Klub Recenzentki Kody rabatowe Konkursy i testy
Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Too Faced, Better than Sex Mascara (Tusz do rzęs)

Too Faced, Better than Sex Mascara (Tusz do rzęs)

Średnia ocena użytkowników: 3,2 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 8 ml
Cena 95,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Too faced tusz do rzęs Better than sex zawiera formułę z najczarniejszymi pigmentami, zwiększa objętość, wydłuża, podkręca rzęsy dając wielowymiarowy, ekstremalny efekt. Too faced tusz do rzęs Better than sex ma szczoteczkę w kształcie klepsydry, zainspirowana linią kobiecego ciała, umożliwia wielowymiarowym włóknom dotarcie do każdej rzęsy i pokrycie ich kolorem czarnym jak węgiel.

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 72

Średnia ocena użytkowników: 3,2 /5
Wydajność:
Zgodność z opisem producenta:
Trwałość:
Stosunek jakości do ceny:
Opakowanie:
Więcej ocen Schowaj

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: tydzień

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Dobrze, że nie kupiłam za pełną cenę.

Tusz dostałam w zestawie beauty agenda w wersji miniaturowej. I chyba tylko to że był dodany więc go nie kupiłam w pełnej cenie i to że ma małą zgrabna rączkę jest jego plusem.

Nie jestem bardzo wymagająca co do maskar ale. .. nie. Jestem zawiedziona. Tusz tylko przyciemnia i lekko wydłuża. Żadnego efektu wow. Tylko to co daje setki innych. Ale minus jest wielki. - po kilku godzinach maskara odbiła mi się na dolnych powiekach co nigdy nie zdarzało mi się przy innych tuszach. Również nieodpornych na wodę.

1 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Idealny, ale...

Jestem w trakcie używania pierwszego opakowania. Kupiłam sephorze wersje mini ponieważ ciężko jest mi znaleźć tusz idealny, a ten akurat chciałam przetestować. Pierwsze stosowanie i był efekt..WOW
Od zawsze lubię naturalne, delikatnie podkreślone rzęsy. Gdy zobaczyłam szczoteczkę tego tuszu myślałam ze się nie polubimy. Myślałam się. Preferuje szczoteczki sylikonowe ale ta tez jest bardzo dobra. Kolor jest mega czarny. Rzęsy po pomalowaniu są przepiękne. Tworzy się hmm piękny, czarny wachlarz.
Tusz po kilku godzinach się osypuje ale mimo to kupię kolejne opakowanie, tym razem w normalnej wersji.
Kolejnym minusem jest to ze na szczoteczkę nabiera się za dużo produktu ale można go wytrzeć o chusteczkę.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Jestem na TAK!

Oto recenzja najbardziej lubianego a zarazem najbardziej znienawidzonego tuszu do rzęs. Ponad rok zbierałam się aby kupić ten kultowy produkt marki Too Faced. Uprzedził mnie jednak chłopak i tak w moje ręce wpadła jedna z lepszych mascar jakie kiedykolwiek używałam. Słowem wstępu, mam ładne, długie i niestety bardzo jasne rzęsy- ten tusz robi z nich cudowny wachlarz pięknych i podkręconych rzęs. Jestem w stanie wybaczyć nawet efekt pandy, który niestety pojawia się po paru godzinach. Zazwyczaj pod oczy idzie dobrze wklepana warstwa pudru i efekt pandy jest do opanowania. Oddałam temu tuszowi całe swoje serce i jak na razie nie znalazłam godnego konkurenta na jego miejsce. Cena jest wysoka, trzeba to niestety przyznać, nie zachęca ona do kupna, aczkolwiek wiem, że nie raz ten tusz zawita w moim "Sephorowym" koszyku.

NARS

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Piękny efekt, ale nie wart tych pieniędzy

Po przeglądaniu filmików na You Tubie gdzie blogerki zachwalają ten tusz też zapragnęłam go mieć ;) Na szczęście kupiłam miniaturę w zestawie świątecznym z Sephory, bo jakbym kupiła pełnowymiarowe opakowanie za te pieniądze to chyba bym się popłakała...
Tusz daje bardzo ładny efekt na rzęsach bez zbędnego wysiłku. Ładnie rozdziela, podkreśla i układa. Rzęsy są ładnie uczesane w taki naturalny sposób, tak jakby takie były bez nadmiernego czesania. Czerń też jest w porządku. Opakowanie również można zaliczyć na plus, ciekawe wzornictwo.
Jego największą wadą, powtarzaną w każdej niemal recenzji jest fakt, że się osypuje. Kupując go wiedziałam, że ma taki mały minus, ale chyba każda z nas myśli, że to pewnie przesada i "u mnie będzie inaczej" ;) Taa jasne. Tusz osypuje się po całości. Z pięknie podkreślonymi rzęsami w komplecie dostajemy równie piękną pandę pod oczami. Dramat.
Skurczybyk jest bardzo wydajny, co normalnie szalenie by mnie cieszyło, ale w takiej sytuacji... Wykończę tą miniaturkę, bo czemu nie skoro już i tak ją mam, ale więcej do tego tuszu nie wrócę i polecać też nie będę.

