Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Histoire d'Eau EDT

Histoire d'Eau EDT

Średnia ocena użytkowników: 4,2 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 40 ml
Cena 200,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Zapach wprowadzony w 2002 roku przez firmę jubilerską Mauboussin. Zainspirowany klimatami wschodu, oparty na doskonałej kompozycji mandarynki i przypraw. Został stworzony by pobudzić wszystkie kobiece zmysły skryte w głębi jej duszy.
Zmysłowy, erotyczny i poruszający.
Nuta głowy: zielona mandarynka,
Nuta serca:baśniowa harmonia kardamonu, pieprzu i gałki muszkatołowej,
Nuta głębi:skóra, piżmo i bursztyn.

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 22

Średnia ocena użytkowników: 4,2 /5
Trwałość:
Zapach:
Flakon:
Więcej ocen Schowaj

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Wspomnienia

Jest niczym przykurzona, dawno nie czytana książka, w pomarańczowej, skórzanej okładce. Dostałam ją w prezencie od znajomego, który sporo podróżuje po świecie,ale nie przeczytałam, odstawiłam na półkę.
Czuć gorzką mandarynkę, właściwie od początku do końca, co chwilę zmieniają się przyprawy... jest kardamon, nuty pieprzne, wszystko razem delikatnie wibruje, ale całości daleko do świeżości. Podoba mi się, jednak nie używam zbyt często. Kilka razy chciałam się z nimi rozstać,ale jednak nie potrafię, wiem,że by mi ich brakowało. Nie do końca moje,ale też nie mówię im kategorycznie "nie". Zapewne dalej będą u mnie stać...

Używam tego produktu od: ...
Ilość zużytych opakowań: ...

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Woda Ognista

Przepiękne - ale inne niż oczekiwałam.

Z całą rodziną Mauboussin ten zapach łaczy jedynie baza przypominająca koniak albo whiskey - tutaj wysuwająca się na prowadzenie. Ciepła ale drażniąca, szczypiąca w oczy - wspaniała.

Nie ma w Historii typowej dla Mauboussin słodyczy i rozpasania, to zapach bardzo powściągliwy.I to słowo go dla mnie najlepiej definiuje: powściągliwy w ekspansji (trzyma się blisko skóry), powściągliwy w nutach (niby oryginalny ale bez żadnych ekstrawagancji, nie krzykliwy).

Niechętnie rozbijam Historię na składniki bo jest wyjątkowo piękna jako harmonijna całość.
Na siłę mogę rozróżnić ostry, piekący zapach skórki mandarynki, koniakową bazę - ciepłą i drażniącą podniebienie jak szklaneczka whiskey, duuuużo kardamonu oraz zaskakujące, kremowe, miękkie tło - przypominające mi odrobinę Nivea.
Nad tym wszytskim unosi się kadzidlany dymek ale całość nie jest "kościelna" tylko wybitnie ognista. Z tego rozgrzania pewnie Historie D\\\'eau przywodzi mi na myśl pustynię.
Tak mógł pachnieć utytłany piaskiem kobiecy Indiana Jones.

Skojarzenia: stare książki, kurz, zapach rozgrzanej whiskey, jesień, przestrzeń, pustynia, przygoda i dojrzałość.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Magiczny...

Histoire d\'Eau od pierwszego niucha kojarzy mi się z atramentem.
Niezwykle kobiecy mimo, że nie jest ani słodki ani owocowy ani kwiatowy.
Dla mnie to zapach zagadka, mimo że zużywam 3 flakon.

Jedyn zarzut jaki mam do HdE to brak trwałości i psujące się atomizery, ale wybaczam bo zapach jest piękny i oryginalny. Nie potrafię odnależć w nim nut z innych znanych mi pachnideł. Jest niepowtarzalny i dla mnie magiczny...


Używam tego produktu od: kilku lat
Ilość zużytych opakowań: w trakcie trzeciego flakonu

TOP 10 damskich perfum

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Owoc zakazany?

