Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Pixie Cosmetics, Reviving Under Eye Concealer (Kryjący korektor pod oczy)

Pixie Cosmetics, Reviving Under Eye Concealer (Kryjący korektor pod oczy)

Średnia ocena użytkowników: 3,9 /5

Kategoria
Pojemność 2,5 ml
Cena 39,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Całkowicie naturalny korektor pod oczy, który doskonale koryguje niedoskonałości, neutralizuje i rozjaśnia przebarwienia skóry, dzięki zawartej w nim witaminie C i retinolowi. Znakomicie kryje cienie pod oczami, utrwala makijaż oczu na cały dzień. Zawiera witaminę A (retinol) przyspieszającą odnowę tkanek oraz witaminę E, która działa przeciwrodnikowo.

Cechy produktu

Właściwości
kryjące
Rodzaj
pod oczy
Formuła
mineralna
Opakowanie
w kremie
Pokaż wszystkie Schowaj

Recenzje 17

Średnia ocena użytkowników: 3,9 /5
Wydajność:
Zgodność z opisem producenta:
Trwałość:
Stosunek jakości do ceny:
Opakowanie:
Więcej ocen Schowaj

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Reviving Under Eye Concealer, korektor pod oczy.

To cudeńko leżało kilka miesięcy i czekało na swoją kolej i żałuję!!! Reviving Under Eye Concealer, korektor pod oczy od Pixe Cosmetics. Dostałam ten korektor w którymś w boxie. Kolor wydawał mi się za ciemny i zostawiłam go na czarną godzinę. Leżał kilka miesięcy i czekał na swoją kolej. Korektor o kremowej konsytencji, która na pierwszy rzut oka wydaje się najlepsza ale pod wpływem ciepła korektor topnieje a aplikacja to czysta przyjemność. Używałam go, przed i w trakcie miesiączki kiedy naprawdę byłam wysypana jak nigdy. Strszane miałam problemy z cerą. Korektor wszystko zakrył mimo to, że jest przeznaczony pod oczy. Efekt utrzymywał się ponad 12h. Nakładałam to gąbeczką, najlepiej mi się właśnie w ten sposób aplikowało. Korektor ten pod oczy również się sprawdza, nie waży się i dobrze kryje. Mam odcień 01-Vanilla Cream i na tę chwilę jest ok ale zimą może być już za ciemny, a mam porcelanową cerę. Używałam go na prawie całą twarz i krycie super. Jedyny minus to opakowanie bo nie spadło mi a szybka już jest luzem a ścianki pęknięte nie wiem od czego. Z pewnością jeszcze raz po niego sięgnę, jestem super!

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Cudeńko

Na korektor od Pixie zdecydowałam się ze względu na obiecujący skład. Mam bardzo delikatną, suchą skórę pod oczami i niewiele korektorów mi służy.
Wybrałam odcień 01 Vanilla Cream, który okazał się dla mnie stworzony :-)

Korektor ma przyjemną kremową konsystencję. Zawsze nakładam go opuszkami palców. Pod wpływem ciepła skóry rozpuszcza się i bardzo łatwo i równomiernie rozprowadza. Krycie jest dla mnie wystarczające. Mam spore, mocno fioletowe cienie pod oczami, ale Pixie wszystko tuszuje :-) Bardzo odpowiada mi również to, że kosmetyk nie wysusza skóry, a wręcz ją pielęgnuje.
Po nałożeniu korektora skóra uzyskuje równomierny kolor oraz lekki blask, a spojrzenie staje się świeże i wypoczęte.

Na końce wspomnę tylko, że kosmetyk ma ładne, zgrabne i funkcjonalne opakowanie wyposażone w lusterko. Śmiało można go wrzucić do torebki.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Świetny!

