18.URODZINY Klub Recenzentki Kody rabatowe Konkursy i testy
Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Vis Plantis, Helix Vital Care, Balsam nawilżający z filtratem ze śluzu ślimaka

Vis Plantis, Helix Vital Care, Balsam nawilżający z filtratem ze śluzu ślimaka

Średnia ocena użytkowników: 4 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 500 ml
Cena 15,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Balsam nawilżający Vis Plantis Helix Vital Care firmy Elfa na bazie filtratu ze śluzu ślimaka Helix Aspersa. Zapewnia ukojenie skóry suchej, szorstkiej, łuszczącej się, wrażliwej, pozbawionej miękkości i elastyczności. Pobudza syntezę kolagenu i elastyny, poprawia gęstość skóry. Zawiera: pantenol, Hial-Na, ekstrakt z zielonej herbaty, masło shea, glicerynę, olej makadamia, witaminę E i kompozycję zapachową bez alergenów. Filtrat ze śluzu ślimaka: Pomaga szybko naprawić uszkodzenia skóry. Przy pozyskiwaniu filtratu o nazwie Poly-Helixan nie ginie żaden ślimak. Stosuje się metody nieprzynoszące ślimakom cierpienia.
0% parabenów, barwników, PEG.

Recenzje 17

Średnia ocena użytkowników: 4 /5
Wydajność:
Zgodność z opisem producenta:
Stosunek jakości do ceny:
Opakowanie:
Zapach:
Więcej ocen Schowaj

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Bardzo dobry

Balsam ma dużą pojemność (500 ml) przez co jest wydajny. Na dodatek faktycznie daje efekt nawilżenia i ukojenia suchej skóry. Jego lekka konsystencja sprawia, że balsam bardzo szybko się wchłania, nie lepi się, a sprawia że skóra jest przyjemnie gładka i nawilżona. Pompka również jest na plus, ponieważ dzięki niej aplikacja produktu jest o wiele przyjemniejsza.

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Jedyny ślimak od którego nie mam ciarek na plecach

Uważam, że kosmetyki Vis Plantis są dość dobrej jakości jednak do specjalnych rewelacji kosmetycznych nie należą.
Na kosmetyki tej firmy natknęłam się w Drogerii Natura i szczególnie zainteresował mnie nawilżający balsam do ciała.
Długo przekonywałam się do jego zakupu.

W zasadzie wszystko by się tu zgadzało i normalnie dawno kupiłabym taki kosmetyk, który mnie zaciekawił.
Odrzucała mnie od niego natomiast jedna rzecz ale jakże znacząca a mianowicie ten filtrat ze śluzu ślimaka który w tym produkcie się znajduje.
Ja od dziecka nie cierpię ślimoli - gdy widzę te oślizłe typki natychmiast przechodzą mnie ciarki. Nie żebym się ich bała, ale po prostu są według mnie obrzydliwe i wolę trzymać się od nich z daleka.

Wiem, że kosmetyki ze śluzu ślimaka są nieocenione w kosmetyce i ludzie są w stanie płacić za nie jak za złoto ale ja jakoś nie potrafiłam sobie wyobrazić posmarowania ciała czymś co po części pochodzi od tych oślizłych brzydactw.
No ale przemogłam się - stwierdziłam że raz kozie śmierć i zakupiłam owy balsam w bardzo niskiej cenie.
Dałam za niego coś ok. 11 zł - więc wiedziałam że w razie gdy musiałabym się z nim szybko rozstać nie będę po nim rozpaczać.
Ku mojemu wielkiemu zdziwieniu okazało się że kosmetyk z niego całkiem przyzwoity - fajnie się wchłania i ma dość bogaty ciekawy skład - nie tylko ten filtrat.
Chociaż przy pierwszych aplikacjach nie mogłam się wyzbyć tego uczucia że smaruję się wydzieliną ślimaka.
Później mój mózg się przyzwyczaił a skóra jak się okazało bardzo dobrze ten balsamik przyjęła.
Nie jest to może jakiś super pielęgnacyjny hit ale fajnie nawilża, nie zostawia nieprzyjemnej warstwy i nieco wygładza skórę.
To taki dość przyjemny kosmetyk do codziennej podstawowej pielęgnacji ale raczej nic ponad to.

