Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Chloe (1975) EDT

Chloe (1975) EDT

Średnia ocena użytkowników: 3,6 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 50 ml
Cena 100,00 zł
Pojemność 90 ml
Cena 120,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Zmysłowy, bardzo trwały, kwiatowy bukiet. Bogaty, wyrafinowany, wspaniale utrzymujący się zapach, który poczujesz jeszcze następnego ranka. Doskonały na wieczor i na romantyczne okazje.

Głowa: nuty kwiatowe, brzoskwinia, kokos, lilak, jaśmin
Serce: Goździk ogrodowy, ylang-ylang, hiacynt, tuberoza
Podstawa: drzewo sandałowe, piżmo, cedr

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 18

Średnia ocena użytkowników: 3,6 /5
Trwałość:
Zapach:
Flakon:
Więcej ocen Schowaj

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

narazie 2 gwiazdki

Oddaje temu zapachowi 2 gwiazdki, podejrzewam że w którąś stronę będę edytować, bo rzadko kiedy miewam letnie uczucia do zapachów, w tym przypadku albo czarne albo białe.
Zacznę od tego jak je nabyłam. Przypadkiem ostatni flakon 50 ml. Moją wadą, jakąś marketingową słabością jest to, że jak kilka produktów danej marki mi spasują to już określam całą resztę jako dobrą, zupełnie tak samo jest w drugą stronę. Niestety, nie raz i nie dwa przejechałam się na tym. Nie chce pisać że tak samo jest z tym zapachem. Narazie pachnie dla mnie jak coś. Nie wiem co, coś co kiedyś już wąchałam, znałam i może nawet miałam. Napewno jest w stylu starym, klasycznych zapachów, do które nie jestem jeszcze gotowa, na które mam jeszcze czas. Napewno nie będą to perfumy na codzień, nie sądze też że będą mnie określały. Zgadzam się z tym, że takich zapachów teraz jest mało. Teraz tak, ale dawniej chyba niezupełnie. Zalatują mi Kobako... Nie mam też sił na Coco 5, która mam już chyba 10 lat nieruszaną,a z nią też mi się kojarzą. Pachną czymś starym, przeszłością nieodzyskaną, jakąś historią. Nie wiem na jaką porę dnia mogłabym je używać. Narazie pryskam je po domu i zastanawiam się jak się w nich czuje, kiedy się w nie ubrać i czy one sa moje. Nie są moje, może się staną moją miłością i mną po prostu.
Są ciężkie bardzo, 2 gwiazdki za: Chloe, trwałość..wybacz Chloe...

Używam tego produktu od: 1 mca
Ilość zużytych opakowań: 1 całe

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

starodawnie przyjemny

Któraś z wizażanek napisała, że takich zapachów już się nie robi i ja się z tym zgadzam. W żadnej perfumerii nie znajdzie się już takiej mieszanki zapachów, o której mówi się babcina, ciocina albo starodawna. Coś w tym jest, ale dzięki temu zapach wymyka się z obowiązującego obecnie trendu nijako-cukierkowo-świeżego. Jest ciepły, otulający, świdrujący i na pewno nie dla każdego. Czy się kojarzy z luksusem? Dla mnie zdecydowanie nie, nie wiem skąd takie skojarzenie.
Myślę że dałabym więcej, gdyby nie trwałość - na mnie fatalna, wytrzymuje może z godzinę na ciele, na ubraniach odrobinę dłużej. Jestem tym rozczarowana, zwłaszcza że w komentarzach poniżej to trwałość jest podnoszona jako jedna z zalet.
Butelka mnie się podoba, lubię takie opakowania - proste, eleganckie i ładnie wyglądają na toaletce. Niepokojąco ostry kolor perfum może niepokoić pozostawianiem śladów, zapewniam, nic podobnego :-)

Używam tego produktu od: miesiąca
Ilość zużytych opakowań: pierwsze w trakcie

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

ciepły,pudrowy,klasyk

Wczoraj zakupiłam wodę toaletową i jestem zachwycona!Mam już w swojej kolekcji sporo perfum a ten będzie jednym z moich ulubionych!Kolor wody już sugeruje zapach ciepły i przyjemny:)Ja wyczuwam w nim nuty pudrowe,kojarzy mi się z latami 80-tymi..klasyk bez udziwnień,zmieniający się pod wpływem ciepła i zapachu skóry.Bardzo ciekawy,dawno nie miałam takiego zapachu na sobie,na jesienne dni będzie idealny:)

Używam tego produktu od: jednego dnia:)
Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego

TOP 10 damskich perfum

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

klasyk w stylu lat 70-80

Zacznę od koloru, woda toaletowa ma kolor pomarańczowy jak mocny perfum,flakon subtelnie elegancki ,niekrzykliwy. Teraz o trwałości wow, nawet 2dni. Niesamowicie trwały zapach.

