18.URODZINY Klub Recenzentki Kody rabatowe Konkursy i testy
Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Mokosh Cosmetics, Odżywczy eliksir do ciała `Żurawina`

Mokosh Cosmetics, Odżywczy eliksir do ciała `Żurawina`

Średnia ocena użytkowników: 4,7 /5

Pojemność 100 ml
Cena 65,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Odżywczy eliksir do pielęgnacji ciała `Żurawina` marki Mokosh z dodatkiem witaminy E stworzony z oleju arganowego oraz oleju z kiełków pszenicy. Jego słodko, owocowy zapach długo utrzymuje się na skórze. Można stosować go bezpośrednio na skórę, dodawać do peelingów lub wlewać do kąpieli.

Cechy produktu

Rodzaj
balsamy
Właściwości
regenerujące, nawilżające
Formuła
zapachowa
Opakowanie
w sprayu
Struktura
bogate
Konsystencja
olejek
Pojemność
50 - 100ml
Skóra
normalna
Pokaż wszystkie Schowaj

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 7

Średnia ocena użytkowników: 4,7 /5
Wydajność:
Zgodność z opisem producenta:
Stosunek jakości do ceny:
Opakowanie:
Zapach:
Więcej ocen Schowaj

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Dobry

Mam mniejszą buteleczkę, o pojemności 10 ml. Używam od miesiąca, jeszcze całkiem sporo zostało mi w opakowaniu, więc kosmetyk jest całkiem wydajny; używam do twarzy (w połączeniu z kremem), oraz na szyję i dekolt.
Bardzo dobry skład, zawiera olej arganowy i z kiełków pszenicy. U mnie dosyć szybko się wchłania, nie pozostawiając tłustej warstwy. Świetnie współpracuje z kremem Dermedica, nie zauważyłam żadnego zapychania, skóra jest miękka i delikatna. Opakowanie z pipetką wygodne, łatwo nabiera i aplikuje pożądaną ilość oleju. Mnie zapach niezbyt przypadł do gustu, kojarzy się z landrynkami, a nie naturalną żurawiną, ale nie przeszkadza w stosowaniu produktu.
Nie wiem, czy kupię ponownie; prawdopodobnie wrócę do różanego olejku Khadi, ale wypróbować warto.

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: jedno opakowanie

Działanie i zapach - odjazd

Eliksir od Mokosh był zdaje się moim pierwszym olejkiem. Wcześniej unikałam ich z uwagi na ciężkie wchłanianie, a także ulegałam stereotypom, że dla tłustych włosów i tłustej cery wszelakie olejki są niewskazane. Cóż, postanowiłam dać mu szansę i byłam zaskoczona efektami.

Olejek stosowałam na kilka sposobów:

1. Po wieczornym prysznicu nakładałam go na ciało. Olejek ma dość ciężką konsystencję, dlatego zostawia tłustą warstwę i nie wchłania się nawet po dłuższym czasie. Ale że używałam go na wieczór, to jakoś szczególnie mi to nie przeszkadzało. Rano skóra była odżywiona i przyjemnie miękka, a lekka warstewka produktu cały czas była wyczuwalna. Już nie wspominając, że piżama pachniała żurawiną.
Kosmetyk nie podrażniał i nie uczulał.

2. Stosowałam go również na suche włosy na kilka godzin przed myciem. Rezygnowałam jedynie z aplikowania olejku na skórę głowy, bo mam ją dość wrażliwą, a ponadto przez wspomnianą wcześniej ciężką konsystencję trzeba przyłożyć się do jego zmycia. Nie chciałam ryzykować przyklapem i przetłuszczoną skórą, bo i tak mam z tym problem. Włosy na długości myłam jedynie pianą, bo im znowu nadmiar emolientów jest akurat wskazany. I już po jednym użyciu widać było efekty. Włosy były bardziej dociążone i błyszczące.

