Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Fake Bake, Flawless Darker, Self - Tan Liquid (Samoopalacz w płynie)

Fake Bake, Flawless Darker, Self - Tan Liquid (Samoopalacz w płynie)

Średnia ocena użytkowników: 1,3 /5

Pojemność 170 ml
Cena 149,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Dla uzyskania jeszcze intensywniejszej i trwalszej opalenizny wzięliśmy nasz najlepiej sprzedający się samoopalacz "Flawless" i wzbogaciliśmy o nowy składnik. Samoopalacz ten zawiera najwyższe stężenie trzech składników opalających, charakterystycznych dla firmy Fake Bake, które działają na wszystkie rodzaje skóry. Nie zawiera parabenów. W zestawie rękawiczki wielorazowego użytku.

Cechy produktu

Właściwości
koloryzujące
Opakowanie
w butelce
Konsystencja
żel
Pojemność
100 – 250ml
Pokaż wszystkie Schowaj

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 4

Średnia ocena użytkowników: 1,3 /5
Wydajność:
Zgodność z opisem producenta:
Stosunek jakości do ceny:
Opakowanie:
Zapach:
Więcej ocen Schowaj

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Rozczarowanie

Od lat używałam drogeryjnych samoopalaczy, aż w końcu chciałam spróbować czegoś nowego, droższego i niestety okazało się jedną wielką pomyłką. Po pierwszym użyciu byłam nawet mile zaskoczona działaniem samoopalacza, ponieważ zaraz po nałożeniu skóra była brązowa zgodnie z oczekiwaniami. Następnego dnia myjąc ręce czar prysł. Samoopalacz zmywał się tak intensywnie, że miałam na rękach dosłownie białe plamy.
Krótko mówiąc samoopalacz jest dobry, jeśli ktoś chce mieć intensywną opaleniznę w trybie natychmiastowym np. do zdjęć. Na dłuższą metę naprawdę nie polecam tego produktu.

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: kilka opakowań

Szału nie ma

Używałam już dużo produktów marki Fake Bake, jak i innych samoopalaczy, jestem posiadaczką jasnej karnacji, a do kupna skusiło mnie 'darker' - bo bardzo lubię ciemną opaleniznę. No i niestety, ale jestem bardzo zawiedziona. Za taką cenę spodziewałam się czegoś o wiele lepszego. Gdyby to był kolor od razu po nałożeniu - nie ma problemu, byłby świetny. Ale po zmyciu go rano, nie zostaje prawie nic, a jedynie "poświata" - czyli trochę jasnej opalenizny, której i tak nie widać na słońcu. Dodatkowo - mimo że golę się zawsze 24 h przed nałożeniem samoopalacza, zostawia ciemne kropeczki na nogach, które wyglądają PASKUDNIE. Opalenizna nie wchłania się dobrze, ciężko ją potem usunąć peelingiem (a używam naprawdę zdzieraków, co przy samoopalaczach jest bardzo ważne), co przy kolejnej aplikacji powoduje powstawanie plam. Jeżeli jakimś cudem uda się go tak nałożyć, żebym wyglądała jak człowiek, to opalenizna trzyma się do 3,4 dni. Nie polecam.

PLUSY:
- ładny zapach po aplikacji
- obiecujący kolor po aplikacji

MINUSY:
- robi plamy, jeżeli nie wykona się 3 peelingów pod rząd
- wnika w mieszki włosowe, co powoduje powstawanie nieestetycznych kropek
- schodzi także plamami
- opalenizna jest prawie niewidoczna na słońcu
- krótko się trzyma, nawet przy dobrym nawilżeniu skóry

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Duże rozczarowanie

Ten samoopalacz to moje bardzo duże rozczarowanie. Nie jestem skłonna wydawać tak dużych sum na kosmetyki, jednak po przeczytaniu ochów i achów na temat tego produktu na jednym z blogów (potwierdzonym opalenizną - marzeniem), a następnie wielu pozytywnych recenzji na temat tego samoopalacza postanowiłam zaryzykować - z nadzieją, że w końcu znajdę samoopalacz nie robiący ze mnie marchewki.

Przerobiłam już dosyć sporo różnych samoopalaczy i na taki bubel chyba jeszcze nie trafiłam. Powiem tak - gdyby mi ktoś dał go do przetestowania w ciemno, to bym zasugerowała, że to jakiś produkt za góra 5 zł i i tak ich nie warty... A biorąc pod uwagę, że kosztuje 150 zł (!) to rozczarowanie jest tym bardziej bolesne.

Konkretnie:

PLUSY:
- zapach podczas nakładania;
- kolor PRZED ZMYCIEM.

