Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Guerlain, Shalimar Souffle de Parfum EDP

Guerlain, Shalimar Souffle de Parfum EDP

Średnia ocena użytkowników: 3,8 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 50 ml
Cena 425,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Shalimar Souffle de Parfum Edition Limitée marki Guerlain to nowoczesna interpretacja klasycznego, orientalnego zapachu Shalimar z 1925 roku. Twórcą kompozycji jest Thierry Wasser, który po 90 latach roku tchnął nowe życie w legendę.
Perfumy są delikatne, kwiatowo-orientalne. Świeże, czyste i otulające. Otwierają się świeżą i lekką nutą cytrusów: bergamotki, cytryny i mandarynki. Nuty głowy ustępują przed naręczem jaśminu sambac z Indii i kwiatu pomarańczy. Głęboko w środku napotykamy delikatną zmysłowość wanilii z Indii i Tahiti z otulającym białym piżmem.
Choć perfumy wypuszczono na rynek w 2014 roku, doczekały się już własnej limitowanej edycji w ozdobnym flakonie.

Kategoria: kwiatowo-orientalne

Nuty zapachowe:
nuta głowy: bergamotka, cytryna i mandarynka
nuta serca: jaśmin wielkolistny i kwiat pomarańczy
nuta bazy: białe piżmo, tahitiańska wanilia i indyjska wanilia.

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 9

Średnia ocena użytkowników: 3,8 /5
Trwałość:
Zapach:
Flakon:
Więcej ocen Schowaj
100% jesień/zima 0% wiosna/lato

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Udany lifting Shalimara

Dobrze, że ten człowieczek odkopał klasycznego Shalimara, którego uwielbiam i nadał mu nowej lekkości. Uwielbiam te perfumy bo są INNE nieoklepane, nie są globalne, mało kto wie, że były odświeżone. Guerlain ma dar do wydobywania luksusu z jaśminu. Jest to wybitna sztuka godna najwyższej klasy senseliera. Dla mnie one nie są wcale orzeźwiające mimo tylu cytrusów w sobie. Są bogate, otulające i wieczorowe. Z tymże wieczór musi być letni, na coctail party w ogrodzie, tak by mógł współpracować ze skórą i wieczornym spokojnym powietrzem, wtedy otwiera się najpiękniej. Kocham!

5 /5 HIT!

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Uwielbiam

Wieczorny, elegancki zapach. Ciekawa wariacja na temat kultowego już Shalimar- ulubionych perfum Marlene Dietrich. Nowy nabytek w mojej kolekcji, zdecydowanie drugi w kolejności ulubionych zapachów dla kobiet.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Bogaty i nieoczywisty

Jak bardzo nieoczywisty jest ten zapach zauważyłam czytając różne jego recenzje.
Omal się z nim nie minęłam, bo choć na papierku początkowo mi się spodobał, to na mojej skórze już nie.
Dopiero po jakiejś chwili, kiedy stałam już przy kasie i jeszcze raz powąchałam nadgarstek olśniło mnie i wymieniłam kupowane perfumy na Shalimara.

Dla mnie są nieco ciężkie, ale w taki przyjemny, otulający sposób.
Ciut słodkie, ale nie duszące, bardzo zmysłowe.
Nie czuję specjalnie cytrusów, za to wanilię, za którą zwykle nie przepadam, a tutaj wtulam się w nią z przyjemnością.
W chłodne dni grzeję się tym zapachem nawet w dzień, w ciepłe jedynie wieczorem.
Na mnie jest trwały, utrzymuje się od rana do wieczora, ale chyba bez ogona.

Uwielbiam go za połączenie zmysłowości i ciepła z jakąś surowością.

3 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: próbka

Wykorzystała: jedna próbka

Bardzo bezpieczny zapach

Piękny, delikatny i świeży zapach. W otwarciu mocno wyczuwalne cytrusy (mandarynka, cytryna i bergamotka). W tle majaczy jaśmin jednakże nie wpływa on znacząco na odbiór zapachu. Potem pojawia się delikatna, kremowa wanilia i miękkie białe piżmo. Souffle znacznie odbiega od całej rodziny zapachów Shalimar a z pierwowzorem to już na pewno nie ma nic wspólnego. Jest subtelny, delikatny, nie przytłacza swoją projekcją. Zapach bardzo bliskoskórny i skandalicznie nietrwały. Gdybym nie wiedziała to nie uwierzyłabym, że to Guerlain. Flakon piękny!!! Aż żal, że nie pojawi się w mojej kolekcji. Ale na tak mierną trwałość nie warto wydawać pieniędzy. Polecam natomiast każdej z Was, która nie jest w stanie udźwignąć klasycznego Shalimara ani żadnego z jego flankerów. Souffle to naprawdę piękny zapach!!!

