18.URODZINY Klub Recenzentki Kody rabatowe Konkursy i testy
Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Holika Holika, Naked Face, Long-Lasting BB SPF 20 PA++ (Długotrwały krem BB)

Holika Holika, Naked Face, Long-Lasting BB SPF 20 PA++ (Długotrwały krem BB)

Średnia ocena użytkowników: 3 /5

Zobacz hity sprzedażowe

Kategoria
Pojemność 30 ml
Cena 60,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Jeden z 3 kremów BB firmy Holika Holika z serii Naked Face. Jest to wielofunkcyjny kosmetyk, którego zadanim jest utrzymanie skóry w dobrej kondycji wizualnej od nałożenia preparatu do jego zmycia. Bez zbędnych poprawek. Krem BB firmy Holika Holika zawiera mikro puder, który sprawia, że skóra jest gładka i jedwabista w dotyku. Mix nawilżaczy, minerałów i witamin zapewnia skórze komfort.
Krem występuje w dwóch odcieniach - 21,5 i 23.

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 1

Średnia ocena użytkowników: 3 /5
Wydajność:
Zgodność z opisem producenta:
Trwałość:
Stosunek jakości do ceny:
Opakowanie:
Więcej ocen Schowaj

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Owca w skórze wilka.

Przetestowałam wiele kremów BB. Koreańskie bebiszony stosuję od kilku lat, więc mam już sprecyzowane oczekiwania względem kolejnych egzemplarzy. Holikę Long Lasting kupiłam na eBayu za około 80zł (aktualnie jest tańsza) u zaufanego sprzedawcy. Na 100% jest to oryginalny produkt.

Dobrze, może zacznijmy od tego, że to nie jest typowy krem BB. To raczej podkład z dodatkami. Podkład. Już wyjaśniam o co chodzi.

Kremy BB tej firmy omijałam szerokim łukiem, miałam wrażenie, że są to produkty niskiej jakości. Takie kometyki dla nastolatek co to nie pomogą i może nie zaszkodzą. Mam cerę bardzo jasną i bardzo wrażliwą - nie mogę sobie pozwolić na zabawy z kiepską chemią.
Kiedy przeglądałam "ścianę płaczu" na eBayu, z początku nie wiedziałam, że to co wpadło mi w oko, to właśnie produkt firmy Holika Holika.
- O, jakie ładne! O, co to?... Holika Holika?! No bez jaj.

Zamówiłam, bo jak srokę urzekł mnie ten słoiczek.

A no właśnie, krem zamknięty jest w malutkim słoiczku z grubego, matowego szkła zwieńczonego zakrętką w kolorze, hmm różowego złota? Całość przypomina europejskie, luksusowe kremy. Prostota i elegancja. Takie cacuszko do głaskania. Do słoiczka dołączona jest szpatułka, więc osoby, które nie lubią wkładać paluchów w kosmetyki będą kontent.

Sam krem ma fantastyczną konsystencję - coś jak ubite na sztywno białko. Pod palcami jest jedwabisty, delikatny. Zapach ma również zadziwiająco europejski. Takie przypudrowane perfumy z ostrą, brzoskiwiniową nutą.
Kolor kremu dla numeru 23, to dosyć ciemny, ciepły beż. Ani żółty, ani różowy. Nie ma w nim też szarych tonów.

UŻYTKOWANIE

Za pierwszym podejściem położyłam krem na oczyszczoną skórę z dodatkiem niewielkiej ilości kremu nawilżającego (Grinif H2O). Z początku Bebiszon rozprowadzał się bardzo przyjemnym ślizgiem. Z początku. Kiedy preparat trafił na skórę z mniejsza ilością kremu nawilżającego stawał się tępy (chociaż do starego ColorStaya mu daleko). Dokładnie wmasowałam go w skórę. Smóg zero, wtapianie się - no właśnie - bardzo leniwe. Spasowywał sie jak wspomniany wcześniej Revlon. Starał się jak pociągi zimą w tym kraju - może się uda, a może jednak nie. Nie tego spodziewałam się po nietanim BB...
Kremik nosiłam na skórze - po domu - przez dwie godziny. Po tym czasie miałam wrażenie, że podkład zeżarł Grinifa i zaczyna dobierać się do "wody" w mojej skórze. No i niestety. Nos i broda latarnia, poliki, skronie i czoło wiór. Do tego krem wlazł mi w pory i nadal nie był dobrze spasowany ze skórą (nie na poziomie BB).
Za drugim podejściem na gołą skórę położyłam ślimakową esencję od Cosrx. To taki hipernawilżacz o konsystencji końskich smarków... No i udało się. Holika nie była w stanie wchłonąć takiej ilości nawilżacza. Kremik ładnie się z nim zblendował i dał się w końcu sensownie rozsmarować na twarzy. Bebiszon trzymał się przez 8h z drobnymi poprawkami.

KONKLUZJA

Mam wrażenie, że ten BB jest nie do końca dopracowany. Brakuje mu jakiejś dobrej bazy wodnej. Bez niej krem wydaje sie szukać nawlżaczy na zewnątrz. Z drugiej strony, może na tym polega jego trwałość? "Zasuszając" powierzchnię zakotwicza się na skórze. Mam skórę normalną do tłustej. Zdrową, ale bez ślimaka od Cosrx nawet do tej Holiki nie pochodzę. Mam wrażenie, że gdybym ją przetrzymała na cienkim kremie nawilżającym, to do wieczora dorobiłabym się wyprysków.

Czy jest to krem do skóry typowo tłustej? Kurcze, nie wiem.
Long Lasting zachowuje się dziwnie, jak kot, który chce być głaskany, a jednoczesnie wyciąga pazury. Może innej Wizażance lepiej podejdzie.

Używam tego produktu od: 4 miesięcy
Ilość zużytych opakowań: 2/3 pierwszego słoiczka.

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    12
    produktów

    21
    recenzji

    315
    pochwał

    10,00

  2. 2

    4
    produktów

    19
    recenzji

    228
    pochwał

    7,37

  3. 3

    4
    produktów

    16
    recenzji

    223
    pochwał

    7,10

Zobacz cały ranking