Bardzo długo czaiłam się na ten produkt, po pozytywnych opiniach Czarszki.
W końcu, gdy zobaczyłam, że jest w fantastycznej promocji wraz z pedzlem, postanowiłam go zakupić.
Mam kolor 02 Sweet Almond.
Korektor przychodzi w uroczym opakowaniu.
Po pierwszym użyciu pigment powala. Wklepuję go opuszkami palców, a potem doklepuję wilgotną gąbką RT. Efekt pod okiem przepiękny. Korektor ma lekko brzoskwiniowe zabarwienie, więc idealnie nadaje się do niwelowania zasinień.
Utrwalam go delikatnie pudrem i cały dzień mogę o nim zapomnieć.
Produkt nie roluje się w zmarszczkach. Wygląda bardzo naturalnie, świetliście. Z całą pewnością nie przesusza, a wręcz pokusiła bym się o stwierdzenie, że pielęgnuje tę delikatną okolicę.
Rewelacyjny produkt, zwłaszcza za tę cenę, w tym zestawie.
Polecam serdecznie!

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

mieszane uczucia

Zapłaciłam za ten korektor 20zł w promocji i cieszę się, że tylko tyle, bo mimo wielu prób niespecjalnie lubię go używać. Bardzo ciężko z nim się pracuje, jest tłusty, nie zasycha, odlepia się przy wklepywaniu, waży puder, który się na niego nakłada, ma nieprzyjemny zapach i jest odczuwalny na skórze. Przede wszystkim nie nadaje się pod podkład mineralny tej same firmy, a tylko tego od niego wymagałam. Póki co najlepiej wygląda wklepany palcem, lub mokrą gąbeczką, potem trzeba na niego grubą warstwą nałożyć puder kapok, potem dopiero, bardzo uważając, żeby nic nie przesunąć, nałożyć gąbeczką podkład. Przy tym całym cyrku efekt jest nijaki, bo nie zakrywa cieni aż tak dobrze, a jednocześnie tak gruba warstwa kosmetyków obciąża skórę pod oczami i jest bardzo widoczna, a jednocześnie przesuwa się przy dotknięciu. Według mnie on się nadaje do użycia tylko dla osób, które nie mają mocnych cieni pod oczami. Ja go używam tylko wtedy, kiedy nie nakładam pudru na całą twarz, a chcę mieć chociaż trochę zakryte cienie, bo kolorystycznie jest bardzo dobrze dobrany, a jednocześnie mam poczucie, że nakładam na skórę coś w miarę naturalnego.

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Jak na minerały - super. Jeśli porównujemy z klasycznym, efekt może rozczarować

Zwykle przystępując do recenzji, staram się napisać co nieco o swoim nastawieniu i oczekiwaniach co do produktu. Tutaj wielkiego nastawiania się nie było - dostałam go w ramach wygranej. Odcień świetnie trafiony, bo 02 - Sweet Almond dobrze nadaje się do skóry ani ciemnej ani jasnej, dokładnie jak moja. Z radością przystąpiłam do używania, chociaż były też pewnie obawy. Nie używałam korektorów mineralnych, pominąwszy próbki tych sypkich, które to-ta-lnie nie nadają się pod moje oczy (suchość --> łuszczenie --> egzema). Ale ten ma w składzie oleje, a poza tym zawsze można odstawić, prawda?

