Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Urban Decay, Perversion Mascara (Pogrubiający tusz do rzęs)

Urban Decay, Perversion Mascara (Pogrubiający tusz do rzęs)

Średnia ocena użytkowników: 3,7 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 12 ml
Cena 105,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Pogrubiający tusz do rzęs marki Urban decay ma kremową, dobrze kryjącą konsystencję ułatwiającą nakładanie. Zakręcona szczoteczka wydłuża rzęsy, pomaga nadać im pogrubienie i przylega do każdej rzęsy, oddzielając je i podkreślając ich kształt.

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 9

Średnia ocena użytkowników: 3,7 /5
Wydajność:
Zgodność z opisem producenta:
Trwałość:
Stosunek jakości do ceny:
Opakowanie:
Więcej ocen Schowaj

4 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: jedno opakowanie

Nie moja bajka

Maskara ma piękny kolor, i konsystencje niestety szczoteczka totalnie nie nadaje się do moich rzęs.
Zachęcający jest piękny czarny kolor maskary oraz jej trwałość.
Maskara bardziej dla miłośniczek malowania rzęs w typie "drama", mocno skleja rzęsy.

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: próbka

Wykorzystała: jedna próbka

Nie spełnił oczekiwań

Dostałam próbkę, ale tusz nie spełnił oczekiwań. Spodziewałam się lepszego efektu za tę cenę. Rzęsy nie są dość pogrubione - jestem wymagająca w tym względzie, bo mam rzadkie.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: 2 tygodnie

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Kremowy, gładki, wytrzymały, skuteczny.

Jestem zaskoczona tym, jak dobry jest ten tusz.
Lubię kosmetyki, które nie sprawiają kłopotu w ciągu dnia, a wieczorem dają się łatwo usunąć, bez podrażniania oczu i osłabiania rzęs.
Ten tusz nakłada się bardzo prosto, ponieważ jego konsystencja jest kremowa - po przeczytaniu opinii, tego obawiałam się najbardziej. Okazuje się, że to jest konsystencja gładkiego kremu (ale nie zbyt rzadkiego), bez chropowatości.
Tusz daje piękny efekt już przy pierwszym nałożeniu - dla zwolenniczek naturalnego makijażu też powinien się nadawać, ponieważ można uzyskać nim piękne, długie, cieniusieńkie rzęsy. Jednak już przy pierwszym nałożeniu, jeśli nabierze się na szczoteczkę więcej tuszu, można zyskać wyraziste włoski. Ja kładę dwie lub trzy warstwy dla większego dramatyzmu :)
Każdą warstwę nakłada się równie gładko.
W ciągu dnia nie zauważyłam ani tendencji do rozmazywania ani do osypywania.
Tusz jest bardzo czarny, pięknie wydłuża i podkręca rzęsy.

Po skończeniu opakowania dodam informację o jego wydajności z perspektywy dłuższego czasu użytkowania.

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

dobra

Polubilam ten tusz, aczkolwiek nie jest to najlepszy, jakiego uzywalam w zyciu.

Mam dlugie rzesy, wiec prawie kazdy tusz robi z nimi cuda. Urban Decay jest dosyc mokry, co ma wady i zalety. Wada jest to, ze im bardziej mokry tusz tym ciezej rozdziela i mocniej skleja. Zaleta mokrego tuszu jest jednak jego trwalosc: mniej sie kruszy, mniej osypuje i na dluzej starczy.

Perversion mascara wydluza i pogrubia moje rzesy. Nie robi wprawdzie z nimi takich cudow jak tusze Clinique czy Estee Lauder, ale jest i tak dosyc dobry. Niestety zdarza mu sie sklejac, dlatego trzeba ostroznie tuszowac.

Jego szczoteczka jest dosyc duza, czego osobiscie nie lubie, bo zawsze jakis kleks zostanie na powiece i musze go potem scierac patyczkiem do uszu.

Na rzesach wytrzymuje caly dzien, nie osypuje sie, nie rozmazuje. Ogolnie jest dobry.

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Polubiliśmy się...

