Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Photoderm Max Spray SPF 60+, SPF 50+ (Stare wersje z 2004-2006r.)

Photoderm Max Spray SPF 60+, SPF 50+ (Stare wersje z 2004-2006r.)

Średnia ocena użytkowników: 3,7 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 100 ml
Cena 54,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Maksymalna ochrona przed słońcem skóry wrażliwej lub skóry o jasnej karnacji (twarz i całe ciało).
SPF przy 2 mg/cm2 = 60+, ochrona UVA = 20.
Zapewnia podwójną ochroną dzieki połączeniu filtrów przeciw promieniowaniu UVA-UVB z opatentowanym kompleksem BIOprotection = Komórkowa Bioochrona. Kompleks ten pobudza mechanizm obronny skóry oraz chroni przed zmianami genetycznymi (DNA). Bardzo dobrze tolerowany i łatwy w użyciu. Fototrwały i hypoalergiczny.
Spray należy regularnie nakładać, najlepiej co 2 godziny lub w przypadku starcia produktu ze skóry (np. przy wycieraniu się...). Nie należy spryskiwać oczu.

Składniki

Pokaż wszystkie Schowaj

Recenzje 15

Średnia ocena użytkowników: 3,7 /5

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Lekkość jest rzeczą względną..

co świetnie można zrozumieć, debatując na temat filtrów UV :-) Tak więc ten filtr, względnie rzecz ujmując, JEST lekki. Konsystencja płynna, podczas nakładania maże się rzeczywiście, ale chwilą masażu można go zmusić do wchłonięcia się. Udaje mi się na twarz i szyję nałożyć około 8 "psiknięć".
Zostawia lekko białawą warstwę, czasami sie odrobinę kłaczkuje, ale daje się to rozetrzeć. Po odczekaniu około 20 minut na mojej z natury tłustej skórze zostaje tylko lekko lepka warstwa. W porównaniu do Avene czy La Roche'ów - poezja. Dość dobrze współpracuje z podkładem, z samym pudrem gorzej, bo lubi się robić "ciasto".
Kupiłam, polubiłam i na pewno kupię ponownie. Ochrona UV niezawodna, co przetestowałam w warunkach urlopowych.
W moim przypadku nie powoduje podrażnień, pomimo alkoholu w składzie nie szczypie i drażni naczyń, natomiast niestety absolutnie nie toleruję go w okolicach oczu - wiem dokładnie, co to znaczy "fontanny łez"...
Aha - skład "nowej" 50+ jest identyczny jak "starej" 60. Zmieniło się tylko opakowanie i oznaczenie.
Udało mi się go kupić za 37 zł, więc bardzo przyzwoity stosunek pojemności do ceny.

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

skuteczny

Lekka konsystencja, sposób aplikacji i skuteczne filtry spowodowały, że na pewno sięgnę po ten kosmetyk ponownie:)
Co prawda używam go tylko podczas "kąpieli słonecznych", więc nie wiem jak się sprawuje na codzień pod makijażem, ale wydaje mi się, że nie powinno być większych problemów.
Jak na specyfikt do opalania jest dobry.

Używam tego produktu od:
Ilość zużytych opakowań: jestem w trakcie pierwszego opakowania

3 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Jak się nie ma co się lubi...

Jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma i wygląda na to, że muszę polubić ten spray, bo choć ma kilka wad, to na tle konkurencji wypada całkiem nieźle.

