18.URODZINY Klub Recenzentki Kody rabatowe Konkursy i testy
Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Bell, HYPOAllergenic, Creamy Eyeshadow Base (Hypoalergiczna kremowa baza pod cienie)

Bell, HYPOAllergenic, Creamy Eyeshadow Base (Hypoalergiczna kremowa baza pod cienie)

Średnia ocena użytkowników: 1,9 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 5 ml
Cena 13,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Bell HYPOAllergenic Creamy Eyeshadow Base - Hypoalergiczna kremowa baza pod cienie wzmacnia ich kolor oraz przedłuża trwałość. Dzięki kremowej konsystencji aplikacja staje się łatwa. Zapobiega obsypywaniu się cieni i zbieraniu w załamaniu powiek.

Składniki

Pokaż wszystkie Schowaj

Recenzje 13

Średnia ocena użytkowników: 1,9 /5
Wydajność:
Zgodność z opisem producenta:
Trwałość:
Stosunek jakości do ceny:
Opakowanie:
Więcej ocen Schowaj

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Najgorsza baza

Mam tłustą powiekę, więc zależy mi na tym, aby cienie się jednak trzymały. Niestety nie dostajemy efektu, który obiecywał producent.. nie przedłuża trwałości, po godzinie wyglądam okropnie, bo cienie są odbite po całym oku, może to właśnie przez kremową konsystencję. Próbowałam wmasować w powiekę, wklepać, pędzelkiem nakładać - żadna metoda nie była zbyt dobrym rozwiązaniem. Zbiera się w załamaniu powieki, niestety. Jedyne co jest na plus to, to że kolor cieni faktycznie jest mocniejszy w połączeniu z bazą.

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Beznadziejny klajster ...

... ale przynajmniej faktycznie nie podrażnia wrażliwych oczu. Co z tego, skoro właściwie nie da się jej używać?
Zgodnie z nazwą tego co nakładamy na oko, lubię mieć na nim CIEŃ, czyli mgiełkę koloru. Coś, co podkreśla i uzupełnia naturę, ale jej nie zmienia. Nie obciąża oka.
Ta baza, to prawdziwy klajster: gęsta i lepka. Nie zmienia się po nałożeniu na powiekę w lekką pudrową warstewkę, ułatwiającą blendowanie, jak choćby baza Lumene. Ciężki Bell lepi się do wszystkiego - najpierw do palca, więc trudno ją nałożyć równo i w minimalnej ilości na powiekę, potem lepi się do niej cień, więc nie nakłada się lekką mgiełką i nie rozsmarowuje perfekcyjnie, tworzy plamy.
Do tego słoiczek - fakt, że ładny i z zabezpieczającym przed zbyt szybkim wysychaniem, plastikowym deklem oraz silikonową uszczelką - ale niehigieniczny.
Sama baza ma beżowy, kryjący kolor, ujednolica kolor powieki (jeśli ktoś tego potrzebuje i jakimś cudem uda mu się nałożyć ją bez rolowania), faktycznie utrwala cienie na kilka godzin i podbija ich kolor, ale minusy przeważają tu nad jakimikolwiek plusami. Oko wygląda ciężko, na zmęczone. Jak tylko udało mi się upolować na wiecznie pustej półce w Hebe bazę Hean, ta od razu trafiła do kosza.

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Nie kupię więcej

To nie jest dobra baza. Za każdym razem kupuje inną, ale każda ma podobną formułę i ta jest jedną z gorszych. Cienie się rolują, powieka jakby bardziej się przetłuszczała? No nie wiem, z bazą z Paese czy z Wibo nie mam takich problemów.

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Bardzo kiepsko

Bazę ciężko się nakłada i równie ciężko wydobywa z opakowania - baza dostaje się pod paznokcie. Okropnie się rozprowadza, nie jest kremowa, strasznie się odznacza. Nie da się na nią nałożyć cienia. Po aplikacji tworzy grudki. Nie polecam.

