18.URODZINY Klub Recenzentki Kody rabatowe Konkursy i testy
Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Marc Jacobs, New Nudes Sheer Lip Gel (Pomadka do ust)

Marc Jacobs, New Nudes Sheer Lip Gel (Pomadka do ust)

Średnia ocena użytkowników: 3,4 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 3,6 g
Cena 125,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Kolekcja New Nudes Marc Jacobs to nawilżające szminki do ust Sheer Lip Gel o subtelnych kolorach i jedwabistym połysku. Ta szminka skusi niejedną kobietę: uzależniająca formuła zamyka w sobie składniki 3D powiększające objętość ust. Szminki New Nudes dają szykowne wykończenie makijażu ust i smakowicie pachną wanilią.
Żelowa formuła szminek New Nudes zapewnia komfort i jedwabisty połysk - ultra błyszczące wykończenie. Formuła wzbogacona ekstraktem z mirry i witaminą E, redukującymi oznaki starzenia.
Zawiera Monoi dla lepszego nawilżenia. Szminka posiada subtelny zapach wanilii.

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 7

Średnia ocena użytkowników: 3,4 /5
Wydajność:
Zgodność z opisem producenta:
Trwałość:
Stosunek jakości do ceny:
Opakowanie:
Więcej ocen Schowaj

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Idealna na co dzień <3

Posiadam wersję miniaturową, która powiem Wam, że jest mega wydajna - mimo, że to produkt mini.|
Używam jej często - latem, jesienią, zimą, wiosną - w dzień i wieczorowo.
Mimo to mam uczucie, ze jej nie ubywa!
Musze napisać, że poza uroczym wyglądem, który bardzo zachęcił mnie do zakupu (z drugiej strony też testy od pani konsultantki) jest ona bardzo wysokiej jakości.
Opakowanie- mimo, że miniaturowe to twarde, z ładnym zdobieniem w 10000% eleganckie.
Dopracowane- każdy najmniejszy szczegół jest idealny.
Pomadka idealnie wpasowała się w mój typ urody.
Poza tym jest bardzo kremowa, delikatna, miękka - więc bardzo fajnie rozprowadza się na ustach.
Pigmentacja jest także intensywna, z resztą możecie zobaczyć jedno maźnięcie na moich ustach.
Wiem, że jeszcze długo mi posłuży (a już mam ją około roku).
Dodatkowo jest w uniwersalnym kolorze i dzięki temu mogę używać jej ZAWSZE.
Nr pomadki to 110 role play, new nudes.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Ulubiona

Posiadam trzy odcienie: „Role Play”, „Have We Met?” oraz “Hey Stranger”. To już dużo mówi jak bardzo lubię ten produkt. Prawdopodobnie moja kolekcja jeszcze się powiększy.
Jestem zwolenniczką szalonych kolorów w makijażu oczu- niebieskie, zielone, różowe cienie używam na codzień. Przy tak intensywnym makijażu oczu na ustach stawiam na neutralne, półprzezroczyste kolory. Linia „New Nudes” to dla mnie strzał w dziesiątkę.
Nie jest to ekstremalnie trwała pomadka- producent zresztą tego nie obiecuje, ja nie szukam tego w produktach do ust. Kiedyś lubiłam super trwałe matowe pomadki, ale teraz częściej sięgam po te kremowe, nawilżające, albo (szok!) błyszczyki.

Na plus:
- formuła jest lekka, nie „obciąża” ust
- urocze opakowanie z magnesowanym zamknięciem, porządne, odpowiednio ciężkie,
- brak zapachu (nie lubię perfumowanych kosmetyków)
- formuła nie wysusza ust,
- gama pięknych, twarzowych kolorów.

Mam bardzo jasną cerę z żółto-oliwkowymi tonami, więc idealna pomadka musi mieć ciepłe tony, inaczej efekt końcowy jest karykaturalny. Wszystkie trzy moje odcienie pasują idealnie (choć wyglądają dużo ciemniej niż na swatchach na internecie). „Hey Stranger” to chyba najbardziej unikalny kolor w mojej kolekcji- taki średni brąz lekko wpadający w czerwień- ideał gdy od czasu do czasu stawiam na neutralny makijaż oka.

Być może jestem nieco nieobiektywna bo Marc Jacobs Beauty to moja ulubiona „sephorowa” marka kosmetyczna- i jak dotąd żaden ich produkt mnie nie rozczarował (plus te opakowania!), ale ten produkt polecam. Jeśli chodzi o makijaż ust zazwyczaj preferuję „drogeryjne” marki (zwłaszcza NYX), ale “New Nudes” jest jednym z wyjątków.

4 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Go to lipstick

Wyjście na zakupy - check, spotkania ze znajomymi - check, szkoła - check, nie wiem jaki kolor chcę na ustach - check, spotkania rodzinne - chceck, kino - check, ... lista jest długa. Mam kolor "Role Play" (110). Przez ostatnie kilka miesięcy regularnie gratulowałam sobie zakupu. Najzabawniejsze dla mnie jest to, jak kolor zmienia się w zależności od światła, oczywiście utrzymując się w tonacji nude - różowawy, brzoskwiniowy, a nawet lekko brązowawy. Ma delikatnie błyszczące wykończenie. Usłyszałam wiele komplementów odnośnie tego odcienia. Utrzymuje się na ustach około 4-5 godzin, ściera się w miarę "estetycznie". Nawilża, cudownie pachnie - wanilią? Opakowanie jest solidne, proste, nowoczesne. Magnes zapobiega jego otwieraniu się w kosmetyczce czy torebce. Polecam serdecznie jako uniwersalny kolor na co dzień.

