Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Bell, HYPOAllergenic, Hypoalergiczna płynna baza pod cienie

Bell, HYPOAllergenic, Hypoalergiczna płynna baza pod cienie

Średnia ocena użytkowników: 3,2 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 8 ml
Cena 12,90 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Bell Hypoalergiczna płynna baza pod cienie to beztłuszczowy preparat, który przedłuża trwałość cieni do powiek i podkreśla głębię koloru. Płynna konsystencja sprawia, że aplikacja kosmetyku jest bardzo łatwa i komfortowa. Bell Hypoalergiczna płynna baza pod cienie zawiera nawilżającą glicerynę i pigmenty perłowe, które rozświetlają spojrzenie. Zapewnia perfekcyjny makijażu oczu przez wiele godzin.

Składniki

Pokaż wszystkie Schowaj

Recenzje 9

Średnia ocena użytkowników: 3,2 /5
Wydajność:
Zgodność z opisem producenta:
Trwałość:
Stosunek jakości do ceny:
Opakowanie:
Więcej ocen Schowaj

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Świetna dla tłustych powiek

Mam bardzo tłuste powieki, więc znalezienie dobrej bazy to dla mnie wyzwanie. Ta sprawdza mi się idealnie. Odcień dobrze pokrywa zaczerwienioną powiekę, aplikacja przechodzi sprawnie: baza nie zasycha w sekundę, także mamy chwilkę na roztarcie. Stosuję ją również na boki nosa w miejscach, na których opierają się okulary - dzięki temu już się nie zsuwają.

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Niezła, choć wymaga znalezienia "swojej" techniki

U mnie na początku też było kiepsko. I nie było razu, aby mi nawet matowy cień nie spłynął w załamania powieki po jej użyciu. Nie jestem żadną ekspertką, ale po wielu próbach i zmaganiach z tym kosmetykiem doszłam do pewnych wniosków. I myślę, że to nie tylko technika nakładania, ale też kilka innych czynników zadecydowało o właściwym działaniu bazy, przynajmniej w moim przypadku.

Przede wszystkim okolice oczu muszą być najpierw dobrze nawilżone a krem CAŁKOWICIE wchłonięty (najlepiej, jeśli jest wklepany - przekonałam się, że mimo że rano może nie być na to czasu, to jednak ta metoda jest najlepsza). Dopiero na dobrze nawilżoną powiekę nakładam aplikatorem bazę. Nakładam jej raczej niewiele, ale tak, by po roztarciu równomiernie pokryła całą powiekę aż pod łuk brwiowy. Rozcieram kosmetyk chwilę a raczej rozprowadzam tylko po to, by uzyskać równomierne ładne krycie tam, gdzie chcę. Dalej już tylko wklepuję i wklepuję dokładnie bazę i czekam, aż wyschnie (nie można kłaść cieni od razu). Baza jednak zastyga bardzo szybko, delikatnie kryjąc i rozświetlając okolice oczu (używam jej w podobny sposób pod oczy przy kącikach by nieco rozjaśnić tam cienie). Jedyne, co jeszcze muszę zrobić przed pomalowaniem oczu, to usunąć/rozetrzeć nadmiar bazy, który czasem zbierze się w załamaniu powieki zanim jeszcze zastygnie. Po nałożeniu cieni nie powinno się to już zdarzyć. Żaden cień mi już nie "spłynął", choć nie wiem jak dawałyby radę kremowe cienie, obecnie takich nie używam.

A poza tym: kosmetyk jest bardzo wydajny, na długo starcza; jest neutralny i nie podrażnia oka; na pewno nie nawilża, ale też nie zauważyłam, żeby wysuszał skórę.

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Jednak działa!

Moje początki z tą bazą nie były udane. Kilka pierwszych użyć i... nic! Ani nie przedłużała żywotności cieni, ani ich nie podbijała, ani nawet nie ułatwiała blendowania... Zniechęcona postanowiłam w końcu sprawdzić "co w Wizażu piszczy" i trafiłam na dwie recenzje (dziękuję, dziewczyny!), które wskazywały na to, jak należy tę bazę naukładać. I co? I baza działa!

