18.URODZINY Klub Recenzentki Kody rabatowe Konkursy i testy
Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Azzedine Alaïa, Alaïa EDP

Azzedine Alaïa, Alaïa EDP

Średnia ocena użytkowników: 3,9 /5

Kategoria
Pojemność 30 ml
Cena 250,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Alaïa marki Alaia Paris to skórzane perfumy dla kobiet. Są to nowe perfumy, Alaïa został wydany w 2015 roku. Twórcą kompozycji zapachowej jest Marie Salamagne.

Nuty zapachowe:
nuta głowy: górskie powietrze i różowy pieprz;
nuta serca: piwonia, frezja i róża;
nuta bazy: białe piżmo, skóra i fiołek.

Recenzje 7

Średnia ocena użytkowników: 3,9 /5
Trwałość:
Zapach:
Flakon:
Więcej ocen Schowaj
50% jesień/zima 50% wiosna/lato

4 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: kilka próbek

Kompozycja dostojna i wyważona, choć dla mnie aż za bardzo

Czytając recenzje, spodziewałam się zimnej skóry, zdecydowanie w klimatach unisex. Po otrzymaniu odlewki byłam jednak w ciężkim szoku. Nawet nie, że co innego. Ale kiedy kilkanaście razy czyta się o zapachu zimnym albo chociaż chłodnym, to jakoś niespecjalnie koresponduje to z pierwszym wrażeniem, które opisałabym jako ,,otulający".

Alaïa to nie do końca łatwe towarzystwo. Trzeba przyznać, że pierwsze wrażenie to coś jak pieprz i kwiaty ciepłe i ostre, co kojarzy się według mnie, jednoznacznie kobieco, ale... jednocześnie trudno oprzeć się wrażeniu, że czegoś jest zbyt wiele, zbyt przytłaczająco, za mocno, za dużo tego wszystkiego. Zaznaczę, że nie mam nic do zarzucenia składnikom i kompozycji - to raczej kwestia niedopasowania charakterów. Myślę, że dla osób lubiących kobiecość totalną i klasyczną, taką z czarnymi sukniami z ciężkiej koronki, czerwonymi ustami, dziesięciocentymetrowymi szpilkami, lakierem na włosach i spiczastymi paznokciami, Alaïa będzie wyborem wręcz naturalnym. Nie chodzi o to, że mamy tu desperackie epatowanie seksualnością. To raczej epatowanie kobiecością (w popularnym rozumieniu), czyli zarazem elegancja, kokieteria, dużo słów, nadopiekuńczość i głaskanie na śmierć. Poza tym, sporą jest tajemnicą, kto się pod tym wszystkim kryje. Cały czas czujemy jedno: że mamy do czynienia z grą. Dlaczego? Bo w kompozycji zapachu jest drugie dno, które jest nie do końca zgodne z nutami głowy i serca. Jest nim właśnie baza, która według mnie decyduje o ogólnym odbiorze tych perfum
Nie da się ukryć, że mamy tu piżmo. Są ludzie, na których to piżmo w bazie Alaïa pachnie cieleśnie i zmysłowo. Robi się intymnie, otulająco i ciekawie. Przynajmniej ja tak mam i nie czuję na sobie ani sterylności ani zimna. Ale zdarzało mi się zrobić wymianę z koleżanką i była bardzo negatywnie zaskoczona - nie bez powodu - z zapachu wyszły wonie płynów do dezynfekcji, autoklawów i szpitala, żeby nie powiedzieć - domu starców.
W tym kontekście, pozostałe nuty są cokolwiek niepokojące, Chyba, że kogoś frapuje wkładanie eleganckiej damy do trumny.

Trwałość doskonała, projekcja umiarkowana (i całe szczęście).

Podsumowując: BARDZO nie polecam zakupu w ciemno, nawet, jeśli zapach spodobał nam się na kimś innym lub na blotterze. Potrafi być szykowny i uwodzić, ale potrafi też wzdrygać z obrzydzenia. Oceniam na czwórkę, ponieważ osobiście doświadczam ,,lepszej strony mocy".

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Absolutnie przepiękne

Jeśli istnieje perfumeryjne niebo, to właśnie tam, dzięki Alaii, trafiłam. Takiego olśnienia nie czułam dawno. To są dopiero szczurze pazury. Na ich punkcie oszalałam, kupiłam i uważam, że to zapach wybitny, w nich czuję się naprawdę ubrana, dopracowana, elegancka i seksowna. Nie była to miłość od pierwszego wejrzenia - ten zapach nie każdemu daje się oswoić. Ten zapach to luksus i tajemnica, kobiecość w pełnym wymiarze. W tym zapachu czuję się jak w seksownej bieliźnie - nie wiem, czy widać, że jestem na haju, ale tak na mnie podziałały. W nim czuję się dopięta na ostatni guzik, nawet gdybym ubrała worek na śmieci.
Testowałam je na skórze latem, mając przekonanie, że nie pasują na tę porę roku - nic bardziej mylnego: właśnie wtedy są piękne. Dla mnie te perfumy to nie jakiś killer, to cudowna alternatywa dla dominujących w perfumeriach mocnych uderzeń, słodziaków, ulepków. Bardzo trudno jest znaleźć coś wybitnego - i Alaia taka jest.

