18.URODZINY Klub Recenzentki Kody rabatowe Konkursy i testy
Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Chanel, Rouge Coco, Ultra Hydrating Lip Colour (Nawilżająca pomadka do ust (nowa wersja))

Chanel, Rouge Coco, Ultra Hydrating Lip Colour (Nawilżająca pomadka do ust (nowa wersja))

Średnia ocena użytkowników: 3,8 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 3,5 ml
Cena 155,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Kultowa pomadka Chanel w nowej, ulepszonej formule. W nowej kolorystyce znajduje się 29 odcieni, podzielonych na 6 gam kolorystycznych. Nazwy pomadek zaczerpnięte zostały z historii Mademoiselle Chanel - to imiona bliskich jej osób. Nowa formuła pomadek bazuje na zapewnieniu komfortowego nawilżenia i trwałego, świetlistego koloru. Pomadka zawiera masło złożone z 3 wosków: jojoba, mimozy i słonecznika oraz kombinacji polimerów i silikonów, którym pomadka zawdzięcza trwały i gładki kolor oraz blask na ustach.

Cechy produktu

Rodzaj
w sztyfcie
Właściwości
kryjące, nawilżające
Pokaż wszystkie Schowaj

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 8

Średnia ocena użytkowników: 3,8 /5
Wydajność:
Zgodność z opisem producenta:
Trwałość:
Stosunek jakości do ceny:
Opakowanie:
Więcej ocen Schowaj

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Rewelacyjna

Otrzymałam tą szminkę w prezencie od siostry na urodziny i jestem mega zadowolona. Intensywny mocno na pigmentowany kolor który jest bardzo trwały, nie ściera się. Pomadka ma przyjemny zapach i posmak, wytrzyma naprawdę bardzo długo, wygodna w użyciu. Opakowanie piękne, eleganckie nie niszczy się po wielokrotnym użyciu produkt jak najbardziej godny polecenia.

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Romy - 462

Czytając recenzje doszłam do pewnego wniosku - w tych szminkach WSZYSTKO zależy od danego koloru.
Zacznę może od najgorszego - trwałości. Mój kolor (Romy) ma bardzo słabą trwałość. Gdy piłam herbatę na filiżance zostawał idealny odcisk moich ust. O ile odcisk na filiżance nie jest czymś niewybaczalnym to gorzej gdy chcemy komuś dać buziaka - mój chłopak jakoś nie przepada za odciskami moich ust na policzku o jego ustach nie wspomnę. Jedzenie jest zabronione tak samo picie inaczej zetrzemy szminkę. Ale gdy się nic nie je to wtedy trzyma się - ja zaobserwowałam - ok. 3h. Ta liczba nie powala.
Kolejny aspekt nawilżenie. Gdy nałożymy szminkę czujemy kremowość na ustach, ale taką bardzo komfortową która daje wrażenie nawilżenia. A czy samo nawilżenie istnieje? Nie. Po tym jak szminka zejdzie nie czuć żadnego nawilżenie.
Kolor natomiast to petarda. Jest bardzo napigmentowany i w kilku ruchach możemy pokryć usta intensywną warstwą koloru co przekłada się na wydajność. Poza tym sama szminka ładnie pachnie jakby różami(?).
Opakowanie - wiem że pisze to przy każdym produkcie Chanel jaki wpada mi w ręce - jest ładne, minimalistyczne i eleganckie. Nie ma żadnych zbędnych napisów.
Dużym plusem jest data przydatności - większość produktów do ust z jakimi się spotkałam mają ją od 6 do 12 msc. Ta szminka ma 18 więc mam pewność, że ją wykorzystam zanim się przeterminuję.
Cena jak to u Chanel jest wysoka, ale czy szminka jest jej warta? Nie. Przynajmniej nie ta którą ja testuję. Polecam sprawdzać recenzje danego koloru i wtedy decydować o zakupię.

3 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

adrienne,fajna dla rudzielców

Pomadkę zauważyłam na ustach ekspedientki i zapytałam ,bo tak spodobał mi się kolor. poczekałam na promocyjkę i zaszalałam.Mam właśnie kolor adrienne ,jest subtelny w kierunku nude, niezbyt ciemny. Pomadka niestety ma słabą trwałość , właściwie trwałość balsamu do ust. Ma delikatny połysk,Usta po niej nie są wysuszone ,a właściwie to bardzo mięciutkie ,tak jakby nawilżone. Zapach ma subtelny.Opakowanie porządne ,czuć jakość.

5 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Oh, Roussy!...Oh, girl!...

