18.URODZINY Klub Recenzentki Kody rabatowe Konkursy i testy
Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Missha, Time Revolution, The First Treatment Essence (Rewitalizująca esencja do twarzy)

Missha, Time Revolution, The First Treatment Essence (Rewitalizująca esencja do twarzy)

Średnia ocena użytkowników: 4,5 /5

Pojemność 150 ml
Cena 159,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Wysoko skoncentrowana esencja zawiera ekstrakt sfermentowanych drożdży, który szybko się wchłania, pobudzając i rewitalizując skórę. Zawiera witaminę B3, która poprawia elastyczność, wzmacnia funkcje ochronne oraz wyrównuje koloryt i teksturę skóry. DN-Aid zapewnia witalność, chroni przed starzeniem się skóry spowodowanym nadmiernym wystawieniem na promienie UV, a także naprawia uszkodzone DNA skóry. Dla wszystkich typów cery i dla każdego wieku. Łagodna formuła bez parabenów, sztucznych barwników i zapachów, alkoholu, silikonu, olejów mineralnych.

Składniki

Pokaż wszystkie Schowaj

Recenzje 8

Średnia ocena użytkowników: 4,5 /5
Wydajność:
Zgodność z opisem producenta:
Stosunek jakości do ceny:
Opakowanie:
Zapach:
Więcej ocen Schowaj

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: tydzień

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Jest miłość!

Używam od niedawna, bo od ponad tygodnia, ale WOW!
Różnice widziałam już pierwszego dnia, zaraz po nałożeniu!
Zabawne jest to, że w koreańskich kosmetykach siedzę już kilka lat i od zawsze wiedziałam, że ten produkt jest kultowy, ale zawsze jakoś się z nim mijałam i odkładałam jego zakup „na potem”. W końcu jest u mnie i RANY BOSKIE dlaczego dopiero teraz?!

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: jedno opakowanie

+/-

Szczerze to mnie nie przekonała. Kupiłam małe opakowanie podróżne i może to był błąd- starczyło na ok. 3 tygodnie. Generalnie nie zauważyłam wielkiejróżnicy, stosowałam ją zgodnie z krokami koreańskiej pielęgnacji. Mam również problem z taką konsystencją, możliwe, że esencje nie są dla mnie

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Jest moc !!!

Esencja jest warta swojej ceny. Naprawdę!!! Już po miesiącu stosowania stan mojej skóry bardzo się poprawił. Przede wszystkim widać i czuć nawilżenie, skóra jest zdrowsza i taka promienna, niedoskonałości zniwelowane. A w połączeniu z tonikiem z tej serii - mistrzostwo!!!!

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Warta swojej ceny

Zakupiłam tą esencję na polskiej stronie Missha na promocji 40%, więc uderzenie w portfel było mniej bolesne. Nie spodziewałam się po nim nie wiadomo jakich cudów - to tylko jeden produkt, nie może zrobić za nas wszystkiego. Stosuję go po tonizacji, zgodnie z 10-stopniową pielęgnacją koreańską. Z tym, że pozostałe produkty pochodzą z polski. Krem i tonik Ziaja, twarz myję Aleppo. Zatem to, co zadziało się na mojej skórze po dodaniu tej esencji świadczy bezpośrednio o jej działaniu. A zatem:

+ mam gładką buzię jak w podstawówce, nie miałam specjalnych problemów z cerą ale miałam mocno rozszerzone pory - po zastosowaniu esencji, niemal wszystkie są pozamykane, cera wygląda jak po wygładzeniu w fotoszopie. Jest także po prostu gładka w dotyku.
+ zniwelowała moje przebarwienia. Pozostały mi dwie czerwone plamki na policzkach ale z resztą poradziła sobie pięknie - szczególnie z pozostałościami gorącego, włoskiego lata na mojej twarzy.
+ buzia jest nawilżona, wygląda bardzo dobrze i zdrowo. Mam 24 lata, więc ciężko mówić o odmłodzonym wyglądzie. Na pewno cera ma więcej wigoru :)

- cena, aczkolwiek przy takiej wydajności naprawdę warto (starczyło mi na ok 7 miesięcy, przy używaniu bezpośrednio na twarz, nie na wacik)

