Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Provocative Woman EDP

Provocative Woman EDP

Średnia ocena użytkowników: 3,7 /5

Kategoria
Pojemność 30 ml
Cena 186,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Provocative Woman jest kuszący i obezwładniający. Intensywna kompozycja składników orientalnych i magnetyzujących akordów czyni go prawdziwie zmysłowym.

Nuty zapachowe: biały piasek, pigwa, wodny lotos, lilia imbirowa.

Cena: 186zł / 30ml; 279zł / 50ml; 388zł / 100ml

Cechy produktu

Nuty
orientalne
Pojemność
50 - 100ml
Rekomendacja
na dzień, na wieczór
Pokaż wszystkie Schowaj

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 49

Średnia ocena użytkowników: 3,7 /5
Trwałość:
Zapach:
Flakon:
Więcej ocen Schowaj

3 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: 2 tygodnie

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Zapach bezpretensjonalny

Perfumy z kwiatową nutką o dość ciężkim, ale nie duszącym zapachu. Nie można im w sumie nic zarzucić, jednak nie jest to jakiś oszałamiający zapach. Perfumy te można pochwalić z bardzo dobrą trwałość. Nie wiem co mi przypominają... Napewno jest to zapach nadający się na lato, raczej dla kobiet w średnim wieku.

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

bez polotu

Swego czasu miłośniczką tego zapachu była moja Mama, ale już jest przeszło. Postanowiłam się z nim zapoznać i sprawdzić co też ją tak zachwyciło i szczerze mówiąc to nie wiem. Ogólnie to nazwa Provocative Woman jest mocno na wyrost, bo zapach nie jest dla mnie ani seksowny, ani zmysłowy i nie nadaje się wg mnie na inne okazje niż praca, szkoła, ot takie normalne dni. Mnie nie przypadł do gustu, bo jest poprostu nudny, nic się w nim nie dzieje, a co więcej nie mogłam go na sobie nosić, bo mnie drażni, coś w nim takiego jest co mnie odrzuca. Czym pachnie? Pocztek to mocna brzoskwinia z pigwą i orchideą, jest też troszeczke imbiru, ale niezbyt dużo go wyłapuję. Koniec jest kremowy i delikatny, trzyma się blisko skóry. Nic nadzwyczajnego. Naprawdę. Nie zwróciłabym uwagi na ten zapach w tłumie.

Używam tego produktu od: testy
Ilość zużytych opakowań: testy

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Zakochana na wieki

Szukając jakichś nietypowych perfum przez przypadke trafiłam właśnie na "Provocative Woman". Jak większość z moich zapachów, perfumę zamówiłam w ciemno nawet nie mając pojęcia jak pachnie.

A tu takie bum.

Zapach pokochałam od pierwszego wąchnięcia. Jestem w nim zakochana na całe życie. Ciężkie, nietypowe, perfumy są tym co uwielbiam.

Reasumując:

+ Cena (Ja za 100ml na Amazon płacę ok 20 euro)
+ Trwałość (czuć ją praktycznie cały dzień, nawet moja biżuteria już nasiąknęła zapachem :D)
+ Zapach, zapach i jeszcze raz zapach <3

Jedynym minusem jest nieporęczna, powykrzywiana na wszystkie strony świata butelka :) Niby ładna, ale niepraktyczna :D Ale to taki jeden, jedyny minusik już na siłę :)

Dla mnie KWC nie zamienię tej perfumy na żadną inną, mimo, że czasami ją zdradzam to i tak na drugi dzień z wyrzutami sumienia do niej wracam :)

Używam tego produktu od: pół roku
Ilość zużytych opakowań: 2, trzecie w trakcie

Quality Missala Jak dobierać perfumy

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

zawsze na półce

Mój ulubiony zapach od paru lat. Bardzo trwały, mocny i jednocześnie nie męczący. Czuję go cały dzień. Idealny na biznesowe spotkania (mimo swojej nazwy ;) ). Co ktoś wspomniał już niżej - warto zaopatrzyć się we flakon ze stanów - produkt dostępny w Polsce niestety nie oddaje w pełni jakości tych perfum.