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: tydzień

Wykorzystała: jedna próbka

demoniczny zapach

Alaia jest gorzka, wytrawna i niepozorna. Tak brzmi przez pierwsze minuty. Jednak z czasem nabiera mocy i dobiega do nosa niczym tajemniczy eliksir. Jest bardzo intrygująca i nowoczesna. Zamsz jest tu dobrze zgrany z innymi nutami. Właściwie brak nuty przewodniej. mimo, iż nie ma w niej słodyczy, to tak ciekawie układa się na skórze, że w ogóle jej tu nie brakuje. Dawno nie wąchałam czegoś tak oryginalnego. Szkoda, że ostatnio, nieczęsto się to zdarza.

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: próbka

Wykorzystała: jedna próbka

trauma

Dla mnie jest to killer. strach się bać po prostu.
Tak bardzo ostry, tak mało kwiatowy. Gdzie moja ukochana piwonia i frezja??
Górskiego powietrza ja tu też nie czuję.

Zimny, mroczny, skórzany, piżmowy.

Będę omijać baaardzo szerokim łukiem.

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: tydzień

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

zgadzam się z Laura_x

Tak - dla mnie tez jest męski, ale testy dopiero rozpoczęte,. Jeszcze żyję nadzieją, że coś w nim odkryję i coś mnie w nich urzeknie. Na razie pozostaje tajemnicą i to jest chyba najlepsze ;) Na pewno mogę powiedzieć, że zapach nie jest jednoznaczny i bardzo intrygujący, tajemniczy. Dziewczyny niech nie zawracają sobie nim głowy, raczej dla pań dojrzalszych. Radzę nie kupować w ciemno ;)
Według mnie trwałość średnia, flakonik bardzo fajny.

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: kilka próbek

Intrygujący

Zapach hipnotyzujący, zapamiętywalny, nie dający spokoju. Charakterny, pieprzno-kwiatowy, z wyraźną skórzano-drewniana bazą, ale i romantycznym powiewem różowego pieprzu i owoców, a także pięknie układającej się róży. Ostry, elegancki, wyniosły, romantyczny - wszystko jednocześnie.
Nie zgadzam się z tym, że to uniseks czy też męski zapach - ten zapach to uosobienie silnej kobiety w całej jej kobiecości, jakże innej od kobiecości stereotypowej czy nieśmiałej dziewczęcości.
Trwałość bardzo dobra.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

W ramionach mężczyzny

Zapach to raczej niszowy, ocierający się o unisex, trwały. Na samym początku zaskoczył mnie puder, potem pieprz, piżmo i skóra. Atak był zdecydowany i szybki. Po paru godzinach rozkwitły jednak kwiaty, co złagodziło pierwsze niezapomniane, choć mocne, wrażenia. Całość przyniosła silną, niemalże męską kompozycję (a takie uwielbiam). Układ nut na mojej skórze ciągle przypominał o tym męskim pierwiastku: silnym, ale mającym za zadanie chronić. Dlatego poczułam się w tych perfumach bardzo komfortowo. Otuliły mnie i odprężyły.
Mąż stwierdził, że idą w kobiecą stronę, ale nimi nie pogardzi i nieraz mi podbierze. Kilka pań powiedziało, że są za męskie i raczej by się nie skusiły. Nie wiem, czy z założenia zapach miał budzić skrajne emocje, mnie zdecydowanie przypadł on do gustu. Spodobało mi się to nieustanne wrażenie obecności mężczyzny w pobliżu.
Odejmuję pół gwiazdki, ponieważ po kwiatowej transformacji zapach pozostał już do końca dnia taki sam. A ja spodziewałam się jeszcze jakiejś niespodzianki.. ale cóż, żartuję sobie w kontekście recenzji, że mężczyźni bywają przecież przewidywalni :)

Używam tego produktu od: 1 m-c
Ilość zużytych opakowań: 30ml

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    0
    produktów

    57
    recenzji

    415
    pochwał

    10,00

  2. 2

    73
    produktów

    127
    recenzji

    249
    pochwał

    9,15

  3. 3

    34
    produktów

    123
    recenzji

    233
    pochwał

    8,51

Zobacz cały ranking