Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Cabaret EDP

Cabaret EDP

Średnia ocena użytkowników: 3,6 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 100 ml
Cena 200,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Uwodzenie jest celem Cabaret stworzonego przez Gres Parfums. Ten naprawdę wyjątkowy drzewno-kwiatowy aromat składa się z tętniących życiem kwiatowych akordów takie jak róża, lilia, konwalia, piwonia, nuty serca : kadzidła i niebieskiego irysa, a kończy się zmysłowym drzewem sandałowym, bursztynem i piżmem.
Zapach tajemniczy, leśny, zmysłowy, inny niz wszystkie.

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 34

Średnia ocena użytkowników: 3,6 /5
Trwałość:
Zapach:
Flakon:
Więcej ocen Schowaj

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Niebanalny

Pierwszy raz zetknęłam się z nim w postaci próbki dołączonej do zakupów. Odrzucił mnie natychmiast. Co za smrodziuch, stwierdziłyśmy z mamą. Po kilku miesiącach maznęłam nadgarstek, żeby przypomnieć sobie, co mi się w nim nie podobało. No i nie mogłam się nadziwić, ze to ten sam zapach. Do dziś nie rozumiem jak można tak przejść od wstrętu do zachwytu jednym krokiem. Wydaje mi się jednak, że jest to zapach nie dla każdego, mało tego, pachnie na skórze inaczej w zależności od pory roku. Zapewne dlatego nie mogłam go znieść w upalny letni dzień, a na chłodny listopadowy wieczór okazał się idealny. Do dziś prawie nie używam go latem, chyba że na wyjątkowe wieczory, natomiast w inne pory roku noszę na codzień. Widząć tyle skrajnych opinii pewnie nigdy bym go nie kupiła, ale to perfum specyficzny i nieprzewidywalny - wiele razy byłam pytana o ten zapach, że niesamowity, elegancki, świeży. A po sprawdzeniu na sobie większość osób się rozczarowała. Od lat używam też klasycznych poisonów, szczególnie hypnotic, bezpiecznego jadore i paru świeżuchów escady i chanel, jednak bez żalu oddałabum wszystkie za parę buteleczek Cabaretu - bo niestety jest już nieomal nieosiągalny.
Zapach wręcz hipnotyzujący, ale na skórze, którą wybierze, a wybredny jak widać po poniższych recenzjach, wyjątkowo ;)

Używam tego produktu od: 4 lat
Ilość zużytych opakowań: 5 x 100 ml + próbka

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Magiczny.

Cabaret to zapach nimfy. Widzę ją pląsającą boso po mokrym lesie z rozczochranymi włosami koloru blond wpadającego gdzieniegdzie w zgniłą zieleń. Na głowie ma świeżo upleciony wianek ze słodko pachnących róż, jeszcze pokrytych rosą. Ich połamane w uścisku łodygi puszczają odrobinę aromatycznego soku. Nimfa biegnie, co chwila przeskakuje przeszkody w postaci porozrzucanych przez wiatr gałęzi. Później klęka przy drzewie, opiera się o nie dłońmi, palcami przesuwa po wilgotnej korze zostawiającej odrobinę koloru pod paznokciami. Oddycha szybko, ale zaraz uspokaja się i znów staje się człowiekiem - delikatną, młodą dziewczyną, którą poniosła wyobraźnia. Rozsiada się wygodnie, z plecaka wyjmuje termos z herbatą. Upija łyk i przypomina sobie, że nie dodała do niej swojego ulubionego dodatku - cytryny. Zdejmuje z głowy wianek, który złośliwie zsunął się jej na oczy, odkłada go na bok i sięga po owoc spakowany jeszcze w domu. Przekraja go sprawnie, kwaśny sok skapuje ciurkiem na różany wianek, na mech, na leśne runo...

Tak właśnie pachnie na mnie Cabaret. Jest czarujący, wilgotny, ciut leśny, różany z odrobiną cytrusowej kwaśności i trochę zielony. Słodkawy szypr. W przeciwieństwie do swojego brata - gorzkiego Cabocharda - widzę w nim wrażliwą romantyczkę ubraną w zwiewną sukienkę.
Nie mój, co nie zmienia faktu, że noszę go z przyjemnością. Jest bardzo trwały, delikatnie wyczuwalny przez otoczenie i przede wszystkim inny, wyróżniający się spośród wszystkich popularnych teraz zapachów. Na cieplejsze dni, raczej do noszenia w trybie dziennym.
Polecam choćby przetestować(jeśli tylko będziecie mieć taką możliwość - niestety został wycofany z produkcji).

