Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Maybelline, The Colossal Volum', Go Extreme, Chaotic Lash Mascara (Pogrubiający tusz do rzęs)

Maybelline, The Colossal Volum', Go Extreme, Chaotic Lash Mascara (Pogrubiający tusz do rzęs)

Średnia ocena użytkowników: 3,3 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 9,5 ml
Cena 32,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Szczoteczka z zakrzywioną końcówką w Colossal Go Extreme Chaotic pozwala na manipulowanie efektami - klasyczny efekt pogrubienia lub efekt nieładu/chaosu.

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 11

Średnia ocena użytkowników: 3,3 /5
Wydajność:
Zgodność z opisem producenta:
Trwałość:
Stosunek jakości do ceny:
Opakowanie:
Więcej ocen Schowaj

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Straszna panda ;(

Tusz zakupiłam jako nowość od maybelline i naprawde pokładałam w nim nadzieje... . Tusz ma głęboką czerń, efekt daje naprawde świetnych rzęs są wydłuzone podręcone i nawet pogrubione. Szczoteczka miękka w nietypowym kształcie dzięki której dało się stworzyć cudowne firanki. Najgorsze jest to że jest zupełnie nietrwały nie dość ze natychmiast tworzyła się masakryczna panda to również wystarczyło najmniejsze spotkanie z czymkolwiek i całkowicie tusz spływał albo zostawał w miejscu gdzie miał kontakt z czyms innym. Daje świetny efekt, lecz jest absolutnie nie trwały, dlatego nie kupie go więcej. Nie wysycha i jest dość wydajny. Plusem jest również jego atrakcyjna cena.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Nie dla każdego, nie na każdą okazję

To jest specyficzny tusz. W takich kategoriach też należy go rozpatrywać. Skleja? A i owszem. Takie jego zadanie. Robi bałaganiarski efekt - w końcu to chaotic lash mascara, trudno się dziwić. Można jednak uzyskać z nim ciekawe efekty, trochę pobawić się makijażem. Tak, to zdecydowanie tusz dla fanek nowinek, modnych efektów, ekstrawaganckiego makijażu i testowania możliwości. Fanki naturalnego looku, codziennego makijażu nie będą z niego zadowolone.

Tusz ma dużą, grubą i mocno gęstą szczoteczkę. Ja dokładnie takie lubię, więc nie mam do niej zastrzeżeń. Jedyne, co może utrudniać aplikację tuszu na rzęsy, to to, że formuły nabiera się dość dużo i jest ona mocno mokra. Z czasem tusz nie przesycha i praktycznie do zużycia jest mokry, jak od nowości (co ma swoje zalety - długo pozostaje świeży). Trzeba nabrać trochę wprawy w posługiwaniu się nim, żeby już przy pierwszej warstwie nie zrobić sobie kosmicznego sklejenia rzęs. Mniejsze sklejenie jest tu już jak najbardziej pożądane, a to z nim na pewno uda się nam osiągnąć :)

Pierwsza warstwa - już daje efekt mocnego pogrubienia, rzęsy są dość mocno oblepione tuszem. Warto drugiej warstwy nie nakładać z nową ilością formuły na szczoteczce (możemy posklejać rzęsy powyżej poziomu "zrobiłam to specjalnie", aż do poziomu "makijażowa porażka") - ja wycieram w tym momencie szczoteczkę z nadmiaru tuszu z nałożonej pierwszej warstwy, i tylko już przeczesuję rzęsy i układam według własnego widzimisię. Nie zmniejszymy wówczas już uzyskanego pogrubienia, a nadamy rzęsom pożądany kształt, bez przesadnego pozlepiania.
Ostatecznie można uzyskać super efekt - lekko bałaganiarskiech, ale mocno wyrazistych, bardzo pokreślonych, pogrubionych rzęs. Efekt takiego na pewno widocznego makijażu. Ja taki lubię, dla mnie rezultat jest w punkt :) Co więcej, efekt za każdym razem możemy uzyskać nieco inny, zależy co nam akurat w duszy gra i jakim sposobem sobie akurat w tym dniu rzęsy pomalujemy i poukładamy. To duża zaleta tego tuszu - plastyczność, możliwość bawienia się efektem.

Niestety, przy tych wszystkich pracach plastycznych możemy pod koniec być ubrudzone niczym przedszkolak - formuła jest jak wspomniałam mokra, łatwo się odbija, przy nieostrożnym podejściu mamy tusz wszędzie wokół oka. Coś za coś ;) Łatwo jednak usunąć ślady spiralką (żadnym patyczkiem do uszu! Żeby nie rozmazać makijażu, a zdjąć plamki wyschniętego tuszu, tylko czysta spiralka, taka jak do rzęs).
Później za to tusz jest bardzo trwały, nie odbija się, nie kruszy. Co jest dużym plusem, świetnie utrzymuje rzęsy w nadanym kształcie (nie opadają, nie zlepiają się - trzymają się jak po nałożeniu).