Photoderm Max Spray ma lekką konsystencję śmietanki do kawy i higieniczne opakowanie, dzięki któremu bardzo łatwo można odmierzyć potrzebną ilość preparatu. Nie zawiera substacji zapachowych, jest ekonomiczny.
Moja skóra nie jest w stanie przyjąć ilości kosmetyku, jaką należy nałożyć, aby uzyskać sugerowaną przez producenta wysokość ochrony. Lepkość, którą pozostawia po sobie Bioderma określiłabym jako niezbyt uciążliwą i w normie, o wiele bardziej przeszkadza mi biały film. Kolejną właściwością filtra, do której mam zastrzeżenia, jest jego ruchliwość i skłonność do gromadzenia się w załamaniach skóry na szyi. A przecież przypudrować się tego nie da, bo zaraz ubranie brudne. No i zawartość alkoholu, raczej niezbyt duża, niewyczuwalna i niepowodująca podrażnień, no chyba, że to ruchliwe kremiszcze spłynie do oczu i wtedy dramat.
Biodermie daleko do ideału, ale w pojedynku z ciężkimi aveneowskimi lepiszczami i znanymi mi produktami LRP, Vichy i SVR na razie wygrywa. Używam tego produktu od:
Ilość zużytych opakowań: 1

Serum na zmarszczki

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Na upały mój KWC !

Posiadam nową wersję 50+. Oto jej zalety: nie szczypie w oczy jak inne biodermy, nie zapycha, nie klei się i nie pobiela. Obecnie tylko ten spray mogę używać w temperaturze powyżej 30 stopni, wszystkie inne po prostu spływają z twarzy. Na prawdę nie błyszczy się i wchłania do matu, nie ma potrzeby skrobiowania się. Nie wysusza skóry, a nawet nawilża.
Jest w te wyjątkowo, gorące, wakacyjne dni naprawdę niezastapiony:)

Używam tego produktu od:
Ilość zużytych opakowań: 1 opakowanie

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

niekoniecznie...

Kupiłam skuszona relacją ilości do ceny. :) Jak się okazało- to nie wystarczy.
Bioderma w spray`u jest łagodna, dobrze sprawdza się pod oczami. W ogóle nie szczypie. To jej zalety. Teraz wady. Nałożenie jej w przepisowej ilości 1,8- 2 ml jest moim zdaniem awykonalne...I to mój podstawowy zarzut, bo co mi po filtrze, którego muszeę nakładać maksymalnie ok. 1 ml na skórę, żeby było ok? Przy większej ilości (za większą ilość uważam więcej niż 4 psiknięcia) niemożliwie marze się po twarzy, absolutnie nie chcąc się wchłonąć. Przy tym wszystkim bieli twarz, tej białości nie da się rozsmarować. Po jakimś czasie zasycha, a wtedy te białe kłaczki zostają na twarzy już na amen.:D Osadza się w brwiach.Po nałożeniu skrobii/pudru sypkiego robi się ciasto. Bosssko.To wszystko sprawia, że ja dziękuję za współpracę ( a raczej jej brak). To nie na moje nerwy. Gdyby wszystkie filtry były takie, to nie filtrowałabym się nic a nic. Mowy nie ma.
Uważam, że jest dobrą opcją do ciała. Albo przynajmniej na dekolt/szyję. W ten sposób mam zamiar jej właśnie używać. Na twarz wolę Vichy Ultra Fluide. :)

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Bez rewelacji

Podobnie jak wersję "Fluide", oceniam na podstawie próbki od nieocenionej Noor. :)

Tak się właściwie zastanawiałam, czym miałyby różnić się "Fluide" i "Spray" (czyli "mleczka" - no tak, jest jeszcze oficjalna wersja "Lait", tej na razie nie testowałam)? Stopniem ochrony, OK (choć pewnie niewiele), ale konsystencją i fakturą chyba nie bardzo?

