Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Synchroline, Synchrorose Intensive (Krem do cery z rumieniem i widocznymi rozszerzonymi naczynkami) (stara wersja)

Synchroline, Synchrorose Intensive (Krem do cery z rumieniem i widocznymi rozszerzonymi naczynkami) (stara wersja)

Średnia ocena użytkowników: 3,1 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 50 ml
Cena 62,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Krem zapobiega rumieniowi i sprawia, że rozszerzone naczynka krwionośne stają się mniej widoczne, może być stosowany przez osoby z trądzikiem różowatym (nie koliduje z Metronidazolem i innymi zalecanymi lekami).
Dzięki zamkniętym w oleosomach i uwalnianym powoli aktywnym składnikom (z których kluczowym jest bioflawonid Silymarin, wspomagany przez witaminę E) krem działa łagodząco, stopniowo odbudowuje odporność skóry, zmniejsza jej nadreaktywność i skłonność do zaczerwienień. Kwas hialuronowy nadaje mu doskonałe właściwości nawilżające.
Synchrorose jest hypoalergiczny, nie zawiera środków konserwujących, substancji zapachowych ani alkoholu, nie powoduje powstawania zaskórników. Jest odpowiedni dla wszystkich rodzajów skóry, ale szczególnie zalecany dla osób o skórze wrażliwej i bardzo wrażliwej.
Sam krem jest delikatny, szybko się wchłania i pozostawia na skórze przyjemne uczucie świeżości. Może być stosowany tylko na zaczerwienione miejsca lub na całą twarz, zarówno w ciągu dnia jak i na noc.
Efekty będą widoczne po, co najmniej, 4-6 tygodniach regularnego smarowania 2 razy dziennie, a najlepszy wynik przyniesie stosowanie całej serii czterech produktów Synchroline: mleczka, toniku, kremu i pianki (S. Preventive Mousse) zawierającej dodatkowo filtry UVA i UVB.
Na rynku amerykańskim występuje pod nazwą Rosacure.

Składniki

Pokaż wszystkie Schowaj

Recenzje 7

Średnia ocena użytkowników: 3,1 /5

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

świetny

Od dawna zmagam sie z cera naczynkową, która nie jest łatwa w pielegnacji poniewaz latem nawet od niewielkiej ilosci promieni słonecznych robię się czerwona jak burak, natomiast zimą wiatr i mróz podrażniają moją skóre. Wcześniej używałam kremu firmy La Roche Posay -Rosaliac , który mnie podrażnił, nie jestem pewna ,ale chyba posiada jakiś alkohol w składze i to sprawiło,że po nałożeniu moja skóra zrobiła się czerwona. Zdecydowałam się spróbować czegoś innego, mianowicie kremu Synchroline Synchrorose teraz już Rosacure Intensive i muszę przyznać,że się nie rozczarowałam bo krem fajne nawilża i łagodzi skórę a dodatkowo zawiera filtry przeciwsłoneczne ,które chronią naczynka. Jeśli chodzi o ten kjrem to ja go używam tylko na dzień, natomiast na noc stosuje Rosacure fast. Polecam

Używam tego produktu od: od 5 miesiecy
Ilość zużytych opakowań: dwa opakowania

3 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

beztłuszczowy krem na naczynka

Po zastosowaniu chyba wszystkich aptecznych kremów na zaczerwienienia i naczynka, postanowiłam poszukać czegoś, co będzie miało lekką konsystencję - bez parafiny!

Ten krem ma niezły skład - brak alkoholi i olejów, stąd polecam osobom z przetłuszczającą się skórą.