Używam tego produktu od: miesiąc
Ilość zużytych opakowań: Mniej niż 1

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Tak pachniała moja ciocia 20 lat temu!:)

Szukałam tego zapachu!:) Tak bardzo chciałabym wiedzieć, jaka nuta tu dominuje. Kojarzy mi się wspaniale z najukochańszą ciocią - zadbaną, pełną uczucia kobietą. Od czasu do czasu sama mogę pachnieć Cabaret\'em:) Zapach dla kobiet w przedziale 25-50. Można z niego czerpać przyjemność:)

Używam tego produktu od: 2013
Ilość zużytych opakowań: jedno

Quality Missala Jak dobierać perfumy

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Coś mi w nich nie daje spokoju

Nabyłam rok temu miniaturkę. W przeciwieństwie do niektórych opinii buteleczka bardzo mi się podoba (może duża buteleczka nie wygląda już tak słodko..) i szczególnie upodobał ją sobie mój 4-letni synek, który od czasu do czasu sam sobie aplikuje ten zapach i nigdy nie mam problemu z jego identyfikacją, bo z pozostałymi perfumami bywa różnie.
Krótko mówiąc jest charakterystyczny, nie mogę w nim zidentyfikować róży, ponieważ jakiś inny składnik (taki z dzieciństwa) znacząco dominuje tutaj, do tego stopnia że na niczym innym skupić się nie mogę.
Perfumy podobają mi się ale tylko do wąchania, nie chcę nimi pachnieć i nie czuję się w nich dobrze. Moim zdaniem nie jest to zapach z rodzaju seksownych, kobiecych.
Nie sądzę też żeby miał męczyć otoczenie.
Taką samą miniaturkę sprezentowałam mojej mamie, ona z zapachem czuje się dobrze.
Po ukończeniu mojej miniaturki kupię następną taką malutką, śliczniutką w pięknym pudełeczku bo nie wiem czemu po prostu musi stać na pułeczce i nie mam nic przeciwko temu żeby mój synek nią pachniał.

Używam tego produktu od: roku
Ilość zużytych opakowań: miniaturka 7,5ml

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Mydełko

Otrzymałam próbkę perfum przy zakupie innego zapachu. No cóż... nie zdecydowałabym sie na zakup Cabaretu bo choć ładnie pachną to mi kojarzy się ten zapach z mydełkiem. Takim ładnym ekskluzywnym ale jednak mydłem. Są świeże (jak już wyparuje pierwszy duszący zapach spirytusu) i delikatne ale to nie perfumy jakimi chcę pachnieć.

Używam tego produktu od: próbka
Ilość zużytych opakowań: próbka

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

bez komentarza

Wszystko zmieszane w jedną wielką pulpę. Staroświecki, pachnie jak chmura kurzu. Jak sweter ściągnięty ze strychu razem z molami. Dla mnie la tragedija.

Używam tego produktu od: testy
Ilość zużytych opakowań: próbka

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

zwietrzała intymność

Cabaret to zapach bardzo ulotny, nietrwały i intymny, kojarzy mi się z czystością, to jeden z tych zapachów, które przywodzą na myśl słoneczny, leniwy poranek, tutaj akcja rozgrywa się w niedzielę rano, po mszy, na kościelnym pikniku. Delikatny zapach kadzidła przyjemnie drażni nos, całość jest jednak tak lekka, że po ok 30 minutach nic już nie czuję...

Używam tego produktu od: testy
Ilość zużytych opakowań: testy

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Mój ci on!

Nie przepadam za różą w perfumach.... A jednak Cabaret jest moim zapachem jesieni.
Pachnie jak wnętrze eleganckiego sklepu z papeterią :) i to mnie w nim ujęło. Jest chłodny i przejrzysty, bardzo łatwy do noszenia, całkowicie nieagresywny i nienarzucający się. Używam go gdy chcę się "skulić w sobie", ukryć przed zewnętrznym światem i nie eksponować swojej osoby nadmiernie.
Fakt, nie jest zbyt trwały, właściwie po chwili nie czuję go na sobie, ale może gdyby był trwalszy, to zupełnie inaczej by się go odbierało? A tak musi mi wystarczyć lekki "wiew" od czasu do czasu :).

Używam tego produktu od: roku
Ilość zużytych opakowań: 1 w trakcie

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Ktoś już tak pachniał...