Eden, Rajski Ogród. Pod Drzewem Wiadomości Dobrego i Złego stoi piękna i naga Ewa a na jej ramionach zmysłowo owija się Wąż i syczy Ewie do ucha kuszące, zatrute pokusy:
-Zewij, ssszerwij jabłko, zjedz ssss, bądź podobna bogom sss...
Ewa wyciąga dłoń po owoc, dorodne jabłko kołysze się na gałęzi, czerwone, kuszące, pachnące słodyczą. Ewa już trzyma je w dłoni i nagle z obrzydzeniem spostrzega, że w jabłku aż roi się od robaków, tłustych i lśniących!
Szybko wypuszcza owoc z dłoni i z nagłą niechęcią zrzuca z ramion Węża...

Gdyby tak właśnie było nadal byłybyśmy mieszkankami Edenu i pewnie nie mogłyśmy snuć impresji na temat Histoire d\'Eau.
To zapach gęsty, esencjonalny, upojny przejrzałą prawie owocowością.... i robaczywy. Nie wiem czy za to wrażenie odpowiadają nuty skórzane czy specyficzne połączenie pieprzu i piżma ale zamykając oczy widzę niemal obłe, białe robaki drążące miękką i słodką tkankę owocu...
I nie, to nie jest zarzut, bez tej zarobaczywiałej nuty zapach byłby dla mnie zbyt oczywisty, zbyt owocowy, zbyt słodki. Tak jest czystą dekadencją, upojną wonią na upojne noce, prawdziwym owocem zakazanym po który sięga się z pełną świadomością tego, że jest zepsuty.

Trwałość wyśmienita.
Flakon niezupełnie w moim guście choć nie można odmówić mu pomysłowości i wdzięku.
Używam tego produktu od: ~ dwóch lat
Ilość zużytych opakowań: w trakcie 40-tki

5 /5 HIT!

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

intrygujący

początek to mandarynka z delikatnie drapiącym dymkiem (odrobinkę z Merveilles się może kojarzyć), potem dochodzi więcej przypraw i robi się nieco aptecznie - syrop Herbapect się pojawia... Jest nieco szorstki, bardzo ciemnym karmelem podbity, czyli słodko gorzki, gęsty... Wolę myśleć że to kadzidlaność, zaprawiona suchym kardamonem i cynamonem, można doszukać się echa Słonika. Całość dosyć szybko moc wytraca i zostaje lekko po skórze sunący dymek z odrobiną szorskiej wanilii. O bardzo wielu zapachach z kolekcji mogę napisać, że nie musiałabym ich mieć choć doceniam... obawiam się jednak, że zbyt mało by ich zostało... A ten doceniam, cieszę się, że go mam, że mnie nie rozczarował a zainteresował na tyle, że pomimo nieporęcznego choć fikuśnego flakonika towarzyszy mi od paru dni nieustannie. Klimaty Black Cashmere, Oliban, może Kingdom i Cabaret (choć te dwa ostatnie tylko drewnem smolnym, bo w nich różaność dominuje). Mroczne i dla feme fatale tudzież wyznawczyń gothyku w modzie zdatne aromaty. Żeby zaś erotyczne? - to już kwestia indywidualnych upodobań w alkowie...
Na mnie nie zachodzą żadne procesy fermentacyjne a pachnie kadzidłem, skórą i kandyzowaną mandarynką . Gorrrrrrące klimaty.... Barrrrdzo lubię ten zapach. Używam zamiennie z Avignonem... ponieważ uważam że są bardzo do siebie podobne....
Różni się sporo od stożka pralinkowo benzoinowego.
Używam tego produktu od: tygodnia
Ilość zużytych opakowań:ropoczęta 75-cio militrowa kulka

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Lubię mieć

Ten zapach to dla mnie raczej Historia Ziemi, aniżeli Wody ;) Spieczona słońcem gorąca glina, zapach ciepły, przytulny, długotrwały, choć raczej z gatunku tych przy skórze, w żadnym razie nie killer.