Przede wszystkim zwrócę uwagę na to, na co naciskały moje poprzedniczki: bazę trzeba umieć nałożyć. Nie rozcierać jej, jak jesteśmy przyzwyczajone, a pozostawić grubszą warstewkę. Ja osobiście nakładam ją delikatnym "pacnięciami" aplikatora tak, żeby pokryła całą ruchomą cześć powieki. Rozcieram ją jedynie delikatnie na brzegach, żeby nie przebijała w miejscach, gdzie cieni jest mniej lub są jaśniejsze. Zostawiam ją na moment, żeby przeschła i biorę się za cienie.

I efekt mnie zaskakuje! Po pierwsze, trwałość cieni (sypkie, prasowane, pieczone) jest znaaaaacznie dłuższa. Ba! Nawet te najtańsze cienie, efekty nieprzemyślanych zakupów, zaczęły ze mną w końcu współpracować. To, co wcześniej nie chciało się blendować, nagle zaczęło zdradzać ochotę do współpracy. Cienie mniej się osypują (albo wcale, w zależności od jakości), nie pylą przy pociągnięciu pędzlem. I to, co dla mnie najważniejsze: słabo napigmentowane kosmetyki są pięknie podbite - stają się nasycone, w końcu dokładnie widać na powiece, co to za kolor.

Baza jest bezzapachowa, me kremowo-płynną konsystencję w neutralnym, cielistym kolorze, mnie osobiście nie uczula (noszę soczewki), ale ja ogólnie nie mam problemów z reakcjami alergicznymi.

Daję jej 4 gwiazdki, choć kosztowała mnie sporo nerwów. Szkoda, że producent nie opisał na opakowaniu, jak należy się z tym produktem obchodzić. Nie każdy wpadnie na to, że bazy nie należy rozcierać - mnie by to nigdy do głowy nie przyszło, gdybym nie poratowała się recenzjami innych Wizażanek.
Myślę, że jeszcze będę szukać bazy idealnej, ale ta - po okiełznaniu - także się sprawdza. W efekcie jestem z niej zadowolona, polubiłyśmy się :)

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Bez szału, ale nie jest zła

Baza ma pół płynną, pół kremową konsystencje, łatwo rozprowadza się po powiece, ma ładny kolor, lekko przy tym też rozświetla. Jest bardzo wydajna z dość wygodnym aplikatorem.
Baza nie jest wybitnie dobra i nie trzyma cieni wybitnie długo, ale podczas upałów trochę je wspomaga. Nie roluje się.
Generalnie nie jest ani dobra, ani zła, ale kolejny raz już chyba nie kupię.

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: 2 tygodnie

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Dość dobry

Przy pierwszym użyciu stwierdziłam, że jest to kiepski zakup. Rozsmarowałam go cienką warstwą po powiece, a następnie od razu nałożyłam cienie. Po kilku godzinach makijaż wyglądał kiepsko.
Poradziłam się jedną z recenzji, naniosłam bazę dość grubo (tzn. bezpośrednio z aplikatora bez dodatkowego, intensywnego rozcierania palcem), poczekałam aż wyschnie. Dopiero wtedy nałożyłam cienie na powiekę. I wtedy dopiero zauważyłam efekty. Makijaż na powiekach utrzymuje się przez prawie (zależnie od warunków) cały dzień.
Zapach - nie odczuwałam dyskomfortu.
Aplikacja - podobna jak w błyszczykach. w tym przypadku jak dla mnie dość poręczne.
Cena przyzwoita.
Konsystencja - niestety trzeba odczekać aż wyschnie, ale nie stanowi to większego problemu. W końcu wiadomo że jest to płynna baza.
Nie mam raczej problemów z podrażnieniem oczu, więc i ta wersja nie przyczyniła się do podrażnień.

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: 2 tygodnie

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Nie dla tłustej cery

Kosmetyk w żaden sposób nie pełni swojej funkcji. Próbowałam go nakładać na różne sposoby (na puder, pod puder, na inną bazę(!), większe i mniejsze ilości) i za każdym razem ten sam efekt: w bardzo krótkim czasie (mniej niż godzina od nałożenia) baza rolowała się w załamaniach powieki lub spływała razem z cieniem. Nie tego się spodziewałam po produkcie za 14zł. To nie jakaś fortuna, ale bazy w słoiczkach za 7-8zł pozostają na moich powiekach nawet 10 godzin, bez specjalnych poprawek. Nie wiem, czy to sprawa tego, że kosmetyk jest płynny, wydaje mi się, że "stan skupienia" nie powinien mieć znaczenia, jeśli jego zadaniem jest pozostać w miejscu jego nałożenia.
Plusy (wyszukane na siłę):
- opakowanie w postaci flakonika z aplikatorem
- zapewne wystarczy na długo, bo jest go sporo w opakowaniu
- lekka formuła
- odcień dostosowujący się do koloru skóry