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: jedno opakowanie

3x NIE

Ciężko wyjąć ze słoiczka, szczególnie z długimi paznokciami (nie mam jakiś super szponów, ale wystarczą lekko długie, by osoby które nie lubią jak coś im trafia pod paznokcie były zawiedzione).
Ciężko nałożyć odpowiednią warstwę - baza jest lepiąca i zbyt gęsta.
Jak już się denerwuje człowiek tyle na początku, to by przydało się, żeby chociaż naprawdę ładnie poprawiała trwałość cieni, ale tu szału też nie ma.
Wyrzuciłam około połowy słoiczka, bo używanie tego to strata czasu.

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Jest... okropna

Tę bazę kupiłam z czystej ciekawości, ponieważ nie miałam wcześniej z żadną kontaktu. Prawdopodobnie kupiłam ją wyjątkowo z polecenia jakiejś makeup youtuberki (don't judge me). Na szczęście... była tania. Moim zdaniem zdecydowanie nie utrwala makijażu, wręcz przeciwnie - pogorsza jego jakość. Nieprzyjemnie się ją nakłada, ponieważ ciągle się roluje i ciężko ją równomiernie rozprowadzić. Nie mam żadnych zastrzeżeń co do zapachu, koloru czy opakowania, wszystko jest w porządku jednak naprawdę nie warto. Typowy bubel kosmetykowy.

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Nie dla mnie

Skusiłam się na nią szukając tańszego zamiennika dla niezawodnej eyeshadow keeper z inglota. Niestety ta baza baaardzo mnie rozczarowała.
Abstrachując od faktu że bazy w słoiczkach są zdecydowanie mniej żywotne niż te w tubce ( no ale to wiedziałam kupując więc nie ma co się czepiać ;) ta baza ma jak dla mnie same wady.
Jest bardzo lepka, dosłownie przykleja się do palców. Bardzo źle się rozprowadza, widać grudki, baza jest jakby od początku zważona. Niby ma kolor ale na powiece widać tylko te grudki, kolor nie jest specjalnie widoczny. Cienie trzyma nieźle choć roluje się szybciej niż inglot.
Niestety przez fatalny wyglad na powiece każdy jasny cień położony na nią wygląda brzydko. Nadaje się jedynie do ciemnych makijaży ( jeśli oczywiście nie nałożymy jej aż pod łuki brwiowe bo wtedy będzie ją widać)
Mimo dobrej dostępności, niskiej ceny i braku podrażnienia wrażliwych powiek zdecydowanie nie polecam. Warto dołożyć do inglota który nie wyschnie do samego końca i będzie nam służył lepiej i dłużej niż ta z bell

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Trochę za ciężka

Baza byłaby niezła, gdyby nie miała tak gęstej konsystencji, czasem trudno nałożyć ją równomiernie na powiekę. Dobrze przedłuża trwałość cieni, niemal na cały dzień, czasem minimalnie się roluje. Poza tym, jak w tytule - jest za ciężka, mocno wyczuwalna na powiece, wolałabym coś lżejszego, bardziej płynnego. Spełnia jednak swoje zadanie - utrwala makijaż oka. Ma fajną, jasnobeżową barwę, wyrównuje koloryt skóry na powiece, mam wrażenie, że wzmacnia też trochę kolor cieni. Wydaje się być wydajna, nie trzeba nakładać dużo, tylko trudno ją równo, tak jakby gładko nałożyć. Cena w porządku, opakowanie wygodne. Ogólnie rzecz biorąc, baza nie jest zła, ale raczej nie kupię jej ponownie.

Zalety:
- ładny kolor, ujednolica powiekę
- dobrze przedłuża trwałość cieni
- wzmacnia kolor cieni
- w przystępnej cenie i wygodnym opakowaniu
- wydajna

Wady:
- jest zbyt ciężka, czuć ją na powiece
- przez gęstą konsystencje trudno równomiernie ją rozprowadzić
- czasem się roluje

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: tydzień

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Porażka

Jest to moja pierwsza baza pod cienie jaką zakupiłam i strasznie się zawiodłam. Nie mogę wypisać żadnych plusów ani minusów, ponieważ nie mogłam z tą bazą wyjść na ludzi. Nie wiem czy trafiłam na jakiś cholerny egzemplarz, ale baza STRASZNIE mi się rollowała. Nie wiem jak to określić, ale tworzyła pełno suchych skórek których naturalnie nie mam i to jeszcze na powiekach! Same smugi i grudki. Kupiłam na przecenie w hebe w promocji 1 + 1 za grosz, ale i tak żałuję.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Niesamowita - moje odkrycie ostatnich 10 lat!!!!!