Zalety:
- lekka konsystencja, brak parafiny i olejów, sporo wyciągów roślinnych
- łagodzi zaczerwienienia, uspakaja, skóra się nie zapycha, nie buntuje i nie reaguje przetłuszczeniem
- średnio pachnie co uważam za zaletę, bo świadczy to o braku zastosowanych perfum

Wady:
- krem ślizga się, chwilę się wchłania a jego nakładanie nie jest przyjemnością, przez chwilę pozostawia wodnisty film
- nie działa od razu, nie wyrównuje kolorytu, jak niektóre kremy z zielonym pigmentem (np Eucerin fluid na zaczerwienienia)
- mógłby szybciej i mocniej działać na naczynka
- cena 62zł jest dość wysoka


Ogólnie jednak polecam ten krem osobom o skórze naczynkowej, zaczerwienionej, acz tłustej. Na pewno krem uspokoi skórę, która na wszystko reaguje tłuszczem; w dłuższym czasie poprawi jej odporność. Jest to lekki krem dobry na dzień, na noc może mieć za słabe właściwości odżywcze. Nie spowoduje wyprysków, nie podrażni, bo nie ma alkoholu.

Jest to chyba jedyny krem na rynku, który nie ma w składzie parafiny (paraffinum liquidum, mineral oil) ani innych olejków.
Często zdarza się że te same kremy (np SVR) w innych krajach mają beztłuszczową formułę, a w Polsce w składzie jest ta nieszczęsna parafina, która zapycha, tłuści i zapobiega przedostawaniu się dobroczynnych substancji do skóry.

Dziewczyny - patrzcie zawsze na skład zanim kupicie krem.

Używam tego produktu od: 2 tygodni
Ilość zużytych opakowań: pierwsze

3 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

czegoś brakuje

Zacznę od pozytywów:
- lekka konsystencja
- bez zapachu (przynajmniej ja nic nie czuję)
- dobrze sie wchłania pozostawiając delikatny film, który nie przeszkadza w nakładaniu podkładu
- nie zatyka porów a wręcz przeciwnie
- zapobiega powstawaniu naczynek (odkąd go stosuję nic nowego się nie pojawiło)
- nawilża wystarczająco moją mieszaną cerę
minusy:
- nie gasi rumienia w znaczący sposób
- pozostawia rozszerzone pory co po nalożeniu makijażu daje dość mało ciekawy efekt:(
- dziwny kolor (zjełczałego kremu)
Ogólnie kremik poleciła mi dermatolog ale postanowiłam, że teraz wypróbuję inny i mam zamiar kupić RUBORIL, który oczywiście też skomentuję:)

Używam tego produktu od:4 miesięcy
Ilość zużytych opakowań:kończę trzecie

depilacja zalety

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Skuszę się jeszcze raz:)

Polecam gorąco ten krem. Zakupiłam ten krem ok.4 lat temu i muszę przyznać,że przy dłuższym stosowaniu DZIAłA!Naczynka się pomniejszyły, choć stosowałam go tylko na noc.Muszę koniecznie dodać,że rezultaty zobaczyłam po dłuższym stosowaniu ,dopiero po kilku miesiącach.
Zalety:
-jest bardzo wydajny!jedno opakowanie starcza na kilka lat-tak to prawda
-działa tylko,że po kilku miesiącach stoso0wania
Wady:
-stosuje go tylko na noc, bo ma żółtą konsystencję i brudzi


Używam tego produktu od:4 lat
Ilość zużytych opakowań:1

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

nie wart ceny

Zakupilam ten krem, bo zachwycala go moja kolezanka. Niestety u mnie sie on w ogole nie sprawdzil. Mam zaczerwieniona twarz przez caly czas - raz mniej raz bardziej- wrecz burak. Tylko okolice ust, oczu i gorna czesc czoła nie jest zaczerwieniona. Wygladam okropnie. Ciagle szukam odpowiedniego kremu. Ten stosowalam miesiac... nie skonczylam tubki, ale go odstawilam. Uczulil mnie! Teraz twarz mnie strasznie swedzi. Kiedys od czasu do czasu mnie swedziala, a po tym kremie czasem nie moge sie powstrzymac zeby sie nie podrapac. Po zmianie kremu jest troche lepiej. Ale i tak chyba kupie sobie cos przeciwswiądowego.. np krem Balneum Baby mam zamiar wyprobowac. Nie mam popekanych naczynek - jest po prostu czerwona, jeszcze rok temu bylam blada... i czerwienilam sie tylko podczas stresu i wysilku- no i po alkoholu. Do maskowania twarzy polecam krem bielendy z serii kasztanowej- wlasnie teraz go uzywam po tym okropnym General Topics