Jestem posiadaczką dość zwyczajnych rzęs, dlatego też od dobrego tuszu oczekuję widocznego wydłużenia, pogrubienia i intensywnej czerni. Ten zauważalnie wydłuża i pogrubia, delikatnie podkręca, co w efekcie daje piękną firankę rzęs. Szczoteczka sprawnie rozczesuje i rozdziela rzęsy, nie zostawiając przy tym grudek. Nałożony w rozsądnej ilości nie oblepia rzęs. Czerń wyrazista.

Używam tego produktu od: 3 miesięcy
Ilość zużytych opakowań: 1

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedna próbka

Ogromne zaskoczenie

Dostałam próbkę tego tuszu przy zakupie palety Naked w Sephorze. Jest malutka, ale wyskrobuję z niej resztki już od paru miesięcy. Z założenia nie lubię szczoteczek z włoskami, jestem fanką silikonowych i takim jestem wierna od lat. Równolegle z tym tuszem używałam pełnowymiarowego Volume de Chanel - swoją drogą, też fajnego. Ustępował jednak UD w… trwałości.
Moja praca wymaga ruchu, często w różnych warunkach pogodowych. Pot, deszcz, krew i łzy :)
Chanel zostawiał mi małą pandę po 10-11 godzinach pracy i ścierał się na końcach rzęs. Perversion - nic. Mimo że nie jest wodoodporny, trzymał się rewelacyjnie i zachowywał swój efekt aż do zmycia, co nie zdarza się często, bo większość tuszy, jak dobre by nie były, po kilku godzinach nieco traci swoje działanie.
Szczoteczka absolutnie nie skleja rzęs, co zdarza się często w przypadku "włosianych" maskar.
Plus za cenę - tańszy o dobre 50 zł od produktów z najwyższej półki (Chanel, Dior, YSL), choć dalej nie taki tani. Powiem jednak szczerze, ze zdecydowanie bardziej warto jest wydać te 100 zł na produkt w pełni dopracowany, niż 150 na coś, co często jedzie tylko na dobrej opinii marki ;)
Szczerze polecam.

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Koszmar!

Wczoraj ostatecznie podjęłam mocne postanowienie zemszczenia się na Perversion w KWC. Założyłam, że jeśli nie będzie dostępny w katalogu, to nawet pofatyguję się go zgłosić żeby móc tu napisać jak bardzo jest beznadziejny ;)

Mam miniaturę, całkiem porządnej pojemności, wystarczyła żeby zapoznać się z jej brakiem zalet ;)

Zacząć należy od tego, że KOSMICZNIE się osypuje. Używam tuszu do rzęs pewnie od około 14 lat, próbowałam najróżniejszych marek i produktów i nigdy żaden mi nie zaserwował takiego szoku jakiego doznałam kiedy popołudniu zerknęłam w lusterko w perfumerii na oczy, które pomalowałam rano... Nawet nie rozkruszony, ale rozmazany na około 3 cm poniżej linii rzęs, na całej skórze pod oczami. Kiedy pomyślę, że tak oglądali mnie ludzie na ulicy -> :torba:

Nawet pracownica perfumerii zainteresowała się moim losem i kiedy w panice smarowałam się kamuflażem Benefitu, dobrotliwie (wcale nie ciekawsko i z satysfakcją) dopytywała czym pomalowałam rzęsy, że zaserwowałam sobie taką pandę :D

Szczoteczka wygląda jak wizualizacja snu wariata ;) Włoski rozczochrana, różnej długości, posklejane tuszem - to nie mogło zwiastować nic dobrego. Używałam go dotychczas wyłącznie do poprawek makijażu w pracy (delikatne przejechanie końcówek rzęs), bo już na oko widać, że z tej mąki chleba nie będzie. Tusz jest brejowaty - nie wydłuża, nie podkręca, nie pogrubia. Skleja, to i owszem - voila!

Tusz poza ładnym, a\\\'la metalowym opakowaniem, nie ma kompletnie żadnych zalet.

Pogrubienie? Wolne żarty. Ewentualnie tworzy ze wszystkich rzęs 3-4 tłuste, oblepione rzęsiska ;) Uciekać, gdzie pieprz rośnie!

