18.URODZINY Klub Recenzentki Kody rabatowe Konkursy i testy
Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

ORPHICA, REALASH Eyelash Enhancer (Odżywka do rzęs)

ORPHICA, REALASH Eyelash Enhancer (Odżywka do rzęs)

Średnia ocena użytkowników: 3,9 /5

Pojemność 3 ml
Cena 170,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

REALASH to innowacyjna odżywka stworzona z myślą o tych, którzy marzą o długich, mocnych
i gęstych rzęsach. Polecana jest szczególnie tym osobom, których rzęsy są z natury krótkie, osłabione ze względu na wiek czy też zniszczone przedłużaniem lub stosowaniem nieodpowiednich kosmetyków oraz zabiegów. Odżywka REALASH została przebadana przez specjalistów pod względem dermatologicznym i okulistycznym. Badania potwierdziły, że substancje aktywne zawarte w formule wydłużają, zagęszczają rzęsy oraz zapobiegają procesowi ich wypadania.

Cechy produktu

Opakowanie
w tuszu
Konsystencja
żel
Pojemność
<10ml
Pokaż wszystkie Schowaj

Składniki

Pokaż wszystkie Schowaj

Recenzje 8

Średnia ocena użytkowników: 3,9 /5
Wydajność:
Zgodność z opisem producenta:
Stosunek jakości do ceny:
Opakowanie:
Zapach:
Więcej ocen Schowaj

4 /5 HIT!

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: jedno opakowanie

Skuteczna jak diabli.

Realash to moja druga odżywka z mocą pobudzenia rzęs do wzrostu. W porównaniu z produktem Murier Realash to koncentrat. Zdecydowanie mocniejszy, agresywniejszy i bardziej wydajny. Trzeba z nią uważać, ale dawkowana z umiarem z rzęsami czyni cuda. Pierwszą jednak reakcją mojej skóry na ten produkt było wyraźne przekrwienie w linii przy rzęsach. Taki sino czerwony pasek po kilkukrotnym jej zastosowaniu. Przyznaję, że ten efekt mnie przeraził i odstawiłam odżywkę na 3 dni. Zrobiłam kolejne podejście aplikując ją jednorazowo i robiąc przerwę na 2-3 dni. W ten sposób skóra się przyzwyczaiła i mogłam ją stosować. Uff...ze względu na oczekiwania i cenę produktu. Włoski wzięły się do wzrostu jakoś po 2 tygodniach. Zaczęły rosnąć w oczach. Zaskoczył mnie ten efekt, a najdziwniejszy był fakt iż poczułam, że moje rzęsy...ciążą. Nie powiem satysfakcjonujące uczucie. Produkt jednak nadal stosowałam co drugi dzień. Już nie ze względu na przekrwienie, ale rzęsy rosły tak szybko, że aż krzywo. Jedne były dłuższe drugie krótsze. Użyłam nożyczek do przycięcia dywersantów. Potem było już ok. Odżywka starczyła mi na sporo ponad rok niesystematycznego stosowania. Długimi rzęsami cieszyłam się jeszcze dłużej. Pomimo nieprzyjemnych początków fajnie mi się jej używało i zachwyciły mnie efekty. Bardziej zdecydowane niż w przypadku odżywki Murier. Niemniej uważam oba produkty za równie dobre, ale o troszkę innych cechach. Obie polecam i obie chętnie bym używała, ale ze względu na ich ceny szukam tańszych alternatyw. Realash, podobnie jak Murier, jest i nie jest doskonała. Bo ma minus, ale jej działanie to zdecydowany plus.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: kilka opakowań

cuda cuda

Już po dwóch tygodniach stosowania rzęsy są wzmocnione i dłuższe. Nie można przesadzać z ilością , gdyż minimalnie uczula , trzeba stosować zgodnie z zaleceniem. to juz moje drugie opakowanie tej odzywki. nigdy nie mialam takich rzes, sa dlugie podkrecone i szybko urosly!