MINUSY:
- PLAMY/NAKŁADANIE - nie umiem go nałożyć bez robienia plam - mimo sporego doświadczenia w nakładaniu samoopalaczy (inne nakładam bez żadnych smug) ten to po prostu jakaś tragedia. Było kilka prób, oczywiście po porządnym peelingu, zarówno po nawilżeniu skóry jak i bez stosowania balsamu przez 24h przed nałożeniem samoopalacza (zaczęłam czytać różne porady myśląc, że ja gdzieś robię błąd) i nic, nadal nie potrafię go nałożyć nie robiąc smug. Problem polega na tym, że jak przejadę rękawicą po ciele i za chwilę dokładam samoopalacz w miejsce obok to jeśli przetrę rękawicą (lub ręką) obok to ścieram/ściągam już nałożony produkt. Masakra. Próbowałam go stosować kilka dni z rzędu, tak, by w kolejnych aplikacjach przykryć białe plamy - nic z tego, samoopalacz się już jakby w ogóle nie wchłaniał;

- KOLOR - jest idealny do czasu... zmycia produktu, wtedy zmywa się ten piękny kolor i zostaje pomarańczka - przyznaję, że mniejsza niż w przypadku innych samoopalaczy, ale nadal w świetle dziennym pomarańczka;
- TRWAŁOŚĆ - nakładałam jednego dnia wieczorem, rano zmywałam. Po całym dniu chodzenia w długich spodniach, na łydkach wielka biała plama - samoopalacz został tylko w miejscach nie ocieranych przez spodnie - w takim stopniu nie zdarzało mi się to w żadnym dotychczasowym samoopalaczu;
- EFEKT PO ZMYCIU - jak już wspomniałam piękna opalenizna jest do czasu zmycia produktu, większość koloru spływa wraz z wodą, a na skórze zostają "piękne" plamy;
- WYSUSZA SKÓRĘ - mimo praktycznie codziennych peelingów przed aplikacją produktu i późniejszym nawilżaniu skóry balsamami, po dwóch dniach naskórek na goleniach mi popękał tworząc cudowną mozaikę z pomarańczowych plamek poprzecinanych białymi liniami...

Nie oceniałabym tego produktu tak źle, gdybym nie miała doświadczenia, bo bym to zwaliła na brak umiejętności w stosowaniu produktu, jednak przy innych samoopalaczach (m.in. Lirene w musie - który jak na razie zostaje moim faworytem, mimo, że nie idealny, Lavera, balsam brązujący Pharmaceris, a nawet Rossmannowy Ozon) nie zdarzały mi się taki problemy. Może kolor nie był tak ładny, ale co mi z ładnego (ale wciąż nie idealnego) koloru jak mam nogi w ciapki.

Spróbuję go jeszcze wykorzystać mieszając z balsamem nawilżającym, ale kupując produkt za 150 zł nie spodziewałam się takiego zawodu.

Podsumowując, produkt uważam za największy kosmetyczny bubel jaki do tej pory zakupiłam, a cena jest dla mnie zupełnie niezrozumiała.

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Ogromne rozczarowanie

Od zawsze chciałam mieć piękną, złotobrązową opaleniznę, niestety mam naturalnie jasną skórę i opalam się na czerwono. Kupiłam samoopalacz zachęcona pozytywnymi opiniami, niestety bardzo mnie rozczarował. Po nałożeniu produktu na skórę, w miejscu, gdzie golimy włosy, pozostawia małe, brązowe kropeczki w miejscu włosów. Nie można tego zmyć nawet po trzech prysznicach. Nie dość, że wyglądałam jak pomarańcza, to jeszcze miałam na całych nogach brązowe kropki, co wyglądało okropnie i jeszcze ten okropny zapach samoopalacza...

Zalety:

- jednolita opalenizna, dzięki kolorowi wstępnemu przy nakładaniu produktu, dzięki czemu nie sposób zrobić sobie smug na ciele

Wady:

-typowy zapach samoopalacza
-pomarańczowy kolor skóry
-brązowe kropki w miejscu, gdzie golimy włosy
-cena
-trzeba uważać na wszelkie maści, antybakteryjne żele do twarzy, ponieważ w kontakcie ze skórą opalenizna może w tym miejscu nieco zejść i zrobi nam się jasny ślad

Samoopalacz zaaplikowałam trzy razy, niestety efekt był zawsze taki sam.

Używam tego produktu od: 2 miesiące
Ilość zużytych opakowań: Jedno, całe opakowanie

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    7
    produktów

    30
    recenzji

    299
    pochwał

    10,00

  2. 2

    18
    produktów

    38
    recenzji

    268
    pochwał

    9,53

  3. 3

    19
    produktów

    24
    recenzji

    233
    pochwał

    7,92

Zobacz cały ranking