18.URODZINY Klub Recenzentki Kody rabatowe Konkursy i testy
Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Sally Hansen, Cuticle Eraser + Balm (Balsam do skórek)

Sally Hansen, Cuticle Eraser + Balm (Balsam do skórek)

Średnia ocena użytkowników: 1,9 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 8 g
Cena 15,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Sally Hansen Cuticle Eraser + Balm zapewnia natychmiastowy efekt zdrowszych, piękniejszych i gładszych skórek. Przetestowana w salonach 2-w-1 formuła z białą herbatą i ogórkiem delikatnie i szybko usuwa oraz złuszcza uparte, przerośnięte skórki, pozostawiając skórę głęboko nawilżoną.

Recenzje 10

Średnia ocena użytkowników: 1,9 /5
Wydajność:
Zgodność z opisem producenta:
Stosunek jakości do ceny:
Opakowanie:
Zapach:
Więcej ocen Schowaj

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

średni

Produkt kupiłam na promocji za połowę ceny i jestem zadowolona, że nie zapłaciłam za niego pełnej kwoty. Kupiłam go z uwagi na problem z suchymi skórkami. Niestety nie takich efektów oczekiwałam. Balsam jest dość tłustawy i lepki, długo się wchłania. Skórki nie są dostatecznie nawilżone. Wygląd niestety nie nadrobi tego, że produkt nie spełnia swojej podstawowej funkcji. Poza tym jest drogi.

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Średniak

Mam swojego faworyta z tej marki do pielęgnacji suchych skórek, który jest bardzo dobrym produktem ale ciężko dostępnym w Polsce. Ten kupiłam, ponieważ chciałam sprawdzić czy okaże się równie dobry, tym bardziej że da się go kupić w polskiej drogerii stacjonarnie.
Niestety produkt jest marnej jakości mimo że prezentuje się całkiem fajnie. Zupełnie nie spełnia swojego zadania.
Konsystencja jest masełkowata, niestety dość lepka. W opakowaniu mamy produkt dwukolorowy, po nabraniu na palec jest zielonkawy więc osiada na skórkach w widoczny sposób, i co tu dużo mówić wygląda trochę jak glut z nosa. Preparat się słabo wchłania i pozostawiony do wchłonięcia lubi zasychać wokół paznokcia tworząc nieestetyczną pudrową warstwę.
Można by to jakoś przeżyć nakładając preparat na noc, ale tutaj też jest słabo, ponieważ efekt jest żaden.
Zużyłam całe opakowanie, trochę mi to zajęło, preparat jest wydajny ale efekty są mizerne.
Jak dla mnie to ładnie wyglądający zupełnie bezużyteczny gadżet.
Zapach jest praktycznie niewyczuwalny. Opakowanie jest ok, wytrzymały plastik, który nie pęka, dobrze się zakręca.
Nie polecam

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Jedynie zapach.

Fikuśna, biało- pistacjowa spirala tak mnie zahipnotyzowałą, że kupiłam ten produkt, nie zastanawiając się nad tym czy mi on potrzebny, czy nie.

Kosmetyk przeznaczony jest do suchych skórek przy-paznokciowych i w mojej opinii absolutnie nie daje sobie rady, nawet ze skórkami, które nie wymagają większego odżywienia.

Jego konsystencja jest dość specyficzna, mało przyjemna.
Niczym mażąca się, klejąca wazelina.
Kosmetyk osiada na skórkach i trudno go zmyć, dlatego najlepiej używać go tylko przed snem, lub w dni wolne.

Posiada biało- zielony kolor, w zależności od tego, jak zmieszamy proporcje mazi, uzyskamy taki odcień skórek. Nie wygląda to zbyt estetycznie.

Jedynie zapach ratuje sytuację.
Świeży, ogórkowo- melonowy.

No ale... to przecież nie perfumy.

+ zapach
+ estetyczne opakowanie, kuszący wygląd

- w żaden sposób nie spełnia obietnic producenta
- barwi skórki na zielonkawy kolor
- nie działa: nie nawilża, nie odżywia, nie pielęgnuje, nie regeneruje
- klei się, przyciąga brud
- nie wchłania się
- drogi

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Zbyt drogi za średnią jakość

Po wcześniejszych w większości pozytywnych doświadczeniach z Sally Hansen zdecydowałam się na zakup balsamu do skórek.
Moje skórki lubią się zadzierać i często są przesuszone za sprawą pracy, w której mam kontakt z towarem, a co za tym idzie z kurzem. Szukałam produktu, który doprowadzi je do ładu.

Jeśli chodzi o cenę, ja za niego dałam około pięciu złotych, gdyż zakupiłam go na wyprzedaży w drogerii. Myślę że cena wyjściowa jest zbyt wysoka jak na taki produkt.
Przechodząc do cech wizualnych: opakowanie ładne i bardzo solidne. Mi szczególnie przypadł do gustu biało zielony ślimaczek, w który ułożony jest balsam, co wygląda bardzo uroczo ;)
Zapach prosto z opakowania jest bardzo delikatny, przyjemny ogorkowy. Po wmasowaniu niewielkiej ilości na skórę jest on niewyczuwalny.
Konsystencja produktu jest bardzo, bardzo gęsta. Jest on bardzo wydajny i niewiele potrzeba aby pokryć skórki odpowiednią ilością. Jeśli wchodzi o wchłanianie to jest bardzo niskie, zatem balsam nie nadaje się np. do użycia przed wyjściem na dwór, gdyż albo wytrzemy go o ubrania, albo wokół wału poprzykleja nam sie każdy paproszek, kurz czy piach. Ja zatem preferuje wsmarować go gdy już położę się do łóżka i mam świadomość że nic nie muszę robić ;)
Przejdźmy do działania. Przy codziennym stosowaniu skórki przestały się zadzierać, poprawiło się ich nawilżenie, znikły suche fragmenty. Ogólnie wizualnie wyglądają dużo lepiej. Jednak gdy chociaż na dwa dni odstawie produkt, już skórki wracają do poprzedniego stanu (nawet gdy aktualnie nie jestem w pracy). Efekt zatem jest krótkotrwały.
Podsumowując uważam że jest to niezły produkt, jednak nie na tyle abym wróciła do niego w przyszłości. Myślę że za tę cenę można upolować cos znacznie lepszego i o dłuższym efekcie działania.