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: 2 tygodnie

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Rozczarowanie

Ostatnio wszędzie moda na ślimaka i aloes :-) O ślimaku piszą, że może zdziałać cuda ze skórą, więc kiedy zobaczyłam w.drogerii ten balsam musiałam go kupić. Liczyłam zwłaszcza na to, że pomoże mi uporać się z nawracającym zapaleniem mieszków na nogach.
Balsam ma świetne opakowanie - butelka z pompką jest bardzo wygodna. Zapach dziwny, ale w sumie mi nie przeszkadza. Co do konsystencji to spodziewałam się, iż będzie gęstszy, a on nie dość że jest rzadki to jeszcze wolno się wchłania... serio, smaruje i smaruje a mam wrażenie, że tylko rozcieram go po skórze. Kiedy w końcu skóra go "wciągnie" okazuje się, że raczej nie jest zbyt treściwy, bo nie czuć tego odżywienia. Tak że.nakładam go na 2 czasami 3 razy... W dwa tygodnie poszło mi pół butelki, a smaruje tylko raz dziennie, wieczorem. Dodatkowo, żeby podbić.jego działanie co drugi dzień dodaje do niego kilka kropel ulubionego oleju. Dzięki temu na drugi dzień skóra jest nawilżona, miękka i gładka.
Sam balsam daje mizerne efekty. Może i skóra jest gładka Ale to pewnie zasługa parafiny. Za słabo nawilża i w ogóle nie łagodzi podrażnień. Niestety, nie polecam i sama już nie kupię.

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Dla mnie średni, ale ma dużo plusów

Już dawno miałam ochotę na jakiś kosmetyków tej marki. Balsam wybrałam ze względu na zieloną herbatę w składzie, którą uwielbiam w kosmetykach.

Mimo że sam produkt oceniam jako średni, ma wiele plusów:

Vis Plantis to polska marka, a te staram się wspierać ☺
Produkt ma bardzo dobry skład: zielona herbata, ekstrakt ze śluzu ślimaka, pantenol, olej makadania, witamina E. Nie zawiera PEG, parabenów i barwników.

Piękny zapach, jeśli ktoś lubi zieloną herbatę w kosmetykach, to z pewnością mu się spodoba. Tutaj czuć ją mocno i wyraźnie. Choć nie utrzymuje się długo na skórze, jest to charakterystyczny zapach i niektórych z pewnością będzie drażnił. Jeśli ktoś nie lubi zielonej herbaty, odradzam zakup.

Konsystencja jest bardzo lekka ale kremowa. Dobrze się może sprawdzić na ciepłe, letnie dni. Łatwo i przyjemnie się rozprowadza, wchłania się umiarkowanie szybko.

Opakowanie minimalistyczne, ale z wygodną pompką. To dla mnie duża zaleta, ponieważ bardzo ułatwia codzienne stosowanie. Butelka jest z miękkiego plastiku więc rozcięcie jej w celu wydobycia produktu, którego pompka nie jest w stanie wyciągnąć nie jest problemem.

Produkt ostatecznie oceniam jako średni, ponieważ mimo dobrego składu, dla mnie jest to tylko lekki produkt nawilżający, dla osób które nie mają większych problemów z suchością skóry. Ot taki prewencyjny balsamik nadający ładny zapach. U mnie skóra jest lekko sucha, szczególnie latem po słońcu, balsam zupełnie nie radzi sobie z suchością i łuszczącą się skórą. Jego konsystencja jest też dla mnie za lekka. Szybko się wchłania, ale mam wrażenie że w ogóle nie działa. Musiałabym nakładać kilka warstw żeby poczuć jakieś nawilżenie.