Używam tego produktu od: 4 lata
Ilość zużytych opakowań: 4

4 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Calkiem calkiem

Provocative pachnie troche jak szampon do wlosow. Troche ciemnymi owocami lesnymi (jezyny,jagody), troche jakby dodano tu jasminu, i ten wodny lotos (wszystko w wersji muffled) plus aldehydy(zachowuje sie podobnie jak N05). Od czasu do czasu lubie po nie siegnac ;)
Co trzeba im przyznac to to, ze maja swietna projekcje i cudownie roztaczaja obloczek.
Dodam jeszcze tylko, ze mimo ze ja go nie czuje po niedlugim czasie to wiem ze jest wyczuwalny, bo widze pociagania nosem.

Używam tego produktu od: dwa dni
Ilość zużytych opakowań: probka 2ml

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Nietypowy

Zapach intensywny, trwały i oryginalny - nie wąchałam niczego podobnego. Chociaż gustuję w ciężkich zapachach, ten odbieram jako typowo wieczorowy. Przy każdej wizycie w Rossmannie z upodobaniem psikam nadgarstek i potem z przyjemnością wwąchuję się w ten niezwykły zapach. Planuję kiedyś kupić flakonik, ale mam wiele większych zapachowych marzeń i na razie Provocative Woman musi cierpliwie poczekać.

4 /5 HIT!

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Trwały, zmysłowy, ntensywny

Kupiłam ten zapach w ciemno. Obeszłam całe miasto z zamiarem kupna wody Christiny Aguilery, ale niestety nawet w ostatniej drogerii jej nie znalazłam. Do zakupy Provocative skusiła mnie cena i ich nazwa. Spodziewałam się zapachu zmysłowego, mocnego, bardziej na wieczór i chłodniejsze dni. W istocie, Provocative taki właśnie jest. Z nutką orientalno-drzewną, głęboki. Długo utrzymuje się na skórze, za co go doceniam - to rzadkie wśród dzisiejszych wód dostępnych w drogeriach. Ponadto cena w promocji w stosunku do jakości jest bardzo korzystna.
Jeden z moich zapachów na zimę.

Zaznaczyłam, że nie wiem czy kupię ponownie, ponieważ rzadko wracam do zapachów.

Używam tego produktu od: tygodnia
Ilość zużytych opakowań: w trakcie 1

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

taki sobie

Ciekawy zapach aczkolwiek ja nie dałabym mu kategorii orientalno-kwiatowej. Bardzo wyczuwalna jest pigwa, daje raczej chłodny, a nie ciepły zapach. W składzie ma miedzy innymi lotusa, orchidee, imbir czy morele hmm... Malo co jest to wyczuwalne. Nie mój zapach, trwałość raczej średnia 4-5godz.


Używam tego produktu od: 2miesiace
Ilość zużytych opakowań: 1,7ml

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Dodający seksapilu

Nie wiem dlaczego ale po spsikaniu się tymi perfumami, w letni wieczór, w sukience czuję się piękna :)
Te perfumy są idealne na wieczór, gdy jestem wystrojona, kompletnie nie nadają się do pracy czy w dzień. Uwielbiam ten zapach, naprawdę zmienia moje samopoczucie i sprawia, ze mam ochotę kusić :P

Używam tego produktu od: czerwca 2013
Ilość zużytych opakowań: w trakcie opakowania 30 ml

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Lukrecja Borgia?

Oceniam po jednym dniu solidnego testowania, mam zamiar dopisać za czas jakiś edit.

Od Elizabeth Arden miałam kiedyś, kiedyś tam 5th Avenue, za którą niespecjalnie tęsknię. Wyroby Arden raczej omijam, ot kiedyś testowałam Blue Grass tak z czystej ciekawości. A jednak coś mnie naprowadziło (zaraz tam mistyczne &quot;coś&quot;, po prostu kształt i kolor opakowania) aby przetestować ten zapach.

Psik, psik na łapę i przedramię i uuu coś bardzo nie tak, za mocno i za ostro. Jakiś pieprz czy - o rany! coś się przypaliło! Wiem - ktoś smaży w wielkim, żeliwnym garze konfitury węgierkowe i zapomniał na czas zamieszać!

