Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Lip Shinner (błyszczyk w kulce)

Lip Shinner (błyszczyk w kulce)

Średnia ocena użytkowników: 2,5 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 0 ml
Cena 3,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Zapachowy błyszczyk ochronny w kulce. Błyszczyk jest bardzo dobry i wydajny (ja swój mam już półtora roku i niedługo mi się skończy), tylko szybko się zjada. Ma 8 smaków (ja mam wiśniowy). Naprawdę polecam!

Cena: 3-4 zł

Recenzje 31

Średnia ocena użytkowników: 2,5 /5

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

ABSOLUTNIE ŚWIETNY

Błyszczyki tej firmy są rewelacyjnie, pięknie pachną (mój numer jeden to absolutnie kokos), nawilżają, nawilżenie utrzymuje się długo, dają piękny efekt mokrych warg, który utrzymuje się całkiem długo jeśli nie oblizujemy ich, skład jest dobry (min. mineralny olejek i witamina E), błyszczyk starcza na długo, dba o moje usta i pewnie już wspomniałam cudownie pachnie. Kupuję te błyszczyki od dawna i nie zamieniłabym ich na żądne inne:)) Cena też jest zachęcająca, ja płacę 4,10zł:))

Używam tego produktu od: kilka lat
Ilość zużytych opakowań: sporo, ok. ponad 10 całych

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

pierwszy ,,poważny" kosmetyk:)

Przegladając kosmetyki Top Choice, z rozrzewnieniem powrociłam do czasów podstawówki

Jak i wiekszosc Wizazanek, raczej juz do tego kosmetyku nie wroce:))

klejacy, przypominajacy bardziej klej w sztyfcie .
Miałam chyba wszystkie smaki wraz z kolezankami kolekcjonowalysmy :) - najfajniejszy był winogronowy, kiwi i wisniowy..

:))

Używam tego produktu od: ***************-
Ilość zużytych opakowań: ******************-

2 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

wspomnień czar

Każda daje dwie gwiazdki,ale przyznajmy szczerze... która by go nie kupiła, gdyby przypadkiem znów pojawił się w kioskach?:P? Za cenę 2 zł znów można by się poczuć jak w podstawówce.
Dla roczników urodzonych w latach 80tych ten błyszczyk to pierwszy poważny zakup kosmetyczny (używany w pakiecie z dezodorantem "RAP", lub Impulse, maskarą barwiącymi włosy (ach, jak pięknie prezentowały się te zielenie i fiolety na blondwłosych koleżankach...;)).

Błyszczyki były tanie jak barszcz, dostępne w każdym kiosku i mamy pozwalały nam się nimi malować, bo nie nadawały ustom koloru:D
Ja najbardziej lubiłam zielony.
Fioletowy i żółty szczypały w usta.
Wszystkie wylewały się niesamowicie i brudziły wszystko wokół.
Gdzie się podziały?


Używam tego produktu od: kilka lat
Ilość zużytych opakowań: któżto zliczy

Agnieszka Broda błędy w makijażu 02

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Wspomnienia - piękne zapachy i smaki :)

Super lubiłam, te błyszczyki szczególnie truskawkowy , jagodowy i malinowy , cytrynowy był najgorszy , szkoda że już ich nie widuję , chętnie bym go kupiła , bo miały niesamowite smaki i pięknie pachniały . Chociaż były olejowate , to dobrze nabłyszczały , ale na zimie się nie nadawały . Były z rodzaju nabłyszcz mi pięknie usta , po czym szybko się ścierały , w zimie czasami miałam chropowate usta , on chyba jeszcze bardziej powodował ta chropowatość , ale mimo to , mam o nich dobre zdanie . Lata podstawówki , gimnazjum ... super .. Lubiłam te błyszczyki , i za te wspomnienia daję 5 gwiazdek .

Używam tego produktu od: bardzo bardzo dawno temu
Ilość zużytych opakowań: wiele , różne rodzaje

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

to były czasy! :D

Pamiętam ja Ci jak to miałam 11-12 lat (a może nawet i mniej) i z koleżanką chodziłyśmy do naszej miejsckiej małej drogeryjki i mówiłyśmy pani sprzedawczyni:

"Poproszę błyszczyk w kulce o smaku..." :)

To były czasy! W sumie nie mam pojęcia czym się tak jarałyśnmy wtedy, pewnie tym, że już jesteśmy takie drosłe bo się malujemy, przecież...
Cena pamiętam wachała się pomiędzy 3-5 zł, no i ten niesłychany wybór zapachów. Koleżanka zawsze brała winogronowy, a ja chyba jabłkowy albo cytrynowy. Chyba nawet ten błyszczyk dotrwał ze mną do wczesnych czasów gimnazjalnych ;)

No ale niestety, jest do niczego. Chemiczny smak i zapach, zero jeśli chodzi o utrzymanie się na ustach, kulka zawsze mi się zacinała, albo wogóle wypadała i nie dało się jej spowrotem włożyć, no i się rozlewał wszędzie, dosłownie wszędzie.