Podsumowując - całkiem fajny tusz, pozwalający na zabawę makijażem. Seria Colossal to dla mnie taki pewniak, wiem że zawsze znajdę tu coś ciekawego. Z tym tuszem mam mocne pogrubienie, na którym mi najbardziej zależy, i możliwość kreowania różnych efektów. Coś dla makijażowych freaków i ludzi kreatywnych ;) nie dla każdego, bo osoby ceniące sobie klasyczny, spokojny makijaż raczej się z nim nie polubią. A tym, co lubią nieco szaleństwa, jak najbardziej polecam :)

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: 2 tygodnie

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Super!

Tusz zakupiłam, bo bardzo spodobała mi się szczoteczka. Jestem bardzo zadowolona z efektu. Rzęsy są wydłużone i pogrubione, mają bardzo ładny, głęboki czarny kolor, łatwo uzyskać efekt sztucznych rzęs. Tusz dobrze się zmywa, nie powoduje podrażnienia czy wypadania rzęs, co zdarzało mi się przy niektórych tuszach. Odejmuje jedną gwiazdkę za to, że po kilku godzinach odbija się na powiece. Na pewno będzie to jeden z moich ulubionych tuszy :)

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Wtopa

PIERWSZE WRAŻENIE

Tusz kupiłam w Rossmannie, zachęcona obietnicą modnych, chaotycznych rzęs "każda w inną stronę". Żółte opakowanie Maybelline Collosal wzbudziło we mnie zaufanie, bo jak do tej pory zawsze Maybelline było przynajmniej przyzwoitą marką jeśli chodzi o tusze do rzęs. Bez dłuższych zastanowień zakupiłam produkt, bo właśnie pokończyły mi się wszystkie tusze i musiałam mieć coś niezawodnego.

UŻYTKOWANIE

Ochy i achy skończyły się jednak szybciej niż myślałam. Tusz zupełnie nie przypomina żadnego z logo Maybelline, dziwnie wodnisty, "paćkowaty" w konsystencji. Szczoteczka jest bardzo duża, sztywna, powyginana i rozłożysta, pozornie spoko, ale w połączeniu z wodnistą breją nie ma możliwości czysto nałożyć tusz na rzęsy zawsze jakaś kropka lub cała szczoteczka odbija się dookoła oczu. Byłam i jestem w szoku (na szczęście kończę produkt), najgorsze, że musiałam jej używać przez pewien okres, bo jak wspominałam nie miałam żadnego innego tuszu pod ręką. Zgroza, zgroza i zgroza. Jak można zrobić tak zły produkt przypominający dobry Colossal, nie wiem. Tusz kruszy się na końcach rzęs, rozmazuje pod koniec dnia, nie widzę żadnego pozytywu.

OPINIA KOŃCOWA

Bardzo nie polecam, zawiodłam się i nie wiem czy wrócę kiedykolwiek do tuszów Maybelline...

3 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

FAJNY PRODUKT

Używałam go przez pewien czas ale pomimo wszystko wróciłam do swojego niezawodnego tuszu...

PLUSY:
+ wydajny
+ intensywny czarny kolor
+ nie wysycha w błyskawicznym tempie
+ idealnie dopasowująca się szczoteczka
+ pogrubia i wydłuża rzęsy
+ nie podrażnia oczu

MINUSY:
- cena
- tusz się po kilku godzinach osypuje
+ skleja rzęsy

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

kolejny z serii

To mój trzeci tusz z serii collosal i żaden mi się nie podobał, a ten jest chyba najgorszy. Collosal smokey eyes był średni, klasyczny ledwo wydłużał rzęsy i był zbyt naturalny dla mnie. Tym możemy uzyskać pogrubiony i wydłużony efekt, ale możemy mieć też katastrofę. Tusz lubi sklejać rzęsy, szczególnie po 2-3 miesiącach używania. Wcześniej da się nad tym zapanować, potem gęstnieje i próby rozczesania sklejonych rzęs dają grudki. W ogóle grudki pojawiają się coraz częściej i chyba czas go wyrzucić, bo nigdy nie wiem czy tego dnia będę wyglądać dobrze czy nie. Na początku używania dawał większą pewność dobrego efektu. Duża szczota brudzi powieki, ale to najmniejszy problem. Tusz jest trwały, nie osypuje się i nie rozmazuje.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Świetny produkt

Produkt jest zadowalający. Moim zdaniem same zalety
- czarny, głęboki kolor tuszu
- mięciutka, duża i wyprofilowana szczoteczka
- duża zawartość produktu
- nie wysycha, starczy nawet na okres 6 miesięcy
- nie podrażnia i nie tworzy efektu "pandy"
- ma adekwatną cenę - w stosunku do jakości bardzo niską
Polecam!

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

do poprawki

Kupiłam ten tusz na promocji za 23zł ponieważ na szybkiego potrzebowałam coś bo mój ulubiony tusz niestety się skończył a nie miałam pieniędzy na mój tusz.