5 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Narkotyczne

Przyznam szczerze, że mam wątpliwości co do treści opisu tego produktu. Doprawdy nie wiem, jak można ten zapach podpiąć pod czystość czy świeżość...
Ale to swoiste potwierdzenie tego, jak subiektywnie odbieramy zapachy.
Nuty głowy w tej kompozycji są dla mnie prawie niewyczuwalne. Odbieram głównie jaśmin, piżmo i wanilię. Od początku, do końca.
Dla mnie ten zapach jest bardo perwersyjny. Nawet nie tyle ciepły, co wręcz gorący, wilgotny i gęsty. Oddycha się nim ciężko i nie sposób lżej.
Czy ktoś kiedyś próbował z lekkością oddychać w saunie?
Nie jestem w stanie go nosić w ciągu dnia i latem. To zapach na długie chłodne wieczory, do grzanego wina, miękkiego światła świec i sączącej się muzyki. To tło dla bezczelnie długich spojrzeń, uniesień lewego kącika ust, wskazującego palca pod podbródkiem, który śmiało unosi głowę, a potem uczy się na pamięć całej struktury skóry ukochanej osoby.
Jeżeli za oknem trzaska mróz, to ten zapach topi śnieg.
Nieprzeciętnie seksowny, aczkolwiek wcale nie prosty. Nie pasuje wszystkim. Większość go nie lubi. Jest wyszukany, surowy i miękki zarazem, wyrobione nosy chętniej go docenią. Nie płynie nurtem wszędobylskiego rafinowanego cukru, jednak nie można mu odmówić słodyczy. Ciągnie się za człowiekiem długim ogonem, jest dość dziki, trzeba go oswoić.
Pachnie na mnie niezliczoną ilość godzin. Na włosach dwa dni. Nie ma tak długich wieczorów, którym nie dałby rady.

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Dzienna wersja Shalimar

Oryginalny Shalimar jest dla mnie za ciężki, nie czuję się dobrze przytłoczona tak narzucającymi się zapachami i nie złamał mojego oporu nawet piękny flakon (choć zdarzało mi się już kupować perfumy tylko dla flakonów). A tu proszę - Guerlain wypuścił lekką jak mgła wersję. Te perfumy kupiłam na zimę i od pół roku zastanawiam się jak je zrecenzować....
I nie chodzi o to, czy mi się podobają, czy nie. One są ... dziwne. Nie przypominają mi swoim zapachem kompletnie nic, co znam z natury ... no może jakiś syrop na kaszel.
Nie mam pojęcia jak opisać ten zapach, bo nie czuję tam ani cytrusów, ani jaśminu i wanilii (a na nie liczyłam najbardziej). Czuję jakąś zupełnie sztuczną, apteczną woń. To najprawdopodobniej białe piżmo, które ma właśnie taki lekko mydlany zapach.

Nawet do mnie pasują, bo są takie nieoczywiste , ale jednak spodziewałam się po Guerlainie o wiele wiele więcej.
Trwałość: minimalna (może ze 4 godziny?)

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

mało wyszukane

Powiem krótko: dosyć słodkie, waniliowe, bardzo ulotne, mało charakterystyczne, sprawiają wrażenie rozcieńczonych. Niewiele w nich orientu, czuć raczej waniliowy budyń polany pomarańczowym likierem. Trwałość żadna, cena powalająca. Zapach przyzwoity ale za te pieniądze chyba nie warto!

Używam tego produktu od: kilku tygodni
Ilość zużytych opakowań: połowa flakonu po zamianie z siostrą

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Ulotna cytrusowa mgiełka a nie orientalne piękno

Shalimar Souffle de Parfum, dostałam w prezencie od męża. Był pewien, że mi się spodobają, bowiem posiadam Shalimar z 1925 czyli wersję klasyczną jak i Shalimar Initial. W perfumeri mąż zapach Souffle nie wąchał a gdyby to zrobił to już by ich nie kupił bo pierwszy akord to mocne cytrusy.
Sama też chciałam go kupić, Myślałam, że Shalimar Souffle zdobędzie moje serce tak jak klasyczny Shalimar z 1925. Prawda okazała się inna. Flakonik owszem bardzo gustowny, ślicznie wygląda w niebieskim kolorze jednak brakuje mi tu orientalnego nawiązania w postaci przyczepionego kutasika. Przechodząc to zapachu przez cały czas jest on bardzo subtelny, lekki. W nucie głowy jest niby cytryna, bergamotka i mandarynka jednakże ja odebrałam to jako grejpfrut. Producent twierdzi, iż w nucie serca odnajdziemy: pomarańczę i jaśmin a w bazowej białe piżmo, indyjską i tahitiańską wanilię. Ja z tym się nie zgadzam bowiem na mojej skórze ten zapach w ogóle się nie zmienia prawie ciągle czuję zapach cytrusów a pod sam koniec utrzymywania się tychże perfumów na skórze przenika kremowa woń wanilii. Piżmo? hmmm bardzo, bardzo słabo wyczuwalne prawie jakby go nie było. Niestety
Co do trwałości jest ona bardzo słaba. Shalimar Souffle ma naprawdę kiepską trwałość nawet na rzeczach nie utrzymuje się długo a co dopiero na skórze czy włosach. Osobiście zawiodłam się co do tego produktu a na koniec dodam, iż na pewno jest to ładny bardzo subtelny zapach, nadający się na upały ale tylko i wyłącznie dla osób które lubią cytrusowe nuty a nie orientalne no i którym odpowiada ciągłe spryskiwanie ciała perfumami bo te zdążyły już się ulotnić i nic nie czuć. Niestety taka prawda.
Ile dać gwiazdek? Mam problem 1 za flakonik i chyba 1 za trwałość i zapch .

Używam tego produktu od: 2 tygodni
Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

biały suflet

Bardzo lekkie perfumy w porównaniu z oryginalnym Shalimar.
Zapach cytrusów miesza sie z wanilią,dużo białych kwiatów- wybija się wyraźnie jaśmin ,ale przede wszystkim dominuje w nich białe piżmo.
Kojarzą mi się z biały sweterkiem z angory...
Trwałość ok.5 godzin.

Używam tego produktu od: dwa tygodnie
Ilość zużytych opakowań: kilka testów,dwie próbki

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    7
    produktów

    30
    recenzji

    302
    pochwał

    10,00

  2. 2

    18
    produktów

    39
    recenzji

    269
    pochwał

    9,52

  3. 3

    19
    produktów

    24
    recenzji

    234
    pochwał

    7,88

Zobacz cały ranking