3. Eliksiru używałam również po peelingu i maskach oczyszczających. Genialnie koił cerę, odżywiał i zmiękczał skórę. A przy tym wprawiał w dobry nastrój dzięki genialnemu zapachowi. Nie zapychał, nie podrażniał i nie uczulał. Nie wchłaniał się całkowicie.


Podsumowując olejek pozytywnie wpływał na moją skórę i włosy. Fakt, że pozostawiał tłustą warstwę i nie wchłaniał się do końca nie jest dla mnie wadą, bo z tym musimy się liczyć w przypadku stosowania naturalnych olejów. Jednak korzyści płynące z ich używania rekompensują tę ich cechę.

Kolejna zaleta, to butelka z ciemnego szkła, które chroni kosmetyk przed promieniami słonecznymi, które z kolei powodują szybszą utratę właściwości olejków.
Bardzo wygodnym rozwiązaniem jest pipeta, dzięki której odmierzamy potrzebną ilość kosmetyku i nie brudzimy opakowania. Pipeta ani razu mi się nie zassała.

Nie sposób nie wspomnieć też o zapachu, który dla mnie jest obłędny, ale przez swoją moc i intensywność nie każdemu może przypaść do gustu. Jest słodki i owocowy.

Wszystko byłoby ok, gdyby nie fakt, że cena wydaje się zbyt wysoka. Wszelkie olejki w ostatnim czasie stały się bardzo popularne i prawie każda firma ma je w swojej ofercie i to w cenach o wiele bardziej atrakcyjnych.
Dlatego mam mieszane uczucia, ale trzeba to przyznać, że produkt Mokosh jest dopracowany do najmniejszego szczegółu.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: kilka opakowań

Wielozadaniowy

Wiem, że recenzja z definicji jest tekstem bardzo subiektywnym, ale i tak zaskoczyła mnie jedna z recenzji tego produktu, a konkretnie fragment dotyczący słabej wydajności i nieporęcznej pipety. Zaskoczyła, bo z mojego doświadczenia (to moja druga buteleczka) mogę napisać coś zupełnie odwrotnego. Naprawdę nie trzeba wylewać dużo olejku, również dzięki temu, że jak na olej jego konsystencja nie jest zbyt gęsta i dzięki temu na wilgotnej skórze bardzo łatwo się rozprowadza. A pipeta akurat mi bardzo pomaga w dawkowaniu produktu, ale jak to się mówi co kraj to obyczaj i każdy może mieć swoje zdanie :)
Lubię ten olejek również dlatego, że ma piękny naturalny skład i przyjemny, nienachalny zapach idealny na każdą porę roku.
Wspaniale nawilża, odżywia i wygładza skórę. Stosuję go czasem również na twarz. Używam też do olejowania włosów i jako składnik glinkowej maseczki. W każdym zadaniu bardzo dobrze się sprawdza, dlatego często też ląduje w podróżnej kosmetyczce. Duży plus za szklaną buteleczkę - widać, że producent i pod tym względem kocha naturę i nie wciska kosmetyków w plastik.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: tydzień

Wykorzystała: jedno opakowanie

Mój pierwszy olejek

Minusy:
-drogi, a niezbyt wydajny, jeśli chcemy go stosować do smarowania całego ciała, mnie wystarczy na kilka użyć, tak więc jest niewydajny,
-beznadziejny sposób aplikacji, skoro producent proponuje kilka zastosowań, to dlaczego dołącza pipetę, jak ja mam to aplikować na ciało, przez to olejek jest wszędzie, w tych miejscach łazienki, w których zdecydowanie znaleźć się nie powinien,
-jego konsystencja (no, jak to olejek...) jest wodnisto-leista i trzeba szybciutko go wcierać, bo inaczej wyląduje na podłodze,
-praktycznie wcale się wchłania, więc nadaje się tylko pod piżamkę lub długie spodnie/rękaw,
-kosmetyk dosyć słabo dostępny.

Cechy neutralne:
-naturalny.