Minusy:
- nie utrwala makijażu
- roluje się w załamaniach
- "spływa" z powieki
Podsumowując, szkoda, że fajnie zapowiadający się kosmetyk okazał się być porażką :/

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Za mała trwałość

Ja w swojej opinii jestem pomiędzy poprzednimi Recenzentkami - dla mnie baza jest średnia.
Na pewno jest gorsza od bazy Lumene, na której mogę polegać w 100%.

Baza Bell utrzymuje się ok. 4-6 godzin, po tym czasie zaczyna się rolować razem z cieniem w grubą krechę na środku powieki. Dla mnie to zdecydowanie za krótko, no chyba żebym potrzebowała makijażu na takie krótkie wyjście, no ale to nie jest na co dzień do pracy.
Baza ma płynną konsystencję, jest zapakowana w sposób typowy dla błyszczyku.
Nie ma zapachu. Przy nałożeniu odczuwam jakby lekkie pieczenie, które jednak po rozsmarowaniu ustępuje.
Jest bardzo wydajna, na pewno nie zużyję jej w ciągu 12 miesięcy, przez które utrzymuje świeżość po otwarciu.

Używam tego produktu od: miesiąca
Ilość zużytych opakowań: w trakcie 1

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Generalnie polecam :) Wcześniej używałam bazy Hean (te bardzo fajna) i uważam, że ta może być nawe

Kupiłam na promocji w rossmanie, później przeczytałam opinię i bardzo się przestraszyłam, jednak okazało się, że niepotrzebnie ! :)

Trzeba zaznaczyć, że tą baze trzeba umieć nakładać !
Po 1. W przeciwieństwie do innych baz nie trzeba jej rozcierać do jak najcieńszej warstwy, nieco grubsza lepiej trzyma.
Po 2. Zanim nałoży się cienie trzeba odczekać do przeschnięcia jej lekko na powiece i rozetrzeć załamania

U mnie tak nałożona wytrzymała najgorsze treningi i wyjścia :)

+cena (bez promocji około 12-13zł)
+łatwo się nakłada
+dosyć pojemne opakow
+rozświetla i nadaje kolor w dosyć ładny sposób (mi ten kolor bardzo odpowiada, chociaz wiadomo, ze to rzecz indywidualna)

- niby hypoalergiczna, ale przy pierwszym nałożeiu wywołała u mnie dziwne uczucie na oczach (no chyba, że tak powinno być)





Używam tego produktu od: 2 tygodni
Ilość zużytych opakowań: 0 - zaczynam pierwsze :)

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Porażka :/

Stoi nowa szafa, coś warto by przetestować, nie mam bazy pod cienie, kupiłam nowa paletkę, mam tłusta powiekę, do wyboru były w cięższej kremowej wersji lub w bardziej płynnej. Lekka konsystencja wygrała, fajny aplikator, zapowiadała się super. Pierwsza aplikacja, zbyt żółty kolor jak dla mnie, ale cieniem się przykryje będzie ok. Do pracy dojechałam cienia nie ma, pogoda przyzwoita była tego dnia, tzn. jest w załamaniu, czyli u mnie standard. Ale halo, bazy użyłam to skąd ten efekt, jakbym nic nie zrobiła, ale nie zrażona następnego dnia próbuję znowu, efekt identyczny. Coś mnie podkusiło, zobaczymy co będzie jak sama bazę nałożę. Zgadniecie? Po godzinie siedzenia przy kompie w domu, powieka mi się świeci, ale wiem, że baza jest tam ciągle. Skąd? W załamaniu baza mi sie zebrała :/

Używam tego produktu od: 6 miesięcy
Ilość zużytych opakowań: 1 opakowanie

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    43
    produktów

    133
    recenzji

    242
    pochwał

    10,00

  2. 2

    36
    produktów

    119
    recenzji

    178
    pochwał

    8,08

  3. 3

    0
    produktów

    23
    recenzji

    234
    pochwał

    5,94

Zobacz cały ranking