Logowanie
Logowanie. Proszę czekać
Nie posiadasz jeszcze konta? Zarejestruj się!
Przypomnij hasło
Rejestracja
Płeć: *

Administratorem danych osobowych jest Edipresse Polska SA z siedzibą przy ul. Wiejskiej 19 w Warszawie. Dane będą przetwarzane w celu świadczenia usług za pomocą portalu oraz w celach marketingowych zgodnie z zakresem udzielonych powyżej zgód.

Osoba podająca dane ma prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania. Podanie danych osobowych oraz wyrażenie zgody na ich przetwarzanie jest dobrowolne. Dane mogą być udostępnione innym podmiotom z grupy kapitałowej Edipresse Polska SA.

Rejestracja. Proszę czekać
Nie możesz się zalogować? Przypomnij hasło
Masz już konto? Zaloguj się!
Odzyskiwanie utraconego hasła
Odzyskiwanie utraconego hasła. Proszę czekać
Nie posiadasz jeszcze konta? Zarejestruj się!
Masz już konto? Zaloguj się!
Polecamy:
Statystyki: + Dodaj produkt

Christian Dior, Pure Poison

Christian Dior, Pure Poison

Średnia ocena użytkowników: 4,1 /5

Cena już od 212,40 zł! Sprawdź, gdzie kupisz ten produkt najtaniej!

Sprawdź
w Ceneo.pl
Kategoria
Pojemność 100 ml
Cena 350,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Całkowicie nowy zapach Diora - w jego składzie odnajdziemy między innymi: otwierając flakon poczujemy jaśmin i bergamotkę; w miarę jak zapach będzie się rozwijał białe kwiaty i pomarańcze, finał to: sandalwood i ambergris. Wszystko zamknięte w mocno stylizowanym flakonie niczym z fantastycznej czarodziejskiej bajki (takie jest też zapach) z pewnością nie przypomina on tych nowych strzelistych itd. Perfumy całkowicie oddające styl fashion hause Christiana Diora. Pure jest kontynuacją Poison tak jak: hypnotic itd.

Cena: 350zł/100ml

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 182

Średnia ocena użytkowników: 4,1 /5
Trwałość:
Zapach:
Flakon:
Więcej ocen Schowaj
0% jesień/zima 100% wiosna/lato

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Katastrofa

Po prostu.. zapach mydlany i mdły. Kompletnie nie trafia do mnie. Typowo babciny. Przypominający odświeżacz powietrza. Jedyny plus to trwałość bo żadnych innych nie widzę.. musiałam się ich pozbyć bo po wielu próbach się nie przekonałam.

Zadaj pytanie Czy opinia była pomocna? W {{ reviewsQASettings[1295051].usefull || 0 }}% pomocna.

Zaloguj się, aby zadać pytanie recenzentce.

3 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

zwodnicza przeciętność zwieńczona grzmotem.

Gdyby nie moja sympatia do całej serii Poison, nie ośmieliłabym się na kupno tego zapachu, głównie z tego powodu, że stronię od jasnych i białych fiolek perfum. Ma to związek z tym, że sugerują one zapach w gruncie rzeczy lekki, a czuję się najlepiej w otoczeniu ciężkiej woni i drażniących zapachów.

Perfumy otrzymałam w prezencie i początkowo podchodziłam do nich sceptycznie. Po paru aplikacjach stwierdziłam jednak, że białe kwiaty, a wśród nich wybijający się na czoło jaśmin są całkiem do zniesienia, a to za sprawą dużo cięższych nut, które wybijają się na prowadzenie po paru godzinach od aplikacji, kiedy zapach dojrzeje, stopi z naszą skórą... wychodzi z niego naprawdę interesująca mieszanka. Bowiem na samym końcu pojawi się wreszcie uwielbiane przeze mnie drzewo sandałowe, które z całą mocą postawi nad Pure Poison kropkę nad i tworząc idealnie domkniętą i harmonijną całość.

Klasykę od Diora.

Zadaj pytanie Czy opinia była pomocna? W {{ reviewsQASettings[1174633].usefull || 0 }}% pomocna.