Zawsze miałam problem z łzawiącymi oczami. Pytałam Pań konsultantek.
Testowałam w tym roku bazy: Urban Decay (mocne łzawienie), Dior (średnie), Inglot Keeper (średnie), MAC Prep+ (mocne), AMC Inglot kontórówka (zależne od koloru, najmniejsze łzawienie po ciemnym brązie, największe po beżowym). Jakież było moje zdziwienie, jak użyłam pierwszy raz tej bazy, ŻADNEGO ŁZAWIENIA. Fakt trzeba nauczyć się z nią pracować, ale jest to cudo, jesli ktoś ma wraźliwe oczy, jak ja. Nigdy nie mogłam używać cieni matowych, bo miałam po nich łzawienie dosłownie od razu, i tu też zaskoczenie przy tej bazie mogę i efekt jest wyśmienity. Testowałam ją z cieniami: Revolution (Death by chocolate; #Selfie; Ur the best thing; I heart Geek; Ultimate Iconic 144; Flawless; Flawless Matte), Freedom (Audacious 3; Smoulder 212), Elisabeth Arden, Meis, Qianyu. Z każdym z powyższych produktów łączyła się wyśmienicie, wytrywywała około 10 godzin bez rolowania i łzawienia.

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: 2 tygodnie

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

nie taka zła

Bazę zakupiłam na szybko, bo skończyła się moja ukochana z Artdeco i potrzebowałam jakiegoś zamiennika na już. Wybór padł właśnie na Bell. Obawiałam się, że baza może nie mieć tak dobrej jakości jak wspomniana Artdeco, niemniej jednak zostałam pozytywnie zaskoczona.

Baza jest bardzo kremowa, dość gęsta. Łatwo nałożyć ją równomiernie na powiekę. Nie tworzy smug, nie ma też żadnych grudek. Kosmetyk ma dość mocny, beżowy kolor więc jest widoczny na powiece- dla mnie to nie problem, bo i tak maluje całą powiekę jasnym cieniem zbliżonym kolorystycznie właśnie do tej bazy. Baza podbija kolor cienia, sprawia, że jest on bardziej widoczny i intensywny.

Baza Bell dzięki swojej kremowej konsystencji rzeczywiście zapobiega osypywaniu się cieni. Niestety po jakimś czasie ( kilka godzin) zaczyna się brzydko rolować w załamaniu powieki co wygląda nieestetycznie. Jest to główna jej wada, bo po tym czasie trzeba sobie delikatnie poprawić makijaż oka.

Za tę cenę warto jednak spróbować, bo mimo wszystko baza ma swoje plusy. Ja swoje opakowanie z pewnością wykorzystam.

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: 2 tygodnie

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Grudki na powiekach!!!

Testowałam bazy różnych marek i najczęściej po kilku miesiącach używania, konsystencja z przyjemnej kremowej zmieniała się na twardą, tępą i z grudkami. Byłam bardzo zdziwiona , gdy już przy pierwszej aplikacji bazy Bell okazało się, że tworzy ona grudki na powiekach i za nic nie da się ich rozsmarować. Co za tym idzie, po nałożeniu najpiękniejszych cieni na powiekach i tak najbardziej widoczne są grudki bazy. Dla mnie sucha, niemożliwa do rozsmarowania konsystencja skreśla ten produkt. Nie polecam.

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    13
    produktów

    60
    recenzji

    430
    pochwał

    10,00

  2. 2

    49
    produktów

    147
    recenzji

    268
    pochwał

    9,57

  3. 3

    17
    produktów

    28
    recenzji

    413
    pochwał

    8,78

Zobacz cały ranking