18.URODZINY Klub Recenzentki Kody rabatowe Konkursy i testy
Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Marba Cosmetics, Body Club, Balsam do ust (różne rodzaje)

Marba Cosmetics, Body Club, Balsam do ust (różne rodzaje)

Średnia ocena użytkowników: 2,5 /5

Pojemność 5 ml
Cena 5,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Balsam ochronny do ust Body Club z formuła z witaminą E przynosi ulgę wysuszonym i spierzchniętym ustom. Balsam pomaga utrzymać optymalny poziom nawilżenia, dzięki czemu usta odzyskują objętość, miękkość i aksamitną gładkość.
Dostępny w wersjach:
- truskawka
- malina
- pomarańcza
- banan
- jagoda
- czekolada
- zielone jabłko

Cechy produktu

Rodzaj
balsam do ust
Formuła
zapachowa
Opakowanie
w słoiczku
Pojemność
<10ml
Pokaż wszystkie Schowaj

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 23

Średnia ocena użytkowników: 2,5 /5
Wydajność:
Zgodność z opisem producenta:
Stosunek jakości do ceny:
Opakowanie:
Zapach:
Więcej ocen Schowaj

3 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: jedno opakowanie

Śliczna sowa

Na pierwszy rzut oka śliczne opakowanie. To ono skusiło mnie by je kupić. Niewygodna aplikacja bo balsam trzeba nakładać palcem. Jednak nie jest tłusty i lepki i fajnie nawilża usta. ZapachZa to zapach powala. Słodki i owocowy. Fajny gadżet lecz niepraktyczny.

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: jedno opakowanie

Niespecjalna

Sówka fioletowa bardzo mi się spodobała i dlatego ją kupiłam. Po otwarciu balsamu do ust poczułam śliczny zapach. Nałożyłam go na usta i w smaku też okazał się rewelacyjny. Balsam troszkę jest niepraktyczny, bo trzeba nakładać go palcem. Nadaje ustom piękny połysk ale nic poza tym. Nie zauważyłam, by moje usta poprawiły swój wygląd, nie były nawilżone i jędrniejsze. Raczej wysuszały je. Nie kupię ponownie tego balsamu, chociaż opakowanie sówka jest przeurocze.

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Ładny i tyle

Na balsam skusiłam się tylko i wyłącznie patrząc się na jego wygląd.. sama jego konsystencja niestety nie jest za ciekawa. Balsam jest tłusty, zbyt gęsty i źle się rozprowadza na ustach. Balsam nie nawilżył mi warg a nałożony na usta wyglądał na nich dość tandetnie z tym swoim błyskiem. Zapach też nie był zbyt zachęcający.. Nie byłam w stanie zużyć nawet pół opakowania tego błyszczyka, balsam jako produkt do pielęgnacji ust to całkowita klapa.

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Nic szczególnego

Mam jagodową wersję kupioną kiedyś w Biedronce. Urzekła mnie sówka, więc wzięłam w sumie bardziej jako pamiątkę z wakacji niż faktycznie jako kosmetyk. Sówka jest urocza i chyba to by było tyle dobrego na ten temat. Pachnie chemiczną jagodą, drapie w gardło, a produkt jest głęboko osadzony i trzeba się trochę nagrzebać, żeby coś wyciągnąć. Ogólnie nie polecam.

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Nie przypadł mi do gustu

Balasam poza wyglądem pojemnika i zapachem nie posiada innych plusów. Po nałożeniu nie nawilża, jedynie zostawia tłustą warstwę która bardzo szybko znika.

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Urocze sówki :)

Mam manię kupowania ładnych rzeczy. Oprócz fioletowej sówki mam jeszcze różowego kota...
Ale do rzeczy. Liczyłam się z tym, że trzeba wygrzebywać balsam paznokciem, więc nie jest to wielka wada. Balsamik bardzo ładnie pachnie i wygląda gdy stoi koło monitora, i na tym jego właściwości się kończą. Niestety nie nawilża ust. Tworzy na ustach sztuczną warstwę, która nie ma zamiaru robić żadnych odżywczych rzeczy.

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: 2 tygodnie

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Poza zapachem- nic wiecej

Kupiłam go na promocji -55% w Rossmanie bo mój balsam akurat się skończył. Pierwsze wrażenie zrobił miłe, bo pięknie pachniał. Ale zaraz po użyciu bardzo się rozczarowałam. Balsam jest mokry, nie nawilża tylko rozjeżdża się na ustach. Przy większym wietrze jak teraz jesienią powoduje że mam jeszcze bardziej przesuszone usta. Jestem rozczarowana, bo nie dam rady go zużyć mimo ładnego zapachu.

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Mały, ale niezły

Sówka spodobała się mojej córce, a że skład nawet przyzwoity (stara wersja to sama wazelina, nowa - wysoko oleje i masło shea) i drobiazg całkiem słodki, raczej nie musiała mnie przekonywać ;) Oczywiście również podbierałam ;)

Działanie: Balsam raczej nazwałabym ochronnym i zmiękczającym niż regenerującym. Spierzchniętej skórze nie pomoże, po prostu ochroni tę zdrową. Dziwię się jednak aż tak złym opiniom, bo ogólnie daje sobie radę: smarowane nim wargi są nawilżone, miękkie i nie przesuszają się pod wpływem wiatru czy suchego powietrza.
Słabiutko jest za to z trzymaniem się ust. W chłodzie jest jako-tako, ale przy wyższych temperaturach spływa i ochrona znika po bardzo krótkim czasie. Przekłada się to oczywiście na bardzo kiepską wydajność, bo trzeba dokładać. Jeżeli uwzględnić małą pojemność, produkt robi się niezbyt korzystny cenowo. Ale muszę też dodać, że nanosiłyśmy go bardzo mało i używałyśmy dość długo.

