18.URODZINY Klub Recenzentki Kody rabatowe Konkursy i testy
Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Calvin Klein, CK One Summer 2015 EDT

Calvin Klein, CK One Summer 2015 EDT

Średnia ocena użytkowników: 3,6 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 100 ml
Cena 100,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

`CK One Summer 2015` Calvin Klein to cytrusowo - aromatyczne perfumy dla kobiet i mężczyzn. Edycja na lato 2015.

Kategoria: cytrusowo - aromatyczna
Nuty zapachowe:
nuta głowy: dżin, tonik, cytryna, skórka cytryny, jagody jałowca, arbuz
nuta serca: anyż gwiazdkowaty, imbir, ogórek
nuta bazy: żywica bursztynowa, paczula, piżmo, nuty drzewne

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 5

Średnia ocena użytkowników: 3,6 /5
Trwałość:
Zapach:
Flakon:
Więcej ocen Schowaj

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: jedno opakowanie

Świeże i letnie

Zakochałam się w nich od pierwszego powąchania :) lekkie i bardzo świeże idealne na ciepłe letnie dni. Zaskoczyło mnie to, że tak bardzo mi się spodobały, bo wybieram raczej zapachy ciężkie i bardzo kobiece, więc ten to dla mnie duża odmiana. Jest bardzo wydajny bo stoi na mojej toaletce już kilka lat :) zapach bardzo trwały, a sam flakon przywodzi na myśl wakacje

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Gin z Tonikiem :)

Uwielbiam ten zapach na lato!
Idealnie oddaje wakacyjny klimat!
Przerobiłam chyba wszystkie letnie edycje i w zasadzie niewiele się od siebie różnią-są świeże, zawsze bardziej męskie niż kobiece, z przyzwoitą trwałością.
Zawsze czuć w nich gin, czasem więcej ogórka, czasem więcej cytryny.
Jako miłośnik ginu wszystkie wersje mi odpowiadają :P
Zawsze bierzemy go na wakacje-wygodnie mieć jeden zapach z mężem :P
Butelka prosta, kolorowa-trochę irytuje dozownik, który dokręca się samemu-a raczej jego brak zabezpieczenia.

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

bardzo męski zapach

Dla mnie i na mnie pachnie bardzo męsko. Zapach jest ładny, bo uwielbiam męskie perfumy, ale nie powiedziałabym, że jest on chociaż trochę kobiecy. Zero kobiecości.
Na pierwszym planie dosyć ostra i cierpka skórka cytryny. Później pojawia się spokojna, ciepła woń imbiru i nut drzewnych. W tle paczula, piżmo. Dalej pojawia się ogórek i coś ciepłego. Reszty nie potrafię rozpoznać, bo nie jestem dobra w opisywaniu zapachów. Na skórze zapach rozwija się ładnie. Uspokaja mnie. Wprowadza w takie błogie, letnie lenistwo.
Trwałość ok. 4 godzin. Na ubraniach cały dzień.



Zapach podoba mi się, ale na facetach. Ja sobie kupiłam butle 100 ml i chyba oddam mojemu chłopakowi, bo ja ich sama na sobie nie lubię. Ale chociaż mam pewność, że żadna kobieta w pracy nie będzie pachniała jak ja ;)

Według mnie pasują do faceta po 30stce, nie dla dziewczyny czy kobiety. Dosyć prosty, nie skomplikowany. Świeży.

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Niestety to nie to samo co wcześniej

Miał być arbuz, ogórek, piżmo a jest tylko i wyłacznie gin z tonickiem i cytryna.

Edycja z tamtego roku miała cudowny rześki zapach kojarzący mi się ewidentnie w wakacjami. Mimo tego że zapach krótko trzymał do tej pory jest jedym z mych ulubionych.

Niestety edycja 2015 nie powala na łopatki. W pierwszym momencie czuć gin&tonic, W drugi trochę bardziej się rozwija i gdzieś tam pojawia się ta cytryna. Pozostałe zapachy są wręcz niewyczuwalne.

Pierwsze moje skojarzenie po powąchaniu- zapach bardziej męski ( chociaż to unisex) kojarzący mi się z pianką do golenia dla mężczyzn.

