Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Teint Parfait - Oil Free (Baza pod makijaż)

Teint Parfait - Oil Free (Baza pod makijaż)

Średnia ocena użytkowników: 3,5 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 30 ml
Cena 30,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Baza pod makijaż dostępna w sześciu odcieniach. W zależności od odcienia spełnia różne zadania:

- nr 1 (kolor liliowy) i nr 4 (brzoskwiniowy) mają wyrównać koloryt cery i ją rozjaśnić,

- nr 2 (różowy) i nr 3 (cielisty) zawierają błyszczące drobinki i sprawdzają się jako rozświetlacze,

- nr 5 (beż) i nr 6 (złocisty brąz) służą jako bazy brązujące i do modelowania twarzy. Elegancka tubka.

Składniki

Pokaż wszystkie Schowaj

Recenzje 15

Średnia ocena użytkowników: 3,5 /5

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Pięknie wygładza

Używam odcienia 5. Kupiłam tą bazę pod wpływem prób jakie wykonałam kilkakrotnie podczas wizyt w perfumeriach. Na podstawie tych prób przekonała mnie do siebie.Nie kryje specjalnie, ale wspaniale wygładza skórę.Doskonale stapia sie z odcieniem skóry delikatnie ją brazujac.Cera wygląda naprawdę świeżo, na wypoczętą i nawilżoną.Zapach przyjemny, konsystencja gęsta.W związku z tym, że jest beztłuszczowa delikatnie matuje, no i świetnie się rozsmarowuje-ma dobry poślizg.Przy mało treściwym kremie moze faktycznie podkreślać suche skórki, jednak ja zawsze zabezpieczam ten efekt poprzez odpowiednio dobrany krem.
Nie wyobrażam sobie,aby psuć efekt wygładzenia jaki serwuje mi ta baza poprzez pokrycie jej jakimkolwiek płynnym podkładem. Dlatego też używam jej jeżeli moja cera nie potrzebuje jakiegoś specjalnego krycia. Następnie wykańczam makijaż pudrem w kamieniu Dior Bronze Collagen Activ.To połączenie zawsze daje efekt Photoshopa. Polecam.

Używam tego produktu od: kilku tygodni
Ilość zużytych opakowań: jedno pełnowymiarowe

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

To nie to

Mam bazę cielistą nr 3.
Kupiłam ją, bo zależało mi na dyskretnym rozświetleniu.
Baza ma drobinki i ładny kolor, jednak trudno je dostrzec w świetle dziennym. Jeśli więc poprawia koloryt to bardzo nieznacznie. Nie dodaje też cerze blasku - a na migotaniu mi najbardziej zależało.

Główną wadą jest to, że niestety trochę wysusza cerę oraz podkreśla niemiłosiernie skórki, ponieważ zbiera się we wszelkich załamaniach skóry.
Wadą jest również to, że waży się z każdym podkładem który chciałabym na nią położyć.
Radzę sobie z tym w ten sposób, że nakładam bazę kilka minut po nałożeniu podkładu i to TYLKO NA KOŚCI POLICZKOWE oraz POD OCZY.
Robię to żeby ją zużyć, niż w celu jakiegoś szczególnego rozświetlenia twarzy.
Myślę, że YSL miał dobry pomysł, choć nad wykonaniem powinien jeszcze popracować.
Po tym doświadczeniu raczej nie sięgnę po inne kolory z tej serii.

Używam tego produktu od: 4 miesięcy
Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego

5 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Rozjaśnia podkład

Mam odcień liliowy, numer 1. Kupiłam go po długim polowaniu na Allegro, zachęciły mnie do niego pozytywne opinie bladolicych Wizażanek, które używają go do mieszania ze zbyt ciemny podkładem w celu jego rozjaśnienia. Nadaje się do tego doskonale, tak samo jak podkład Armani kolor 0 Porcelain/Alabaster. Niweluje szarość i zmęczenie skóry, rozjaśnia, rozświetla, dodaje życia szarej skórze. Zamknięcie bazy w tubce jest dobrym, higienicznym rozwiązaniem, z tym że wolałabym szerszą tubkę, ponieważ ta jest zbyt wąska, przez co niestabilna w pozycji stojącej. Aplikuję jedną kropkę bazy i kroplę większą lub taką samą podkładu, rozsmarowuję na opuszkach palców i nakładam, wklepując na twarz.
Makijaż przypruszam pudrem sypkim i tak wykonany makijaż przetrwa kilka godzin.
Dobry kosmetyk dla bladolicych, które nie mogą dobrać sobie wystarczająco jasnego podkładu na rynku. Dla mnie wystarczająco jasnym jest Diorskin Sculpt 010, ale czasem i jego również mieszam z bazą YSL.
Baza jest droga, ale wydajna.