A jednak. Spray jest zdecydowanie bardziej ... błyszczący od fluidu, przy mniejszej (lub żadnej) widoczności "białej warstwy" (tej, na którą narzekałam, że mieni się na niebiesko). Na twarzy nie jest widoczny (poza niemiłosiernym błyskiem, ale pod skrobią nie taki smalec zanika ;) ), choć nie da się go nałożyć za dużo, bo naprawdę zaczyna spływać. Słabo się wchłania
Wobec tego znowu testowałam wokół oczu: nie zapewnia niestety tego efektu rozświetlenia i rozjaśnienia, co fluid, jednak tu wchłania się przyzwoicie, choć też nie nakładam go pewnie w przepisowej ilości. Nie powoduje łzawienia oczu. Nie wysusza, choć muszę coś podeń dokładać, jakieś kremiszcze, bo i nie nawilża specjalnie.
Nie roluje się i nie "kłaczy", co jest główną wadą kremowego blokera Biodermy, ale o nim w "następnym odcinku", czyli w stosownej receznji. :)

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Jeden z lepszych :)

Jest to jeden z lepszych blokerów jakie używałam :) higieniczna pompka jest ogromnym plusem tego kremu.Dla mojej mieszanej cery sprawdza się znakomicie!! 10 min i krem całkowicie się wchłania co jest niewątpliwie jego zaletą.Nieuczula.Godny polecenia :)

Używam tego kosmetyku od 1,5 miesiąca
ilosc : kończę pierwsze

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Bardzo dobry

Na temat jego ochrony nie bede sie wypowiadac, poniewaz wysokosc filtra mowi sama za siebie. Skupie sie raczej na innych wlasciwosciach, a mianowicie:

Plusiki:
- bardzo dobrze sie naklada
- pozostawia bardzo delikatna lekko tlustawa warstewke, praktycznie niezauwazalna, ktora latwo zmatowic pudrem sypkim, dla mnie stanowczo lepszy od Atheliosa Fluid Extremale, ktory pozostawia o wiele tlustszy film
- zmatowiony dlugo pozostaje w stanie niezmiennym tzn moja buzia zaczyna sie swiecic po dobrych paru godzinach, a nakladam na niego jeszcze podklad i dopiero matuje puderkiem, to uwazam za glowny jego plus
- duze opakowanie
- wydajny
- przystepna cena

Minusiki:
- nalozony pozostawia na buzi bialy film
- no i z minusow to by bylo na tyle:)

Jak do tej pory najlepszy bloker do twarzy jaki mialam.

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Tylko do ciała

Skusilam sie na ten produkt, m.in. ze wzgledu na duza pojemnosc opakowania, wysoka ochrone i konsystencje sugerujaca, ze bedzie to lekki preparat. Okazal sie jednak rozczarowaniem, a przynajmniej jako specyfik do stosowania na twarz. Pomimo mojej suchej raczej cery, spray jest dla mnie zdecydowanie za tlusty - po zastosowaniu swiecilam sie jak wysmarowana olejem jadalnym. Na dodatek kiepsko sie wchlania, bardzo dlugo sie maze, tworzac biale, oleiste smugi. W kazdym razie w moim pojeciu nie jest to cos, czego mozna uzyc rano przed wyjsciem do pracy, gdy czlowiek sie spieszy. Natomiast wydaje mi sie byc calkiem niezly jako filtr do reszty ciala, zwlaszcza ze konsystencja temu sprzyja i latwo nim posmarowac wieksze partie ciala. Szkoda ze nie jest wodoodporny, bo bylby idealny na wakacje nad cieplym morzem :).

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

bardzo dobry

używam tego sprayu do ciala i jest bardzo dobry - wchlania sie szybko, latwo aplikuje, jest calkiem tani - jak na taka ochronę. Probowalam go używać do twarzy i tu już sie nie sprawdzil - zbyt wodnisty, splywal mi jakos, migrowal do oczu, swiecilam sie niemilosiernie jakoś...ale do cialka - jak najbardziej - tu mam chyba bardziej chlonną skórę;) No i oczywiście ladnie nawilza, zadnych uczulen i tym podobnych niespodzianek.

3 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Dobry, ale...

To oczywiście nie jest ideał wśród blokerów - takim byłby dla mnie, posiadaczki wrażliwej tłustej cery, delikatny bloker matujący ("Święty Graal" Biochemii Urody ;). No a ten ma niestety jeszcze jedno "ale" ...