Plusy:
-jest to pierwszy olejek do ciała z jakim kiedykolwiek miałam do czynienia i zrobił na mnie dosyć dobre wrażenie,
-zapach żurawiny jest powalający, jestem w stanie go kupować dla samego tego zapachu, no po prostu coś magicznego, jeden z najpiękniej pachnących kosmetyków, jakich miałam przyjemność używać, bardzo słodki i owocowy,
-doskonale odżywia ciało, nawilżenie pierwsza klasa, skóra jest gładka i to już po pierwszym użyciu,
-czuć, jak skóra go chłonie (ale jednocześnie się nie wchłania),
-cudownie sunie po ciele, to przyjemność się nim smarować,
-to najlepszy olejek jaki miałam i na pewno go jeszcze kupię.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Przepiękny zapach i aksamitna skóra

Olejek jest idealny dla delikatnej skóry. Ma przepiękny zapach i bardzo fajne opakowanie. Wygodnie nakłada się pipetką na skórę. Jedynie cena może odstraszać ale warto czekać na promocje.

Wady : brak

Używam tego produktu od: miesiąca
Ilość zużytych opakowań: 1 standardowe 100 ml

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Pyszny zapach

Bardzo lubię kosmetyki mokosh, dlatego na Święta bardzo dużo ich dostałam od mojej rodziny.
Połączenie oleju z kiełków pszenicy i oleju arganowego sprawiają że eliksir szybko się wchłania. Skóra jest nawilżona i odżywiona bez efektu tłustości.
Jest to propozycja dla kobiet, które cenią sobie świetny skład i zapach.
Zapach nie niesamowity. Nuta słodkawa i owocowa - taka do zjedzenia :)
W przypadku mokosh podoba mi się wiele zastosowań. Eliksiru używałam jako bazy pod peeling i czasem dodaje również do wanny.



Używam tego produktu od: Grudnia 2015
Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego opakowania

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: tydzień

Cukierkowa pielęgnacja

Z pewnością zaletami produktu są:

+ skład w pełni naturalny, o oleju arganowym dużo pisać nie trzeba moim zdaniem must have kobiety po 25 roku życia. Dodatkowo olejek z kiełków przenicy - ogromna zawartość witaminy E (eliksir też jest dodatkowo wzbogacony o tą witaminę) nawilża redukuje utratę wody.
+ ciemne opakowanie - jak wiadomo lekarstwa i oleje nie lubią światła
+ pipetka do nabierania produktu
+zapach dla mnie osobiście jest on zaletą lubię od czasu do czasu zanurzyć się w cukierkowym zapachu
+ pojemność 100 ml to nie dużo ani mało jak dla olejku przy normalnym użytkowaniu starczy na ok 1,5 miesiąca czyli dobrze nie straci swoich właściwości.

- zapach - dla wielu osób może być męczący, zbyt słodki


Zastosowanie - skorzystałam z rady producenta i wypróbowałam wszystkie trzy zastosowania
***> standardowe na skórę - ok fajnie się rozporowadza długo zostaje na skórze naszczęście po godzinie już tak subtelnie
***> do kapieli moim zdaniem idealny jeszcze dodałabym jakaś sól albo coś co tworzy bąbelki a nie pachnie

i zdecydowanie mój faworyt PEELING w moim przypadku sól morska olejek i cytryna. Nie mam problemu ze skórą więc na twarz to istne marzenie poczatkowo jest mocno podrażniona ale olejek łagodzi zaczerwienienia. Słora aksamitna i odświeżona.

Używam tego produktu od: tygodnia
Ilość zużytych opakowań: 1 w trakcie

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    0
    produktów

    53
    recenzji

    382
    pochwał

    10,00

  2. 2

    65
    produktów

    122
    recenzji

    241
    pochwał

    9,54

  3. 3

    34
    produktów

    123
    recenzji

    231
    pochwał

    9,19

Zobacz cały ranking