4 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: 2 tygodnie

Wykorzystała: jedno opakowanie

Działa, ale cena za 3 ml zdecydowanie przesadzona

Mogę potwierdzić, produkt działa. Jednak z uwagi na cenę raczej go nie kupię. Prawie 200 zł za 3ml, to chyba taniej się kupi złoto ;)

Mam raczej dlugie rzęsy, więc moja sytuacja nie jest beznadziejna. Po Realash oczekiwałam raczej zagęszczenia. Efektu się doczekałam, chociaż zużyłam miniaturę 1ml, czyli 1/3 pełnowymiarowego produktu. Może nie spektakularnych, ale efekty były widoczne w krótkim czasie. Rzęsy nieco urosły, były ładniejsze, lepiej się malowało :) Produkt nie podrażnił oczu, jest łatwy w aplikacji. Niestety efekt nie trwał długo, produkt wymaga ciągłego stosowania.

Dodatkowo niestety mała wydajność.

4 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

fajny

Zalety:
+ rzęsy są bardziej sprężyste
+ lepiej nakłada się na nie tusz
+ ma bardzo przyjemny sposób nakładania
+ nie podrażnia mnie, nie uczula


Wady:
- jest droga, zaś spektakularnych efektów na moich rzęsach brak

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Trzeba spróbować...

Substancją aktywną jest tu Dechloro Dihydroxy Difluoro Ethylcloprostenolamide, figurujący na 9 miejscu w składzie.

1. Moje rzęsy:
Zdecydowanie długie, raczej gęste (cała linia rzęs obrośnięta równomiernie, nie ma żadnych wyrw), wywinięte w łuk, ale włoski raczej jasne (zwłaszcza od połowy długości), i cieniutkie.
Gdy są bez tuszu, to jakby ich nie było wcale i wyglądam jak chora lub zapłakana.
Gdy są pomalowane, to wywołują reakcję otoczenia, szereg pytań, okrzyków, zachwytów.

2. Moje oczekiwania względem Realash:
Osiągnięcie spektakularnej długości, takiej, która będzie zwalała z nóg nie tylko moje koleżanki, ale i mnie samą.
Zadanie pozornie łatwe - skoro moje rzęsy są długie z natury, to wystarczy żeby urosły jeszcze tylko trochę - i efekt będzie teatralny.
Na przyciemnieniu czy zagęszczeniu nie zależy mi w ogóle.

Oceniam "tylko" po 4 tygodniach używania, ale dla mnie to są "aż" 4 tygodnie.

3. Efekty na rzęsach:
Brak przyciemnienia, brak zagęszczenia.
Wydłużenie - może jakieś, może w kilku miejscach - rzęsy z natury długie wydłużyły się w takie miotełki - ale kilka takich miotełek istniało jeszcze przed stosowaniem Realash, więc nie umiem jednoznacznie stwierdzić.

4. Efekty poboczne:
Brak skutków wizualnych typu czerwone lub fioletowe pręgi na powiekach (taki efekt miałam przy Long4Lashes).
Linia nad rzęsami wręcz jakby jaśniejsza, czyli jest dobrze.
Cała reszta to katastrofa - wściekłe swędzenie powierzchni całych powiek, górnej i dolnej linii rzęs, wewnętrznych i zewnętrznych kącików oka.
Swędzi tak, że nie ma opcji, żeby tego nie drapać, nie trzeć i nie zwariować - więc drapałam i tarłam do zwariowania.
Wypadło sporo rzęs, ale to po prostu od tego rozdrapywania.
Kłucie w prawym oku pojawiające się znienacka - nie tyle może irytujące, co po prostu bolesne, a przede wszystkim niepokojące, bo nawet najdłuższe rzęsy świata nie są warte tyle, co zdrowe oko.