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

taki sobie

Lekki, lejący, wodnisty balsam, który znikomo nawilża skórę. Przy mojej suchej skórze niestety nie daje rady. Zapach jest bardzo ziołowo- uciążliwy. Kiedy się nim posmarowałam mąż zapytał- co tak śmierdzi? :D Więc odradzam bo nie jest przyjemny w użytkowaniu- ani skuteczny, ani nie pachnie dobrze... Są fajniejsze balsamy :)

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

gdyby nie ten zapach

Skład: Aqua, Paraffinum Liquidum, Glycerin, Butyrospermum Parkii Butter, Cetearyl Alcohol, Ceteareth -20, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Ethylhexyl Stearate, Snail Secretion Filtrate, Sodium Hyaluronate, Tocopheryl Acetate, Panthenol, Camellia Sinensis Leaf Extract, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Dimethicone, Parfum, Phenoxyethanol, Triethanolamine, Disodium EDTA, Caprylyl Glycol, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Geraniol, Hexyl Cinnamal, Limonene, Linalool.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: jedno opakowanie

Godny polecenia

Balsam zamknięty jest w wygodnym opakowaniu z pompką. Pompka działa bez zarzutów, nie zacina się. Konsystencja jest rzadka, ale nie taka bardzo lejąca. Szybko się wchłania, nie pozostawiając tłustej, lepkiej warstwy. Zapach delikatnie ziołowy. Skóra po użyciu jest dobrze nawilżona, zadbana nawet następnego dnia. Wszelkie podrażnienia, zadrapania szybciej się goją, Nie uczula, nie podrażnia. Jeden z lepszych balsamów w tej cenie. Przy codziennym stosowaniu na całe ciało nie jest jakoś bardzo wydajny, ale na miesiąc spokojnie wystarcza. Godny polecenia tym bardziej, że ma też naturalny skład. Zużyłam opakowanie kupię jeszcze nie raz. Teraz testuję wersję odmładzającą.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Godny polecenia

Produkt ma dość rzadką konsystencję czego nie lubię w balsamach ale za to bardzo szybko się wchłania.Ma ładny ziołowy zapach pewnie ze względu na zieloną herbatę. Bardzo dobrze nawilża skórę i to nie zostawiając lepkiej warstwy na skórze. Absolutnie nie podrażnia skóry, stosuje go po depilacji od razu i skóra nóg nie piecze ani nie wyskakują krostki. Skóra jest po prostu mięciutka i odżywiona.Opakowanie z pompką to mega wygoda, na dodatek nie zacina się wszystko działa sprawnie.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Nawilżające cudo

Jeśli chodzi o codzienne balsamowanie ciała po kąpieli to jestem tutaj bardzo regularna i tylko czasami zdarzy mi się nie chęć by nasmarować swoje ciało balsamem ,czy też masłem. Dlatego też z większości balsamów do ciała jestem zadowolona ponieważ moja skóra ciała nie jest problematyczna chociaż zdarzają się okresy kiedy to jest bardziej podatna na podrażnienia niż zazwyczaj.

Stosując balsam nawilżający z filtratem śluzu ślimaka po raz pierwszy uświadomiłam sobie, że jednak działanie balsamów nawilżających można podzielić na kategorię bo nawet przy nie wymagającej skórze ciała da się zauważyć owe różnice pomiędzy mazidłami.



Zacznę od działania dogłębnego czyli nawilżenie skóry nie pozostaje tylko w warstwie rogowej, a wchodzi w głębsze warstwy naskórka przez co ciało jest gładkie, miękkie i nawilżone już od pierwszej aplikacji balsamu, który działa dogłębnie przenikając do naskórka utrzymując nawilżenie i dobry poziom wody przez co skóra jest widocznie nawilżona i spokojnie w trakcie stosowania balsamu z filtratem ze śluzu ślimaka z dnia na dzień da się zauważyć zmianę w wyglądzie skóry. Myślę, że spokojnie pod specjalistyczną aparaturą po stosowaniu balsamu wyszła by poprawa w nawilżeniu skóry; wiecie o co mi chodzi?? Czasami w aptekach, czy drogeriach do skóry twarzy przykładają takie paletki mm zapomniałam jak to się specjalistycznie zwie ale to własnie one określają poziom nawilżenia skóry oraz ilość przebarwień itp.