Działanie: Gęsty, niezastygający korektor o średnim kryciu (tj. średnim, jak na korektor pod oczy). Konsystencja jest dość wredna i wymaga chwilki na aplikację i rozprowadzenie (i na domiar złego są w niej widoczne ,,ziarenka" glinki). Wspominałam, że jest gęsty? To prawda, szczególnie czuć to podczas wklepywania go palcem lub gąbeczką, zdaje się rozprowadzać z oporem i powoli. Swoje ,,magiczne właściwości" do chodzenia po skórze pokazuje wtarty niedbale, w zbyt dużej ilości i nieutrwalony pudrem sypkim. Mam go wtedy we wszystkich zmarszczkach już po godzinie. Za to potraktowany cierpliwie, dokładnie wklepany (kiedy krem zdążył się wchłonąć), starannie przypudrowany, potrafi się odwdzięczyć. Może brzmi to jak totalna profanacja minerałów (nie jestem ich wielkim wyznawcą), ale ja pudruję go po prostu drobnym, miałkim pudrem z nylonem, cieniuteńką warstwą. Wygląda wtedy naturalnie, jest utrwalony, nie migruje w zmarszczki i... (suprise!) jest trwały. Może nie jest to krycie pod oczy, które dotrzyma kroku smokey eye, ale w codziennym makijażu się sprawdza. Co do wpływu na skórę, ma wielkie plusy kremowego produktu: nosi się komfortowo i nie widzę negatywnych skutków makijażu. Żadnych podrażnień oczu, zaczerwienienia i przesuszeń. Kiedy poszaleję za wiele z innym makijażem i skóra cierpi, noszę go przez kolejne dni i nie przeszkadza skórze wrócić do normy. Można go polubić, ale trzeba też przyznać, że jest to pewien szok po produktach drogeryjnych. Za to powiem szczerze, że nie używam go tylko pod oczy i jako, ze super zgrywa się z moim kolorem cery, maskuje nim przebarwienia i niespodzianki. I najlepsze jest to, że okazuje się po prostu uniwersalnym, fantastycznym cudeńkiem, jeśli idzie o krycie i wpływ na cerę. Bo kryje doskonale, cieniutka warstwa wygląda fajnie nawet np. na nosie (na którym nie wszystko wygląda super, nie czarujmy się), a wpływ na cerę jest nieoceniony. Niespodzianki szybciej się goją, pory skóry nie zapychają, suche partie nie wysuszają, dotknięte wysypką alergiczną nie alergizują bardziej, nie łuszczą się etc, etc. Cała mieszana, kapryśna cera jest zadowolona. Aha, z pudrem sypkim na górze, trzyma się tak długo jak powinien we wszystkich jej partiach!

Kwestie techniczne: Niczym natomiast nie usprawiedliwiam fatalnego opakowania. Ani ono ładne ani porządne ani nawet funkcjonalne. Słoik trzeba odkręcać, szybka w wieczku odpadła, ramka wieczka już dawno pęknięta, tacka z kosmetykiem wpada w głąb, brrrrr! To wszystko od patrzenia, bo w torebce transportowany był aż raz ;) Jestem w stanie zrozumieć niedużą pojemność, niedoskonałą konsystencję i dość dużą cenę (wiem, jak wygląda produkcja kosmetyków na małą skalę ,,od kuchni" i doskonale rozumiem, co czasami oznacza przyjęcie dewizy, że ,,skład ponad wszystko"). Skład jest tu nie tylko dobry, jest purystyczny wręcz, więc i słabą wydajność (czy raczej b. małą pojemność) wybaczam, bo czuję różnicę na własnej skórze. Ale zmiana opakowania, które jest najsłabszym elementem (niesłychanie, wybitnie upierdliwym), to dla mnie coś koniecznego, żebym zdecydowała się na zakup kolejnego opakowania.

Podsumowując: Dużo jest w tym korektorze rzeczy potencjalnie odstraszających. Ale jest też przyzwoite krycie i naprawdę przyjazne skórze działanie, które doceniam, jako posiadaczka kapryśnej cery. Takich produktów do makijażu, które można w ciemno nałożyć na zmianę i spodziewać się tylko polepszenia jej stanu, jest niewiele. Dlatego mimo wszystkich minusów, dla mnie jest dobrze i daję 4.

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Kolor fajny

Zużyłam ten korektor do końca, ale bardzo go nie lubiłam. Kolor miałam ładnie dopasowany, niestety zbierał się on w zmarszczkach i nie ważne jakiego bym pudru nie użyła (a stosowałam chyba z 5 rodzai) zawsze się nie fajnie rolował i wyglądał bardzo brzydko. Używałam go najczęściej do pracy, bo nikt mi się nie przyglądał, ale nigdy więcej go nie kupię.