Używam tego produktu od: miesiąc
Ilość zużytych opakowań: miniatura

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Jak wino - im starszy, tym lepszy:)

Miniaturę tego tuszu dostałam w grudniu przy zakupie innych kosmetyków Urban Decay.
Po nałożeniu na rzęsy byłam zachwycona efektem: rzęsy bardzo czarne, pogrubione, długaśne do brwi - od października używam odżywki do rzęs i od ponad dwóch miesięcy moje rzęsy naprawdę są długie, choć jasne na końcach, a perversion pięknie je podkreślił.
Mój zachwyt trwał ok. godziny; po tym czasie spojrzałam w lustro - na dolnej powiece pełno czarnych kropek i smug, natomiast górna...!! - to nie był odbity tusz pod brwiami, to była jedna wielka smolista, gruba smuga!
Wróciłam do swojego Max Factora 2000 kalorii - robi co ma robić i nie brudzi oka dookoła.
Jednak po kilku dniach znowu maznęłam rzęsy Urban Decay - chciałam zobaczyć ten spektakularny efekt. I znowu to samo: piękne rzęsy i okropne smugi.
Ale nie skreśliłam go. Po kilku użyciach odbijał się w znacznie mniejszym stopniu, przede wszystkim nie zostawiał już tej okropnej smugi pod brwiami, choć pod okiem po kilku godzinach nadal widać było czarne kropki.
Zauważyłam, że im dłużej go stosuję, tym lepiej się sprawuje; nadal jest mokry i kremowy, ale brudzi coraz mniej.

Plusy:
- wydłuża
- pogrubia
- nie skleja
- ładnie rozczesuje, nie robi pajęczych nóżek
- jest kremowy i miękki, nie zasycha na sztywno, można go dokładać nawet po kilku godzinach
- nie podrażnia oczu
- szczotka ładnie i równo pokrywa rzęsy tuszem

Minusy:
- odbija się na dolej i górnej powiece, ale im dłużej się go stosuje, tym smużenie jest coraz mniejsze

Podsumowanie:
Ten tusz jest jak wino: im starszy, tym lepszy. Pięknie podkreśla rzęsy, odkąd go używam kilka osób powiedziało mi, że mam bardzo ładne rzęsy (odżywka oczywiście robi swoje, ale perversion to podkreśla).
Jednak mając go na rzęsach, co chwila zerkam w lusterko, żeby sprawdzić, czy się nie rozmazał.
Mimo tej wady używam go, ponieważ moje rzęsy w jego towarzystwie to prawdziwe firany; nigdy nie były takie długie i gęste (a mam już trochę lat i wiele tuszów za sobą:).
Mimo tak spektakularnego efektu, tusz za ponad 100 zł nie powinien tak się mazać i osypywać, nawet przy pierwszych aplikacjach. Dlatego nie mogę mu dać 5 gwiazdek - oceniam go na 4.




Używam tego produktu od: miesiąca
Ilość zużytych opakowań: 1 w trakcie

4 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Niezły.

Oceniam na podstawie miniatury (połowa regularnego opakowania), którą dostałam do zakupów. Tusz daje mocny efekt, choć aplikacja nie jest łatwa. Włoski nie są równo ułożone, stąd nie uzyskuje się efektu "firany". Tusz na początku był dla mnie zbyt smolisty i mokry, ale po paru tygodniach stosowania ładnie podsechł i wtedy był już ok. Minusem jest to, że w ciągu dnia trochę odbijał się na dolnej powiece, producent powinien popracować nad trwałością. Tusz ładnie pogrubia, ale faktycznie nie wydłuża. Mascara wydajna i na pewno znajdzie swoje zwolenniczki, jednak wg mnie stosunek jakości do ceny nie jest odpowiedni, stąd bez żalu kupię kolejną mascarę innego producenta.

Używam tego produktu od: września 2015 r.
Ilość zużytych opakowań: wydajna, miniatura starczyła mi na prawie 3 miesiące.

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    8
    produktów

    34
    recenzji

    331
    pochwał

    10,00

  2. 2

    22
    produktów

    42
    recenzji

    299
    pochwał

    9,57

  3. 3

    19
    produktów

    24
    recenzji

    240
    pochwał

    7,31

Zobacz cały ranking