Zatem stosując balsam Vis Plantis możemy być pewne, że nasza skóra będzie nawilżona w 100% , a dodatkowo wszelakie podrażnienia, suche miejsca, czy też dyskomfort skórny znikają w zapomnienie nawet po odstawieniu butelki :D

Musze się przyznać iż posmutniałam, gdy to właśnie moja 400 ml buteleczka z balsamem się skończyła bo bardzo ale to bardzo polubiłam się z tym kosmetykiem i chyba jako posiadaczka braków aktualnie w balsamach chyba się zaopatrzę w taki kolejny już od razu bo takiego działania jestem pazerna non stop. Tym bardziej, że idzie zima, mamy okres grzewczy i skóra lubi się przesuszać.

Balsam znajduje się w białej, plastikowej butelce, która posiada dozownik, a zatem jest to już prawie, że standardowe opakowanie. Dozownik przekręcamy w lewo lub w prawo by móc po jego naciśnięciu wydobyć kremowy balsam. Dozownik działa bez zarzutów chociaż przy ostatnim wydobyciu kosmetyku odkręciłam korek by móc jeszcze ze ścianek balsam wykorzystać.

Konsystencja jest delikatna i kremowa białego koloru bardzo łatwo rozprowadza się po ciele nie pozostawiając żadnych plam, czy też smug. Balsam dość szybko wchłania się w skórę ciała pozostawiając delikatną oraz ochronną mgiełkę, która daje efekt naturalnego blasku na skórze przy tym i nasze ciało pachnie delikatnie i naturalnie tak swojsko po prostu bez żadnych dodatków zapachowych, a więc bardzo neutralnie.

5 /5 HIT!

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Naturalny skład, świeżo-tymiankowy zapach, lekka konsystencja, bez parabenów

Pachnie lekko tymiankiem. Balsam mnie zaskoczył - działaniem i składem, ponieważ nie spodziewałam się tak wiele od produktu w tak niskiej cenie. Lekka konsystencja, dobrze nawilża.

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Warto wypróbować

Balsam świetnie nawilża suchą skórę i fantastycznie koi ją po opalaniu. Uratował mi mocno opalone plecy i ominęło mnie nieprzyjemne pieczenie i swędzenie, które wręcz uniemożliwiałoby spokojny sen. Po użyciu skóra jest miękka, gładka i przyjemna w dotyku.
Wchłania się odpowiednio szybko, bo ani nie ekspresowo (nie lubię tego, mam wówczas wrażenie, że w ogóle nie użyłam balsamu) ani nie przesadnie długo. Niezwykle ważne, że w obecne ciepłe noce nie obserwuję żadnego dyskomfortu po nałożeniu balsamu - żadnego spływania ani klejenia.
Czy pachnie elegancko? Raczej nie. Nie odbieram tak tego zapachu, jest dosyć słodki z jednoczesną delikatną cytrusowo-ziołową nutą. Czasami mi się podoba, a są dni, kiedy coś mnie w nim drażni.

Jeśli chodzi o skład, to zapewne wiele z Was skreśli balsam ze względu na obecność parafiny. Mnie ona nie robi nic złego (a przynajmniej tego nie widzę), więc mi nie przeszkadza. Zdecydowanie cieszy mnie moje ukochane masło shea w czołówce listy składników.

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: tydzień

Wykorzystała: kilka próbek

Dobry slimaczek

BArdzo ładny zapach. Produkt jest gesty, a podczas rozsmarowywania na skórze zachowuje sie jak rzadkie mleczko. Swietnie sie wszedzie rozprowadza i wsmarowuje. Oszalałam na punkcie delikatnego zapachu. Produkt jest wydajny, dobrze nawilza. Pozostawia na skórze lepki film. Z wchłanianiem troszke gorzej. Chodzić musiałam z świecącymi nogami i rekami. Czy wspominalam juz o cudownym slodkim zapachu? :D Nie? :D Zapach jest wielkim plusem.

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    0
    produktów

    57
    recenzji

    415
    pochwał

    10,00

  2. 2

    73
    produktów

    127
    recenzji

    249
    pochwał

    9,15

  3. 3

    34
    produktów

    123
    recenzji

    233
    pochwał

    8,51

Zobacz cały ranking