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Nie dla mnie

Posiadałam wersję okrągła ze zdejmowanym wieczkiem.
Po pierwszym nałożeniu muszę przyznać byłam zadowolona. Ładnie zakrył drobne niedoskonałości / mam delikatne cienie i jedną prześwitującą żyłkę pod okiem/ , rozświetlił spojrzenie.
Niestety korektor niełanie podkreśla zmarszczki. W efekcie zamiast kamuflować wszystko, jedno zakrył inne uwydatnił.
Myślę, że u osób młodczych zdecydowanie lepiej sie sprawdzi.

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

bardzo dobry

Mam kolor 00 - Creme Brulee, który był idealny w okresie zimowo - wiosennym. W lecie był za jasny. Ma kremową i tłustawa konsystencję. Bardzo dobrze się rozprowadzał. Dobrze tuszował cienie pod oczami. Zostawiał lekko tłustawą i świecącą warstewkę, ale łatwo było ją zneutralizować. Jest bardzo wydajny. Pod koniec użytkowania rozleciało mi się opakowanie - szybka, kółeczko mi wypadało, choć nigdzie mi nie spadł.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Świetny!

Bardzo dobry korektor. Super nawilża jednocześnie nie tworząc tłustej plamy pod okiem, pięknie rozświetla i dobrze kryje.

Nie mam cieni pod oczami i problemów ze skórą więc generalnie zależy mi na kosmetykach, które dają świeży, zdrowy wygląd a przy okazji pielęgnują. I ten korektor spełnia te wymagania w 100% .

Jedyny minus to wysoka cena standardowa - na stronie producenta 48 zł + koszty wysyłki.
Drugi mały minusik dotyczy opakowania: po 4 miesiącach wieczko pękło.

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Tylko na małe cienie pod oczami

Posiadam kolor najjaśniejszy 00. Rzeczywiście jest ładny, jasny, beżowy i nie ciemniejący. Jednak ma zasadniczą wadę - nie kryje. Dodatkowo przez swoją tłustawą konsystencję jest widoczny pod oczami. No i śmierdzi. Jak takie kosmetyki, które niegdyś były dodawane do gazetek typu Bravo Girl. Kupiłam go za ok. 40 zł - abosolutnie niewarty tych pieniędzy. Bonus- gdy chciałam się upewnić co do ceny widzę, że kiepsko z jego dostępnością i chyba został wycofany. Może to i lepiej.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Nie taki kolor straszny

Otrzymałam w Shiny Box kolor 02 Sweet Almond i gdy tylko go ujrzałam przeraziłam się jego ciemną barwą, która w porównaniu z moją jasną cerą była zdecydowanie ciemniejsza. Wstrzymywałam się z jego użyciem aż w końcu zaczęłam testować z uwagi na dużą pojemność i krótką datę przydatności.


KOLOR I EFEKTY

Korektor, podobnie jak mój ulubiony Catrice jest ciemny (używam 100 Ivory), ale po rozprowadzeniu pod oczami daje naturalny efekt i stapia się z moją karnacją tak, że jest praktycznie niewidoczny. Efekt ciemnego lub bardzo ciemnego odcienia potęguje też czarne opakowanie, co daje nam efekt iluzji. Kolor jest może o ton ciemniejszy od Catrice. Przykryty podkładem nie jest widoczny, nie przebija i nie tworzy plam. Mam cienie pod oczami, które chcę ukryć, ale nie są na tyle duże, abym musiała nakładać go bardzo dużo. Nakładam cienką warstwę i dla mnie jest ona w 100% wystarczająca i takie krycie mnie w pełni zadowala. Korektor ma przyjemną kremową konsystencję, łatwo się go rozprowadza zarówno pędzlem jak i opuszkami palców. Nie zdarzyło mi się, aby się ciastkował, dobrze współgra z używanymi przeze mnie podkładami i pudrem sypkim. Pod koniec dnia jednak tusz lubi na nim osiadać (mam cerę mieszaną, przetłuszczającą się) i niezbędne są wtedy poprawki. Nie wiem, czy kupiłabym go sama, ale uważam, że jest to dobry kosmetyk, a do tego bardzo wydajny.