Używam tego produktu od: tygodnia
Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego

3 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

1996

Zapach milion razy ładniejszy niż wiele straszydeł, które zdarzyło mi się testować.
Zapach teoretycznie w moim typie, bo unisexowa świeżość doskonale komponuje się z makijażem typu odrobina pudru rozświetlającego na krem z filtrem, z ubraniami z mięciutkiej organicznej bawełny i z wylewaniem siódmych potów na siłowni.
Zapach pozornie bezpieczny bo niby wakacyjny i niby dla każdego.

Zgłosiłam go, na nuty zapachowe nawet nie zerknęłam, a przypomniałam sobie o nim dopiero wtedy, gdy niemal wpadłam na niego w sieciowej drogerii.
Dzięki temu pierwsze testy były obiektywne, w tym sensie, że nie sugerowałam się deklarowanymi nutami zapachowymi. Jednak nawet mój amatorski nos laika łatwo zidentyfikował nutę przewodnią tej kompozycji.

Główna nuta zapachowa to OGÓREK, który przejeżdża jak walec drogowy po naszych nosach i po wszystkich pozostałych nutach. Owszem, jest ujęty niezwykle ładnie. Może nieco męsko-kolońsko, ale w nowoczesny sposób. Jednak nawet jeśli ogórek przywdzieje garnitur z czesanego kaszmiru i buty szyte na miarę, to cóż... Nadal będzie tylko ogórkiem. I nie jest to z mojej strony uszczypliwość o charakterze politycznym ;) tylko po prostu nuta ogórka jest w tym zapachu dominująca, a nie tego oczekuję w sztuce perfumiarstwa. Oczekuję wariacji na temat czegoś, a nie tego czegoś w sposób dosłowny. Gwoli sprawiedliwości muszę przyznać, że ogórek z biegiem czasu wyraźnie cywilizuje się. Z przydomowego ogródka wkracza na salony i robi się szykowny w sposób, na jaki Giorgio wpadł już 19 lat temu (ale o tym za chwilę).

W założeniu są tu te różne fajne rześkie klimaty drinkowe, ale w rzeczywistości całość sprowadza się do tego, że to jednak ogórek (w swoich kolejnych odsłonach) tu rządzi. Zapach odbieram jako jednoznacznie męski, trochę koloński i uderzająco podobny do męskiego Acqua di Gio z 1996 roku (dzieło moim zdaniem wybitne, ale dziś już niestety absolutnie mnie nie rusza).

Plus za to, że zapach jest na swój sposób ładny. Tak po prostu.
Plus za to, że czuć bryzę i lekkość, czuć powietrze i wodę. Zdecydowanie moje klimaty.
Minus za niekorzystną przewagę ogórasa nad fajnymi nutami, którym niestety nie dano tu zbytnio pohasać: tonik, dżin, skórka cytryny - szkoda...
Minus za to, że zapach nie jest uniseksem i za to, że miał już swoje wcielenie w 1996 roku.
Powtórka czegoś, co już było i w dodatku było MILION razy lepsze. Aczkolwiek było lepsze jak na tamte czasy - dzisiaj wolę jednak wąchać morsko-ogórkowego CK niż AdG...

Kompozycja skłania mnie do ciągłego wąchania nadgarstka i skłania mnie do wspomnień, ale niestety, nie skłoni mnie do zakupu.
Jeśli ta odsłona CK miałaby mnie zainspirować do jakichkolwiek działań angażujących moje pieniądze, to chyba jedynie do kupna świeżych soczystych ogórków. Przy ich jedzeniu mogę się ewentualnie zadumać i nad Kleinem, i nad Armanim.
Buteleczka oczywiście sympatyczna i kusi, na szczęście nie kolekcjonuję żadnych przedmiotów, więc nie muszę mieć co roku tego gadżetu.

Używam tego produktu od: testy, testy, testy...
Ilość zużytych opakowań: mnóstwo testów...

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    0
    produktów

    56
    recenzji

    415
    pochwał

    10,00

  2. 2

    73
    produktów

    127
    recenzji

    249
    pochwał

    9,17

  3. 3

    34
    produktów

    123
    recenzji

    233
    pochwał

    8,54

Zobacz cały ranking