Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Tuscany Per Donna EDP

Tuscany Per Donna EDP

Średnia ocena użytkowników: 3,7 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 100 ml
Cena 480,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Zapach tak zmysłowy i świetlisty jak włoska prowincja. Idealnie oddaje ciepłe światło i swobodną zmysłowość jakiej możemy się spodziewać w romantycznej willi położonej na wzgorzach Toskanii - nawet nazwa, oznaczająca "Toskanię dla Kobiet" odzwierciedla bogatą kompozycję kwiatów w pełnym rozkwicie i śródziemnomorskich ziół, zmiękczoną akordami drewna sandałowego i słodkiej wanilii.

Nuty zapachowe:
nuta głowy: róża, konwalia, cytrus, zioła śródziemnomorskie
nuta serca: jaśmin, goździk, wiciokrzew, piwonia
nuta bazy: drzewo sandałowe, ambra, wanilia.

Cena: 480zł/100ml

Cechy produktu

Pojemność
50 - 100ml
Rekomendacja
na dzień, na wieczór
Pokaż wszystkie Schowaj

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 3

Średnia ocena użytkowników: 3,7 /5
Trwałość:
Zapach:
Flakon:
Więcej ocen Schowaj

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Bukiet

Gdyby zabrano mnie na wyspę gdzie zgromadzono wszystkie zapachy świata i kazano mi wybrać bukiet tych, które lubię najbardziej to ich sumą byłoby coś na kształt Tuscany Per Donna. Ale zbiór zapachów na tej wyspie nie znajdowałby się w laboratorium, zapachy nie byłyby w atomizerach niczym olfaktoryczna encyklopedia Demeter. Byłyby wkomponowane w naturę. Żywe kwiaty, drzewa, suche pnie, mięsiste mchy. Krążyłabym po tym żywym skarbcu bez żadnego zastanowienia wskazując palcem co mi się podoba, a perfumiarska świta notowałaby skrupulatnie co i jak. Nastepnie udałabym się z moimi towarzyszami do przaśnej drewnianej chatki otoczonej słonecznikami i tam w tradycyjny sposób ważyłby się zapach z wybranych przeze mnie składników. Starsza pani wygladająca jak stereotypowa babcia krzątałaby się i doglądałaby wszystkiego, zupełnie jakby piekła placka.

Zapach rozwija się bez kompleksów, bez przyczajenia. Uderza bogactwem składników i ciepłem. Jest okrągły, rdzawy, bardzo jesienny. Co najważniejsze w Tuscany nie czuję się jakbym pachniała perfumami tylko tym co jest w nich zawarte (ach ta cudowna śliwka!). Gdybym jednym słowem miała określić ten zapach byłoby to słowo "bukiet" ale nie z kwiaciarni, tylko bukiet pięknych woni ułożony w mojej głowie. Używam tego produktu od: paru tygodni

Posiadam wersję jeszcze od Aramisa.

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Sen zmienił się w koszmar

Marzyłam o powąchaniu "Tuscany..." wręcz obsesyjnie. Nazwa jest szalenie sugestywna, ja Toskanię znam i kocham więc miałam nadzieję na jej zabutelkowaną wersję, co by zimą sobie ciepłe miesiące wspominać... Poza tym na wyobraźnię działała mi także niedostępność tego zapachu ;)
I wreszcie, nareszcie los postawił "Tuscany..." na mojej drodze, czyli na Allegro ;) A była zima, czas wymarzony na takie zapachy.
Zdaję sobie sprawę, że nie warto kupować perfum w ciemno, ale po prostu MUSIAŁAM je poznać, a po "Beautiful Sheer" byłam rozbestwiona (a nuż się znowu uda ;) ).
I spotkało mnie rozczarowanie wprost proporcjonalne do pokładanych nadziei.
Przede wszystkim zapach powala z siłą huraganu, dosłownie poczułam się zmieciona przezeń z powierzchni wykładziny. :) Jest obezwładniająco mocny, jak uścisk niemałej cioci Lodzi, która kocha Currarę i inne "duchi", których z kolei zużywa hurtowe ilości. Słodycz aż kapie. Nie wiem, kto mógłby tak wyobrażać sobie Toskanię, choć wspominając modę włoskiej ulicy z lat 80/90 faktycznie było tam dużo krzykliwych kolorów i wzorów, nie mówiąc o tonach złotej biżuterii ukochanej przez Włoszki. Tylko że... one nie wyglądają w tym wulgarnie.
A ten zapach jest taki z lekka, ostentacyjny do bólu.
Toskanią nie pachnie ani odrobinę, nie ma w nim chłodnego cienia wilgotnych ceglanych murów, ani suchych traw, ani cyprysowej żywicy, ani słodkich gruszek i cierpkiego wina Chianti. Nie ma rozmarynu, tymianku, ani suszonej na słońcu lnianej pościeli. Nie ma cudownej leniwo-radosnej atmosfery, przede wszystkim.
Zapach ciepły, owszem, ale przede wszystkim słodki (czy już pisałam słodki?.. ;) ), nieznośny, osłabiający. Niewiarygodnie podobny do "Attraction" Lancome, skojarzył mi się z nim natychmiast.
Próbowałam go nosić, ale zupełnie do mnie nie pasuje. Drażni. Końcowa, ostatnia nuta jedynie jest przyzwoita, ambrowo-otulająca, ale to po kilku godzinach męki z cukrem i cukrem. Nie czuję w ogóle obiecanych "ziół śródziemnomorskich" na początku, niente, nic. Natomiast konwalia, jak zawsze, wybija się na pierwszy plan i gotowy zawrót głowy... :(

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Słońce Toskanii

ale od razu należy zaznaczyć, że twórca zapatrzył się nieco w Samsarę Guerlaina. Kupiłam go sobie wiele lat temu w Anglii i z lubością zużyłam. Zapach jest ciepły i zmysłowy, słoneczny i smakowity. Lubiłam się nim otulać w chłodne jesienne i zimowe dni. Jedyne co mi w nim przeszkadzało, to to zdecydowane powinowactwo do Samsary, który to zapach już zawsze będzie mi się kojarzył z moją mamą i nikim innym. Tuscany jest od Samsary lżejszy i pogodniejszy, nie emanuje taką powalającą, dojrzałą kobiecością jak Samsara, ale świetnie nadaje się właśnie do rozświetlenia jesiennych szarug - chyba rzeczywiście zawiera nieco toskańskiego słońca.

Używałam tego kosmetyku kilka lat temu przez kilka miesięcy ilość zużytych opakowań: 30 ml

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    81
    produktów

    139
    recenzji

    3
    pochwał

    10,00

  2. 2

    3
    produktów

    143
    recenzji

    2
    pochwał

    9,37

  3. 3

    8
    produktów

    109
    recenzji

    0
    pochwał

    7,14

Zobacz cały ranking