Ciepły zapach w strone miodu i aldehydów,bukiet kwiatów rozłorzysty,na deszczowe dni cudnie sie nadaje. Na letnie dni ,na slońce nie. Za mocny. Przynajmniej na mojej skórze. Testuje edt od zimnego marca 2013 ,mamy wrzesien ,wiec już troche poznalam ,30ml, zrobiony w Francji. A ubylo 20%.

Z przerwami go nosze ze wzgledu na pogode i nie wiem czy to mój czy nie mój zapach. Jeśli ma być uwodzicielem to w starszym stylu. Szukam nie tego w perfumach. Do zapoznania polecam. Nie wykręca nosa jak Fleur de Rocaille ,nie podobny do Poeme ...jeden z pierwszych Chloe\'ów jakie powstały.

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Mocarne !

To perfumy z tych co trzeba mieć,spróbować.
Wiedziałam że wcześniej czy później je kupię bo mam do nich sentyment-moja mama używała razem z Lou Lou kiedy byłam jeszcze mała.Mocarne,ciężkie i nieludzko trwałe.Początek aldehydowy moze zabic,ale potem to tylko poezja....Dzisiaj juz nie ma takich perfum.Mam 30 ml buteleczkę i czasami używam.Klasa i francuski szyk.
Kwiaty ale w ciężkim wydaniu,nieco mydlane.
POLECAM zwolenniczkom klasyki.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Sukienka z bordowego aksamitu

Zapach o dekadę starszy ode mnie i czuć to. Ciężki, pudrowy, dymny, kwiatowy. Upajający i wciągający. Z początku ostry i ewidentnie nie z tej epoki, bardzo retro, z czasem niebywale łagodnieje na skórze, puder staje się taki puchaty, otulający. Jak mięciutka poduszeczka dookoła ciała, czuję się w nim taka filigranowa. Kwiaty i słodko-ciepła baza dodatkowo go zmiękczają przy tym całym jego ciężarze.

Mówi się, ze kobieta nie nosi zapachu, lecz go ubiera. I dla mnie ten zapach jest jak sukienka z bordowego aksamitu - bardzo retro, bardzo elegancka, bardzo zobowiązująca i bardzo wyjściowa. Albo jak jakiś dodatek wykończony bogatą, kobiecą koronką.

Będzie pasował delikatnej, kruchej kobietce o ciemnych, kręconych lub lekko falujących włosach. Dociąży ją właściwie, to perfumy dzięki którym robi się wrażenie.

Na zimę czy zimne miesiące.

Używam tego produktu od: testy
Ilość zużytych opakowań: próbka

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Zapomniany klasyk

Kupiłam zupełnie w ciemno i w bardzo okazyjnej cenie 30 ml. Perfumy budzą skrajne emocje nie tylko u nas -na fragrantice jedni piszą o chamskim toaletowym mydle rodem z dawnych toalet Dworca Centralnego, drudzy zachwycają sie niezwykłym bogactwem zapachu. Prawda leży jak zwykle po środku. Faktycznie czuć, ze to zapach nie z tej epoki, jest aldehydowo-kwiatowy, jest tu spora dawka jasminu, tuberozy, egzotycznych kwiatow. Chloe powala swoją mocarnoscia i jakoś mi tak pasuje swoim charakterem do dzieci-kwiatow. Na pewno swoją mocą przebijal sie przez narkotyczne opary. Oczywiscie kiedys Chloe musiała pachniec zupełnie inaczej, nie wierze, ze przez tyle lat nie zmienili receptury. Jeżeli ktos lubi Chanele 5, Clinique Wrappings czy np. Soiry, to dobrze odnajdzie sie w klimatach Chloe. Dla całej reszty będzie to po prostu przerazliwy smród, PRLowskie mydlo i muchozol.

Chloe daje początkowo po nozdrzach aldehydami, potem przeistacza sie zaś w łagodna wizje narkotycznych kwiatow i wizja ta upaja i otacza delikatna chmurka noszaca Chloe osobe. Zapach doskonale sprawdzi sie pozna jesienia, zima. Nie odwazylabym sie ich nosić latem :) Co ważne- chloe faktycznie nie sa w ogóle slodkie, ja bym powiedziała ze bardziej przyprawowe, orientalne nawet.

Jeżeli ktos szuka czegos retro, to polecam Chloe.

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Pamiętam...

Intensywne i mocne, początkowo lekko drażniące, z czasem łagodnieją i pięknieją z sekundy na sekundę...

Pamiętam, że kupiłam je z ciekawości i mój stosunek do nich długo był dość ambiwalentny - nie mogłam się do nich przekonać a jednak przyciągały mnie jak magnes...