Co lubię w tym tuszu?
-kolor intensywnie czarny
-mocno pogrubia-efekt sztucznych rzęs
-wygodna,włosiana szczoteczka o prostym kształcie z końcówką lekko wygiętą, dobrze się nią maluje

+/- nie skleja ale tylko jeśli wytrę nadmiar tuszu ze szczoteczki,wtedy nawet ładnie rozdziela

Czego nie lubię w tej mascarze?
-robi grudki
-odbija się wokół oczu
-obsypuje się pod oczami a po starciu grudek spod oczu rozmazuje się
-prostuje podkręcone zalotką rzęsy! nawet gdy mam bazę wodoodporną która utrzymuje skręt rzęs po podkręceniu to też opadają ale delikatnie
-cena 23zł w promocji wysoka jak na taką "jakość"

Używam tego produktu od: 2 tygodnie
Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Tragedia

Tusze z Maybeline należą do moich ulubionych i zazwyczaj trzymałam się konkretnego modelu, jednak skuszona promocją 40% sięgnęłam po nowość. Tusz okazał się ogromnym rozczarowaniem.
Pierwszy raz w życiu tusz odbił mi się pod brwiami już po zaschnięciu, dodatkowo po paru godzinach tworzył paskudną pandę pod oczami. Zmywanie go to jakaś tragedia, choć to teoretycznie powinno świadczyć o jego trwałości. Najgorszy jednak minus to to, że kiedy świeży tusz odbije mi się na skórze, po wyschnieciu nie da się go usunąć patyczkiem/spiralką. Kropeczki rozmazują się zamiast ładnie schodzić Jedyny plus to głęboki kolor i może to, że się nie kruszy (chociaż ja wolę żeby trochę się osypało zamiast chodzić z pandą, której nie ściągnę z twarzy tak łatwo). Wielokrotnie dawałam mu szansę, na świeżo i po odczekaniu aż trochę zgęstnieje - za każdym razem kończyło sie to rozczarowaniem. Jestem w połowie opakowania, ale na pewno go nie skończę.

Używam tego produktu od: Kilku miesięcy
Ilość zużytych opakowań: W trakcie pierwszego

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Zaskoczył mnie pozytywnie

Dostałam go od przyjaciółki, u niej się sypał i zapytała czy nie chciałabym wypróbować, bo ona użyła go kilka razy.

Efekt na materiałach promocyjnych lekko odstrasza, na żywo zachwyca. Można uzyskać efekt sztucznych rzęs, mocno pogrubionych, ładnie wydłużonych, ale nie takich "chaotycznych", jak na zdjęciach :)

Kolor jest mocno czarny, szczoteczka klasyczna - nakłada odpowiednią (ale dość sporą) ilość tuszu i o dziwo nie skleja. W opakowaniu jest sporo tusz -9.5 ml, a kosztuje około 20 zł - czyli jest ok :)

Faktycznie bywa, że tusz się osypię, ale to są może 2-3 grudki pod koniec dnia i można je ściągnąć bez rozmazania. Raczej nie odbija się na górnej powiece.

Mój tusz jest otwarty ponad miesiąc, w tym czasie konsystencja minimalnie zgęstniała, po za tym nic się z nim nie dzieje.

Polecam, nie ma się czego bać !! ;)

Używam tego produktu od: ponad miesiąc
Ilość zużytych opakowań: jedno opakowanie

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Pierwsza ! :P

Kupiłam ten tusz bo lubię maskary tej firmy i najlepiej mi sie sprawdzają. Opakowanie średnio mi sie podoba ale nie o to tu chodzi ;)Gdy zobaczyłam szczote to sie troche wystraszyłam ze będzie sie do kitu malowac, nieporęczna i takie tam, jednak jest całkiem wporządku :) Zapach tuszu mnie tez powalił :/ teraz jest lepiej :p Po pierwszym użyciu nie moglam nic stwierdzic bo wiadomo świeży,mokry to i efektu nie dawał dobrego,wiec zostawiłam go na jakieś dwa dni .Za drugim razem okropnie mi się rozmazał i myślałam ze już tak bedzie zawsze, jednak po jakims tygodniu stwierdziłam że jest dobry -ani razu mi się nie rozmazał,ma mocna czerń, pogrubia i unosi. Ja sie nim nie maluje tak jak w instrukcji bo mi się taki efekt nie podoba, maluje nim normalnie rzesy i jest ok. Myślałam że będzie troche jak moj faworyt Falsies Black Drama ponieważ też ma taką poszarpaną szczoteczke, jednak ten tylko pogrubia i unosi rzęsy, nie wydłuża i nie podkręca, ani nie rozczesuje tak dobrze jak BD ale jest spoko.

Używam tego produktu od: 2 tygdnie
Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    7
    produktów

    30
    recenzji

    299
    pochwał

    10,00

  2. 2

    18
    produktów

    38
    recenzji

    267
    pochwał

    9,50

  3. 3

    19
    produktów

    24
    recenzji

    233
    pochwał

    7,92

Zobacz cały ranking