Tak właśnie skojarzyła mi się nazwa mojego odcienia (426 Roussy) - z moim ulubionym fragmentem pewnego utworu moich ukochanych Led Zeppelin ;) . Bo idealnie tutaj pasuje :) . Odcień różu, aczkolwiek niekrzykliwy, ale uroczy sam w sobie, wręcz uwodzicielski. Do tego szminka rzeczywiście pozostawia usta miękkie i delikatne, nie wysusza ich i nie podrażnia. Zapach jest całkiem przyjemny, typowo szminkowy, ale nie drażniący. A opakowanie to już czysta bajka, elegancja jak znalazł!

Jeszcze na koniec zacytuję fragment wersji z jednego występu Zeppelinów:
"Won't you leave me, Roussy?"

Gdybyś tylko nie była tak droga, moja kochana...ale strasznie cię polubiłam! Może nawet pokochałam...:D
O ile moja miłość nie wzbudzi kontrowersji ;) .
Tylko dziękować mojej poprzedniej miłości, że pozwoliła nas ze sobą poznać :D .


Używam tego produktu od: miesiąca
Ilość zużytych opakowań: jedno

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Co mnie podkusiło, o ludzie, czyli o tym, że nawet Chanelowskie bajki nie zawsze są prawdziwe.

Jestem chyba największą miłośniczką marki Chanel na tej ziemi. Praktycznie wszystko co mam, od kremu nawilżającego, poprzez lakier do paznokci, a na kosmetykach do makijażu kończąc, jest zdobione logiem Coco Chanel. Nigdy, naprawdę nigdy nie miałam wobec Chanel żadnych zastrzeżeń. Kupiłam nową pomadkę Rouge Coco, bo po pierwsze zachęciła mnie do tego świetna reklama nowej wersji kultowej szminki z Keirą Knightley w roli głównej, a po drugie uwielbiam siostrzaną Rouge Allure, którą niezależnie od wszystkiego mam w kosmetyczce. Kupiłam sobie zatem Rouge Coco w odcieniu nr. 444 "Gabrielle". Pierwszy rzut oka - cudownie. Piękne opakowanie, piękny wygląd, wszystko piękne aż do BÓLU.

Chanel Rouge Coco otworzyłam kilka dni temu. Miałam ważne spotkanie i chciałam olśnić rozmówcę seksowną czerwienią na mych ustach, godnych samej Marilyn Monroe. No tak... To jest najgorsza pomadka jaką w życiu miałam! I wydałam na nią w Sephorze 159 zł! Dlaczego??? Co mnie podkusiło?! Zaznaczę na początek,że mimo iż najbardziej lubię matowe wykończenie pomadek, połysk również jest w stanie mnie uwieść. Niestety, nie w tym przypadku. Szminka ma tępą, nieciekawą strukturę, kształt dość mocno utrudnia równe pomalowanie ust. Niezależnie od tego ile nałożę warstw widzę jeden efekt: jasnoczerwona podróbka pełnokrwistej czerwieni, ze sklepu "wszystko po 5 zł". Kolor godny Rimmel i Maybelline, naprawdę. Do tego dochodzi okropny zapach i smak w stylu "szminka starej baby" - wystarczyła odrobina, która dostała mi się na język, ohyda ! Trwałość stanowi apogeum. Nędza i beznadzieja tej szminki osiągnęła doskonałość. Już po kilku łykach napoju, lub, nie daj Boże, zjedzeniu czegoś szminka dosłownie znika z warg, pozostawiając jedynie wyblakły ślad koloru.

Nie polecam nikomu! Z tej półki cenowej dostępne są naprawdę przepiękne pomadki, które nie powodują bólu głowy i serca (te 159 zł!).

PS. Gdyby ktoś jednakowoż poczuł potrzebę nabycia takiej pomadki, mimo wszystko, proszę o kontakt na prywatną wiadomość. Bardzo chętnie wymienię szminkę, lub sprzedam po okazyjnej cenie. Jest praktycznie nowa, użyta tylko jeden raz.

Używam tego produktu od: Jedno użycie.
Ilość zużytych opakowań: Jedno użycie.