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Bazarowy koszmar

Jestem nieszczęśliwą posiadaczką odcienia \'Have we met?\' Cóż, przyznam, że odpowiedzią powinno być \'Taa, na bazarze w ostatnio niedziele\'. Róż w odcieniu i wykończeniu bazarowym, który został totalnie przekłamany przez lampy w Sephorze i dlatego to coś mam. Niby kremowa i nawilżająca formuła a wszystko co tylko może podkreśli na ustach, koszmar. Żaden mat nie robi mi takiej szkody na ustach, jak ta pomadka Komfort noszenia niski, trwałość tak samo. Jeśli szukacie czegoś w tym stylu, to polecam jakąś różową bazarową perłę - efekt podobny a cena pewnie 20 razy niższa. Za ten szajs zapłaciłam 125 zł.

Używam tego produktu od: roku
Ilość zużytych opakowań: 1 pełne opakowanie

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Nie moja bajka.

Uwielbiam pomadki w odcieniu nude czyli jak to mówi moja Mama &quot;trupim&quot;. Jak zobaczyłam w Sephorze szminki w jasnych odcieniach ( co się niestety rzadko zdarza ) natychmiast zakupiłam Moody Margot.

Hmmmm...jedna gwiazdka za kolor i połysk. Rewelacja - błyszczący nudziak to jest to ! Szkoda tylko, że znika z ust w błyskawicznym tempie. Ale przyznaję, że dopiero na stronie internetowej Sephory doczytałam, że szminka ma uzależniającą formułę :-)))). Przyzwyczajamy się do koloru więc co kilka minut trzeba poprawiać makijaż ust. Nie o to mi chodziło...

Kolejne pół gwiazdki za to, że szminka nie wysusza ust. Przypomina konsystencją pomadki ochronne.

Zależy kto czego oczekuje. Ja wolę pomadki &quot;suche&quot; ale trwałe. Nawilżam usta balsamami a trwałość makijażu jest dla mnie priorytetem. Marc Jacobs nie pojawi się po raz kolejny w mojej kosmetyczce. Sheer lip gel szybko znika z ust a pomadki nawilżające można kupić w znacznie niższej cenie.



Używam tego produktu od: 2 miesięcy
Ilość zużytych opakowań: 1 sztuka.

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Pozytywne zaskoczenie

Zakupiłam zarówno szminkę z tej serii: Eat Cake jak i pasującą do niej konturówkę: Honey(bun). Razem daje to zniewalający efekt. Usta wydają się większe, dobrze podkreślone ale jednocześnie nie są mocne. Eat Cake to taki łososiowy róż, bardzo ładny dla osób o cerze z różowym pod-tonem czy o porcelanowej karnacji. Sama szminka jest dość trwała i ma przyjemną kremową konsystencję.

Używam tego produktu od: miesiąca
Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Szminka, której być może używałaby Margot Tenenbaum

Co tu dużo mówić - linia New Nudes (mimo uroczych opakowań) interesowała by mnie tyle co zeszłoroczny śnieg, gdybym nie wyczytała, że jeden z kolorów zainspirowała moja ulubiona Andersonowska bohaterka.
Mowa oczywiście o kolorze Moody Margot ;)
Na pierwszy rzut oka nie robi wielkiego wrażenia - ot taki beżyk. Za to na ustach efekt jest oszałamiający - zimny beżo-róż który wspaniale rozświetla (ale bez żadnego brokaciku) i jakby powiększa usta oraz doskonale pasuje do mojej chłodnej karnacji. Szminka pachnie przyjemnie wanilią (wyczuwam inspirację białą czekoladą ze szminek MAC ;)), trwałość nie jest zła, a opakowanie ładne i praktyczne ( magnes!)

Niestety są też i spore wady. Przede wszystkim usta przed aplikacją muszą być w doskonałym stanie i konieczne jest potraktowanie ich balsamem- lekka konsystencja bynajmniej nie oznacza nawilżenia (a wręcz przeciwnie - szminka wysusza usta), bardzo podkreśla też suche skórki. Aplikacja też nie należy do najłatwiejszych, trzeba się trochę napracować by nie było smug.

Więc ogólnie rzecz biorąc czy warto się z nią zapoznać? Można, bo kolor mimo wszystko jest ciekawy. Czy chętnie używałaby jej Margot T? Tego już nie jestem taka pewna ;)




Używam tego produktu od: kilka tygodni
Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    13
    produktów

    60
    recenzji

    438
    pochwał

    10,00

  2. 2

    50
    produktów

    160
    recenzji

    273
    pochwał

    9,89

  3. 3

    17
    produktów

    28
    recenzji

    422
    pochwał

    8,81

Zobacz cały ranking