Używam tego produktu od: kilka miesięcy
Ilość zużytych opakowań: 1

depilacja jak się przygotować

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

ideał dla chłodnych bladolic

Mam bazę liliową (nr 1) i już niektórzy twierdzą, że YSL powinno mi płacić za jej reklamowanie :-p
Używam jej za każdym razem kiedy chcę się umalować podkładem. Niestety wszystkie są za ciemne, więc mieszam je z bazą. Cała mieszanka staje się jaśniejsza, chłodniejsza, ma lżejszą konsystencję, często o wiele lepiej się rozprowadza na skórze, całość wygląda bardzo naturalnie i trzyma się bardzo długo. Z tą bazą makijaż jest nie do zdarcia.
Używanie jej samej na twarz może się skończyć wyglądem topielicy, ale tylko jeśli przesadzimy z ilością, inaczej może po prostu nieco rozjaśnić i zmatowić skórę.
Jeżeli ktoś ma bardzo suchą skórę radzę uważać i stosować pod nią bardzo nawilżający krem. Ewentualnie jakiś półtłusty - na mojej suchej skórze się to sprawdza.
Ewentualne przesuszenie jest jedyną wadą. Mimo to wymieszany z nią podkład nie jest w stanie podkreślić suchych skórek.
Jest lekka, więc nigdy mnie nie zapchała, dzięki temu zapychające podkłady też nie :)
Paskudnie brudzący wymieszany z nią podkład o wiele mniej brudzi ubranie.
Jest niesamowicie wydajna.
Ja mam 2 tubki jednocześnie, ponieważ pół tygodnia spędzam w 1 mieście, pół w innym i pewnie zapominałabym ją ze sobą wozić co chwilę. Do tej pory obie mają ubytek 1/4, może 1/3 tubki, bo używa się jej na raz naprawdę niewiele.

Używam tego produktu od: zdaje się, że od 1,5 roku
Ilość zużytych opakowań: w trakcie dwóch (nie drugiego)

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Tylko pod oczy..

Mam odcień najjaśniejszy i rzeczywiście doskonale rozświetla cienie pod oczami. Po nałozeniu na twarz nie tyle rozświetla co rozjaśnia - cera jest o 2 tony jaśniejsza, i tyle. Zastosowana razem z Teint de Jour (tez YSL) waży się :( Ładnie pachnie. Nie radze nakladac na suchą cerę, dość dobrze matuje.

Używam tego produktu od: 2 mcy
Ilość zużytych opakowań: 0

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Mogę polecić :)

Posiadam nr 5 i jestem w sumie zadowolona, bo dobrze spełnia swoje zadania.
Podoba mi sie lekka, beztłuszczowa konsystencja, która sprawia, ze baza bardzo dobrze sie rozprowadza i lekko matowi cerę, ładnie wygładza, ujednolica koloryt i przedłuża trwałość makijażu. O te zalety głównie mi chodziło przy zakupie bazy.
Jeśli chodzi o rozświetlenie, to zawiera bardzo delikatne złote drobinki, które giną po nałożeniu podkładu.
Jest bardzo wydajna, nie używam jej codziennie, ale stosunkowo często i wciąż mam ok 1/4 tubki.

Używam tego produktu od:pół roku
Ilość zużytych opakowań:1

Używam tego produktu od:pół roku
Ilość zużytych opakowań:1

3 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

baza trzygwiazdkowa

Tytułem wstępu: mam cerę bardzo jasną i taka właściwie pozostaje przez cały rok, do tego jest nadwrażliwa i problematyczna (w kierunku mieszana, tłusta).

Zdecydowałam się na zakup odcienia 01 (kolor liliowy) i w pełni jestem zgodna z opinią, że kosmetyk sprawdza się jako baza pod cienie:-) Ładnie wyrównuje koloryt wokół oczu, lekko matowi i delikatnie rozjaśnia.

I to chyba cały fenomen :-)

Cena zbyt wygórowana jak na ten efekt.
Dodaje jedną gwiazdkę za opakowanie, które jest praktycznie pomyślane.
Używam tego produktu od: miesiąca i c.d. trwa
Ilość zużytych opakowań:

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Świetny i do tego ten zapach..