Zaloguj się, aby zadać pytanie recenzentce.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

ZABÓJCZA LEKKOŚĆ ŚMIERTELNOŚCI

O ile w recenzji Hypnotic Poison dałam upust zdegustowania (by nie powiedzieć obrzydzenia), o tyle w recenzji Pure Poison będą same komplementy.
Oczywiście, magia marki i czarodziejska uroda buteleczki też nie są tu bez znaczenia.

Biała, kwiatowo-sandałowa, wyrafinowana kompozycja.
Wyrafinowanie na pograniczu wyrachowania ;)
Nie pachnie potrawami kuchennymi, cukiernią za rogiem, straganem z owocami ani niszowymi spoconymi wielbłądami tudzież swojskim krowim plackiem.
Pachnie chłodem, drzewem sandałowym i kwiatami.
Tym magicznym paryskim szykiem, który imponuje, a którego większość kobiet nie ma (ja oczywiście też nie mam).
Cóż, po prostu trzeba się urodzić z tym wewnętrznym dystyngowaniem, którego nie nauczą żadne szkoły.
Pure Poison to kompozycja charyzmatyczna, ale zdystansowana.
Tworzy relację głównie z noszącym, ale wysyła też komunikat do otoczenia.
Symboliczna ilość białych kwiatów i OTCHŁAŃ drzewa sandałowego.
Jest lekki, komfortowy chłód, jest cisza i spokój.
Jest elegancja, ale taka codzienna. Nie balowo-wieczorowa.
Kiedyś byłyby to eleganckie obiady czy popołudniowe herbaty na salonach.
Dziś są to spotkania służbowe w korporacjach czy bankach.
Ale szyk pozostał szykiem.
Kobieta pachnąca Pure Poison nie rozgląda się wokół w poszukiwaniu spojrzeń pełnych zachwytu.
Jest uprzejma i dobre maniery są jej odruchem, ale jednocześnie zatopiona jest we własnych myślach i skoncentrowana na własnych celach.

Naprawdę niełatwo znaleźć dzisiaj perfumy, które byłyby:
- szykowne, a jednocześnie ciche, nie krzyczące;
- klasyczne, a jednocześnie charakterystyczne;
- niby ciche, a jednocześnie zwalające z nóg, tym niewidzialnym CZYMŚ.

To, że dzisiaj znajduję na półce perfumy o takich parametrach, cieszy mnie bardzo.
Pamiętam też o tym, że to dzieło z początku lat dwutysięcznych, a wtedy zapewne czerpano garściami z jeszcze wcześniejszej dekady.
Zresztą Dior ma z czego czerpać, niezależnie od czasu i miejsca.
Trwałość i moc projekcji współczesnej wersji nijak się ma do parametrów zapachu sprzed kilkunastu lat, ale mniejsza o to.
Pure Poison jest piękne i zdecydowanie w moim typie.
Co wcale nie znaczy, że konkretnie moje i że chciałabym mieć.
Dla mnie to lekka elegancja i elegancka lekkość ;)
Jeśli ta trucizna czymkolwiek zabija, to tylko zabójczym szykiem.
Powtórzę też, że magia marki i czarodziejska buteleczka niewątpliwie mają wpływ na (moje) postrzeganie tych perfum. Gdyby to był Avon czy coś tego typu - pewnie nie ujrzałabym tu aż tyle szyku i klasy...

Używam tego produktu od: testy
Ilość zużytych opakowań: testy

Zadaj pytanie Czy opinia była pomocna? W {{ reviewsQASettings[1087206].usefull || 0 }}% pomocna.

Zaloguj się, aby zadać pytanie recenzentce.

Do czego służą te przedmioty? [Odpowiadają mężczyźni]

5 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Nieskalana trucizna

Dostałam je jako prezent, zazwyczaj nie lubię kiedy ktoś w ciemno kupuje dla mnie coś zapachowego. Jednak ze względu na Dior\'a byłam wniebowzięta.

