo slabo, i jakosciowo, i skladowo i na twarzy. To drogeryjna jakosc zapakowana w raczej tandetney hurtowy poduszkowy kompakt. Niski filtr SPF, najjasniejszy kolor nadal jest za ciemny dla bladolicych, kosmetyk traci swoje wlasciwosci "dewy" w trybie niemal natychmiastowym na suchej cerze, gdzie rowniez nieestetycznie osadza sie w drobnych liniach i zmarszczkach.
Wymienny wklad trzeba kupic osobno.
Jestem fanka poduszkowych podkladow (mam ponad 12 i wysokopolkowych i niskopolkowych poduszek koreanskich), ale niska jakosc i tandeta "Miracle Cushion" od Lancome bardzo niemilo mnie zaskoczyla.


Używam tego produktu od: 26 stycznia 2015
Ilość zużytych opakowań: 1 opakowanie nadal jest w uzyciu, glownie w celach porownawczych

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    12
    produktów

    26
    recenzji

    350
    pochwał

    10,00

  2. 2

    4
    produktów

    20
    recenzji

    244
    pochwał

    7,02

  3. 3

    4
    produktów

    20
    recenzji

    236
    pochwał

    6,81

Zobacz cały ranking