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: tydzień

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

No nie...

Tusz ten kupilam na promocji za OK 70zl. Co mnie pokusilo? Opine na YT oraz opakowanie...ta bo ono przeciez najwazniejsze, nie? Takiej masakry pod oczami to ja nie mialam nigdy, dalam mu 3 szanse. Rozstalismy sie.
Pierwszy dzien, makijaz staranny, bardzo mi sie podobal. Nalozylam tusz...blee, pajecze nozki I efekt zlepionych oczu

Dzien drugi, makijaz na szybko do pracy. Po kilku godz patrze w lusterko, makijaz twarzy cacy...oczy? Jak po intensywnym placzu, sklejone na maksa rzesy I czarna " posypka " pod oczami.

Dzien trzeci, dzien ostateczny.
Spotkanie rodzinne, mily wieczor, kazdy ladny, usmiechniety ja zadowolona bo po uprzednim podkreceniu zalotka I bardzo powolnym tuszowaniu rzesy wygladaly zaskakujaco dobrze.
Mijaja 2-3 godzinny I podbiegaja dzieciaki smiejac sie Z ciotki ze ma " czarny snieg pod oczami"....ta, w sumie to mniej wiecej tak wygladalo.

Gorszego tuszu Nie mialam, na plus wygodna szczoteczka. Nie wiem o co chodzi, ze az tak mi sie nie spisal. Zachowywal sie tak samo u mojej kolezanki, ktora kupila tusz w ten sam dzien Co ja. Szkoda na niego pieniazkow.

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Wydać 100 zł na pandę pod oczami, antyKWC

Na szczęście ja kupiłam miniaturkę za 45. Miałam 3 podejścia do tego tuszu:
1- zachwyt, zadowolenie, po 5 godzinach przy spojrzeniu w lustro masa czarnych drobinek
2- zachwyt, zadowolenie, gdy wróciłam do domu po ok. 5-6 (spotkał mnie po drodze śnieg)- taka panda jakiej nigdy nie miałam, albo miałam- w okresie nastoletnim używając tuszów za kilkanascie zlotych
3- zachwyt, zadowolenie- zmycie po 2 godzinach, jak zdecydowałam się wyjsc- bo nie chciałam ludzi na ulicy straszyć wyglądem satanistki
Do osób, które piszą, ze kupią ponownie mimo osypywania, bo nie znają produktu, ktory daje tak ladny efekt na rzęsach: tusz loreal volume milion lashes so couture za 30 zł jest lepszy jakościowo niż ten bubel za ponad 100.

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Szczoteczka to hit

Jak w tytule - szczoteczka jest obłędna, pięknie rozdziela i rozczesuje moje rzęsy. Sam tusz strasznie suchy już od pierwszego użycia, prawie niewidoczny na rzęsach. Na szczęście kupiłam tylko miniaturkę w świątecznym komplecie w sephorze, żałowałabym wydanych pieniędzy na pełnowartościowy produkt.

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Better than...nothing?

*Sigh*...ciężko zacząć recenzję tego tuszu od pozytywów, bo zabraknie ich na miłe zakończenie, ale...od czegoś trzeba.
Opakowanie, skład? ........"Koń jaki jest, każdy widzi"
Pięknie buduje wachlarz rzęs, rozdziela, pogrubia, podkręca, niezależnie od czasu użytkowania. Inaczej z nim trzeba postępować na początku, kiedy jest bardziej płynny, inny rodzaj cierpliwości wymaga kiedy zaczyna wysychać, co nie zmienia faktu, że efekt jaki daje jest zjawiskowy. I to nie przesadzona opinia, używałam go jak moje rzęsy były krótkie i jak podrosły pod wpływem L4L.
Problem zaczął się już przy nakładaniu. Moje głęboko osadzone oczy są przyzwyczajone do pozostałości tuszu po malowaniu na powiekach, ale tego nie lubią, nadal. Chyba to kwestia konsystencji produktu, która długo zasycha, nie zmienia to faktu, że bez czyszczenia każdorazowo powiek się nie obyło.
Meh...Co z tego, że(od początku nie używałam go na dolnych rzęsach) wygląda better than anything przez godzinę, góra trzy? Potem w lustrze witam cudną pandę albo spłakaną pannę, jak kto woli....
No dobra, można się bawić w miksowanie tuszy. Robiłam tak, że to był bazowy tusz i po pierwszej, wystarczającej warstwie przykrywałam go genialnym Lash Sensational, albo MF Masterpiece Glamor Extensions i się trzymał, ale to wiadomo, to nie jego zasługa . / Trzeba było jakoś go używać, żeby go zużyć...c'nie?/
Samodzielnie spisywał się wystarczająco dobrze, że powierzałam mu jedynie szybkie,krótkie wyjścia na wieczorne zakupy po całym nieumalowanym dniu, tak żeby zasygnalizować społeczeństwu, że mam do czynienia z postępem cywilizacyjnym i wiem od czego jest tusz do rzęs.
Więcej jego grzechów nie pamiętam, koniec jego żywota nadchodzi w mojej kosmetycznej rodzinie. Był to pierwszy tusz z Too Faced, pierwszy z tych High-Endowych bestsellerów. Na (nie)szczęście moja sprzedajna dusza kupiła na jego zastępstwo MJ Velvet Noir i już skrzętnie zaciera łapki, żeby z niego zrobić użytek, oby z lepszym, długotrwałym skutkiem.