Zapach bezdyskusyjnie pruderyjny! Obsesyjna, przesadna słodkość, którą czuć po pierwszym psiknięciu szybciutko przeradza się w uwodzicielską, kuszącą woń charyzmatycznego drzewa sandałowego... Pure Poison pachną dla mnie wzburzonym morzem, delikatną bryzą pomieszaną z zapachem mężczyzny. Tak, tak... gdzieś z tyłu wyczuwam nutę dedykowaną dla męskich perfum. Właśnie TO coś sprawia, że zapach ten jest równocześnie subtelny, ale i zabójczo uwodzicielski!

Niestety ze względu na cenę szukałam zamiennika tej nieskalanej trucizny i znalazłam ją sobie w wodzie toaletowej ZARA Femme. Jak dla mnie zapach bardzo porównywalny, a cena przystępna na każdą kieszeń.

Flakonik jak na perfumy z wyższej półki nie powala, aczkolwiek jego poręczność jest na pewno plusem.

Cena jak wiadomo... Dior...

Używam tego produktu od: dwóch lat
Ilość zużytych opakowań: jedno

Zadaj pytanie Czy opinia była pomocna? W {{ reviewsQASettings[1087151].usefull || 0 }}% pomocna.

Zaloguj się, aby zadać pytanie recenzentce.

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Najlżejsze z trucizn

Testowałam w perfumerii wodę perfumowaną Pure Poison i muszę przyznać, że to podobny zapach do Miss Dior na mojej skórze. Perfumy są bardzo ładne, raczej lekkie niż ciężkie i bardziej kwiatowe niż orientalne. Nie boli od nich głowa, nie są natarczywe, ładnie się rozwijają. Jak dla mnie z rodziny trucizn idealne dzienne perfumy i bardzo mi się spodobały.
Moim zdaniem przy ich używaniu nie ma żadnych ograniczeń wiekowych i umiem sobie wyobrazić młodą kobietę nimi pachnącą oraz starszą, elegancką panią.

Z pewnością zakupię jeden flakonik w przyszłości, bo jak na razie mam fazę na hypnotic poison edt.

Używam tego produktu od: kilka psiknięć
Ilość zużytych opakowań: zero

Zadaj pytanie Czy opinia była pomocna? W {{ reviewsQASettings[1083706].usefull || 0 }}% pomocna.

Zaloguj się, aby zadać pytanie recenzentce.

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Typowy jaśmin

Intensywny zapach jaśminu.
Nie każdy go lubi, wiele osób odbiera jako duszący. Jest w nim coś szczególnego. Niezwykle trwały.
Zastanawiam się jednak czy miałby tyle zwolenniczek, gdyby nie firma, która kojarzy się ekskluzywnie....

Używam tego produktu od: kiedyś używałam
Ilość zużytych opakowań: jedno

Zadaj pytanie Czy opinia była pomocna? W {{ reviewsQASettings[1079996].usefull || 0 }}% pomocna.

Zaloguj się, aby zadać pytanie recenzentce.

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Czystość i białe kwiaty

Ta trucizna najmniej przypadła mi do gustu. Może dlatego, że jest spokojna, radosna i nie przepełniona tajemnicą. Całość jest zdominowana przez jaśmin i bukiet białych kwiatów. Pure to nazwa idealnie odzwierciedlająca zapach. Jest niezwykle czysty, kojarzy mi się z zapachem świeżo wypranych ubrań. Pure Poison co jakiś czas ukazuje lekko mydlane, czasem ostre oblicze wynikające z intensywności białych kwiatów. Ten rodzaj zapachu nie jest moim ideałem, gdyż aromaty białokwiatowe nie do końca mi odpowiadają. Myślę jednak, że Pure Poison doskonale współgrałby z białą suknią do ziemi i srebrnym naszyjnikiem.

Używam tego produktu od: Nie dawno
Ilość zużytych opakowań: W trakcie pierwszego

Zadaj pytanie Czy opinia była pomocna? W {{ reviewsQASettings[1079911].usefull || 0 }}% pomocna.