PLUSY
+ ładne krycie
+ kremowa konsystencja
+ naturalny efekt
+ wydajność

MINUSY
- cena

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

dla osób z dużymi cieniami za słaby

Oceniam odcień: 02 Sweet Almond.

Od razu zaznaczę, że odcień, który posiadam, okazał się dla mnie zbyt ciemny, szczególnie że korektora używam przede wszystkim pod oczy. Jest to zdecydowanie ciemny, dość beżowy odcień, na jasnej cerze pod oczami będzie wyglądał zbyt ciężko.

Konsystencja - mocno kremowa, wilgotna. Jest w dotyku wyczuwalnie tłusty, co początkowo wydało mi się akurat dobre dla skóry pod oczami. W skórę wtapia się dobrze (wklepuję go palcem, ale też mokrą gąbeczką), trzeba tylko uważać, żeby nie nałożyć go za dużo. Zbyt hojnie zaaplikowany po przykryciu pudrem może nam zrobić ciastowaty efekt, zdarzyło się, że musiałam go ścierać i nakładać od nowa. Ciężkość to dla mnie główna wada tego produktu. Co prawda nie wchodzi w zmarszczki, nie wałkuje się, ale łatwo z nim uzyskać właśnie ciężki, "pudernicowaty" efekt, który jest trudny do naprawienia. Co za tym idzie - postarzający, wygląda to jakbyśmy nałożyły zbyt grubą warstwę pudru.

Krycie cieni - tu mogę się dokładnie wypowiedzieć, bo jest to mankament mojej skóry pod oczami, potrzebuję mocnego krycia. Z tym korektor sobie nie radził, cienie były widoczne, wymagał dodatkowego wsparcia kamuflażem w płynie Catrice, jeśli chciałam uzyskać idealny efekt (na plus - że dobrze współgra z innymi, płynnymi korektorami). Być może jest to też kwestia odcienia, jaśniejszy pewnie rozjaśniałby nieco okolicę pod oczami i wyglądałoby to lepiej.
Na dłuższą metę żmudne wydało mi się nakładanie kolejno dwóch korektorów, więc ostatecznie postanowiłam wykorzystać go na powieki jako bazę pod cienie i tylko w ten sposób używać. Tak stosowany dobrze się spisuje, po przypudrowaniu stanowi dobre przedłużenie żywotności cieni.

Trwałość - nie jest to kamuflaż, trwałość pod oczami określam jako średnią.
Wydajność - używam go nieregularnie i tylko jako bazę, więc nie byłabym miarodajna w opinii.
Opakowanie - zdecydowanie wolałabym zatrzaskiwane opakowanie, niewygodne jest odkręcanie, a potem zakręcanie ubrudzonymi od korektora palcami, dla mnie uciążliwe i mówię nie.

Na plus deklarowana zawartość retinolu i witamin Ci E - może nie będą jakoś super skuteczne w takiej formie kosmetyku, ale lepiej jeśli są, niż gdy ich nie ma ;)

Ze względu na to, że dla mnie jest to kosmetyk nie do stosowania w tej formie, do jakiej jest przeznaczony, raczej do niego nie wrócę. Jest też w moim przypadku nieco za ciężki. Być może spodoba się posiadaczkom niewielkich cieni pod oczami albo po prostu osobom, które potrzebują korektora na inne miejsca. Jednak umiejętnie stosowany nie jest zły, trzeba mieć do niego lekką rękę -wtedy z niedużymi cieniami powinien sobie poradzić.

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    4
    produktów

    27
    recenzji

    253
    pochwał

    10,00

  2. 2

    15
    produktów

    37
    recenzji

    227
    pochwał

    9,72

  3. 3

    8
    produktów

    136
    recenzji

    14
    pochwał

    7,47

Zobacz cały ranking