Kardamon, gałka muszkatałowa i coś czego nie potrafię nazwać pzywodzą na myśl zapach marokańskich suków, gdzie intensywne zapachy przypraw i ludzi mieszają się ze sobą tworząc prawdziwie egzotyczne pachnidło. Nie potrafię wąchać tego zapachu i nie myśleć o Afryce i za to również duży plus.

Zapach sweterkowy, raczej na zimę/jesień.

Być może nie muszę, ale za to bardzo lubię go mieć.

Dość trwały, choć trzyma się bardziej przy skórze.Używam tego produktu od: ok 1 rok
Ilość zużytych opakowań: w trakcie 1wszego, opakowanie pochopnie oddane, została przy mnie tylko odlewka, i rozpoczynam polowanie na nowy flakon.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Upojny początek

Zapach w pierwszych nutach mnie wprost zachwycił, od razu zwróciłam myszkę w stronę Allegro, a tam pustki, nic nowego.
Zapach w nucie głowy jest gęsty, upojny, ognisty, alkoholowy. Potem z minuty na minutę wyostrza się, staje się bardziej suchy i przyprawowy, zaczyna iść w kierunku Mauboussin EDP. Nuty głowy zdecydowanie bardziej mi się podobają, i gdyby zapach w nutach serca pachniał tak samo, byłby jednym z ideałów. Tak płomienny, porywczy, ciepły, wręcz gorący, z nutą alkoholową.
Zapach każde brać garściami, wąchać, wdychać powietrze, niestety nuty serca i bazy pomimo że ładne nie porywają już tak jak pierwsze nuty.
Chciałabym mieć małą pojemność.
Widziałabym ten zapach raczej w innym flakonie. Trwałość, ok. 5-6 godzin.


Używam tego produktu od: testy z próbek
Ilość zużytych opakowań: kilka próbek

4 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

fermentujące owoce...

Należę do tej frakcji recenzentek,która ten zapach docenia,ale mieć nie musi.Absolutnie nie odnajduje w nim erotyzmu,namiętności,tajemnicy...

Na mojej skórze to melanż owoców-przede wszystkim mandarynki i śliwki,owoce są bardzo dojrzałe i zaczynają niestety fermentować,czuć wyraźnie nutę"młodego"alkoholu,który przebija wręcz przez skórkę owoców.To wszystko sprawia,że przez kilka godzin miałam w ustach kwaśny posmak-jak wtedy,kiedy wypiłam kieliszek młodego,niedojrzałego wina.

Potem pojawia się szczypta przypraw,na szczęście dość łagodnych i pozbawionych pazura-a w bazie odrobina skóry.Właśnie tę ostatnią fazę lubię najbardziej-sprawia,że Historia Wody nie wydaje się tylko owocowo-przyprawowym przeciętniakiem.

Ocenę daję wysoką,bo cenię ten zapach-nuty są zgrabnie wymieszane,nic nie odstaje i nie przeszkadza(gdyby nie ta nieszczęsna fermentacja:(),nie ma taniej,spożywczej wanilii,która aż prosiła się,by połączyć ją z owocami,i do tego zapach jest trwały.Szkoda,że się nie polubiliśmy...

Używam tego produktu od:testy
Ilość zużytych opakowań:

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

wehikuł czasu

Istnieją perfumy posiadające moc teleportacji w inne światy i czasy. Zwłaszcza, jeśli gdzieś w głębinach naszej pamięci drzemią przyczajone wspomnienia bliźniaczych zapachów.
Histoire dEau to kompozycja pełna erotyzmu i gorąca do bólu: pachnie radosnym, obłąkańczym seksem w drewnianej łaźni - rozgrzanymi, pociemniałymi od dymu i pary drewnianymi balami, żywicznym drewnem, rozgrzanym metalem pieca i gorącymi kamieniami, które z sykiem zamieniają wodę w kłęby pary. Na ścianach wiszą pęki suchych, brzozowych gałązek, ręczniki na zawsze przesiąkły zapachem brzozowego dymu. Panuje duszny półmrok. Dla dwojga ludzi czas się zatrzymał, oddychają we wspólnym rytmie - pot spływa kroplami po rozpalonej skórze, nie wiadomo czy z winy upału, czy wyśrubowanych emocji.
W przedsionku łaźni będzie już nieco chłodniej, obok dwóch drewnianych leżanek stoi tam taca z dzbankiem czystej, zimnej wody i miską pełną mandarynek...