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Nie przekonała mnie

Miałam wobec tej eencji bardzo wysokie oczekiwania jako, że to dość kultowy produkt. Stosowałam wczesniej podobne produkty i ten jakoś szczególnie nie zrobił różnicy na mojej twarzy. Twarz była nawilżona i ukojona, ale taki efekt uzyskuje też przy stosowaniu wszelkich innych lotionów czy toników.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Cudo

Jeszcze aż tak wydajnego produktu nie miałam! Używam tej esencji od 4 miesięcy, rano i wieczorem a nawet nie jestem bliska połowy zużycia (może przez to, że nakładam ją bezpośrednio na skórę twarzy a nie na wacik). Nakładam ją zaraz po tonizacji skóry twarzy i wtedy wchłania się rewelacyjnie. Moja skóra dosłownie pije tą esencje! Jest bardzo nawilżona i gotowa do przyjęcia serum oraz kremu. Przebarwienia na skórze szybciej się rozjaśniają a drobne rany lub uczulenia szybciej się goją. Zapach jest znikomy a konsystencja jest bardzo wodnista i lekka.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Kosmetyk, o którym nie mogę przestać mówić

Zamawiam bezpośrednio z Korei, bo jest taniej niż u nas. Posiadam wersję Intensive. Skład jest wyśmienity! Kończę właśnie pierwsze opakowanie, a w szafce czeka już na mnie nowa buteleczka. Jestem zachwycona tą esencją! Eleganckie opakowanie, wodnista konsystencja, delikatny i dziwny zapaszek oraz cudowne działanie to cechy charakterystyczne tego produktu. Po umyciu twarzy (rano i wieczorem) wylewam odrobinę na dłonie i wklepuję w twarz (jak jakąś wodę po goleniu czy coś takiego). Wchłania się błyskawicznie pozostawiając skórę nawilżoną i mięciutką, koi i rozświetla. Jest super wydajne - buteleczka starcza na około 4 miesiące! Ostatnio wdrożyłam kilka koreańskich kosmetyków (esencję, serum, kremy z filtrami) i koleżanki już zauważyły zmiany na mojej twarzy, także polecam szeroko moje koreańskie skarby ;) Poza słabą dostępnością nie ma wad! Cena około 25-35USD.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

coś nowego :)

Po tym jak w Polsce pojawił się oficjalny sklep Misshy niestety opuścił mnie zdrowy rozsądek i zrobiłam gigantyczne zakupy ;/ Zdecydowałam się na zakup kilku kosmetyków popularnych (jak perfect cover bb), kilku zachwalanych na zagranicznych blogach (jak ta woda) i takich, o których w internecie nikt nie słyszał. Na razie muszę przyznać, że wśród kosmetyków pielęgnacyjnych tej marki są prawdziwe perełki a recenzowana woda jest jedną z nich!

Trochę się pogubiłam w azjatyckim, wieloetapowym systemie pielęgnacji dlatego wodę wcisnęłam w swój europejski program :) Wodę możemy stosować tak jak tonik lub jako osobny element pielęgnacji i ja właśnie tak ją potraktowałam. Wodę stosowałam rano lub raz/dwa razy w tygodniu na noc pod maskę Apisu (w pozostałe noce stosuję zorac lub retises sesdermy ).

The First Treatment Essence ma konsystencję wody. Zapach jest niemal niewyczuwalny. Wodę stosowałam po umyciu twarzy i przetarciu jej hydrolatem a przed serum i filtrem. Czasami pomijałam hydrolat.
Konsystencja kosmetyku to zwyczajna woda, która wchłania się natychmiast w skórę i znika. Fakt stosowania dodatkowego kosmetyku w żaden sposób nie obciąża nam skóry. Nie mam żadnych problemów ze skórą i na początku nie widziałam większych korzyści ze stosowania wody ale doceniam ją kiedy podrażni mnie zorac.
Nalewam odrobinę wody w zagłębienie dłoni i wklepuja ją w twarz, szyję i dekolt.

Woda zamknięta jest w dosyć ciężkiej, butelce (wyglada jak matowe grube szkło) co nie jest dobrym rozwiązaniem dla osób, które często wyjeżdzają. Na szczęście woda posiada korek, który chroni produkt przed wylaniem. Mimo wszystko ja przed włożeniem jej do walizki zawsze przelewam wodę do mniejszej, plastikowej butelki.