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: jedno opakowanie

Porażka

Balsam jest gęsty, tłusty i pachnie lekko ogórkami. Wcierany w skórki nie wchłania się, tylko brudzi okolice paznokci na jasnozielono, co wygląda mało estetycznie, a dodatkowo jego resztki przyciągają brud. Balsam nie nawilża, nie wygladza skórek. Nie poprawia ich stanu, nie likwiduje zadziorków. Nie robi kompletnie nic. Totalna porażka. Nie polecam.

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Nie wcierać tylko wklepywać

Jestem zadowolona z tego produktu, używam Jak powyżej. Zajmuje to trochę czasu ale z reguły robię to wieczorem - oglądając tv. Paznokcie po tym zabiegu są jakby wypełnione (gładsze). Po jakimś czasie ładnie błyszczą. Nie wiem czy kupię jeszcze raz, bo balsam jest bardzo wydajny, a ja lubię zmieniać kosmetyki.

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

0 efektów

Tępa konsystencja, produkt trudno rozsmarować. W ogóle się nie wchłania, tylko zostaje przy skórkach i kumuluje wszelkie paprochy. Skórki jak były twarde, tak są twarde

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Totalna pomyłka.

Na poczatku wydawało mi się, że można z tego balsamu coś wycisnąć. Niestety, im dalej w las, tym gorzej...
Po pierwsze - jego konsystencja, kleistość i znikoma wchłanialność jest odrzucająca. Jeśli nie lubicie uczucia grubszej warstwy kremu na skórze, tego też nie polubicice. Palce pokryte tym balsamem są tłusto-klejące, do tego po zmyciu (no bo co z tym zrobić?) skórki są w takim samym stanie, jak przed zabiegiem.
Po drugie - zapach. Ten glutek pachnie lekko ogórkowo, lekko kremowo i na dłuższą metę bardzo męcząco. Trochę jak jakiś stary, nieco zjełczały kosmetyk - a jest świeży, na pewno.
Po trzecie - szkoda na niego czasu. Dużo lepiej działa wsmarowany w skórki olejek, który akurat macie pod ręką czy zwykła oliwka.
Jak lubię kosmetyki około=paznokciowe Sally Hansen, tak tego nie jestem w stanie zużyć.

Używam tego produktu od: staram się używać od kilku miesięcy...
Ilość zużytych opakowań: pierwsze w połowie, wyląduje w śmietniku!

2 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Niespełnione obietnice

Produkt kupiłam nieco taniej niż cena regularna na jednej z internetowych drogerii. Przyznam szczerze. że troszkę się zawiodłam na działaniu, bo producent obiecuje zmiękczenie i usunięcie nawet opornych skórek czego niestety mimo długotrwałego (nawet codziennego) stosowania nie doświadczyłam. Plastikowy słoiczek jest dość wygodny, solidny, nie odkręca się sam, dobrze sprawuje się przy przewożeniu w kosmetyczce. Muszę pochwalić SH za zapach, bardzo ciekawy, coś jakby pasta do zębów ale nie do końca :D
Podsumowując
+ opakowanie
+ zapach
+ jakieś tam nawilżenie
+ korzystna wydajność
- skórki jak są tak były
- nie zauważyłam żadnego złuszczania ani innych cudów
- mnóstwo produktu zostaje na palcach
- skóra wokół paznokci niemiłosiernie i bardzo długo klei się po zaaplikowaniu produktu
- praktycznie się nie wchłania

Używam tego produktu od: 3 miesiące
Ilość zużytych opakowań: w trakcie 1

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

nie jestem nim zachwycona

Nie do końca jestem przekonana co do tego produktu. Właściwie ten balsam ma pomóc usunąć skórki poprzez ich zmiękczanie i nawilżanie. Niestety nie zauważyłam takiego efektu, a stosuję ten balsam już dość długo. Jest on zamknięty w małym "słoiczku" co utrudnia otwieranie i zamykanie go gdy już posmarujemy sobie skórki. Balsam ma bowiem okropnie tłustą konsystencję, składa się z dwóch "faz", które wymieszane ze sobą mają pełnię właściwości pielęgnujących. Kremik okropnie się wchłania i pozostawia tłusty film na paznokciach, przez co jego stosowanie jest uciążliwe. Nie pomaga w usuwaniu skórek tak dobrze jak żel Sally Hansen. Traktuję go bardziej jako gadżet i ewentualnie delikatny nawilżacz ale tylko wtedy gdy mam sporo czasu na manicure. Bardzo dużym plusem jest wydajność, nie trzeba dużo preparatu by poryć nim skórki. Mam go już bardzo długo a ubytek jest naprawdę minimalny.
Nie jest to jednak preparat niezbędny przy pielęgnacji paznokci dlatego już do niego nie wrócę.

Używam tego produktu od: ponad rok
Ilość zużytych opakowań: jedno opakowanie

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    13
    produktów

    60
    recenzji

    431
    pochwał

    10,00

  2. 2

    49
    produktów

    147
    recenzji

    271
    pochwał

    9,61

  3. 3

    17
    produktów

    28
    recenzji

    414
    pochwał

    8,78

Zobacz cały ranking