Ktoś podobnie pachniał, ktoś (lub coś) z dzieciństwa, więc mimo, że zapach nie bardzo mi się podoba, to coś mnie w nim kusi. Tancerek w rodzinie nie było, tych perfum z wiadomych względów też nie... hmmmm...
Jednak prócz bliżej nieokreślonych skojarzeń z młodymi latami nie ma w nim wiele ciekawego.
To takie "i chciałabym, i boję się".
Róża z piwonią skąpane w spirytusie, w otwarciu suchuteńkie drewno z terpentynową nutką (bardzo szybko się ulatnia), trochę tytoniu też jest. I bardzo ładny puder, drzewo sandałowe też wyczuwalne.
Jednak wciąż przy skórze czai się kwaśnawa, lekko "potliwa", fizjologiczna nuta.
I tyle.
Jak nieco przechodzona, przyprószona pudrem sukienka kabaretowej tancerki.
Mnie nie zachwyca, do zapachu nie wrócę. Pokuszę się o stwierdzenie, że miało byc intrygująco, a wyszło nijako.

Nosząc go czuję się brudnawa, ale może twórcom o to właśnie chodziło.

A buteleczka - straszne brzydactwo.

Używam tego produktu od: kilka tygodni
Ilość zużytych opakowań: miniaturka

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

intrygujący... bardzo

Od dłuższego czasu jestem w posiadaniu próbki i wciąż zastanawiam się nad zakupem... Mnie zapach kojarzy się z tartakiem w lesie, z tym suchym, nieco żywicznym drapiącym w gardło, ale z akcentem róży. Gdyby był trwalszy, byłby dawno w moim zbiorze. Pozbawiony naiwności, dla kobiet z aurą tajemniczości ale o mocnej osobowości.
To prawdziwy zapach Moulin Rouge... Lizy Minelli na scenie, w kusym stroju i czarnych kabaretkach, z wyrazistym makijażem oka i czerwonymi ustami, kobiety nietuzinkowej, utalentowanej, kontrowersyjnej...

Wydaje mi się pasować do mnie - nie mam problemu na jaką okazję - po prostu jest dla mnie - gdyby tylko nie ta ulotność...

Choć pewnie go kupię, bo kocham róże w Agencie, So pretty, podoba mi się Kingdom (podobna do tej).
Dla mnie to taki mój Black Cashmere (który akurat mnie nie uwiódł, ale wiele jego recenzji oddaje to co czuję otulana Cabaretem)

Kupiłam... bo takich zapachów nie ma w naszych perfumeriach, bo tak nie pachną "milijony", bo żaden ostatnio zapach nie wzbudził tylu emocji (no może Agent, z którym bardzo wiele łączy Cabaret - TEN klimat...), bo przyszedł wreszcie jego czas...


Używam tego produktu od: próbka, chyba od roku
Ilość zużytych opakowań:

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

słaba wersja Elle

Dla mnie Cabaret to rozwodniona wersja YSL Elle:( I nic więdcej nie mogę o nim napisać - nie czuję żadnego zamszu, żadnego lasu, kadzidła... kadzidła wolałabym nie czuć, ale sam zapach mógłby być nieco inny niż Elle.
To, ze oba zapachy maja w składzie piwonię oraz to, że należą do kategorii kwiatowo-drzewnej nie oznacza, że muszą pachnieć tak samo.
Z czasem przeobrażają się w coś delikatnego, wodno-ulotnego, coś jakby wspomnienie po Elle, ale dla mnie ciągle to to samo.
Trwałość słaba.

Używam tego produktu od: -
Ilość zużytych opakowań: próbka

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Nawet niezły szypr

Jak na szypr - nawet niezły. Może dlatego, że jest ugrzeczniony, bardziej jak Narciso niż jak chemiczny i zabójczo intensywny A. Provocatour.
Zapach skóry i zamszu, na próżno szukać w nim odwołań do natury, elegancki i raczej dla dojrzalszych kobiet, na pewno wyróżnia się z tłumu, wśród całej plejady słodkich owocowych i waniliowych zapachów.
Przywodzi na myśl...lata 20te XX wieku,mocno wymalowane oraz skąpo ubrane aktorki kabaretowe...W nim też czułabym się trochę jak w przebraniu.

Używam tego produktu od: dawna
Ilość zużytych opakowań: 2, 3 próbki

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    10
    produktów

    372
    recenzji

    2
    pochwał

    10,00

  2. 2

    2
    produktów

    331
    recenzji

    1
    pochwał

    8,85

  3. 3

    13
    produktów

    116
    recenzji

    0
    pochwał

    3,15

Zobacz cały ranking