Kiedy zna się nuty składowe, można bez trudu odszukać je w Wodzie. Jeśli jednak zamkniemy oczy i głęboko wciągniemy powietrze, wyczujemy świeże sosnowe szyszki rozpalone upalnym słońcem, trochę dymu, pieprzny, terpentynowy oddech drewna, skórkę zdzieraną z mandarynki i pasję, od której miękną kolana.
Majstersztyk - noszę dumnie i uśmiecham się do własnych myśli.

Trwałość dobra, kilka godzin intensywnej przyjemności gwarantowane :)






Używam tego produktu od: 1,5 roku
Ilość zużytych opakowań: próbki, próbeczki, 75 ml

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Jabłko, mandarynka, przyprawy

Na początku czuję chyba najpiękniejsze znane mi z perfum wcielenie mandarynki - słodka, soczysta i "jak żywa" . Dołączają do niej przyprawy - głównie goździki i cynamon i w tej chwili zaczyna mi się kojarzyć z przepysznym specjałem - smażonym jabłkiem tartym w paseczki, doprawionym obficie wyżej wspomnianymi przyprawami. Za jednym posiedzeniem potrafię zjeść cały słoik :D Tak więc HdE niespodziewanie kojarzy m isię wybitnie spożywczo. Szkoda, że dość szybko traci moc :(
Buteleczka intrygująco inna

Używam tego produktu od:?
Ilość zużytych opakowań:próbka

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

też doceniam;)

Przed poznaniem tego zapachu zastanawiałam się dlaczego sporo recenzentek tego zapachu pisze, że go docenia ale niekoniecznie chce mieć :)
I nadal nie wiem ale dołączam do tej grupy;)
Doceniam piękno i szlachetność tego zapachu ale żeby nim pachnieć i tymbardziej zakupić flakonik-to już niekoniecznie...
Zapach jest naprawde piękny, elegancki, wytrawny.
Trudno mi nazwac jakiekolwiek nuty zapachowe tych perfum. Trudno tak naprawdę powiedziec jak on w ogóle pachnie... Chyba zdecydowanie lepiej znam się na spożywczych składnikach perfum;)
Histoir dEau zachwyca elegancją ale nie jest to zapach dla mnie. Sama nie wiem dlaczego. chyba po prostu do mnie nie pasuje. Moze za kilka lat...


Używam tego produktu od: kilku tyg.
Ilość zużytych opakowań: próbka

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

HISTORIA NAMIĘTNOŚCI...

Historia Wody to wyjątkowa i intrygująca kompozycja - to jeden z tych "rozgrzewających atmosferę" zapachów, które sprawiają, żę czuję się bardzo zmysłowo...

Aromat śliwki wymieszany z pikantnymi przyprawami, w rezultacie czego mamy do czynienia z niezwykle charakterną, nieco tajemniczą, namiętną i gorącą całością.
Bez wątpienia jest w tym zapachu coś nieprzyzwoitego, prowokoującego, coś rozpalającego zmysły, działającego na wyobraźnię, krótko mówiąc - nuta sexu...

Uwielbiam te perfumy, przypadły mi do gustu od przysłowiowego "pierwszego powąchania".

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    85
    produktów

    143
    recenzji

    3
    pochwał

    10,00

  2. 2

    3
    produktów

    144
    recenzji

    2
    pochwał

    9,16

  3. 3

    11
    produktów

    110
    recenzji

    0
    pochwał

    7,03

Zobacz cały ranking