A tak dobrze się zapowiadało: stosunkowo lekka konsystencja, fotostabilne filtry, pełne spektrum ochrony UV, duże opakowanie (a trzeba go przecież nałożyć przynajmniej 1,5 - 2 ml) i łatwe dozowanie (po dokonaniu pomiarów wyszło mi, że właściwa ilość, to 8-10 psiknięć). Do tego jest bezbarwny, a ja nie lubię zabarwionych blokerów - zawsze będzie je widać, jeśli nałoży się tyle ile naprawdę się powinno nałożyć. Oczywiście nie ma co liczyć na to, że wchłonie się całkowicie (chyba, że w bardzo suchą skórę) - na mojej zostawia początkowo białawą, później tylko tłustawą warstwę, która dość łatwo da się zmatowić pudrem. Nie zapycha porów. Nieźle nawilża - nakładałam go na Flavo-C i Sensibio D.S. i na dzień nie potrzebowałam już nic więcej.

A gdzie jest to "ale"? Mnie szczypie! I to wcale nie w oczy, a w policzki! I to szczypanie nie mija, niestety, nawet po kilku godzinach ... właściwie nie mija wcale i potrafi się utrzymywać jeszcze po zmyciu preparatu. Nie podrażnia, nie wywołuje rumienia, po prostu szczypie. Być może to zawartość alkoholu, bo przy Photoderm Flush szczypania nie odnotowano, ale Auriderm z niemałą przecież zawartością alkoholu nie szczypie mnie wcale. W każdym razie muszę szukać dalej, a temu daję trzy gwiazdki.

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Bardzo dobry

Muszę przyznać, że bardzo dobry produkt. Przede wszystkim jak na krem z takim filtrem jest naprawdę lekki. Przyznaję: zostawia na twarzy świecący film, nie wchłania się błyskawicznie. Ale powiedzmy sobie od razu: to nie jest krem pod makijaż do cery tłustej czy mieszanej, więc te jego właściwości można spokojnie wybaczyć. W porównaniu do fluidu Antheliosa, którego używałam w zeszłym roku jest zarówno lżejszy jak i mniej świecący, a przede wszystkim bardzo dobrze współpracuje z podkładami. No i zdecydowanie mniej podrażnia oczy. Nakładam (a przynajmniej staram się nakładać) kremy z filtrem także pod oczy i niestety większość z nich szczypie niemiłosiernie. Ten też nie jest całkowicie nieinwazyjny, ale z drugiej strony piecze mniej i ma mniejsze tendencje do wpływania do oczu niż inne blokery. Początkowo, szczególnie gdy było zimno i używałam pod makijaż gęściejszych kremów miałam spory kłopot z tłustością tego kremu: wyłaził spod każdego fluidu i po kilku godzinach w pracy świeciłam się jak patelnia. Odkąd odciskam nadmiar na chusteczce higienicznej przed położeniem makijażu, problem praktycznie zniknął. Poza tym nakładam go możliwie najwcześniej po wstaniu z łóżka, dając mu możliwie najwięcej czasu na wchłonięcie się. Tak użwany spisuje się na piątkę z plusem. Przy tym wszystkim jest niesamowicie wydajny, nie pamiętam kiedy go kupiłam, ale o ile dobrze pamiętam było to jeszcze w zeszłym roku lub na początku obecnego i jeszcze mam go mnóstwo. Do tego dochodzi bardzo rozsądna przy tak wysokiej wydajności i pojemności cena. Jestem bardzo zadowolona z tego produktu i z całą pewnością kupię go jeszcze nie raz (choć przyznaję, kusi mnie najnowszy produkt z tej rodziny z faktorem 100). Bardzo polecam.

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    90
    produktów

    160
    recenzji

    4
    pochwał

    10,00

  2. 2

    3
    produktów

    148
    recenzji

    3
    pochwał

    8,47

  3. 3

    13
    produktów

    141
    recenzji

    0
    pochwał

    8,06

Zobacz cały ranking