Woda
-łagodzi skórę (jest to delikatne działanie, w wypadku ew podrażnienia retinoidami skłaniam sie wciąż ku wodzie uriage (choć to dwa różne produkty)
-zaskakująco dobrze nawilża (konsystencja nie kojarzy sie z takim działaniem)
-dodaje skórze blasku
-skóra po jej użyciu jest promienna, gładka
-woda chyba troszke ujędrnia skórę (ale trudno mi to jednoznacznie stwierdzic ponieważ w moim wieku raczej nie ma sie problemów z jędrnością i po prostu mam jędrną skórę)
-wklepuję ją także pod oczy

Woda ma bardzo ładny skład (lepszy od trzykrotnie droższej wody SK-II na którą miałam chrapkę)
Wiec co my tu w siebie wklepujemy:
saccharomyces ferment filtrate,- wyciąg ze sfermentowanych drożdzy (stanowi 80% wody) -łagodzi, kontroluje wydzielanie sebum, nawilza i ujędrnia
propanediol, -roslinny glikol , nośnik subst aktywnych, nawilza
glycyrrhiza glabra (licorice) roqt extract, -ekstrakt z korzenia lukrecji, lagodzi, przyspiesza gojenie, zmniejsza zaczerwienienia , rozjaśnia przebarwienia
niacinamide,-uelastycznia skórę, wyrównuje koloryt, poprawia barierę lipidową naskórka, wygładza i poprawia strukturę skóry
polyquaternium-51,nawilża
bifida ferment lysate,- podbno proiobiotyki mają dzialanie przeciwzmarszczkowe ale nie wiem ile w tym prawdy... na tym skladniku opiera się serum pod oczy z tej serii (które działa rewelacyjnie), dodatkowo łagodzi
dalej mamy wartosciowe, antyoksydacyjne i

rozjaśniające ekstrakty :
amaranthus caudatus seed extract,
raffinose, ulmus davidiana roqt extract, pentylene glycol, piper methysticum leaf/roqt/stem extract, glycerin, beta vulgaris (beet) roqt extract, hydrolyzed corn starch, centella asiatica extract, portulaca oleracea extract, phenoxyethanol, chamomilla recutita (matricaria) flower extract, rosmarinus officinalis (rosemary) leaf extract, phellodendron amurense bark extract, cassia alata leaf extract, tromethamine, water, adenosine, ethylhexylglycerin, hydrogenated lecithin, acetic acid, lactic acid, sodium hyaluronate

Woda nie zawiera silikonow, sztucznych barwników, zapachu, alkoholu i olejów mineralnych.

Do minusów kosmetyku zaliczę tylko cenę. Jednak biorąc pod uwagę wydajność kosmetyku (o ile go wklepujemy a nie stosujemy na wacik jak tonik) jest ona do przyjęcia.

Bardzo polubiłam ten kosmetyk i z całą pewnością wrócę do niego zimą.
Polecam

EDIT
Producent zmienił formułę kosmetyku. Teraz wodę kupimy pod nazwą First treatment essence Intensive
Nowy skład : Saccharomyces Ferment Filtrate, Bifida Ferment Lysate, Propanediol, Niacinamide, Polyquarternium-51, Ulmus Davidiana Extract, Betaine, Amaranthus Caudatus Seed Extract, Piper Methysticum Leaf/roqt/Stem Extract, Beta Vulgaris (Beet) Extract, Phellodendron Amurense Extract, Cassia Alata Leaf Extract, Hydrogenated Lecithin, Sodium Hyaluronate, Pentylene Glycol, Water, Trehalose, Disodium EDTA, Hydrolysed Corn Starch, Adenosine, Ethylhexylglycerin, Butylene Glycol, Glycerin, Raffinose, Tromethamine, Acetic Acid, Lactic Acid, 1,2-Hexanediol, Caprylyl Glycol, Hexapeptide-9, Phenoxyethanol, Potassium Sorbat

Skład dalej jest bardzo dobry, niestety nie znajdziemy w nim już ekstraktu z lukrecji... Czy tylko ja mam tak, że każdy kosmetyk, który szalenie polubię jest zmieniany lub wycofywany?


Używam tego produktu od: ?
Ilość zużytych opakowań: kończę 2 op, 3 czeka na swoją kolej

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    0
    produktów

    49
    recenzji

    351
    pochwał

    10,00

  2. 2

    33
    produktów

    122
    recenzji

    229
    pochwał

    9,90

  3. 3

    48
    produktów

    114
    recenzji

    221
    pochwał

    9,52

Zobacz cały ranking