Kwestie techniczne: Opakowanie nie jest bardzo małe, więc nieco niewygodne, ale nadrabia gadżeciarskim wyglądem i nie najgorszym wykonaniem. Gorzej z zapachem - ok, nie lubię pachnących produktów do ust, ale jeśli już pachną, to mogłyby mieć troszkę mniej syntetyczny wydźwięk.
Mieszane uczucia może budzić sposób aplikacji, ale przynajmniej pod nakrętkę nie wpada kurz, jak w starym, dobrym Carmex ;)

Podsumowując: Trochę, jak z jajkiem EOS - sprawdza się, ale bez szału, a głównym atutem jest opakowanie ;)

3 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

:)

Jestem jedną z wielu (z pewnością) co wzięły ten balsam przez opakowanie.
Skład był dla mnie w porządku.
Po otwarciu zapach bardzo mi przypadł. Niektóre balsamy po kilku miesiącach od otwarcia zaczynają pachnieć..dosłownie brzydko. Ten pachnie tak samo słodko jak po otwarciu co uważam za plus ale.. Ten balsam jest moim zdaniem tylko dopełnieniem w ciągu dnia niż balsamem na noc, czy na dwór.. Uważam, że wtedy byłaby to za słaba ochrona.. A tak grzecznie sobie "siedzi" i patrzy tymi czarnymi oczętami..

3 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: kilka opakowań

Opakowanie kusi

Posiadam wersję truskawkową oraz jagodową.Opakowani niewątpliwie skłania do zakupu. Po odkręceniu łepka sowy naszym oczom ukazuje się mała ilość balsamu do ust, który musimy nakładać palcami. Taki sposób jest na pewno bardzo nie higieniczny. Produkt jest dość tłusty i ma trochę chemiczny posmak, szczególnie truskawka. Nawilżenia tutaj nie ma jak dla mnie tylko połysk ust i tyle. Jak dla mnie to więcej frajdy z balsamu będzie miało dziecko. U mnie stoi na półce i pełni tylko funkcję ozdobną.

3 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Wersja klasyczna, bananowa: taki sobie balsamik

Kupiłam wersję bananową, bez sów i innych zwierzątek ;)- ale za to w kształcie jajka.
Szkoda, że Wizaż grupuje wszystkie balsamy z serii, i te "zwierzątkowe", i te w kształcie jajka czy okrągłe, w jednym opisie produktu. Z tego co widzę po recenzjach, są to różniące się między sobą skutecznością balsamy, nie wspominając o tym, że mają jednak inne składy.

Balsamu jest dużo, jest wewnątrz "zamontowany" podobnie jak wygląda to w Eos. Jest wygodny w aplikacji, ma przyjemną, kremową formułę lekko natłuszczającą usta, zostawia delikatny film ochronny. Lekko pachnie bananem, choć jak dla mnie zapach zdecydowanie za krótko utrzymuje się na ustach. Liczyłam na coś więcej, na czysto bananowy szał - skoro już kupuję taki wariant, niech on pachnie choć przez parę minut, i to wyraziście! Tymczasem zapach jest taki asekuracyjny, dla tych z nas, które łakną wyrazistości może okazać się za słaby, ale za to nikomu nie będzie przeszkadzał. Ale jednak, gdy ktoś sięga po wariant zapachowy czy smakowy, to robi to zapewne licząc na moc tego zapachu / smaku. Jest to więc trochę rozczarowanie.

Działanie - lekko nawilżające i natłuszczające. Balsam jest fajny, ale nie jest wybitnie skuteczny, do Tisane sporo mu brakuje. Ot, takie podręczne smarowidełko do torebki. Nie uczyni nic nadzwyczajnego, ale jeśli nie mamy akurat większych problemów ze skórą ust, do smarowania ich w ciągu dnia wystarczy.

Opakowanie wygodne w użytkowaniu, dobrze się zakręca, nie otwiera się samo. Plusem jest żółty kolor, dzięki czemu balsam łatwo jest wyłowić wzrokiem w czeluściach torebki.
Cena wygórowana jak za tą jakość (w Rossmanie płaciłam 13,90).

W sumie nie ma się do czego przyczepić, nie jest zły, rewelacyjny też nie. Można kupić, smarować, zużyć bez żalu. Czy kupię ponownie? Nie wiem, sporo takich podobnych na rynku, a nuż się skuszę. A może nie. Bez deklaracji. Związana na stałe jestem tylko z Tisane w słoiczku ;)

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Fajny gadżet

Kupiłam ten balsam bo wpadło mi w oki opakowanie..... Wybrałam wersje bananową, niewiem czemu.... Może z ciekawości bo nigdy nie miałam kosmetyku o tym zapachu. Co mogę napisać na temat tego produktu? A no to ,że nie jest źle. Pachnie rzeczywiście bananem, dobrze nawilża usta ( chodz na krótko), jest doś ć wydajny. Nie wiem czy kupie ponownie bo lubie eksperymentować ale z pewnością jestem zadowoloba z zakupu.

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    29
    produktów

    85
    recenzji

    371
    pochwał

    10,00

  2. 2

    1
    produktów

    43
    recenzji

    437
    pochwał

    9,92

  3. 3

    24
    produktów

    111
    recenzji

    284
    pochwał

    9,03

Zobacz cały ranking