Używam tego produktu od: miesiąca
Ilość zużytych opakowań 2/3 tubki

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

... szukam dalej ...

No więc kupiłam go łącznie z mleczkiem i tonikiem z tej samej serii, tamte oceniłam już dużo wcześniej, natomiast z kremem się wstrzymywałam, bo chciałam mu dać szansę, ale jednak mnie zawiódł.

Ma ładny, jaby gruszkowy zapach, jest całkiem wydajny, ale na tym zalezy się chyba kończą. Chociaż konsystencja też niczego sobie.

Ściąga skórę tuż po jego nałożeniu, mimo iż mam skórę raczej mieszaną.
Bardzo brzydko się świeci i pod podładem nie wygląda to estetycznie. Zresztą, używam go w tej chwili tylko na noc, bo brakuje filtrów UV, które ma jego brat Preventive.

Największy zawód to jego działanie na naczynka, po nałożeniu owego kremu, który tani nie jest w żadnym wypadku, nie widzę żadnej ale to żadnej różnicy!

Rano skóra jst nadal zaczerwieniona i nie wygląda zbyt dobrze. Lepsze efekty uzyskuję po zwykłym kremie odżywczym na noc, niestety. No coż, zawiódł mnie podobnie jak seria Pharmaceris N.

Juz go nie kupię, stosunek ceny nieadekwatny do jakości.
Cóż, przykro mi, tym bardziej że wydałam na niego sporo kasy, liczyłam na jakieś efekty.

Myślę, że w przypływie głębszej frustracji skuszę się jednak na zabieg zamykania naczynek laserem :)

Używam tego produktu od: 2 miesiące
Ilość zużytych opakowań: pierwsze

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Nie dla mnie

Nie przeczę, że jest to skuteczny specyfik. Ja zaczęłam go używać, kiedy moje naczynka były już ukojone i uodpornione przez kolejne tuby Sensibio Flush, oraz pozostałe kosmetyki z mojego "programu do walki z naczynkami", więc bezpośredniego działania kojącego nie mogę potwierdzić, ale stan naczynek w trakcie zużywania tubki Synchrorose Intensive się nie pogorszył, a pojawiające się tu i ówdzie drobne zaczerwienienia pod nim znikały, zatem - działa.

Sam krem jest dość gęsty, ale jego konsystencja jest lekka i taka ... "napompowana", trochę jak ubita mixerem. ;) Nieźle się wchłania (lepiej niż Sensibio Flush). Ma żółty kolor i słabowyczuwalny zapach, który jednak nieco mnie denerwuje.

Niestety, Synchrorose Intensive nie zostanie moim faworytem - przy tej pozornej lekkości krem wkrótce zaczął mnie paskudnie zapychać (ale to rzecz całkowicie indywidualna), poza tym moje cera wyglądała pod nim po prostu brzydko: rozszerzone pory, niezdrowy, ziemisty kolor. Nawilża też zdecydowanie gorzej od kremów Biodermy. Jest za to wydajny.

Ilość zużytych opakowań: 1. Do kupienia tylko w aptekach.

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    10
    produktów

    372
    recenzji

    2
    pochwał

    10,00

  2. 2

    2
    produktów

    355
    recenzji

    1
    pochwał

    9,49

  3. 3

    13
    produktów

    116
    recenzji

    0
    pochwał

    3,15

Zobacz cały ranking