Zaloguj się, aby zadać pytanie recenzentce.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Omotał i mnie

Muszę przyznać, że nie od razu polubiłam Pure Poison. Początkowo kochałam się w klasycznej wersji Poison, później w Hipnotic Poison. Pure wydawał mi się zbyt słodki, zbyt delikatny, zbyt grzeczny i mało prowokacyjny. Ot, taki jaśminek - dystyngowany, zrównoważony, mniej nachalny niż bezkompromisowy Alien TM.
Z czasem jednak zaczęłam doceniać perfumy lżejsze, bardziej dyskretne, jakby prostsze w odbiorze, nie pozostawiające po sobie kilometrowego ogona. I w ten kanon doskonale wpasował się PP.
Pure jest lekki, ale nie infantylny jak pachnidła Escady. Nie przytłacza swoją obecnością, ale nie śmierdzi jak proszek do prania, czy przywiędłe badyle okraszone cukrem. Jest świeży, elegancki, jakby... klasyczny. Po prostu lubię go mieć na sobie.
Trwałość na mojej skórze nie jest powalająca. Truciciel wytrzymuje maksymalnie 5 godzin. To zaskoczenie, bo inne wersje Poison trzymały się u mnie jak wściekłe. Prym wiódł zwykły Poison - tego zapachu nie mogłam wytępić nawet po kąpieli
Podsumowując - ładne, nieskomplikowane perfumy dla kobiet ceniących elegancję, nie oczekujących od pachnidła zmieniającej się ferii woni czy wyraźnego przytupu... Ot, klasyk, który jednak uwodzi właśnie swoją zwiewnością i delikatnością.

Używam tego produktu od: miesiąca
Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego 30 ml

Zadaj pytanie Czy opinia była pomocna? W {{ reviewsQASettings[1018645].usefull || 0 }}% pomocna.

Zaloguj się, aby zadać pytanie recenzentce.

4 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Pure Jasmine

Ostatni zapach z serii Poison, jaki poznałem. Niestety, zachwytu nie było... Ale po kolei.

Sam zapach oceniam jako poprawne, kwiatowe perfumy, zdominowane przez białe kwiaty (na pewno wyczuwam jaśmin, co do reszty, nie jestem pewien i nie będę zgadywać), raczej dla młodych kobiet, które nie mają do końca sprecyzowanego gustu i wciąż "poszukują", dobry na początek perfumowej drogi (choć dość drogi początek, nie da się ukryć).

Trwałość na mojej skórze wynosi około 8 h, projekcja jest średnia.

W tej kategorii zdecydowanie wolę J\'Adore, który jest po prostu ciekawszy.

Używam tego produktu od: Zasadniczo nie używam, testowałem ok. pięciokrotnie
Ilość zużytych opakowań: Ok. 5 testów globalnych

Zadaj pytanie Czy opinia była pomocna? W {{ reviewsQASettings[1006651].usefull || 0 }}% pomocna.

Zaloguj się, aby zadać pytanie recenzentce.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Łyk luksusu i... tęsknoty

Regularnie wracam do tego zapachu, gdyż nieodparcie przypomina mi o czymś, co pewnie nigdy się nie wydarzyło, o uczuciach, których nie poznałam i o czasach, gdy nie wiedziałam jeszcze, na czym polega życe. Pure Poison to słodka trucizna, wywołująca tesknotę za nieuchwytnymi chwilami, wprowadzająca w nostalgiczny letarg, z którego człowiek nie chce sie obudzić

Używam tego produktu od: 10 lat
Ilość zużytych opakowań: 2 butelki 100 ml, 2 butelki 50 ml

Zadaj pytanie Czy opinia była pomocna? W {{ reviewsQASettings[1002241].usefull || 0 }}% pomocna.

Zaloguj się, aby zadać pytanie recenzentce.

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    37
    produktów

    171
    recenzji

    1
    pochwał

    10,00

  2. 2

    9
    produktów

    125
    recenzji

    3
    pochwał

    7,23

  3. 3

    0
    produktów

    109
    recenzji

    13
    pochwał

    6,62

Zobacz cały ranking