Nie było to znowu aż takie złe doznanie, wręcz przeciwnie. Hmm, perfumy o zapachu przypalonych konfitur śliwkowych, czy może... może dymu z komina, znad kominka wypełnionego porządnym drzewem? Szybko jednak, tak po kwadransie albo i szybciej, zapach się uspokoił i teraz - tadam!!! - mam zapach lukrecji, czarnych lukrecjowych cukierków, które uwielbiam. Silny, solidny, z głębią. Ach lukrecjowy zapach, czarny zapach, zły, zły zapach! Słodki i wredny zapach, smolisty zapach wrednej zdziry...!

No to postanowiłam dać perfumom szansę.

Niestety, och niestety, po rozpakowaniu kartonika okazało się, że regularna zawartość pachnie nieco inaczej niż tester. Poszła precz lukrecja, może nie cała i nie całkiem, ale ogólnie zapach na skórze, w otchłaniach dekoltu i innych ciepłych a ukrytych rejonów, prezentuje się łagodniej, delikatniej i słodziej.

Pieprzność i pewna początkowa suchość pozostały, ale teraz dryfuje to sobie ruchem jednostajnym w kierunku konfitury pigwowej okraszonej płatkami róży, okadzonej czymś drzewnym, z dodatkiem jakichś zielonych, ale esencjonalnych iglastych elementów.

Zapach dość trwały, początkowo z wykopem, siłą i głębią w 3D, ale potem to już słodziej... i słodziej... nawet trochę czekoladowo i mlecznie-waniliowo. Od czasu do czasu jakiś powiew z całkiem innej bajki, jakby soli morskiej z jakichś błękitnych perfum?

Po czterech-pięciu godzinach czuć ciepło przeplatane ostatnimi nutami suchego, pieprzno-ziołowego akcentu, ale zapach słabnie i traci wyraz.

Podsumowując, fajny według mnie zapach, ale nieco się na nim zawiodłam. Perfumy mniej typowe, choć mass-marketowe, bo mimo całej ich kwiatowej słodyczy dają też do namysłu tymi lekko nieoczekiwanymi nutami. Ja jednak żałuję tej lukrecji i pieprzu, zdecydowanie więcej lukrecjowych cukierków bym chciała.

Na wieczór typu Wielki Wieczór czy odwrotnie, Wielki Szalony Bans, bym ich nie chciała, chyba pójdą ze mną popracować, w małej dawce nie powinny nikomu przeszkadzać.

(na obrazkach są wspomniane cukierki, jak również przywołana w podsumowaniu dama)

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Herbaciane róże, imbir, konfitura z pigwy

Róża imbirowa... O tak! imbir i kwiaty są w składzie kompozycji, są też co istotne na mojej skórze - ja odbieram je jako imbirową różę właśnie.

Provocative to zapach równie udany jak After Five i choć wolę piątą aleję popołudniem - ze względu na moc duetu śliwa&kolendra - to doceniam suche i surowe, angielskie rzekłabym :), wstrzemięźliwe piękno tej propozycji od Elżbietki.

Jest świeżo, wytwornie, zmysłowo i tajemniczo jednocześnie.
Ostrość imbiru i łagodne oblicze kwiatów z lekkim świetlistym piżmem nie prowokują, ale jest w tym zapachu - w mojej opinii - wielce zmysłowa głębia, dystans i ogromny potencjał.

Zapach idealny dla zrównoważonej i eleganckiej kobiety obdarzonej dużą skłonnością do spontanicznych szaleństw...
Używam tego produktu od: testy
Ilość zużytych opakowań: ***

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Zniewalające

Odkryłam ten zapach w USA i do dziś zawsze jeden używany i jeden zapasowy flakon posiadam.
Przy czym pamiętam, że zapach kupiony w USA był o wiele bardziej intensywny i ciekawszy. W Polsce jest co najwyżej namiastka tego, ale i tak jestem zachwycona i zawsze czuję się super, gdy pachne Provocative Woman ;-)
Obezwładniające, nieporównywalne z żadnymi innymi.

Używam tego produktu od: 7 lat
Ilość zużytych opakowań: Nie zliczyłabym...:)

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    10
    produktów

    372
    recenzji

    2
    pochwał

    10,00

  2. 2

    9
    produktów

    366
    recenzji

    4
    pochwał

    9,87

  3. 3

    13
    produktów

    111
    recenzji

    0
    pochwał

    3,02

Zobacz cały ranking