Jednak przywołuje on wspaniałe chwile :) Dlatego też "taka wysoka" ocena :)

Używam tego produktu od: oj, bardzo dawno temu, adokładnie to z 9-10 lat temu
Ilość zużytych opakowań: duuuuuużo

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

lata dzieciństwa

Posiadałam wersję winogronową jako mała dziewczynka. Miałam wtedy 4-5lat. Pamiętam ze słodko pachniał, miał ladny fioletowy kolor i tworzył na ustach gładką taflę. Niestety konsystencja bardziej przypominała klej niz błyszczyk, lepił się totalnie do wsyztskiego. Z opakowania ciągle się lało, niezależnie w jakiej pozycji go zostawiłam. Tak więc opakowanie było wciąz ulepione i nieustannie wymagało czyszczenia.

Mimo tych wszystkich wad, sentyment pozostał

Używam tego produktu od: uzywałam milion lat temu
Ilość zużytych opakowań: 1

3 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Młodość moja...

Używałam go na początku liceum, czyli bardzo dawno temu, kiedy nie byłam jeszcze wymagająca oraz nie miałam za dużo pieniędzy.

Lubiłam wtedy błyszczyki w kulce - używałam ich z przeróżnych firm, więc miałam porównanie (choć i tak nie można się po nich za wiele spodziewać, bo to dość prymitywne kosmetyki, taka prawda ;))

Ten błyszczyk jednak był jednym z moich ulubionych, a był ku temu jeden bardzo ważny powód: błyszczyk nie zmieniał smaku i zapachu w miarę używania. Większość innych strasznie śmierdziała po krótkim czasie, więc niekiedy musiałam je wyrzucić. Przy Top Choice nie zdarzyły mi się takie niespodzianki.

A tak poza tym:

- błyszczyku było dużo
- ładnie pachniał
- z kulką nie było problemów
- nie wysuszał nadmiernie ust
- zjadał się dość szybko
- tani jak barszcz
- polski produkt
- słabo dostępny (tylko niektóre małe sklepiki/drogerie)

Posiadałam winogronowy, pomarańczowy (najlepszy) i chyba bananowy.

Dobry dla niewymagających nastolatek.
Już go od wielu lat nie widuję, ale gdybym spotkała, to kupiłabym, chyba ze względu na smakowite zapachy i sentyment.

Używam tego produktu od: dawno, daaawno temu przez kilka miesięcy
Ilość zużytych opakowań: 2, może 3

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

tandeta

Mialam ten blyszczyk o zapachu winogronowym jako uczennica szkoly podstawowej-swego czasu byl szal na te blyszczyki w kulce. Blyszczyk to taka tandeta, ma konsystencje oleju i takiz zostawia posmak na ustach, owszem nablyszcza troche, ale efekt ten znika z predkoscia swiatla, wysusza i wylewa sie z opakowania. Nie polecam nawet dla malej dziewczynki.

Używam tego produktu od: dawno
Ilość zużytych opakowań: 1-winogrono

3 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

bananowy smak dzieciństwa !

Raczej bym tego produktu nie kupiłabym ponownie, chyba że znowu miałabym 9 lat. ;d

Plusy:
- cena, śmieszna groszowa sprawa
- stosunkowa duża ilość produktu w opakowaniu
- ładny kolorowy design opakowania przykuwający wzrok małych dziewczynek rządnych własnych kosmetyków, a nie tylko podkradanych mamie

Minusy:
- chemiczny zapach i smak
- kleił się na ustach i szybko znikał
- wylewał się produkt z opakowania

Ogólnie fajny produkt, jest co wspominać.

Używam tego produktu od: wieki temu, jakiś 2001r.
Ilość zużytych opakowań: jeden błyszczyk bananowy ♥

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Nigdy więcej!

Miałam wiśniowy.
Wady:
-zlewał się z ust
-w ogóle nie pachniał wiśniami
- strasznie wysuszył mi usta
- bardzo szybko się zjadał
Zalety: nie zauważyłam

Używam tego produktu od: 2 tyg.
Ilość zużytych opakowań: 1 opak.

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Okropieństwo

Ja w przeciwieństwie do większości recenzentek miałam z nim styczność nie w dzieciństwie, a całkiem niedawno. Jako że kwestia sentymentu w moim przypadku nie wchodzi w grę ciężko mi o nim powiedzieć coś dobrego. Zapach jest chemiczny, opakowanie tragiczne, konsystencja jeszcze gorsza, zupełnie niczym woda. Rozlewa się, z ust znika błyskawicznie i opornie się go aplikuje. Po jakimś czasie zaczynają w nim pływać najróżniejsze cuda i sama myśl o użyciu go jest odpychająca. Szkoda na niego nawet tych paru złotych.

Używam tego produktu od: zetknęłam się z nim jakiś czas temu
Ilość zużytych opakowań: ani jedno w całości

3 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Dzieciństwo

Jako 10-letnia dziewczynka zaczęłam przygodę z kosmetykami. Miałam 3 takie błyszczyki i choć ciekło z nakrętki a zapach był bardzo chemiczny ubóstwiałam je. Nie wysuszały ust, ale szybko, superszybko się zjadały, a może sama je zlizywałam, nie pamiętam...

Używam tego produktu od: Używałam w podstawówce.
Ilość zużytych opakowań: trzy

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    95
    produktów

    166
    recenzji

    4
    pochwał

    10,00

  2. 2

    3
    produktów

    149
    recenzji

    3
    pochwał

    8,21

  3. 3

    13
    produktów

    149
    recenzji

    0
    pochwał

    8,19

Zobacz cały ranking