5. Podsumowanie:
Obszar oczu podrażniony do tego stopnia, że odstąpiłam od malowania rzęs i wróciłam skruszona do kremu Extra Eye Repair Cream Bobbi Brown, który jako jedyny ze znanych mi (a znam już chyba setki różnych) tworzy na skórze wokół oczu prawdziwy opatrunek.
U mnie Realash nie zrobił nic pożytecznego, a szkody, które poczynił, są na szczęście łatwe do naprawienia - muszę ukoić ten obszar i tyle.
Nie muszę na szczęście czekać aż zniknie jakaś buraczkowa krecha itp.
Nie odradzam nikomu Realash - pokusa spróbowania jest tak wielka, że być może warto raz w życiu spróbować czegoś takiego i potem już wiedzieć, czy warto, czy nie warto.

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Taka sobie

Zachwycona rzęsami koleżanki, zakupiłam jeszcze gdy była promocja, 6 sztuk, jedną dla mnie, pozostałe dla znajomych.
Cena wówczas była przystepna i adekwatna, ok 120 zł.
Niestety promocja minęła i 170 zł to za dużo.

Ale konkretniej!
Efekty. Rzęsy po 1,5 miesiacu stosowania stały się gęstsze, ale bez szału. Na pewno dłuższe, po wytuszowaniu był efekt sztucznych rzęs, takich delikatnych. U koleżanki rzęsy pociemniały szybko, u mnie wcale.
Minusy. Po aplikacji na początku piekly i swędziały mnie powieki, a jesli coś dopłyneło do oka bardzo piekło i podrażniało. Nabawiłam się po 2-3 miesiacach stosowania alergicznego zapalenia spojówek i nie mogę się go pozbyć od miesiąca, mimo wizyty u lekarza i kropli z antybiotykiem. Uważam, że winna może być ta odżywka, wcześniej nic mnie takiego nie spotkało. Zostało mi z 1/4 opakowania, więc starczyłaby na pół roku, ale muszę ją wyrzucić przez zapalnie spojówek, bo mogła się zanieczyścić jakimś mikrobem.
Koleżanki co ja testują są w dwóch obozach. Takie co nie widzą zadowalajacego efektu i takie co jakiś efekt widzą. Produkt jednak szału nie zrobił, tak jak się spodziewałam.

Podsumowując. Mimo cierpienia o jakie ją podejrzewam, dałabym jej kolejną szansę, bo efekt u koleżanki po bodajże drugim opakowaniu był mega, a u mnie był dobry. Ale! 170 zł to cena już nie adekwatna, by pojdjąć się kolejnych testów, ktore mogą zakończyc się podrażnieniem.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Naprawdę działa!

To moja pierwsza odżywka do rzęs, byłam do niej nastawiona sceptycznie, a tu proszę - wielkie zaskoczenie! Odżywka naprawdę działa. Do tej pory moje rzęsy były raczej standardowej długości - nie za długie, nie za krótkie, o jasnobrązowym odcieniu, więc bez maskary nie było ich prawie widać. Po miesiącu używania zauważyłam już rezultaty (nie tylko ja ;) ), rzęsy są dłuższe i zrobiły się trochę ciemniejsze. Nie mogę się doczekać, co będzie dalej :)

Wielki plus za ładne, miętowe opakowanie. Odżywka wygodnie się nakłada i nie podrażnia.

Używam tego produktu od: miesiąca
Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Jeszcze lepsza niż poprzednia!

Używałam poprzedniej wersji odżywki. Byłam bardzo zadowolona. Moje wrażliwe oczy nie zareagowały źle (na początku tylko miałam wrażenie lekkiego ucisku w miejscu kreski, jednak minęło po kilku dniach). Od miesiąca używam nowej wersji i mam wrażenie, że jest jeszcze lepiej - w sensie nie odczułam żadnego dyskomfortu przy używaniu, nawet na początku. Rzęsy są mocne, elastyczne, fajnie błyszczą. Jak najbardziej za!

Używam tego produktu od: 20.02.15.
Ilość zużytych opakowań: Jestem w trakcie nowego opakowania

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    0
    produktów

    50
    recenzji

    367
    pochwał

    10,00

  2. 2

    34
    produktów

    123
    recenzji

    231
    pochwał

    9,59

  3. 3

    59
    produktów

    120
    recenzji

    228
    pochwał

    9,56

Zobacz cały ranking