Zaczne od zapachu, bo go uwielbiam. Pachnie tak dyskretnie,a zarazem elegancko. Slicznie wyglada na buzi, a podklad na nim sie swietnie rozprowadza. Rzeczywiscie nie nadaje sie na problematyczne cery, bo wlasciwie nie kryje,ale dzieki temu jest lekki. Wprost doskonaly na wakacje. Ja uzywam go w letnie wieczory zamiast podkladu. Slicznie wyglada na opaleniznie.

Używam tego produktu od:roku
Ilość zużytych opakowań:1

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Utrzymuje makijaż :)

Bardzo dobra baza. Trochę wygładza skórę, lekko matuje, pomaga utrzymać makijaż, świetna pod cienie.

Mam kolor liliowy - rozjaśnia moje cienie pod oczami lepiej niż jakikolwiek korektor. Oczywiście nie działa cudów ale przez to, że nie jest ciężka i pudrowa nie wchodzi w zagłębienia skóry. Po korektorach zawsze mam uwidocznione zmarszczki, których normalnie nie posiadam :) po tym preparacie cienie są jaśniejsze a linie niewidoczne.

Na powiekach cień utrzymuje się cały dzień i nie ma żadnych niespodzianek w postaci wałków. I głównie do tego tej bazy używam, bo efekt jest powalający. :)

Minus za cenę.

Ps. Do matowienia i idealnej gładkości lepszy jest YSL Matt Touch ale jakoś trudny do zdobycia. :/

Używam tego produktu od: paru miesięcy
Ilość zużytych opakowań: w trakcie 1

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Dla mnie całkiem OK

Używam dwóch kolorów w zależności od intensywności opalenizny. Można używac solo lub mieszać z kremami matujacymi np Siarkowa Moc czy Sebium dla dodania nieco kolorku. W tej roli nadaje się znakomicie. Ładnie wyrównuje koloryt cery , wygładza i lekko napina. Nie tworzy maski na twarzy. Makijaż lepiej się trzyma. Można uzywac jako kremu koloryzującego.

Używam tego produktu od:2 lata
Ilość zużytych opakowań:4

3 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

W porządku

Kupiłam już drugą tubkę nr 5. Niby to jest baza, ale czasem używam jej jako krem koloryzujący po prostu, czyli nie nakładam już na nią podkładu tylko sypki puder. Ma miły (moim zdaniem) ogórkowy zapach. Wyjątkowo wydajna. Tubka brzydka, ale na szczęście przezroczysta i widać ile jeszcze zostało mazidła w środku.
Łatwo rozprowadza się na niej podkład.

Używam tego produktu od: drugi letni sezon
Ilość zużytych opakowań: w trakcie 2

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Tylko w wersji brązującej

Dziwny ten kosmetyk, nawet nie wiem jak się zabrać za pisane tej recenzji. Zacznę od tego, że mam odcień jasnoróżowy, rozświetlający. Na buzi jednak jakoś szczególnie tego rozświetlenia nie dostrzegam, hmm..
Baza odrobinę wyrównuje koloryt, bardzo nieznacznie przedłuża trwałość podkładu.(Nie mam tłustej cery więc generalnie makijaż trzyma się tyle ile trzeba) To coś jest w sumie bardzo przyjemne w użyciu, szczególnie dla takich maniaczek malowania się: kremowe, szybkowchłanialne, o ładnym zapachu i miłym dla oka odcieniu ( i opakowaniu). Więc w sumie mozna, tylko po co? Znam lepsze sposoby na spożytkowanie 150 zł..

dop.
Ha! Jakoś tak się złożyło, że od paru dni mam (darmową) przyjemność używać odcienia brązującego 05. I jestem przyjemnie zaskoczona :) O ile wersja jasnoróżowa jakoś zupełnie na mnie nie działa, to ta wręcz przeciwnie-zachwyciła mnie! Buzia wygląda bardzo ładnie, jest gładka, pięknie rozświetlona, złocista, wygląda na zdrową, delikatnie opaloną, ahy i ohy :) W połączeniu z żelem Clnique'a osiaga się już mistrzostwo świata w makijażu słonecznym. I nie mówię tu o ceglastej tapecie, jak u jakiejś nastoletniej bramiary, Efekt jest po prostu ŚLICZNY.
Wersji różowej daję tróję, wersji brązowej piątkę. Czyli **** jako średnia

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    95
    produktów

    167
    recenzji

    4
    pochwał

    10,00

  2. 2

    3
    produktów

    149
    recenzji

    3
    pochwał

    8,17

  3. 3

    13
    produktów

    149
    recenzji

    0
    pochwał

    8,15

Zobacz cały ranking