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

zegnaj Arturze

Szkoda, bylibysmy swietna para. Masz piekny kolor, takiego odcienia strazackiej a jednoczesnie eleganckiej czerwieni nie widzialam gdzie indziej. Masz przepiekny finisz, nie matowy i nie blyszczacy - bardzo naturalny. Nawet jestes staly w uczuciach i mimo ze nie jestes pomadka trwala, trzymasz sie kilka godzin, o ile nic nie jem i pije tylko zimne napoje. Do tego jestes elegancko odziany w markowe opakowanie ;-). Moglo byc tak cudownie. Niestety jestes dla mnie zbyt brutalny, zero mowy o jakichs walorach pielegnacyjnych, po dwoch-trzech godzinach wargi pieka zywym ogniem, po dwoch dniach w twoim towarzystwie musze leczyc moje usta balsamem gdyz przypomniaja wior.
Szkoda....

Używam tego produktu od: dwoch miesiecy, z przerwami
Ilość zużytych opakowań: miniaturka

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

~My Name\'s Adrienne~

Szminki Chanel lubię od zawsze.
Pomysł dziewczyny & szminki spodobał mi się już jako idea.
Poza tym odkryłam (stosunkowo niedawno) że poza koralem lubię odcienie nude i tak spotkałam Adrienne.
Zacznę od koloru chociaż jego wybór to kwestia subiektywna.
Adrienne to naturalne zespolenie różu z beżem.
Zero efektu białych/ rozbielonych ust.
Kolor podkreślający to co najpiękniejsze - naturalność.
I wybór odcieni nude jest w przypadku tej szminki naprawdę spory.
I tych jaśniejszych i bardziej zdecydowanych.
Nadanie imienia szmince to zabieg, ale czy to ważne...?
To może być także nazwanie ukochanego odcienia.
Personalizacja tego co w efekcie końcowym i tak zdefiniujemy jako piękno.
Opakowanie Chanel jest czymś co albo nie powinno się zmieniać albo...ulegać zmianom ultra subtelnym.
Jest jak powrót do domu, bo logo pamiętam z dzieciństwa:)
Sama szminka...
Przyznaję że od czasu kiedy kupiłam Dior Rouge Baume trudno mnie czymś olśnić.
Baume właściwie jest na granicy kolorówki i pielęgnacji.
Chanel nie wysusza ust a to nie jest takie oczywiste przy każdej szmince marki selektywnej.
Uczucia spektakularnego nawilżenia nie ma ale po pierwsze od tego jest pielęgnacja (serum, krem do warg etc.) a po drugie nie noszę szminki samej (zawsze na serum do warg) więc takiego efektu nie odczuwam (poza Baume Dior).
Efekt koloru to lśniąca satyna.
Nie glow nie mat.
Coś pośredniego.
I chyba najpiękniejszego bo usta nie są matowe ani z natury nie błyszczą.
Trwałość czterogodzinna.
Na wypielęgnowanych wargach, przy zimnym wietrze i okazjonalnym piciu marchewkowego soku:)
Cena...
Nie rozmawia się o wieku kobiet i o cenach szminek Chanel.
W obu wypadkach jest jak jest:)
Adrienne to moja pierwsza szminka z serii ale sądzę że nie ostatnia.








Używam tego produktu od: miesiąc
Ilość zużytych opakowań: pierwsze opakowanie

5 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Ogromny plus za nawilżenie i wyrazisty kolor

Posiadam kolor nr. 452 Emilienne. Pomadkę otrzymałam w prezencie i cieszę się z takiego prezentu.
Plusy: Kolor jest jak na pomadkę nawilżającą wyraźny, mocno się mieni i rozjaśnia usta pigmentami w niej zawartymi. Pozostawia nie wielkie ślady na brzegach szklanek/kubków, nie pozostaje również na sztućcach podczas jedzenia. Znika stopniowo, kolor słabnie od wewnątrz jednak zabarwienie ust mimo tego pozostaje na długo. Największym plusem jak dla mnie przy moich bardzo suchych momentami ustach to nawilżenie, które naprawdę jest odczuwalne. Przez to jednak głębokie nawilżenie widzę, iż kolor szybko słabnie na ustach, za co odejmuję pół gwizdki, ale jak to się mówi - coś za coś.
Cena dość spora (160 zł Sephora) ale naprawdę warta wydania. Piękna gama kolorystyczna jak wszystkich linii Chanel napewno przypadnie do gustu nie jednej osobie- mi przypadła bardzo, polecam !

Używam tego produktu od: 3 tygodni
Ilość zużytych opakowań: 1 opakowanie w trakcie

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    13
    produktów

    60
    recenzji

    431
    pochwał

    10,00

  2. 2

    49
    produktów

    140
    recenzji

    260
    pochwał

    9,20

  3. 3

    17
    produktów

    28
    recenzji

    395
    pochwał

    8,42

Zobacz cały ranking