18.URODZINY Klub Recenzentki Kody rabatowe Konkursy i testy
Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Masaki Matsushima, Matsu EDP

Masaki Matsushima, Matsu EDP

Średnia ocena użytkowników: 2,3 /5

Kategoria
Pojemność 80 ml
Cena 359,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

`Matsu` marki Masaki Matsushima to kwiatowe perfumy dla kobiet, wydane w 2014 roku.

Nuty zapachowe:
nuty głowy: róża, brzoskwinia, różowy pieprz
nuty serca: wisteria, bez, jaśmin gwieździsty, kwiat pomarańczy
nuty bazy: piżmo, drzewo sandałowe, migdał

Cechy produktu

Nuty
kwiatowe
Pojemność
50 - 100ml
Pokaż wszystkie Schowaj

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 3

Średnia ocena użytkowników: 2,3 /5
Trwałość:
Zapach:
Flakon:
Więcej ocen Schowaj

3 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Mam pecha do opakowań.

Nie będę obiektywna, bo moją wielką słabością są konwalie, a pomimo że Matsu nie ma ani jednej nuty konwaliowej, to właśnie tymi kwiatami się zaczyna (dopytywanie sprzedawczyni, czy na pewno nie ma konwalii). Zapach nie jest w moim odczuciu wcale jednowymiarowy i przechodzi w bardzo przyjemną pudrową miękkość z czymś nieco bardziej szorstkim czy też gorzkim, a już na pewno przyjemnie drażniącym (różowy pieprz w łagodnej odsłonie?). Oczywiście przebija się bez lilak, a ponieważ zawsze chciałam mieć coś związanego z "bzem i agrestem", to trochę przepadłam w pierwszym momencie. Pierwsze wrażenie jest trochę takie, jakby Alien stracił nieco swojej ordynarności.

Nie jest to na pewno zapach, za który można zabić, nie będzie też popularnym, być może jest zbyt prosty (japoński minimalizm? Dla mnie to raczej plus, podobnie ma się sprawa z pudełkiem z wytłoczonym symbolem miłorzębu - bardzo pozytywne skojarzenie). Nie sądzę, by był wart swojej ceny. Ale jak ktoś szuka niszy w mainstreamie, to warto sprawdzić, mnie uderzył ten początkowo bardzo "polski" ton, zapach wiosny z kwiatem bzu i konwalii i późniejszy odcień metaliczno-drażniący, bez przesadnej słodyczy. A przecież ogólnie to nie lubię kwiatków.

Niestety padło na mnie, że nabyłam egzemplarz z atomizerem dziwnie przekrzywionym i zacinającym się. Podejrzewam, że geometria flakonu (niezbyt pięknego, to tak przy okazji - rozumiem, że miał nawiązywać do grzechu pierworodnego albo po prostu skorzystać z roboty, którą zrobiło już kiedyś Apple, nie widzę sensu, miłorząb jest super, po co mnożyć byty nad potrzebę) pozostawia to i owo do życzenia i tak oto mam popsute wrażenie całkiem fajnego zapachu w pięknym pudełku. Szkoda.

Używam tego produktu od: miesiąca
Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

No moze byc ale bez zachwytow

Zapach dostalam w probce z Sephory. Sprzedawca z rozpaczy staral sie wypromowac i mnie zachecic, pewnie nie sprzedaje sie dobrze. No coz Masaki nie jest popularny tak jak celebrytki.
\\nAle nie jest az tak brzydko , jak myslalam. Moze byc taki zapaszek na lato, Ja wyczuwam bzy konwalie fioleczki lesne, milo i kwiatowo. Zwlaszcza po chwili. Jest delikatny, ulotny ,nietrwaly jak na edp. Nie meczy, nie narzuca sie´ot bukiecik kwiatkow.
\\n No ale ta cena- to na pewno jest zaporowa. Moze i bym sie skusila , ale nie za takie pieniadze

Używam tego produktu od: 2 tygodni
Ilość zużytych opakowań: 1 probka

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

(JEDNO)KWIATOWA POKRAKA

Dramat jakiś.
Tona sztucznego bzu i nic oprócz niego.
Dałam marne pół gwiazdki ultra bzowemu Sheer Beauty Essence Calvina Kleina, ale teraz powinnam tamtemu bidakowi podnieść ocenę. Był chyba mniej monotematyczny od tej szkarady. I mniej szkaradny...

Chciałabym napisać trochę więcej o Matsu, ale projektant nie stwarza mi warunków ku temu - jestem otumaniona sztucznym kwieciem sztucznego bzu.
Ma tu niby być migdał i jeszcze jakieś cuda - nic z tego.
Sztuczny bez tłamsi wszystko. Jest tylko on i nikt więcej.
Wpycha się do dziurek w nosie, wychodząc oczami i uszami.
Na szczęście zapach jest na tyle płaski, jednoskładnikowy i mdły, że nie dał rady przemaszerować po moich zwojach mózgowych. Nie zapadł niczym w moją pamięć, nie zagościł w moich emocjach.
Zapach jest płaski jak kartka papieru, więc przefrunął sobie bezszelestnie pomiędzy moimi zmysłami, nie budząc ich ze spokojnego snu.
Na szczęście przefrunął nie tylko cicho, ale i szybko - jak większość zapachów Masaki, również i ten nie jest długodystansowcem.
Nie trwa godzinami i nie pokazuje swoich kolejnych odsłon - również dlatego, że ich po prostu nie ma.

Dla mnie ten zapach jest bliźniaczo podobny do Snowing Rose od tegoż Masaki.
Tam również byłam zatrwożona próbą odtworzenia wyłącznie jednego kwiatu, który pozornie ładny, po godzinie przyprawiał o mdłości i rozpacz.
Nie przemawia do mnie idea perfum pachnących niemal wyłącznie jednym składnikiem. Mój mózg dusi się w takich kompozycjach jak Syberian Husky w 18-metrowej kawalerce na 10 piętrze w blokowisku na Bemowie. Piszę to tym bardziej z żalem, bo nadal pamiętam smutne oczy tego psa, którego pewien kretyn kupił sobie, żeby zaimponować sąsiadom. Pies uciekł i wpadł pod samochód.
Nie da się trzymać psa w warunkach "nie psich".
Nie da się pachnieć bzem "nie z krzaka".
Tak to wszystko natura stworzyła i tyle.

Używam tego produktu od: testy
Ilość zużytych opakowań: testy

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    1
    produktów

    40
    recenzji

    406
    pochwał

    10,00

  2. 2

    24
    produktów

    108
    recenzji

    281
    pochwał

    9,63

  3. 3

    28
    produktów

    74
    recenzji

    297
    pochwał

    8,90

Zobacz cały ranking