Ten tusz nie pobił moich niezawodnych drogeryjnych LS i MF trwałością, aczkolwiek wygrał osiągalnym efektem. Może wodoodporna wersja jest bardziej wytrzymała. Nie można mieć wszystkiego - tu to wyrażenie jest jak najbardziej wskazane. Szkoda jedynie, że za taką niewspółmierną do trwałości cenę.

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: tydzień

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Absolutnie nie wart swojej ceny

Napiszę krótko bo wiele do napisania nie mam. Użyłam tego tuszu raz więcej nie użyje.
Producent obiecuje podkręcenie, zagęszczenie, wydlużenie... Zależy mi tylko na konkretnej czerni na rzęsach, nic mi więcej nie potrzeba. Więc nie zloszcze się o brak tych wszystkich ochów i achów na moich rzęsach, ważne, że kolor jest faktycznie CZARNY.
Chociaż co mi po kolorze jak okazalo się, że cały tusz osypał mi się pod oczami już po paru godzinach noszenia? Wielkie ciemne plamy pod oczami, a na rzęsach nie zostało prawie wcale tuszu. Jeszcze nigdy się nie spotkałam z takim czymś, a po komentarzach w sieci widzę, że nie jestem jedyna...
Więc po czymś takim podchodze do tego tuszu bardziej krytycznym okiem, ponieważ nie spełnia on ŻADNYCH obiednic producenta, a już na pewno nie jest wart 100zł...

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Świetny efekt, jednak o trwałość trzeba powalczyć

Obecnie mój ulubiony tusz, Rzęsy dzięki niemu są grube, długie i po prostu, jak u lalki. Wolę efekt La Volume de Chanel, jednak dziad ma cenę tak zbójecką, że kupuję produkt Too Faced.

Niestety samodzielnie ma tendencje do rozmazywania się/osypywania. Problem zostaje jedak zniwelowany w wypadku stosowania na białą bazę/odżywkę do rzęs Eveline.

Plusem jest dostepnośc mini wersji. Wolę kupić częśćiej takie maleństwo, niż męczyć długo duże opakowanie. Kwestie higieny.

Szczotka jest dość duża. Jednak ja mam spore oczy, z duż powierzchcią powiek i rzadko kiedy się nim ubabram Jednak dziewczyny o małych oczach, czy bardziej azjatyckich pwiekach, mogą mieć z nią problem.

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: tydzień

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Beznadzieja

Mascare zakupiłam ponieważ , pałam wielka miłością do tej firmy . Kocham ich cukierkowe opakowania i pozostałe kosmetyki z tej firmy mi sie sprawdzały . Niestety ta mascara jest okropna . Sypie sie , nie maluje ładnie rzęs , ciagle jest mokra ... ogólnie za 12 zł mam lepsza sto razy mascare z rossmana . Nie polecam !

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

zły początek teraz wielka miłość

Na początku wielkie rozczarowanie. Zupełnie nie widziałam różnicy pomiędzy nim a drogeryjnymi maskarami (z wyjątkiem tej cenowej). Później na warsztatach z makijażu, osoba prowadząca poleciła go jako tusz który "zrobi całą robotę". Dałam mu drugą szansę i całe szczęście, że nie zdążył wyschnąć całkowicie. To co go wyróżnia to spektakularne podkręcenie rzęs. Spojrzenie jest bardziej "sexy". Rzęsy są piękne rozdzielone i wyglądają jak z reklamy. Jeśli chodzi o trwałość to pod koniec dnia niestety widać czarne plamy pod okiem, więc trwałość nie jest już tak spektakularna.

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    114
    produktów

    217
    recenzji

    179
    pochwał

    10,00

  2. 2

    104
    produktów

    262
    recenzji

    62
    pochwał

    9,02

  3. 3

    115
    produktów

    179
    recenzji

    158
    pochwał

    8,54

Zobacz cały ranking