Wystarczy chyba powiedzieć, że ostatecznie z przyjemnością zużyłam swoje 30 ml, choć w czasie długim i rozpiętym ze sporymi przerwami :)

Jest w nich coś z magii lat siedemdziesiątych, taka filmowa, rozdmuchana i szablonowa elegancja aldehydów w morzu kwiecia. Klimatem przypominają mi słynną No 5, choć o ile chanel\'owskiego klasyka nie lubię, to do Chloe mam ciepły stosunek.

Są dość trwałe, po ok 3 godzinach [kiedy stają sie piękne!] prawie urzekają swoją bliskoskórnością i delikatnością w szykownym wydaniu, i tak do wieczora - coraz mniej ogona, coraz więcej wdzięku i urody, szlachetności i intymności...

Używam tego produktu od: już nie używam
Ilość zużytych opakowań: 1 x 30 ml

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Piękny

Kupiłam 30 ml w ciemno i nie żałuję.
Zapach kwiatowy, dość intensywny, ale nie jest ciężki czy duszący. Mnie wydaje się bardzo kobiecy i kojarzy mi się z okresem dzieciństwa i zapachami używanymi przez moją mamę - wtedy kobiety nie pachniały jedzeniem (owoce, czekoladki, mleko itp.).
Początek rzeczywiście może przytłaczać, jednak po godzinie od aplikacji na skórę zapach niesamowicie pięknieje. Staje się miękki, otulający, ale nie słodki, inny niż wszystkie współczesne zapachy. Ma w sobie jakiś magnetyzm. Pięknie się rozwija,a jego trwałość jest rewelacyjna - niejedna EDP wypada przy nim blado. Już dzisiaj wiem, że zostanie ze mną dłużej.

Wg mnie nadaje się na dzień i na wieczór, trzeba go tylko rozsądnie dawkować, bo łatwo przesadzić.
Warto go wypróbować.

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Mocny, kwiatowy

Wygrałam kupon na zakupy w perfumerii więc mogłam sobie wybrać jakieś fajne perfumy.
Nie miałam żadnych konkretnych perfum upatrzonych, zdałam się na porady pani z drogerii.
Przetestowałam wiele zapachów, w końcu nie wiedziałam które wybrać a pani ze sklepu gorąco polecała Chloe więc zdecydowałam się na zakup.
Zapach jest ciężki, mocny ,kwiatowy. Tak jak ktoś już wspominał niżej jest to woń cierpkich , chłodnych kwiatów( bardzo mocna woń).
Trwały utrzymuje się kilka godzin. zapach jest ciężki więc nie raczej nie nadaje się do codziennego użytku.
Dawno wylansowany, klasyk.
Zapach ładny ale wątpię czy ponowię zakup.
Chyba wolę coś bardziej nowoczesnego, jest przecież tyle ciekawych zapachów do wypróbowania.
Buteleczka elegancka, prosta z metalowym korkiem.


Używam tego produktu od: od czasu do czasu, pół roku
Ilość zużytych opakowań: w trakcie 30 ml.

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

narkotyczne kwiatuszki

Calkiem fajny, kwiatowy zamet. Prawie kakofonia z lekkim mydelkiem w tle. Ulepiony z dusznych kwiatow. Najbardziej widoczne sa jasmin z tuberoza. Jedyne, co mi w tym zapachu przeszkadza, to za duza ilosc aldehydu i benzoesu, ktore niepotrzebnie ten zapach wyostrzaja.
Chloe przypomina mi bardzo Anais Anais. I chociaz z tej dwojki wybralabym Cacharela, to wcale bym sie nie obrazila, gdybym kiedys dostala Chloe.
Dla mojego nosa milutki i mieciutki. I co wazne nie za slodki. Nie jest typowym superkobiecym kwieciuchem. Oryginalny i jak najbardziej do noszenia ( a juz ma ponad 30 lat).
W swietnym stylu i naprawde niesamowicie wciagajacy. Warto go przetestowac bo teraz juz takich zapachow sie nie robi.

Używam tego produktu od: kilku dni
Ilość zużytych opakowań: probka

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Cudnie upiorny ;)

Potwór na bazie tuberozy, kwiatu pomarańczy i jaśminu? Jak zobaczyłam go w Sephorze to popędziłam testować i dostałam dokładnie to, czego się spodziewałam :D Coś, czego nikt zdrowy na umyśle nie użyje :lol: Ciężki, odurzający, obłędny, słodki, ale nie w przyjazny, spożywczy sposób. Przypomina mi klimatem Blonde.
Buteleczka przeciętna

Używam tego produktu od:-
Ilość zużytych opakowań:test

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    95
    produktów

    169
    recenzji

    4
    pochwał

    10,00

  2. 2

    3
    produktów

    149
    recenzji

    3
    pochwał

    8,08

  3. 3

    13
    produktów

    149
    recenzji

    0
    pochwał

    8,06

Zobacz cały ranking